Jump to content
Dogomania

_Tosia_

Members
  • Posts

    3606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Tosia_

  1. [quote name='LALUNA']Tutaj jestem jako Laluna, nie Moderator. Pytanie jak najbardziej na miejscu. Moze przeczytasz notatke policyjna. [/quote] przeczytałam, dziękuję [quote]1000 róznych ras ? A ta filia to w takim razie prywatna hodowla czy schronisko, bo nie rozumiem Twoj mysli o posiadaniu psów rasowych[/quote] przed chwilą pisałaś, żebym nie traktowała tych wypowiedzi, jako atak na moją osobę. co to ma do rzeczy, co ja rozumiem przez posiadanie psów rasowych? nie wiem, czy filia jest hodowlą. nigdy tam nie byłam.
  2. [quote name='LALUNA'] [SIZE=2]I teraz mam olbrzymią obawe, ze Ala znikneła przed sterylka bo okazało sie ze jest psem, rasowym, młodym.[/SIZE] [SIZE=2]Czy z takich powodów tam zostaja przenoszone takie rasowe psy?[/SIZE][/quote] zadzwoń proszę i zapytaj. chyba nie zadajesz tego pytania mnie
  3. [quote name='LALUNA']Nie wiem co było sprostowane, ale chyba nie to ze weszła tam policja i znalazła spirytus, papierosy bez akcyzy oraz ludzi pracujacych na czarno. Bo te fakty wzięto z kroniki policyjnej.[/quote] nikt nie mowi, ze było inaczej co do papierosów, alkoholu i pracowników na czarno. chyba jednak chodzi w schronisku o to, jak wygląda sytuacja zwierząt, prawda? z artykułu z GW Łódź nr 180, wydanie z dnia 03/08/2007: "Mariola Siemińska (...) pokazuje nam zezwolenia urzędowe na działalność gospodarczą. Przedstawia też protokół z wczorajszej inspekcji sanitarno - weterynaryjnej z informacją o zadowalającej kondycji psów. Potwierdzają to inspektorzy Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami - Jak na taką liczbę psów, to warunki mają faktycznie dobre - mówi Ewa Nawalny, wiceprezes ŁTOnZ." [quote]Wiec po co ten tytuł "nikt ich nie chce" skoro to własciciele nie chca aby psy znalazły nowego własciciela. Inna sprawa, to czy jesli komuś zginie pies w ookolicy, jak ma sprawdzić czy go tam nie ma? Na słowo?[/quote] tutuł jest mojego autorstwa, co ma do rzeczy tytuł który wymyśliłam? własciciele go nie wymyślali , naprawdę. ludzie przynoszą tam ogłoszenia o zaginionych zwierzętach, widziałam wiele razy. nie wiem, jak szukają swoich psów. nigdy przy tym nie byłam, skąd mam wiedzieć? [quote]A moze własciciele schroniska zorientowali sie ze maja suke po rodowodowych rodzicach, czyli rasowa i zależało im na wywiezieniu psa przed sterylka? Bo wtedy straciłaby na wartosci?[/quote] spodziewałabym się takiej wypowiedzi od osoby nowej na forum, albo nieznającej rzeczywistośći schroniskowej. jako moderator powinnaś ostrożniej dobierać słowa. właściciele schroniska mają wiele rasowych psów. uważasz, że nimi handlują dodatkowo? nie mogę oczywiście zaręczyć głową, że tego nie robią, ale nad takimi uwagami chyba należałoby się trochę zastanowić. nie miej mi za złe ostrych słów, zawsze staram się poznać prawdę, zanim kogoś osądzę. może powinnaś ich po prostu odwiedzić? nie chcę tu kłótni, nie robię tego wątku dla Sieminskich, tylko dla psów. [quote]Tosiu nie traktuj tego jako atak na siebie. Rozumiem ze te odpowiedzi nie sa w Twojej gestii. Jednak nie moze być tak ze schron który bierze kase i zobowiazania od gminy, nie wpuszcza nikogo kto chce adoptowac psa, a tym samym pewnie i takich którzy poszukują swoich psów. Czy nie da rady zrobić kontroli, Wojtyszek? Wtedy inicjatorem kontroli był TOZ Łódzki. Weszli razem z Policja weterynarzem i to jest fakt.[/quote] dlaczego te odpowiedzi miałyby być nie w mojej gestii? ja tego miejsca nie prowadzę. ludzie atakują własnie mnie. to, jak Siemińscy prowadzą swój Hotel to ich sprawa, naprawdę. czy jeśli są uchybienia na marmurowej , to atakowani są wolontariusze? tylko dlatego, że tam jeżdzę, całe szambo spływa na mnie. ja chciałam tylko robic ogłoszenia psom i kotom. nie do mnie pytanie, czy mozna zrobic kontrolę. oczywiście, że mozna, to juz nie mój problem. czuję się zażenowana całą tą sytuacją. tłumaczę się za coś i za kogoś. poprzestanę na dalszym robieniu zdjęć i ogłaszaniu zwierząt.
