Jump to content
Dogomania

Ania W

Members
  • Posts

    3267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania W

  1. Do lecznicy na ul. Lencewicza w Warszawie przyprowadzono znalezionego jamnika. Piesek jest typowym jamnikiem (nie mixem), rudy, młody, bardzo kontaktowy. Wybrał sobie jedną wetkę i ukochał szalenie ale niestety nie może ona go wziąć - jest u niej na dt. Problemem psa jest to , że nie lubi sam zostawać - szczeka. Ponieważ sąsiedzi się skarżyli podczas pracy swojej tymczasowej opiekunki dni spędza w lecznicy Wskazany byłby dom, który poświęci mu sporo czasu i będzie miał cierpliwość w uczeniu go zostawania (moim zdaniem sprawa nie jest beznadziejna bo podczas mojego dość długiego oczekiwania ostatnio w poczekalni, kilka razy ładnie się sam wyciszył na dłuższą chwilę). Kontakt do lecznicy [CENTER][B][FONT=Verdana][SIZE=1]"Klinika MARCEL 2" - Warszawa - Bemowo [/SIZE][/FONT][/B][FONT=Verdana][SIZE=1] ul. Lencewicza 2a tel./fax 0-22 638-26-11 [/SIZE][/FONT][/CENTER]
  2. Suka jest też na forum beagli i ma zrobione dodatkowe ogłoszenia .
  3. Tak, na pewno wymaga jeszcze sporo pracy. Na razie jest ze szczeniakami w oddzielnym pokoju ale jak będzie można zostanie przeniesiona do takiego pomieszczenia z którego będzie mogła sobie swobodnie wychodzić na wybieg. Do mnie nie podeszła ale jak jej rzucałam smaczki to i owszem chętnie zjadła ;) Oczywiście zostanie w tym miejscu gdzie jest obecnie. :)
  4. To nie do końca tak...tzn możemy przeznaczyć na nią tyle ile wpłynie z aukcji bo tymi pieniędzmi jako fundacja dysponujemy, a więcej zwyczajnie na ten cel nie mamy. Nie jesteśmy w stanie opłacać hoteliku albo tymczasu powyżej kwoty uzyskanej z aukcji bo mamy w hoteliku już sukę ze szczeniakami i na nią musimy mieć zabezpieczone środki przede wszystkim. Poza tym myślę, że niemałą część wpływów pochłonęłaby opieka wet : szczepienie+odrobaczenie+ leczenie oczu i sterylizacja. Do tego karma ...Ale tyle pewnie udałoby się dźwignąć. Natomiast nie jestem w stanie zagwarantować, że będą jeszcze fundusze na pokrycie dniówki np. w wysokości 30 czy 40 zł. Na razie kontaktowałam się z hotelikami, które prowadzone są przez osoby związane z gończymi i wiem, że gdyby miały miejsce to mogłyby przetrzymać sukę za karmę i zwrot kosztów lub za symboliczną opłatę. ALE! Jeżeli masz propozycję jakiś hotelików np. w pobliżu, które są godne zaufania i mogą zaproponować dobrą cenę to mogę wrzucić na forum gończych i może ktoś się zadeklaruje.
  5. jestem po odwiedzinach u dzieciaków : Karmel i Drops to straszne kluchy :) Inka niestety na razie nie nadaje się do adopcji...Nie podchodzi do człowieka, w ogóle nie szuka kontaktu, chociaż nie można powiedzieć, że reaguje panicznie na jego widok.
  6. Mnie te oczy nie martwią bo to nie wygląda groźnie ...przynajmniej na zdjęciach. Martwi mnie to że nie ma na razie żadnych perspektyw na hotelik (te z którymi się kontaktowałam zapchane po brzegi) ani na tymczas. Na forum gończych i ogarów będzie organizowana aukcja na naszą fundację i całość środków możemy przekazać na utrzymanie i leczenie suki ale jeżeli nie uda się jej umieścić gdzieś w domu tymczasowym to niestety nic więcej nie możemy zrobić....
