Jump to content
Dogomania

Ania W

Members
  • Posts

    3267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania W

  1. Czy nikt nie zauważył , że rozpoczęliśmy 500 stronę i mamy ponad 5000 wpisów. Brawo MYCHA!!! Wygrałaś :tree1: (nic innego nie znalazłam :roll:) i spacer po terenie Fundacji Emir z dowolnie wybranym psem! Beza byłaby zachwycona :cool3:
  2. Mośka, wszyscy wiemy ile cię kosztowała ta deklaracja ;-) Czekam aż mi się załadują baterie w aparacie ( bardzo szybko mi siadły chociaż specjalnie ładowałam wieczorem - bardzo tajemnicza sprawa!) i wrzucę wam zdjęcia z Fundacji. Niestety aparat chyba odmawia mi nieco posłuszeństwa. Trochę jestem zmartwiona bo całkiem młody jest....Ale cóż,chyba czas zacząć zbierać na lustrzankę ;-)
  3. [quote name='emir']Jeśli nic nie uda się załatwić i sunia miałaby stracić życie w Wolomnie - proszę przywieźcie ją do nas( będzie potrzebna sterylka przed adopcją) a potem Was uduszę Wszystkich co do jednego!! EMIR:diabloti: :angryy: Ciekawe dlaczego się nie zdziwiłam ...:megagrin: Przekazuję pozdrowienia od emirowych węgrowiaków i nie tylko :loveu:
  4. Ale mają państwo ładnego pieska ! ;-) Czarok ślicznie wygląda, kawał z niej bernardyna :-)
  5. Nie ważne co będzie dalej , ta sunia zawdzięcza ci baaardzo wiele! JEżeli możesz zrób takie zdjęcia , żeby sunia stała obok człowiek (to pokaże jak jest duża i jej całą sylwetkę) i jakieś zbliżenie mordki. W jakim mniej więcej jest wieku? Ma stałe zęby? Rozumiem , że koty goni dla zasady(bo uciekają a ona pewnie chce się bawić - Okruszki robiły to nagminnie, dopóki Bolek się nie odwrócił do nich) a nie w celu popełnienia morderstwa ;-)
  6. CUDOWNIE!!! :multi::multi::multi: Ale się cieszę! Bo ja cały czas w nerwach byłam i zastanawiałam się co można by jeszcze wykombinować, żeby sunia nie trafiła w jakieś dziwne miejsce i żeby nie zaginęła o niej wieść...Najlepsza opcja z możliwych :loveu: Gratuluję jedynie słusznej decyzji( w końcu wybrałam Was sobie:razz:) i niech się mała duża rośnie!
  7. A teraz do sedna! Jak zwykle gęba sama mi się śmiała :-) [B]P[/B][B]ani Aniu,[/B] [B]miło mi donieść, że z wielkim trudem udało nam się uchronić naszą Monię przed upadkiem moralnym[/B] [B]i utratą cnoty.[/B] [B]Oj ... b a r d z o ciężko było ... !!!!!!!![/B] [B]Pierwsze dni cieczki były dość spokojne.[/B] [B]Monia dla wybiegania się wożona była do lasu samochodem więc za bramą nie było jej zapachów.[/B] [B]Pieski nawet jak się pojawiały to bez trudu udawało się je przegonić magicznymi tutaj słowami „do budy”. Wszystko wyglądało dość dobrze. [/B] [B] [/B] [B]N i e s t e t y. [/B] [B]Nasza Panna okazała się wyjątkowo „temperamentna”.[/B] [B]Wcześnie, bo już pod koniec pierwszego tygodnia większość czasu zaczęła poświęcać na kombinowanie jak bryknąć z ogródka. Ani przetrzymywanie w domu ani wyprowadzanie na smyczy nie wchodziło w grę więc trzeba było „uszczelnić” płot i „pozatykać” przejścia do sąsiadów.[/B] [B]To nie było trudne - wystarczyło kilka desek. [/B] [B]Spokój był przez jeden dzień.