  4. [quote name='saskia']Tosia, przepraszam, ze zawracam głowę, ale udało Ci się może sprawdzić czy Figa jest w przytulisku?[/quote] zostawiłam jej zdjęcie, jeśli się pojawi mają dać mi znać
  5. [quote name='Fundacja Medor']uwazam ze kontrola wojtyszek powinna byc bo nikt tam naprawde nie był nawet moja znajoma weterynarz ktora pracuje na kosodrzewiny u nas sa zawsze kontrole naszego azylu i nie mamy nic do ukrycia zawsze wpuszczamy ludzi i sami wybieraja sobie psy i tak powinno byc ja wiem ze na kosodrzewiny pracownikom wogole nie zalezy na wydawaniu psow i sa wkurzeni jak ktos da ogłoszenie do ekspresu i telefon dzwoni p sieminskich to wszystko przerosło niestety psy nie sa sterylizowane i kastrowane i to jest najgorsze to bedzie drugi krężel[/quote] tak, ktoś musi tam jeździć. też uważam, że każdy chętny na psa, powinien wejsc, przejsc się po boksach, zobaczyć, jak to wygląda, wybrać sobie psa. uważam, że powinni byc wolontariusze, którzy tak, jak na marmurowej jeżdżą, wyprowadzają psy, opiekują się nimi, poznają je. powinny być odwiedziny, tak jak w innych schroniskach. na szczęscie dr Asia urządza powoli gabinet by mogla sama psy kastrować. kilka, dla których udało mi się znaleźć domy- kastrowała znajoma wetka za darmo. ale to chyba nie tylko problem kosodrzewiny, nie we wszystkich schroniskach kastruje się psy. mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie by był to drugi krężel. tu na szczęscie psy i suki są osobno, małe i duże też są rozdzielane. wetka jest u nich codziennie, leczy je jak może. kupiliśmy sterylizator, mam nadzieję, że bedzie dobry i przez jakis czas posłuży. to już jakiś kroczek do przodu.
  6. [quote name='askazkrakowa']no tak, rzeczywiscie brak mi moze cierpliwosci, ale niech sie pani postawi na moim miejscu - mozna byc lekko zdziwionym... mieszkam z dziewczyna ktora poltora roku temu zabrala dalmatynczyka ze schroniska w czestochowie, aby pozniej szukac mu nowego domu. Cala "procedura" trwala tydzien. Po prostu inaczej to sobie wyobrazalam i niestety nikt nie uprzedzil mnie, ze adopcja psa, moze sie zakonczyc w lodzi niepowodzeniem, doslownie na kazdym etapie...(od rozmowy telefonicznej, na samym odbiorze psa skonczywszy) przepraszam za atak. mysle, ze rozumiem pani trudna sytuacje, ale zastanawiam sie tylko nad tym, czy nalezy po prostu przyjac metody dzialania schroniska i nic z tym nie robic.nie wiem. pzdr aska[/quote] proszę mi wierzyć, że naprawdę robiłyśmy wszystko, co mogłyśmy by zdążyć i ją stamtąd zabrać. rozumiem tez Panią, mnie czasem to wszystko przerasta, a co dopiero osobę 'spoza sprawy'. to nie jest tak, że ja się zgadzam w 100% z ich metodami. próbujemy od kilkunastu miesięcy ich nakłonic do innej pracy. wiele rzeczy udało nam się wyegzekwować, przy wielu ciągle napotykamy na mur. domyślam się, że ten mur nie wynika ze złośliwości tylko z niewiary i wielu wcześniejszych porażek. ale nie poddajemy się. strasznie mi przykro z powodu Ali. jak tylko dowiaduję się o chętnej i zdecydowanej osobie na adopcję, dzwonię, proszę, by na psa uważać, zwrócić uwagę. ale nie ma tam odpowiedniego przepływu informacji. przez kilka miesięcy nie mieli internetu. dziś jedziemy i znów będziemy ustawiać im strony. nie mówię, że to są źli ludzie, nie chcą po prostu uwierzyć, że inne metody przynoszą efekty, tylko muszą się na ludzi otworzyć.