  7. Informacja o suce została też wrzucona na forum ogarów i łowieckie
  8. Wrzuciłam ją na forum gończych : [url]http://forum.goncze.eu/viewtopic.php?p=108433#108433[/url]
  9. Jeden synek mamusiowy...a drugi chyba tatusiowy bo podejrzenie o ojcostwo padło na Rysia-Brysia ;) Rudy to Karmel, trikolor- Drops Otworzyły już oczy. Inka do ludzi jeszcze z dystansem ale na parapecie siedzi i szczeka na to co za oknem ;)
  10. Piesek 2 [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/9880/inkowy2.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/6167/inkowy2a.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/1139/inkowy2b.jpg[/IMG]
  11. Piesek 1 [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/4860/inkowy1.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5929/inkowy1a.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/6475/inkowy1b.jpg[/IMG] [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/6861/inkowy1c.jpg[/IMG]
  12. To krótka relacja :) Piesek - został jednak Rysiem - Brysiem ;) Dogadał się z niewidomym staruszkiem, w nocy pilnuje kur przed lisami (kury na początku się go bały bo chyba przypominam im lisa ;) ), w dzień wyleguje się na fotelu w ganku :). Grzeczny, łagodny wobec dzieci....no i chyba polubili się z rodziną u której zamieszkał. Młodsza sunia ma się dobrze, dochodzi do normy. Inka - zaczyna wypoczywać od szczeniąt i coraz częściej posiaduje na kanapie a nie z małymi. Je chętnie choć nie łapczywie. Maluchy wielkie! Jak widzi się je koło matki to ma się wrażenie, że ani jeden wiecej by się nie zmieścił ;) [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/2879/inka.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/7493/inka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/1946/inka3.jpg[/IMG]
  13. Jutro podjadę do Inki. Czy nabiera zaufania? Trudno powiedzieć...Ona daje się dotykać, dotykać szczeniąt (przynajmniej znajomym), daje się wynosić na dwór ale ....na dworze stupor - stoi w miejscu gdzie się ją postawi. W związku z tym załatwia się w pomieszczeniu. Trochę się bałyśmy czy tężyczki nie będzie po porodzie, bo suka mała a szczeniaki spore ale zakupione zostały witaminki, jutro dowiozę jeszcze trochę nabiału.
  14. `Druga suka urodziła przedwczoraj - 4 (3pieski + suka). Wszystkie zostały uśpione.
  15. [quote name='Atomowka']Masz rację decyzja zapadła i już się nic nie zmieni dlatego nie będę komentowała tego w żaden sposób. Zapytałam z czystej ciekawości uzyskałam odpowiedź i o to chodzi a czy mnie ona przekonała to już moja sprawa. Dosyć już jest wątków na dogo gdzie są tylko kłótnie i krzyki. [/QUOTE] Dziękuję bardzo, bo chciałam uniknąć sytuacji gdzie dyskusje nad zasadnością decyzji przysłonią cel tego wątku a dla mnie najtrudniejsze będzie znalezienie dobrego domu dla Inki. Jest pod opieką osób zajmujących się szkoleniem psów i znających się na postępowaniu z tzw. "psami trudnymi" ale nie wiem jak szybko pojawią się postępy dające nadzieję, że odnajdzie się w nowym domu. [quote name='Atomowka']Ania czy mogę wiedzieć jak nazywa się ta organizacja? Jak będziesz miała zdjęcia maluchów to wrzuć na wątek. Jak przyjdzie pora to pomogę w ogłoszeniach .[/QUOTE] Super! Dziękuję! :) Oczywiście wrzucę zdjęcia. W podpisie mam link do naszej strony - zapraszam. Do współpracy też zapraszam bo jak zwykle brakuje rąk do pracy ;) Przy okazji - domu szuka też 5 szczeniaków z tych które są u nas na stronie a też znajdują się pod opieką hotelu. Tym razem suka oszczeniła się w polu a do szczeniąt doprowadziło dopiero jak miały ok 2 tygodni....Wprawdzie człowieka przyciągnęła niemalże za nogawkę ale tym razem było za późno na jakąkolwiek reakcję. Pani, która poprosiła hotelik o pomoc, niestety nie sprostała wyzwaniu jakim jest poszukiwanie nowych domów. Był moment, w którym twierdziła, że wszystkie mają domy, ale wczoraj okazało się, że tak naprawdę tylko jeden ma dom. Suka ma podobno dom - jest przesympatyczna ;) .
