Jump to content
Dogomania

_Tosia_

Members
  • Posts

    3606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Tosia_

  1. nie ma sprawy! byle szybko Sarunia dom znalazła! <3
  2. ciotki, zapraszam na bazarek dla Sary : http://www.dogomania.com/forum/topic/148095-wykonanie-strony-internetowej-bazarek-dla-saruni-do-1408-do-23-ej/?p=16321925
  3. Dziewczyny, zrobiłam bazarek dla Saruni http://www.dogomania.com/forum/topic/148095-wykonanie-strony-internetowej-bazarek-dla-saruni-do-1408-do-23-ej/?p=16321925
  4. wspaniałe wiesci!!
  5. Wspaniałe wiesci!! Ma ten Pimpek adoratorek :)))) od razu przypomina mi się Kazik : ja czekam czwarty dzień/ patrzę na drzwi/ czy przyjdzie ktoś od ciebie, czy przyjdziesz tyyyyyy :))) . Oczywiście piosenka 'Do Ani' :D A jak pani Ańia chce to pewnie ze moze go przechrzcić, to juz ustalą sobie sami :) Chyba się odważę i zmienię tytuł wątku ;)
  6. Nie ma sprawy :) Mam nadzieję, ze to Saruni pomoże, Pimpka nieźle FB rozreklamował :) Proszę udostępniać i zapraszać znajomych :)
  7. jak wchodzę w edycję, nie mam żadnego 'guzika' do zmian :( nie wiem, jak to zmienić EDIT: dziewczyny, zrobiłam drugie wydarzenie, a tamto odwołałam, powinno byc już dobrze: https://www.facebook.com/events/1605545673032561/
  8. dziewczyny, zrobiłam wydarzenie, ale nie wiem, czemu jest jako prywatne a nie publiczne?.. wiecie, które ustawienie powinnam zmienic?.. teraz chyba nie można udostępniac, tylko trzeba skopiować link i dopiero u siebie na tablicy można wkleić, ale to więcej roboty i nie każdemu będzie się chciało...
  9. Myszka i ja też, dzwoniłyśmy do pani Ani :) Pimpuś aklimatyzuje się naprawdę dobrze- wczorajsza noc była dość ciężka- dyszał i nie chciał spac, chodził po domu. Na dworze nie chce się załatwić, robi na kafelki w łazience i kuchni (prawda, że mądry? :) wie, że nie robi się na deski :) ). Zjadł kilka chrupków. Na spacerze wczoraj ciągnął, dziś szedł już ładnie i spokojnie (ma nowe szelki). Ma dwa posłania- jedno w przedpokoju- tam sobie wybrał miejsce, a drugie w sypialni pani Ani- dziś się tam przespał. Co chwilę zagląda do pokoju, w którym jest pani Ania i gdy widzi, ze wszystko jest w porządku, wraca do siebie. Na koty nie zwraca szczególnej uwagi- dziś jednego odepchnął od miski ;). W czasie naszej rozmowy spał :) Wszystko będzie dobrze!!
  10. Czekamy na informację, jak minęła pierwsza noc i dzień, jak Pimpuś, koty i pani Ania sobie radzą :) Ogromne podziękowania dla Was dziewczyny, Wasza pomoc od samego początku była nieoceniona- mówiłam to już i będę powtarzać, że bez Was nic byśmy nie zdziałali, nie ogarnęlibyśmy tematu ani logistycznie, ani finansowo. I niezwykle ważna i budująca jest myśl, że są dobre serca porozrzucane po Polsce, na które można liczyć! Wyściskałabym Was ech.. ;) Mam nadzieję i w ogóle nie mam wątpliwości, że to koniec wędrówki Pimpusia. U pani Ani miał dom tymczasowy, pani Ania poświęcała mu czas, opiekowała się nim i dawała mu serce przez 2,5 roku, to bardzo długo.. Oboje już się przyzwyczaili.. Ale szukaliśmy domu stałego dla Pimpka i udało się! Oby szybko poczuł się u siebie i zapomniał o zmianach. Poprosiłam 'nową' panią Anię o zdjęcia, jak już się ze sobą oswoją. Powodzenia sierściuszku!
  11. CZEKAMY niecierpliwie, wszystkie łapy pozaciskane! Pimpulu, obyś do nowego domku wszedł pewnie i poczuł się szczęśliwy! Marysiu, u Pimpula od dawna było na minusie, ale wszystko ogarniamy, dzięki wpłatom i bazarkom! Wszystko Pimpek miał opłacone na bieżąco. Myszko- masz naszą dozgonną wdzięczność, Marysiu, to zamiast na moje konto lepiej przesłać Myszy na paliwo. CZEKAMY!!!