  7. [quote]witam, nie rozumiem dlaczego pani nie przyzna, ze cos zostalo zawalone w tej sprawie?[/quote] bo nie mam podstaw i nie muszę opierać się na Pani opinii. [quote] jak mam uwierzyc, ze ala zostala adoptowana, skoro juz raz cos takiego mi powiedziano w schronisku - z tym ze poltora miesiaca temu, jeszcze zanim sie z pania skontaktowalam. 2- 3 tygodnie pozniej okazalo sie to calkowita nieprawda! pies byl. [/quote] tam jest w sumie w obu filiach około 1500 psów. to się może zdarzyć. poza tym, osoba pracująca na miejscu ma prawo (stety bądź niestety) do wstępnej oceny kandydata na psa. wielu osobom odmawia się adopcji. z różnych względów. [quote]ala miala miec sterylizacje (po pol roku w schronie - byla tam od maja!). Tak pani tlumaczyla zwloke [/quote] zwłoke czego tłumaczyłam? że jest pół roku w schronie? czy tego, ze nie dostanie Pani psa wcześniej? nie znam Pani i nie muszę się godzić na to, by pies -przynajmniej wyglądający na rasowego - pojechał w nieznane niesterylizowany. [quote]bylam jak najbardziej za. zaluje. dlaczego pani nie przekazala nikomu w schronisku,ze jest osoba chetna na tego psa? Jesli pani to zrobila, to sprawa jest tym dziwniejsza, nie uwaza pani?! [/quote] dlaczego mnie Pani w ten sposób atakuje? skąd Pani wie, że nie przekazałam?? mogę wiedzieć? nie, nie jest to dziwniejsze. zdarza się, że przy tej ilości psów, weterynarz od razu nie zauważy, że któryś pies pojechał do wojtyszek. psy wywożone tam są często, bo tu jest za mało miejsca. na dzień przed sterylizacją Ali, okazało się, ze i ona tam pojechała. uważa Pani, ze ja się tym nie zdenerwowałam? że robię to dla rozrywki, albo dlatego, że mam za dużo czasu? że się tym bawię? że mnie tam na miejscu kochają i cieszą się z tego, co robię? może 2-3 osoby się cieszą. reszta posłałaby mnie do diabła najchętniej, bo im próbuję wprowadzać nowe porządki. postawa osób takich jak Pani nie pomaga mi w tym , co robię. [quote]pomijam juz fakt, ze pani rowniez miala watpliwosci - i obiecala zajac sie ta sprawa...[/quote] nie musi Pani pomijać tego faktu. miałam wątpliwości. złość wzbudził we mnie fakt, ze pies umówiony na sterylizację został przewieziony. niepewność wzbudziły we mnie też słowa jednej z osób tam pracujących. postanowiłam szczerze Pani o tym powiedzieć, bo uważałam, że się to Pani należy. to też jest dla mnie nauka na przyszłość, ale to już inna sprawa. prawda jest taka, że to się może zdarzyc. nie pierwszy to raz i zapewne nie ostatni, gdy załatwiam adopcję, po czym okazuje się, ze pies juz został wydany. ludzie tam jednak jeżdzą. ja uwazam, że to dobrze. kilka razy byłam świadkiem adopcji psa, którego mam na wątku. na moją uwagę, że to jeden z tych własnie psów, włascicielka mówiła: no tak, faktycznie. oni tam nie śledzą na bierząco moich wątków. mają chętnego na psa, osoba wydaje się być zrównoważoona psychicznie, więc psa dostaje. ja dowiaduję się często ostatnia. to przykre również dla mnie, ale taka jest tamtejsza rzeczywistość. też bym chciała za każdym razem wiztę przedadopcyjną, wywiad, sterylizację. jednak takich adopcji jest kilka na kilkadziesiąt. również ze względu na brak wolontariuszy. w tym momencie nie zrobię więcej już nic. włascicielka stwierdziła ostatecznie w rozmowie, że pies znalazł nowy dom. POKI CO, muszę na tym poprzestać. nie rozumie Pani tego? wiem, że nie zna Pani miejsca ani opinii, jaka krąży o tym miejscu. prawdopodobnie nie wie Pani również tego, że od 1,5 roku jestem jedyną osobą, która tam jeździ regularnie. jest jeszcze kilka osób z dogomanii, które się zaanagażowały, nie chcę ich tu pominąć, bo też pomagają, zajmują się albo pojedyńczymi przypadkami, albo konkretnymi rasami. mam na myśli to, że jesli powiem włascicielce, która stanowczo twierdzi, że pies znalazł nowy dom: nie, przywieź mi dokumenty z