  16. Tak należę...nawet taką jedną sama stworzyłam. I jeżdżę po szkołach i przedszkolach, festynach i opowiadam dzieciom co to znaczy odpowiedzialna opieka nad zwierzętami i w jaki sposób należy ograniczać bezdomność. I z dzieciakami z ośrodka szkolno - wychowawczego jeżdżę do schroniska i pokazuję jak żyją psy bezdomne. Byłam w niejednym schronisku...także w takich, które spokojnie można nazwać pseudoschroniskami. Tymczasowałam też kilka psów schroniskowych (myślę, że w 15 się zamknę), głównie były to szczeniaki. Tłumaczyłam ludziom konieczność sterylizacji i kastracji. Kontrolowałam czy jako dorosłe zostały wykastrowane/wysterylizowane. Wyłapywałam i woziłam suki/kotki na sterylki aborcyjne. Od ponad dwóch lat wożę się po Polsce i zeznaję jako świadek w sprawie jednego ze zlikwidowanych pseudoschronisk. Do ZK też należę i boli mnie, że są psy, które w sumie niczym nie różnią się od tych rasowych a maja po prostu strasznego pecha. Wiem jak wygląda dobra hodowla - ile serca i pieniędzy kosztuje dobre odchowanie miotu . Jednocześnie mam świadomość jak wiele suk szczeni się w schroniskach i na polach, i w jakich warunkach. Najchętniej uniknęłabym w ogóle takiej sytuacji i gdyby możliwe było cofnięcie czasu to wysterylizowałabym obie suki przed fakctem- ale się nie da. Cieszę się, że znalazł się ktoś wrażliwy kto je oswoił i poświęcił na to 3 miesiące, dzień w dzień. Że udało nam się umieścić gdzieś całą trójkę, mimo bardzo ograniczonych funduszy. Wiedziałam, że na odłapanie starszej będzie tylko jedna szansa - jeżeli ją spalimy to nie podjedzie, nie zaufa, oszczeni się w polu i tyle. Dla mnie jest pewne, że te suki więcej rodzić nie będą...w przeciwieństwie do bardzo wielu nadal żyjących na takich polach w norach. W przypadku starszej suki zapadła na początku decyzja, że zostanie jeden szczeniak. Ona generalnie była od początku w wielkim stresie i dla jej zdrowia psychicznego (bo to też mamy na uwadze) po konsultacjach zdecydowałyśmy, że skoro musi już urodzić (bo na sterylkę zapóźno) to odchowa jedno. Gdyby była dziesiątka - zostałby jeden. Ale jest dwójka i zostaje dwójka. W przypadku młodszej suki na dzień dzisiejszy jest jest decyzja, że uśpiony zostanie cały miot bo ona jest bardzo zorientowana na człowieka, poradzi sobie. Ja mam czyste sumienie ale rozumiem, że kogoś ta argumentacja nie przekonuje. Jeżeli natomiast chciałby na tym wątku pisać o zasadności uśpienia TYCH konkretnych szczeniąt to bardzo proszę o wstrzymanie się, bo niczego to nie zmieni.
  17. Starsza - Inka - urodziła w nocy. Są dwa pieski i dwa zostaną. Gdyby ktoś zechciał nam pomóc w ogłaszaniu całej trójki jak przyjedzie odpowiedni czas będziemy bardzo wdzięczne. Inka ma jeszcze duże opory, żeby zaufać człowiekowi. Znajomych ludzi wita dość specyficznie - uśmiecha...pełną gębą ;) Dosłownie - suszy zęby. I to nie jest agresja. Znajomym dała się pogłaskać, dotknąć w czasie porodu czy są jeszcze jakieś szczeniaki. Je z ręki.Postaram się do niej podjechać w przyszłym tygodniu. Młodsza - MIMI- jest super zadowolona z życia, wyleguje się na kanapach i non stop się cieszy...chyba z tego, że taka szczęściara ;) Tu czekamy na rozwiązanie.