[/B] [B]Zaraz rano następnego dnia (a był to piątek) nasza Monia do sąsiada znalazła nową drogę i poszła ... [/B] [B]jak burza przez potoczek !!! - a ja z a n i ą !!! [/B] [B]Potem pod furtką do drugiego sąsiada ... zupełnie jakby znała drogę !!! - a ja za nią !!! [/B] [B]Z paniką w głowie i obłędem w oczach, kompletnie bezmyślnie, w piżamie, w rannych pantoflach, [/B] [B]przez wodę po kamieniach, później przez łopiany i pokrzywy w górę po kamienistej skarpie w której [/B] [B]od lat mieszkają autentyczne żmije. [/B] [B]Moni oczywiście nie złapałam. [/B] [B]Wiedziałam, że wpadła na działkę bez wyjścia więc wróciłam od strony ulicy do domu po smycz. [/B] [B]Po drodze, wszystkie okoliczne psy (na szczęście dość płochliwe) straszyłam profilaktycznie - wrzaskiem, a mieszkańców niechcący – swoim wyglądem.[/B] [B]Monię zastałam w naszym ogródku. Wróciła tą samą drogą którą uciekła. Wszystko trwało ok. 15 minut.[/B] [B]Usłyszała, że jest dziwką i została zamknięta w domu, a my pojechałyśmy do składu budowlanego po materiał na zasieki.[/B] [B]Pół piątku trwało montowanie profilaktycznej przegrody zamykającej Moni drogę przez potok w świat.[/B] [B]Po południu Monia wypuszczona wreszcie z domu przeżyła ogromne rozczarowanie, a my szczęśliwe [/B] [B]i wreszcie spokojne, w ogródku delektowałyśmy się kawą podziwiając nowe ogrodzenie. [/B] [B]Opadły emocje.[/B] [B]Nastał błogi spokój. [/B] [B]Do rana.[/B] [B]Rano okazało się, że w nowej siatce ogrodzeniowej jest dziurka, a w ogródku czeka na Monię [/B] [B]Azorek , najstarszy i najbardziej pokraczny pies z całej wsi.[/B] [B]Co było skuteczne na Monię nie zatrzymało amorów Azorka, bo Azorek to pies co prawda nie [/B] [B]z sąsiedztwa ale od dawna zaprzyjaźniony z nami i okrężną drogę przez potoczek zna doskonale. [/B] [B]Dziurkę w siatce i przegryziony kabel do którego była przypięta łatałam w sobotę przez 2 godziny, [/B] [B]a rano w niedzielę Azorek czekał na Monię przy schodach na taras.[/B] [B]W niedzielę wzmocniłam siatę w „ulubionym” przez Azorka segmencie drugą warstwą i stalową linką.[/B] [B]Pracowałam prawie 3 godziny w upiornym upale, a w poniedziałek rano Azorek czekał na Monię pod stołem na tarasie.[/B] [B]Oooo ...[/B] [B]Tego już było za dużo.[/B] [B]Azorek zaczął stanowić poważne zagrożenie. Wzięła mnie złość.[/B] [B]Nie tyle na Azorka co na jego właścicieli, którzy moje skargi kwitowali „a wlejciez mu to pódzie”.[/B] [B]Siatkę wzmocniłam deskami i co tam jeszcze było w domu, a na Azorka zaczaiłam się późnym wieczorem [/B] [B]w ogródku z kijem.[/B] [B]Do pierwszej w nocy nie przyszedł. Uznałam swoje zwycięstwo i poszłam spać.[/B] [B]Rano pierwszą rzeczą jaką zobaczyłam była dziura w siatce, w miejscu tak niedostępnym, że nie miało prawa jej tam być.[/B] [B]Wściekłam się okropnie. [/B] [B]Tyle pracy, w okropnym upale i wszystko na marne ???[/B] [B]Złapałam kij i zaczęłam szukać Azorka. [/B] [B]Siedział pod samochodem mojej mamy, bo w nocy była burza.[/B] [B]Na widok kija zrobił zdziwioną minę, a mnie na widok tej miny kij wypadł z rąk. [/B] [B]„Skórę Azorka” wyciągałam spod samochodu dobre pół godziny. [/B] [B]14 lat przyjaźni zrobiło swoje - nie pogryzł mnie. Wyniosłam go za bramę. [/B] [B]Chyba czuł moją wściekłość bo uciekał jak nigdy w życiu do domu (na tych swoich krótkich, krzywych nóżkach) pod górę po rozgrzanym asfalcie. Taki znikający punkt.[/B] [B]Tej dziurki już nie łatałm tylko lekko zastawiałam kawałkiem deski. [/B] [B]Monia nie umiała z niej skorzystać, a Azor wchodził nią każdej nocy.[/B] [B]Codziennie rano przed wypuszczeniem Moni z domu wyrzucało się z ogródka Azora i później cały dzień był już spokój. [/B] [B]Inne wiejskie psy tej drogi nie znalazły. Pod koniec trzeciego tygodnia Azor też przestał przychodzić.[/B] [B]Może dlatego, że zjechali się na wakacje rasowi sąsiedzi, którzy sami bardzo nieruchawi[/B] [B]pomogli nam w odstraszaniu Moninych adoratorów.