Wojtyszek, powie: dziękuję Ci, nie przychodź tu więcej, bo mi nie potrzeba problemów. próbowało tam jezdzić kilka osób z Łodzi. jednak własnie przez takie zachowanie , jakie Pani mi tu prezentuje , nie zostały więcej wpuszczone na teren. rozumie Pani , co to oznacza? [quote]Nie rozumiem, dlaczego nie mozna pojechac do wojtyszek i poprosic o wyprowadzenie tego konkretnego psa? [/quote] bo w tym momencie, jeśli tam pojadę, powiedzą mi, że jej nie ma. nawet jeśli ona tam ciągle jest, podejrzewam, że nie dzieje jej się krzywda. nie mogę zagwarantować, bo w schronisku wiele rzeczy może się wydarzyć. ale to tylko teoria. cieszę się, ze Ala znalazła już dom. prosiłam Panią o cierliwość i zrozumienie. nie ma Pani ani cierpliwości , ani zrozumienia. nie rozumie Pani, jak złożone to są sprawy. właściciel do tej pory jest przeciwny naszym działaniom w ogole. na szczęscie z opinii o nim mogę się domyślać, ze kocha zwierzęta i rozmyslnie nie robił by niczego, żeby im zaszkodzić. a przeciwny jest dlatego, ze były wpuszczane tam różne osoby, które pozniej opowiadały, ze mają na miejscu papierosy bez akcyzy. właściciele są ludzmi przewrazliwionymi i nieufnymi. nie chcę ich wybielać - stwierdzam fakt. zresztą - uważa Pani, że włascicielom zależy na tym, by mieć coraz więcej zwierząt? że nie zależy im na tym, by psy znajdowały nowe domy? znam zdanie osoby, która nie darzy właściciela przyjaznym uczuciem - na szczęscie w tym przypadku - że jest on bardzo wybredny i ostry przy wyborze nowych domów. nie pochwalam wszystkich działań, jakie podejmuje, ale mogę przynajmniej mieć nadzieję, ze psy dostają w miarę odpowiedzialni ludzie. [quote]jest to dla mnie dziwne i dosc oburzajace szczerze powiedziawszy, tym bardziej, ze schronisko moze jest firma prywatne, ale pieniadze na utrzymanie psow itd. dostaje z funduszy gmin - czyli z naszych podatkow ;/ wiec jak sadze pewne standardy ja obowiazuja... pozdro, aska zakrzewska[/quote] mnie sie też to nie podoba.
  8. [quote name='szajbus']Odjajczyć koniecznie, wtedy będzie gwarancja, ze nie pójdzie na zarobek ale do kochania[/quote] nie dam na zarobek. sama jajka urżne, a nie dam. przez moje pazury nie przelezie pies nieodjajczony.
  9. [quote name='LALUNA']A ta filia nie została zlikwidowana w tych Wotyszkach? To nie o tej fili pisali? [URL="http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/lodzkie;policja;zlikwidowala;nielegalne;schronisko;dla;zwierzat,80,0,257104.html"]money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/lodzkie;policja;zlikwidowala;nielegalne;schronisko;dla;zwierzat,80,0,257104.html[/URL] jest tam jakis telefon? Moze by mozna pojechac i zobaczyc , moze jeszcze tam siedzi?[/quote] owszem o tej filii pisali. poźniej w Wyborczej o ile dobrze pamietam , zamieszczono sprostowanie i przeprosiny. o tym jednak juz nikt nie raczył napisac. filia cały czas jest- ja sama nie byłam tam nigdy, ale z tego, co wiem, psy maja tam lepiej niż na kosodrzewiny - maja wieksze boksy, sa tawet boksy dla 'geriatryków' czyli psów, które np. nie jedza, bo są niedpouszczane do misek przez silniejsze psy. mowiła mi to pani weterynarz z kosod. , nie miałaby powodu do tego by mi kłamac. zreszta przeprosiny w prasie tez o czyms swiadczą. co do wizyty tam - niestety nie sądzę by ktos był tam wpuszczony by mógł sobie psa szukac. to juz jest inna kwestia - p. Sieminscy uważają, ze nie maja obowiązku nikogo wpuszczac, bo to teren prywatny.. cięzko mi z tym dyskutowac. cieszę się, ze mogę tam jeździć, robic zdjęcia psom i kotom, zabierac je na sterylizacje. robimy im stronę www, ogłoszenia, pomagamy obecnie w wyposażeniu gabinetu z prawdziwego zdarzenia. to wszystko jest nieco skomplkowane. do tej pory nie miałam podstaw by przypuszcac, ze pies, o którym mi mowią, ze jest wyadoptowany, wyadotowanym nie został.