  18. Młodsza sunia ma właściwie dom tymczasowy u tej pani, która dokarmiała ją na polu - teraz przydałby się stały ;) W sumie to muszę się dowiedzieć jak została ochrzczona. Piesek to Bobek :) Jutro ma wizytę u weta Starsza sunia nie chce wychodzić na dwór ale wobec osób opiekujących się nią jest trochę śmielsza ;) No i łaskawie je mięsko ;)
  19. Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak : PIESEK - już w nowym domu, bardzo rozsądnym i jak narazie bardzo z rudzielca zadowolonym bo chodzi za panią domu jak cień. Z resztą on chyba musiał być domowy - wystarczy otworzyć drzwi, żeby wskakiwał do samochodu, pięknie chodzi na smyczy, odnajduje się w zamkniętych pomieszczeniach. SUNIA młodsza - tymczasowo u pani, która się nią zajmowała. Je i odsypia ;) SUNIA starsza - teraz INKA, w hoteliku. Najbardziej bałyśmy się że nie da się wyłapać a przy jej nieufności możliwe było tylko jedno podejście...ale udało się bez większych problemów. Na razie jeszcze bardzo wystraszona ale podobno trochę się przełamuje...Suchego nie je ale kiełbaskę bardzo chętnie ;) Z resztą one były dokarmione takimi delicjami że nic dziwnego ;) Mam nadzieję, że obydwie szybko się rozsypią i tę najcięższą część akcji będziemy miały za sobą...:( A tak na marginesie to bardzo szukamy odpornej psychicznie, dyspozycyjnej w terminie 16-20.07 i mobilnej osoby z Warszawy, Grodziska, Żyrardowa....lub okolic. Szczegóły na pw ale to bardzo ważna dla nas sprawa.
  20. Dzięki ze zajrzałyście :) Piesek najprawdopodobniej ma dom...nie wiem na ile stały a na ile będzie to dom tymczasowy - nie zapeszam, napiszę konkretnie w przyszłym tygodniu. To wszystko jest o tyle skomplikowane, że póki był czas na sterylkę, nawet aborcyjną to one były na tyle nieufne, że ta starsza nie podchodziła zupełnie. Teraz daje się dotykać znajomej osobie. Młodsza jest niesamowicie przylepna. Wiem , że są różne opcje rozwiązania tego problemu...Wszystkie były przedyskutowane - no może postawieniem całego miotu, bo to na pewno nie wchodzi w grę. Naprawdę zdaję sobie sprawę z sytuacji bezdomnych zwierząt w Polsce. Nie chcę wywoływać tutaj dyskusji na temat zasadności różnych decyzji, bo zwłaszcza w przypadku starszej suki po rozmowach z wetem i behawiorystą oraz przy naszym stosunku do tego problemu stanęło na zostawieniu jednego. A jak zostanie wybrany ten który zostanie - nie mam pojęcia. W tej chwili los młodszej suni się waha - niby jest szansa na dt dla niej ale to nic pewnego. Tutaj decyzja nie została jeszcze podjęta na 100%, że zostanie szczeniak. Ona ma dużo lepszy kontakt z człowiekiem, łatwiej ją będzie wyciągnąć ze stanu poporodowego...Zobaczymy. Dla mnie najważniejsze jest zabranie całej trójki z tego pola. Jeżeli ktoś zechciałby nas wesprzeć to będziemy bardzo wdzięczne. Jako fundacja mamy dość ograniczone fundusze bo przede wszystkim zajmujemy się edukacją prozwierzęcą i trudno nam przy okazji zajęć w przedszkolu pozyskiwać środki ;) Jednak co jakiś czas trafiają do nas psy i w miarę możliwości staramy się pomóc(przezornie wpisałyśmy to w statut ;) ). Niestety ze starszą suką to może potrwać, bo ona musi nabrać zaufania do człowieka...a hotelik mimo, że liczy nas naprawdę łaskawie jest sporym obciążeniem. Z resztą zapraszam na stronę - tam można się zapoznać z naszą działalnością.