  12. Pimpusiu, zbliża się Twój Wielki Dzień! Oby wszystko poszło dobrze!
  13. Myszko dziękuję!
  14. Boże dziewczyny, siedzę i ryczę!! Mordę mam mokrą, Pimpusiu taki cudnowny dom!!! Dziękuję Wam z całego serca za czas, wizytę, relację, za wszystko!! Już jestem zachwycona, Pimpusiu pokochaj Panią i Koty, bo Cię wytarmoszę za uszyska.. ech wiem, gadam głupoty, ale to ze szczęścia.. Jak się wszystko uda, to chyba się upiję!!!
  15. Dziewczyny, uwaga, będę prosić Was o kciuki :) Skontaktowała się ze mną pani, która jest zainteresowana adopcją Pimpusia. Wcześniej też miałam rózne telefony i maile, ale przechodziły bez echa. Ta pani napisała ponownie i jest zdecydowana by Pimpusia poznać. :) Pani mieszka w Krakowie. W czwartek odbędzie się wizyta PA, tu ogromne ukłony i podziękowania dla Myszy2, która wszystko zorganizowała i poprosiła znajome dogomaniaczki o pomoc , dziękujemy! Po 22 lipca (po urlopie) pani mogłaby poznać Pimpusia. ale to nie koniec :) wizyta PA to chyba formalność bo pani wcześniej adoptowała psa Borowika z tego wątku: http://www.dogomania.com/forum/topic/104708-borowik-w-domu-dzi%C4%99kujemy/page-7 Borowika pani wzięła na 'dożywocie' może na 2 miesiące... Żył u niej jeszcze 3 lata :)) Dziewczyny, trzymajcie kciuki, proszę!
  16. dziękuję Marysiu <3
  17. dziękuję Myszko, jesteś aniołem <3 <3
  18. zrobiłam dwa nowe bazaraki, postaram się zrobić jeszcze jeden http://www.dogomania.com/forum/topic/147206-mega-bazar-ksi%C4%85%C5%BCkowy-dla-pimpka-do-1206-do-23-ej/?p=16242147 http://www.dogomania.com/forum/topic/147207-ciuchy-torby-buty-dzieci%C4%99ce-dla-niej-i-dla-niego-dla-pimpka-do-1206-do-23-ej/?p=16242163
  19. Pozdrowię oczywiście! Pimpuś na pewno potrzebuje czasu by przyzwyczaić się do nowej osoby, ale jak już zaufa to kocha całym sercem. Na pewno znajdzie się osoba, którą Pimpuś pokocha tak samo, jak panią Anię. Panią Anię też przecież musiał poznać i przyzwyczaić się do niej i do nowego miejsca. Na początku też się stresował, podsikiwał i bał się - ale później się rozbrykał- on potrzebuje tylko czasu i cierpliwości
  20. dziewczyny , Pimpusia oprócz naszej kochanej Myszy odwiedziła pani Ewa, która wspomaga nas finansowo. Pani Ewa mieszka w Krakowie i, jak pisze, jeździ do Pimpka, kiedy może :) Mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe, gdy po postu zacytuję fragment jej maila: "W ubiegłą sobotę byłam dłużej – piękna pogoda sprzyjała zabawie z pieskami przed domem i ich obserwacji + czekało na mnie pyszne ciasto ! Bardzo chciałam pójść z Pimpkiem na spacer, zobaczyc jak się rusza bo dotychczas widywałam go głównie na posłaniu. Spacer nie wyszedł, bo psinka nasza bardzo boi się obcych; odwraca łebek wzrokiem szuka p. Ani. Ale gdy się schowałam Pimpek , już bez oporów, poszedł na spacerek z panem domu. Najwięcej radości sprawiaja mu chyba kontakty z psim przyjacielem –szpicowatym i też już starszawym Wolfikiem." Pani Ewo, dziękujemy za relację i za odwiedziny!
  21. Marysiu, wielkie dzięki!!! bedę za parę dni dzwoniła do p. Ani i wypytam o wszystko
  22. Marysiu, dziękuję pięknie!
  23. Myszko, dziekuję!!! zaraz robię przelew! Pimpusiu, trzymam cały czas kciuki za Ciebie i Twoje zdrówko!
  24. edit: nieaktualne
×
×
  • Create New...