  10. [quote name='szajbus']Ty mnie nie dziekuj, bo ciebie nie ogłaszam :loveu::lol::evil_lol: tylko faceta i to na dodatek z lwia grzywą. Domku jak się nie znajdziesz to :mad:[/quote] dobra, nie bede dziękowac:p a domek NA PEWNO sie znajdzie!! jutro jade pogadać, czy mozna mu już jajka obcinac.
  11. [quote name='saskia']Znów prośba o pomoc:shake: W Sylwestra uciekła sunia mojej przyszywanej babci- wyrwała się ze smyczy przerażona petardą i uciekła na oślep/ to Konstantynów więc jest szansa, ze sunia jest na Kosodrzewiny- ja ostatnio kończę pracę po nicach i mam chore dziecko, nie mam jak tam podjechać:shake: Sunia jest średniej wielkości, po sterylce, ma na imię Figa. Strasznie dużo już przeszła:-( i jak pomyślę, że może być gdzieś tam na tym mrozie:shake: to jej fotka [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img184.imageshack.us/img184/7832/66790789lu7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img184/66790789lu7.jpg/1/"][IMG]http://img184.imageshack.us/img184/66790789lu7.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL][/quote] jutro będę na koso, sprawdzę
  12. [quote name='szajbus']Odnowione allegro [B][URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=521616167"]Owczarek niemiecki po wypadku czeka na dom (521616167) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/B] [/quote] dziękuję Szajbus
  13. [quote name='LALUNA']Tosiu co sie dzieje z borderka Ala. Jest chętna do adopcji, podobno zgłosiła sie do Ciebie, ale nikt nie jest w stanie powiedziec gdzie ona jest w tej chwili, albvo znalexć papiery ze została napewno adoptowana. Podobno pies zostal przewiezony do filli schroniska we wsi Wojtyszki i dalej ślad o nim zaginał. Czy mogłabys zamiescic jakas wiarygodna informacje? Ta osoba dalej jest chętna na adopcje. Kontakt poprzez forum borderów. [/quote] tak, rozmawiałam z ta osobą kilka razy. Ala pojechała do Wojtyszek. tam została wyadoptowana. nie mam wglądu w papiery schroniskowe, poki co , muszę uwierzyć na słowo
  14. [quote name='szajbus']Pewnie zbyt ładny! Gapiów ma pełno, ale nie ma nikogo, kto by go zabrał do swego domu i cieszył się nim długie lata :shake::shake::shake: Do bani z tym wszystkim! Taki ładny, wesoły pies marnieje w schronie :placz::placz:[/quote] ciotka, dobrze to ujęłaś... do bani :-(:-(
  15. [quote name='Dogo07']rozumiem że teraz się nim już nie zajmujesz ale miałaś z nim kontakt bezposredni jak był w Łodzi. a czy teraz ktoś sie nim zajmuje - ktoś inny np z dogomanii? szkoda bo trudno się tak pomaga psu na odległość, ani z nim wyjść nie można ani pogłaskać ani zdjęć zrobić. Pozostaje tylko robić ogłoszenia i czekać że ktoś go w końcu dostrzeże i pokocha! a w ogóle to wiesz Tosia,co sie z nim dzieje na bieżaco czy raczej nie, i dlaczego i kiedy przeniesiono Baszkina do tych Wojtyszek. I czy w ogóle jest sens robić mu jakieś ogłoszenia - ewentualnie czyj telefon podawać (bo jak ogólnie do schroniska to raczej nikt nie będzie zainteresowany) Dobrze że choć inne psy go nie gryzą. Trzymaj się dzielnie Baszkinku słodziaczku ![/quote] nikt inny z dogo się nim nie zajmuje. jesli pies trafia do Wojtyszek, moje rola niestety się konczy. nigdy tam nie byłam. wiem, ze psom nie jest tam źle, mają większe wybiegi i boksy, w ogole teren jest większy. jest więcej boksów. przeniesiono go, bo kosodrzewiny pękają w szwach. wiele psów jest przenoszonych, bo po prostu tu brakuje juz miejsca.ale cięzko mi pomoc danemu psu. mozna mu robic ogloszenia, ale ne pewno adopcja będzie trudniejsza. mozesz dac namiary na mnie: [EMAIL="joanna_111@op.pl"]joanna_111@op.pl[/EMAIL] , 511683457. Baszkin ma kilka ogloszen-info na pierwszej stronie.