[/B] [B]Monia natomiast jeszcze kilka dni wdzięczyła się przez płot do sąsiada Tajfuna (widać na zdjęciu) [/B] [B]i do wszystkich innych psów przechodzących ulicą - nie zważając na ich pochodzenie.[/B] [B]Później sunia została wykąpana, kocyki poprane i Monia nam odżyła - to znaczy zajęła się znowu unicestwianiem ogródka. [/B] [B]********************************************************************************[/B] [B]Monia to pies zupełnie nietypowy.[/B] [B]Gdy zostaje w domu sama jest idealnie grzeczna - nie psoci i nic nie niszczy.[/B] [B]Ale gdy nie jest sama to wymaga ciągłego zainteresowania z naszej strony.[/B] [B]Zostawiona sama sobie nawet na chwilkę - psoci przeokropnie.[/B] [B]Z większych przedmiotów: „zjadła” już słomiankę z podłogi ([FONT=Symbol]f[/FONT] 130 cm) i aktualnie kończy „prucie” zastępującego ją dywanika.[/B] [B]Robi to bardzo delikatnie i tak cichutko, że stojąc do niej tyłem (np. przy kuchni) można niczego nie zauważyć.[/B] [B]*********************************************************************************[/B] [B]I jeszcze jedna ciekawostka.[/B] [B]Tchórzostwo Moni zmieniło swoje oblicze. [/B] [B]Już nie ucieka na widok obcych wchodzących do ogródka tylko za wszelką cenę stara się ich ugryźć.[/B] [B]To też jest nieco kłopotliwe, ale dla nas bardzo pocieszające bo z tym łatwiej będzie walczyć.[/B] [B]Z doświadczenia z Kubusiem wiemy, że łagodnością i spokojem można zdziałać cuda.[/B]
  8. Najpierw kilka zdjęć ilustrujących historię która tuż po nich ;-) Ale przede wszystkim śpieszę poinformować, że Monia jest już po pierwszej cieczce ! Tytuły zdjęć oryginalne, nadesłane przez p. Ewę :-) Świństwo zrobione Moni [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/7568/1wistwozrobionemonihn1.jpg[/IMG] W poszukiwaniu wyjścia [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/3774/2wposzykiwaniuwyjciakb5.jpg[/IMG] Pod okiem ochroniarza [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/2446/4podokiemochroniarzaxs2.jpg[/IMG] Gdy ochroniarz śpi... [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/9940/3gdyochroniarzpiqc4.jpg[/IMG] A może tak oknem... [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/8461/5amoeprzezoknojd2.jpg[/IMG] Azorek przed atakami na siatkę [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/4098/7azorekprzedatakaminasivd9.jpg[/IMG] Nos w nos z Azrokiem [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/8640/6noswnoszazorkiemux8.jpg[/IMG] Zaloty do Tajfuna [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/6203/10zalotydotajfunajb2.jpg[/IMG]
  9. No to jeżeli Rysiek ma być w tej 6 to ciężka sprawa....bo ja nie wiem czy ona a się przenieść gdziekolwiek. ;-) Kto był w Fundacji ten wie, że on świetnie się tam czuje. No gdzie indziej miałby wokół siebie tyle fajnych kobitek ?
  10. Edyta - odpisałam No , no ! Malagos brzmi bardzo zachęcająco ale ja też poza domem będę...:-/ A tak w ogóle czy to jakaś impreza planowana od dawna ? Bo ja trochę z obiegu wypadłam ...
  11. Melduję sie na polskiej ziemi!!! Pilot krążył nad tą W-wą i krążył aż mi się niedobrze zrobiło...Chyba nie wiedział gdzie skręcić :-) Na dodatek boli mnie głowa ale wzięłam tabletkę i ... zalogowałam sie na dogo ;-) Na razie wiec tylko krótki meldunek. Olga pewnie wkrótce też dołączy :-) Jak najbardziej jestem za spotkaniem ale jeszcze nie wiem co mnie czeka w ten weekend .