  21. Przepraszam że tak - rzadko wrzucam linki do swoich wątków na inne ale tutaj Stefanek jest już praktycznie "na wylocie" to pozwolę sobie podrzucić mój duży problem ... [url]http://www.dogomania.pl/threads/188340-Dwie-ci%C4%99%C5%BCarne-suki-mieszkaj%C4%85ce-na-polu-DT-PILNIE-POTRZEBNY?p=14956677#post14956677[/url]
  22. Młodsza - dla niej szukamy DT. Ale tak jak pisałam - ciąża jest na tyle zaawansowana że nie ma szans na sterylkę aborcyjną a jak urodzi to najprawdopodobniej zostawimy jej jednego szczeniaka. Czyli de facto szukamy awaryjnie domu tymczasowego który da szansę odchować jej szczeniaka. (nie wiem dlaczego imageshack pionowe zdjęcia przerzuca mi na bok) [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/5108/sukamodsza4.jpg[/IMG] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/4232/sukamodsza3.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/6008/sukamodsza1.jpg[/IMG]
  23. HISTORIA PIERWSZA Nietypowa...a może i typowa jak na polskie warunki psia rodzina mieszka na polu. Póki co są na Dolnym Śląsku ale ponieważ my to mazowieckie to najlepiej gdyby obydwie trafiły w te okolice. Dwie suki są tam od około 3 miesięcy, piesek od około miesiąca. O całej trójce koleżanka dowiedziała się od znajomej lekarki, która je jeździ i codziennie dokarmia ale wziąć na stałe nie może - ma swoje 3 przygarnięte psy. Na początku suki były bardzo nieufne. Teraz jak widać , młodsza bardzo przymila się (do obcych nie jest tak wylewna ale daje się głaskać). Koleżanka mówi, że u tej lekarki to może tak i z godzinę na rękach siedzieć i nawet jeść nie schodzi. Starsza nie podchodzi do obcych ale ostatnio dała się tej lekarce głaskać (to ogromny postęp, bo w razie czego będzie można będzie ją wyłapać). Niestety one koczują przy ruchliwej drodze i strach, że coś je rozjedzie, tym bardziej że odkąd nabrały zaufania do ludzi to bardzo czekają na osobę , która je dokarmia i jak ją widzą z daleka to biegną...a samochody nie zawsze mogą i chcą zwolnić. [IMG]http://www.ogarkowo.pl/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG] Pieska próbowała kiedyś kawałek przewieźć, bo chciała zobaczyć czy się da...no i teraz ładuje się jej do samochodu...Jak się odjeżdża to biegnie za samochodem. Rozpacz, bo serce pęka za każdym razem jak trzeba je tam zostawić. Suki obydwie są zaciążone...starsza rozsypie się raczej niedługo, może jakieś dwa tygodnie jeszcze. Jedna ma zaklepane miejsce w hoteliku . Dla drugiej szukam tymczasu...Piesek może będzie miał dom - jest szansa, wprawdzie wolą młodszego ale może się uda... Powiem tak - sytuacja trochę patowa. Nie chcemy zostawiać na polu żadnego z tych psów samego a nie mamy miejsc dla wszystkich. Szukamy domu tymczasowego dla suni młodszej - odważniejsza, łatwiejsza "w obsłudze"...ale możliwe, że będzie miała do odchowania szczeniaka, bo na sterylkę aborcyjną za późno a nie wiem czy zdecydujemy się na uśpienie całego miotu. Starsza wymaga większego doświadczenia więc dobrze że trafi do osób mających wiedzę na temat tego jak postępować z takim psami...a z ciążą sprawa jak wyżej. Piesek ma szansę na dom, ale pewne to to nie jest. Jak nie wypali - porażka. [B]PYTANIE : czy znacie kogoś kto mógłby zapewnić dom tymczasowy młodszej i ewentualnie pieskowi? Zapewnimy karmę i finansujemy opiekę weterynaryjną ale nie damy rady opłacić pobytu całej trójki w hotelu [IMG]http://www.ogarkowo.pl/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG][/B] Sprawa jest pilna bo jest szansa na transport do Warszawy juz w sobotę. PIESEK ( ma szansę na dom)dorzucam fotki PIESEK - ma szansę na dom [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/1820/piesek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/5275/piesek2.jpg[/IMG] SUNIA starsza, prawdopodobnie matka młodszej. Dla niej mamy miejsce w hoteliku i zapewnioną bardzo dobrą opiekę. [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/3545/sukastarsza2.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/9670/sukastarsza3.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/9243/sukastarsza.jpg[/IMG] [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/5013/sukastarsza1.jpg[/IMG]