  16. [quote name='Dogo07']Przyszłam tu z wątku Baszkina. Ale tutaj jest tyle ślicznych psiaków !!! Jak im pomóc ? może jakieś ogłoszenia trzeba robić albo co innego potrzeba, wątek taki wielki że tylko na początku byłam - rozumiem że początek jest uaktualniany, Aha - i jeszcze czy jak psy jadą do Wojtyszek to maja tam gorzej (z warunkami i z adopcją) bo jakoś tak zrozumiałam może błędnie....:oops:[/quote] aktualne info na 1 stronie, psy, które znalazły domy na osobnym wątku (adres na pierwszej). mozesz organizowac pomoc rzeczową- na miejscu potrzebnych jest wiele rzeczy: koce, kołdry, poduszki (nie z pierza), karma , zabawki.. wszystko własciwie. na miejscu mają podstawową opiekę i weta, ale wiadomo, ze zawsze wszystkiego brakuje. mozesz robic ogłoszenia. jesli będziesz chciała robić któremuś konkretnemu, napisz do mnie [EMAIL="joanna_111@op.pl"]joanna_111@op.pl[/EMAIL] , przeslę Ci jak najwięcej informacji. w Wojtyszkach mają lepiej z warunkami - większy teren, większe boksy i wybiegi, więcej boksów. gorzej z adopcją, bo prawdopodobnie mniej osób wie o tym miejscu i nie mają strony www.
  17. [quote name='jaco-placo']Jutro bede u Mosii to chłopaka zobacze zawioze mu pare rzaczy na ta jego skóre zobaczymy czy pomogą.[/quote] wyściskaj go od nas ps. Maciaszek, wysłałam pieniążka z bazarku
  18. czy gdzies na wątku są w miarę aktualne zdjęcia Kacperka? czy ktoś moze podać numer strony? jak on się teraz czuje? .. doczytałam, ze jest "zdrowy i grubaśny". to znaczy, ze wszystkie rany się zagoiły i że wzrok udało się uratowac? chciałabym wiedziec, ale nie mam siły przebijać się przez 200 stron :roll:
  19. [quote name='Dogo07']kilka pytań o psiaka: 1. jaka jest jego historia, skąd się wział w schronisku, ile czasu już tam przebywa, 2. jaki jest do innych psów, np z tymi z którymi jest w boksie, czy miał z nimi jakieś zatargi, problemy? 3. czy można określić jak zachowuje się w stosunku do dzieci, czy mógłby to być pies dla rodziny z dziećmi czy raczej nie 4. czy pies jest odrobaczony czy jest zaszczepiony, 5. czy pies jest całkowicie zdrowy ? 6. nie wiem cyz on wychodzi w ogóle na spacery, - czy można powiedzieć jak zachowuje się na spacerach, jak chodzi na smyczy ? 7. i czy on dobrze czułby się w małym mieszkaniu czy raczej powinien trafić do domu z ogrodem ? Dobrze byłoby gdyby osoba która ma z nim bezpośredni kontakt - jak rozumiem jest to TOSIA - mogła właśnie coś blizej o nim napisać. A w ogóle to czy było jakieś zainteresowanie Baszkinem po jego ogłoszeniach czy raczej cisza ? Aha - i jeszcze jakieś zdjecia pycholka by sie przydały.[/quote] 1) historii nie znamy. pies został odłapany w okolicach Łodzi, nie mam informacji kiedy. 2) jest łagodny, nieagresywny, spokojny. bardzo miły. stateczny. ale to tylko wrazenie schroniskowe. w domu moze zachowywac się inaczej. 3) nie wiemy, jak zachowuje sie w stosunku do dzieci. 4) jest odrobaczony i zaszczepiony 5) wiesz jest zdrowy, ale nie wiadomo, jakie choroby 'wyjdą' w domowych warunkach. na wizyty u weterynarza trzeba przygotowac się za każdym razem biorąc psa ze schroniska 6) nie wychodził na spacery 7) nie sądzę by był problem w małym mieszkaniu. o ile oczywiscie miałby okazje do wybiegania się na spacerach nie było odzewu na ogłoszenia. miałam chyba tylko jeden telefon w jego sprawie. zdjęć innych nie będę miała. pies przebywa w Wojtyszkach , w filii przytuliska, które znajduje sie pod Sieradzem. nie mam obecnie mozliwości odwiedzenia go. jezeli tam zostanie wyadoptowany, dowiem się o tym z opoznieniem. nigdy nie tracimy nadziei.