  12. Ja też tak uważam :-) tzn. że Jeżyna była ładnie wystawiana. I słyszałam, że gdyby zw. mł. był ładnie pokazywany to miałby szansę na zwyciestwo bo wystawa międzynarodowa zobowiązuje ;-) Jednym słowem ładny pies, ładnie pokazywany to jest to ! :-) A zdjęcie Barda też może być ;-) Ja miałam z nim dobrze na wystawach bo on bardzo dobrze reaguje na "stój, zostań" i wtedy można odejść od niego, zerknąć z odległości i ewentualnie coś skorygować ;-) p.s. Zapomniałam napisać, że na pierwszym zdjęciu z serii "luźnych" jest Modra Galicyjska Sfora
  13. Na zawsze??? To który to już zwierzak? Na pewno nie zmieścisz jeszcze jakiegoś psa ? ;-) Ja nie wiem jak u kotów ale u psów przepuklina (pępkowa) zazwyczaj ładnie sama się wchłania.
  14. Cudna! I jaka malutka! Uwielbiam buraski i...różowe noski ;-)
  15. No tak to już jest, że jak się zacznie z tymi zwierzakami to potem same przyłażą... Uśmiechaj się ładnie do paros i evity ;-) Wiem, że jest też kocie forum "miau"...Może warto znaleźć kogoś kto i tam kicię ogłosi? Berek jest bardziej "bardowaty" ;-) Będzie spory (pewnie powyżej kolana), trochę w typie onka. Myślę że uszy mu zupełnie staną .
  16. Zmysł ja pisałam że Trusia i Kawka jeszcze raczej nie nadają się do adopcji...To znaczy na pewno dwa tygodnie temu były zbyt wylęknione, żeby już myśleć o nowej rodzinie. Na pewno są jeszcze szczeniaki i to bardzo ładne :-) Ja kojarzę takie: Berek [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/6923/berekuv8.jpg[/IMG] Birma [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/1431/birma2kg0.jpg[/IMG] Wolt [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/8730/wolt3hr5.jpg[/IMG] Poza tym jest jeszcze chyba dwójka rodzeństwa Berka (onkowate) i nowe szczeniaki z Brańska (nie mam zdjęć) . No i oczywiście Skrzaty :-) Prześlę ci jeszcze kartotekę VI z węgrowiakami. Prawdę mówiąc trudno mi coś podpowiedzieć bo nie wiem jakiego psa ta rodzina szuka i czego oczekuje, jakie warunki może zapewnić itp... A o pizzy to się jeszcze pomyśli ;-)
  17. Muszę się zgodzić z przedmówczyniami , że ogar naładniej wygląda zatrzymany w kłusie. Nie jestem zwolenniczą jakiegoś szczególnego ustawiania ogarów w statyce. Jakoś wydaje mi się, że ani zbytnie wyciaganie szyi ani rozciąganie łapek nie wygląda dobrze ;-). Pewna korekta owszem ale nie jakieś szczególne ustawianie. To oczywiście nie znaczy , że nie doceniam jak pies jest ładnie wystawiany (dla mnie to nie to samo co ustawiany;-)). A ładnie wystawiony ogar jest skoncentrowany na osobie wystawiającej, skupiony i spokojny na ringu. To oczywiście kwestia współpracy z psem, obycia z wystawami i na pewno pewnej ilości ćwiczeń... Kilka (prawie) losowo wybranych ogarków w statyce :-) Hardy z Mazowieckich Łąk [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/8003/hardy1gv4.jpg[/IMG] Harmonia z Południowej Kniei [IMG]http://img161.imageshack.us/img161/4622/harmoniavj3.jpg[/IMG] Hultaj z Południowej Kniei [IMG]http://img161.imageshack.us/img161/2748/hultajvr2.jpg[/IMG] Sówka Goniwiatr [IMG]http://img459.imageshack.us/img459/9462/swkamt4.jpg[/IMG] DLa porównania psy zupełnie nieustawiane i niekorygowane - po prostu zatrzymane w ruchu. [IMG]http://img459.imageshack.us/img459/2918/modravr0.jpg[/IMG] Świtun Goniwiatr [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/4104/347witunjl1.jpg[/IMG] I przypadkowo ;-) mój Bardzik [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1374/bardgg2.jpg[/IMG] to tak kilka zdjęć poglądowych :-) Najlepiej jednak chyba ogłądać wystawców na żywo i zdjęcia całych stawek - można się porównać z konkurencją ;-)
  18. TRzy psiaki z kartotoeki mają już allegro (info strona wcześniej) ale bardzo was proszę wymyślcie mi jakieś sensowne tytułu aukcji dla innych... Może najpierw Elza, Ludka i Trufla ? Chociaż jakieś pomysły podrzućcie - ja mam zaćmienie totalne! Moim zdaniem ważne, żeby tytuł coś mówił o psie a jednocześnie przyciągał uwagę... No i ja zupełnie nie mam pomysłu na takowe...