  24. Fundacja JAK PIES Z KOTEM powstała niedawno. Naszym nadrzędnym celem jest edukacja "prozwierzęca" i tej działalności poświęcamy większość czasu, ale nasze korzenie są w działalności schroniskowej i trudno przejść obojętnie kiedy widzi się lub słyszy o nieszczęściu na czterech łapach. Dlatego pomagamy też bezdomnym zwierzętom. Nie mamy funduszy na szeroko zakrojone akcje ale jeżeli tylko możemy przejmujemy opiekę nad zwierzakami w potrzebie. [B]Do tej pory dzięki nam domy znalazły:[/B] - MAGIA - dzikożyjąca kotka, piękna i jak się okazało w domu prawdziwa hrabina - PSTYNKI - trzy malutkie sunie [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179310-Cztery-maleńki-szczeniaki-bezpieczne-w-dt.POTRZEBNA-POMOC-W-OGŁASZANIU[/URL]! - ALUTKA - mała sunia, której nikt nie chciał i w domu robiła za popychadło, ludzie u których przebywała z przyjemnością zrzekli się praw do niej. - DROPS i KARMEL - dzieci INKI z pola. -MIRIAM- suka zabrana z pola ze szczeniakami. - KENDI- córka Miriam - BEZA - kolejny szczeniak z nory na polu.... - MUFKA - mama Bezy (wprawdzie wróciła do nas na chwilę ale zaraz pojechała do nowego domu) [B]Adoptowane 2011[/B] -KOREK - młody piesek zabrany z okolic Sokołowa, brat Karata - KARAT - brat Korka -ŻABCIA- mama Korka i Karata - PIMKA -LILI - suka koczująca przy stoku w Białce - HALA - znaleziona suka w typie husky/malamut - ZNAJDKA - czarna kotka, która okazała się kocurkiem, znaleziona przez psa w stanie skrajnego wyczerpania, - MELON - jeden z kociaków z budowy, wyleczony z poważnych opażeń [B]ADOPTOWANE W 2012[/B] - - BURA KOTKA z budowy- mama Melona i Melka - SZARA KOTKA z budowy - FILIPEK - przesymatyczny mix jamnika, świetny ale niestety nie fotogeniczny...czeka od marca 2011 - MELEK albo MELEX , brat Melona, potwornie poparzony, po operacji usunięcia oka. -WALLIE - młodziak porzucony w lesie - MYSZA - mała, wychudzona suczka błąkajace się pod Węgrowem. - CZACZA, CZARDASZ, PASO - szczeniaki Figi [B]Na dom czekają[/B] - INKA - mama maluchów Dropsa i Karmelka ( u nas od lipca 2010) - SZARO-BIAŁA KOTKA z budowy....ostatnia, najbardziej nieufna ale piękna. Wysterylizowana. Pilne bo budowa się kończy i kotka zostanie skazana sama na siebie. - BURA KOTKA - Wróciła z adopcji, teraz nazywa się Burasia - BIAŁA - starsza suka, przez lata mieszkająca na ulicy, po sterylizacji i zabiegu usunięcie jednej listwy mlekowej, czeka na operację usunięcia drugiej. - REKSIO - przesympatyczny młody średni piesek, wychudzony błąkał się pod Węgrowem, teraz odkarmiony czeka w hotelu. - FIGA - mała,wesoła i bardzo miła suczka. Oszczeniła się na działkach pod Radomiem i razem ze szczeniakami trafiła do nas. - SWING I TWIST - około 8 tygodniowe szczeniaki Figi, ostatnie z rodzeństwa, wesołe, towarzyskie, dobrze zsocjalizowane ( przebywają z innymi zwierzętami, mają konatakt z dziećmi). Sfinansowaliśmy także kilka sterylek psów/kotów w domach tymczasowych. Wszystkie psy pod naszą opieką przebywają w warunkach domowych (zaprzyjaźniony hotel dla psów), mają zapewnioną opiekę weterynaryjną, pomoc behawioralną w razie potrzeby oraz dobrą socjalizację (m.in. kontakt z innymi zwierzętami, dziećmi) [B]POTRZEBUJEMY: - przede wszystkim pomocy w ogłaszaniu, same nie ogarniamy ponieważ jest nas malutka garstka a jeszcze przygotowujemy i prowadzimy zajęcia dla dzieciaków i młodzieży - pomocy materialnej (finansowej i ewentualnie rzeczowej- wszystko co może się przydać w domowej opiece nad psami)[/B]
×
×
  • Create New...