  20. przepiękny plakat, tez sobie wydrukuję
  21. nie wiem. nie rozmwiałam z wetem, nie sądzę jednak, by mu zrobiono sekcję :-(:-(:-(
  22. nie no, nie wytrzymam, to jest dobre: Napisał [B]24smutki[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/bono-dog-argentynski-w-hotelu-u-mosii-potrzebny-ds-wsparcie-finansowe-113483-post11536132/#post11536132"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I][FONT=Book Antiqua]:shake:Witam serdecznie ...czytam Was od dawna ale tak sobie myśle ,że działacie może i szybko ale mam wątpliwości....co będzię jak skonczą Wam sie pieniązki na białaska? co z nim bedzie? bedzie trzzymany w hoteliku Mosii za darmo? ...być może...chcę Wam powiedzieć , że schronisko to nie zawsze znaczy najgorsze zło, [SIZE=3][B]wystarczyłoby żeby on miał tam dobre jedzenie...i taniej by Was to[/B] [B]kosztowało...wystarczyło by kupić mu karmę....[/B][/SIZE]myślę , że Jaco może i ma dobre intencje ale działa impulsywnie i nie do końca razsądnie....myślę , że jest to jego ostatnia adopcja z tego schronu w Łodzi...więcej psów nie dostanie...jest niepowazny...[SIZE=3][B].moze lepiej byłoby znalezć dom dla psa a nie kolejny hotel ...niepotrzebny stres dla psa i niepotrzebna koszty dla Was....uważam tę akcję za bezsensowną[/B][/SIZE][/FONT][/I] [I][B][FONT=Book Antiqua][SIZE=3]mała, gratuluję[/SIZE] :grin: [/FONT][/B][/I]
  23. niezły szok. dawno takich bzdur nie czytałam. dziecko (czarna owco heh), Ty byłaś kiedys w schronisku? poza tym: [quote name='czarna_owca']co do sprawy Bono...jego historie znam [B]od osoby , która jest podobno dobrze poinformowana[/B] o sytuacji psów w hotelu w Łodzi, dlatego pisałam , bo słyszałam że on tam dostawał suchą karmę i był otaczany wyjatkową opieką , mówiono mi ze wychodzi sie z nim na wybieg i do jakiegoś odrodu ...wieć dlatego zdziwiłam sie ze cgcecie go stamtąd zabierac skoro ma niezłe warunki [/quote] przepraszam, ze jeszcze to pociagne, ale jako osoba, która jezdzi na kosodrzewiny chciałabym zapytac: [B]co to za osoba.[/B] i na podstawie czego wnosisz, ze jaco-placo juz wiecej zadnego psa nie dostanie? tak na marginesie: to miejsce hotelem jest z nazwy. w praktyce to jest schronisko. szczerze mówiąc usmiałam się. nie sądziłam, ze przeczytam tu takie bzdury. jestes albo młodziutka, albo z 'konkurencji' wiesz dziecko, tu nie ma czasu na takie bzdety.
  24. doddy, wysle to zdjęci do Agi , sprawdzi mi.
  25. nie mogę przestac o nim mysleć.. to takie niesprawiedliwe!!! miał tyle ogłoszeni i nic, nawet jednego telefonu!! to był wspaniały pies, miał szanse na godne zycie!!
×
×
  • Create New...