  19. Mycha wstaw zdjęcie tego cuda co tak zauroczyło panią , że jej ręce opadły;-) Żebyśmy wiedziały jak charakteryzować pozostałe psy ;-)
  20. Kto chce wieści od Pepsi ???? Dobra i tak napiszę :-) Pepsi najpierw była strasznym tchórzem i bała się wychodzić na dwór. Ja jej się nie dziwię bo Bemowo to straszne blokowisko i tyle ludzi, psów i samochodów;-). Teraz jest już dużo lepiej choć nadal trzeba jeszcze nad tym popracować. W każdym razie już od dwóch dni nie nasiusiała na dywan :-) W domu została opisana jako "straszny uparciuch" , nie wiem jak mam to ruzmieć ale umówiłam się na spacer po 10 sierpnia więc na pewno sie dowiem! No i ważna informacja - Pepsi została Felcią ;-)
  21. Trusia i Kawka jeszcze chyba nie nadają się do adopcji. Mimo , że jest lepiej niż jak je widziałam po raz pierwszy to nadal dwa kłębki nerwów - nawet nie próbowałyśmy ich kąpać w obawie o serca... Dumka i Coca sa pewnie do ogłaszania, ale ja niestety nie mam ich dobrych zdjęć. Jest też kilka innych suczek z Węgrowa, ale ja nie znam wszystkich imion a na dodatek zdjęcia mam kiepściutkie... Evita wieczorkiem prześle kartotekę - dzięki! :-)
  22. Tia...bardzo solidna , tylko zapominalska ;-) Kurcze ale bym się cieszyła jakby Boni poszła do domku... Ja niestety do Emira wybiorę się dopiero w połowie sierpnia :-/ Dzisiaj rano oglądałam program w tv o psach (tzn. w "kawie czy herbacie" było o psach w wakacje). Była pani ze schroniska ale za nic nie mogłam sobie przypomnieć z którego (twarz znajoma), która mówiła, że ostatnio spada liczba porzucanych psów w wakacje. Ona obserwuje, że najwięcej porzuceń maja przed Wielkanocą(wiosenne porządki?) i w listopadzie...Natomiast wzrasta liczba wakacyjnych adopcji co daje nadzieję , że są to przemyślane adopcje bo ludzie bardzo często decyduja się poświęcić swój urlop na aklimatyzację psa w nowym domu. Mała rzecz a cieszy! ;-) Tym bardziej że tych adopcji troszkę ostatnio było :-) Mnie się bardzo podbają Wolt i Birma - lubię takie umaszczenie (trikolor) i nie wiem dlaczego jeszcze nie sa w domach ???
  23. Co prawda to prawda - Rożkowe dzieci godnie przejmują stery od taty :-) Domyślam się, że "Rożki" dumne bardzo bo nic tak nie cieszy jak widok dzieciaków na ringu :-) Mnie też cieszy liczba ogarów , które się pokazały - 19 to już coś. Do Krakowa jeszcze troszkę barkuj - popracujemy nad tym. Bo do gończych to nam daleko (43 zgłoszone!) ale może powolutku, powolutku...;-) A czy ktoś ma więcej informacji o gończych i ich osiągnięciach?
  24. Mnie tez odradzano łączenie zabiegu usuwania kamienia z inym zabiegiem chirurgicznym. Poza wzgledami, o ktorych wspomniał Poker (kwestia bakterii i możliwości zainfekowania organizmu) jest jeszcze jeden, o którym powiedział wet - psom bardziej szkodzi długa narkoza niż częsta narkoza. innymi słowy : lepiej psa usypiać dwa razy a krócej niż raz a na dłuższy czas. A o ile się nie mylę tutaj w grę wchodzi jeszcze operacja przepukliny... Chociaż załatwienie wszystkich spraw przy jednej narkozie byłoby najwygodniejsze , ja bym sprawę jeszcze przemyślała i skonsultowała...
×
×
  • Create New...