-
Posts
534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by julia.zuzanna
-
SARA - całkowicie wykończona sunia od bezdomnego..MA DOM!!!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img402.imageshack.us/img402/2756/saragp2.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8185/sara2xn1.jpg[/IMG] -
[LEFT]Melanż po prostu potwornie boi się innych psów dzisiaj jak tylko zrobiło się pusto przy kratach (bo Morusowi i Rabbiemu się znudziło, co chyba pierwszy raz się zdarzyło, szczególnie jeśli chodzi o pieszczocha i stróża krat Morusa), od razu zeskoczył z budy i przyszedł się przywitać oczywiście jak Morus zobaczył, że jednak jest głaskanie, to zaraz przybiegł, na co Melanż uciekł z powrotem na budę (nieważne, że zarówno Morus jak i Rabbi to bardzo przyjazne wobec innych psów psiaki) [/LEFT]
-
Łódź - Tosca jest już we wspaniałym domku!! :)
julia.zuzanna replied to Miles's topic in Już w nowym domu
właśnie dziewczyny - zbierajcie się, bo są chyba w 4 w boksie, można będzie wyjść :) -
Łódź - Tosca jest już we wspaniałym domku!! :)
julia.zuzanna replied to Miles's topic in Już w nowym domu
Jak się powtórzę to sorka - Tosca została przeniesiona do hoteliku, jest teraz w boksie z tą grubą Rotą (co z Hanią bylyśmy z nią kiedyś na spacerze z Molly). Rota lubi zaczepiać i dominować, już widziałam, że Tosca ma mokre plecy, ale może to nie od sprzeczki z Rotą, tylko wcześniej. -
Wypowiem się, bo bardzo mi się nie podoba to, co piszecie. Jak tak bardzo kochałyścię Nelę, trzeba było ją sobie wziąć do domu, bo w schronisku może zdarzyć się wszystko. Nie zagryzła ją przecież żadna wetka z gabinetu czy pielęgniarz. Cała zagródka była przeniesiona do blaszanego boksu. Przez jakiś czas były tam inne psy (w tym Stella), ale zostały przeniesione NA PROŚBĘ KRYSI, a Nela została zagryziona po przeniesieniu innych do innych boksów. W boksie zostały tylko ona, Kaptur, Parchuś i jeszcze jeden mały psiak z boksu 27, świeżo przeniesiony z powodu choroby skóry do tego boksu. Był łagodny wobec innych psów, ale jak widać ryzyko zawsze istnieje. Na jej ciele były ślady pogryzień przez małego psa - mógł zatem być to każdy z nich. I przestańcie wrzucać na wszystkich dookoła znając historię tylko... z tego, że nagle zostało napisane na forum, że Nela nie żyje, a dalej z ust Krysi, która bardzo wiele lubi sobie dopowiedzieć i nie docierają do niej żadne sensowne argumenty (tym bardziej, że jest ostatnio obrażona na całe schronisko i szczególnie szuka dziury w całym, a gdy jej opowiadałam, jak wyglądała sytuacja z przeniesieniem Neli, a potem innych psów stwierdziła po prostu, że bronię schronisko, nie przyjmując żadnych faktów do wiadomości, właściwie mnie zakrzykując). Powtórzę - wszystkie inne psy były przeniesione z tego boksu dzień przed pogryzieniem, a do zagródki trafił jeden nowy pies z chorobą skóry (Smok). Do szału mnie doprowadza wieszanie psów na połowie personelu schroniska, właściwie w tym przypadku głównie na Kamili, bo jej decyzją była likwidacja zagródki. Nela została zagryziona tak samo, jak zagryzionych było innych 10 w ostatnim czasie, ale te inne 10 gówno Was obchodzi. Dziwne, że inne 10 nie zostało wg Was zagryzionych z powodu "bezmyślności tych ludzi". Swoją drogą bezmyślnością w przypadku Neli nazwałabym bieganie Krysi na spacer TYLKO z nią i olewanie reszty boksu, bo to przecież ulubienica. W boksie zostały 3 malutkie psy i wybaczcie, ale w przepełnionym schronisku nikt nie będzie trzymał 3 małych piesków tylko dlatego, że to są czyiś ulubieńcy! Zagródka została zlikwidowana, gdyż był tam jeden wielki syf - przegniłe budy, brak zadaszenia, a ponad wszystko fakt, że od dawna psy chorowały tam z powodu chorób skóry i nic nie dawało ich długotrwałe leczenie. Zagródka conajmniej musiała być wysprzątana i zdezynfekowana, ale ponieważ była ruiną przeznaczono ją do likwidacji. I niech niektóre osoby przestaną tu wymyślać, że małe z małymi, duże z dużymi i stały skład boksu. Po prostu super pomysł! Świetny! Załóżmy, że 1 z tej utworzonej przez dłuższy czas stałej sfory (bo to właśnie tworzy się w boksie, gdy są w nim te same psy) pójdzie do domu - gdy do boksu miałby trafić na jego miejsce nowy pies, nie miałby szans. Do boksów codziennie dokładane są nowe psy, powstają nowe nieporozumienia. Trzeba przenosić psy, nie da rady inaczej. To nie jest tak, że jest stały skład boksu i wiadomo, że te psy zawsze będą na miejscu (oraz że się zawsze dogadają). Zastanówcie się nad tym, co piszecie! :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
-
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
dzwoniłam w tym tyg. do nowej właścicielki Ronji, powiedziała, że wszystko jest w porządku, Ronja (imię zostało) poznaje otoczenie, na spokojnie się przyzwyczaja, już merda ogonkiem pani obiecała zdjęcia i jakieś opisy, ale za jakis czas, gdy Ronja po schronisku trochę wypięknieje ;) -
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
chodziło o stronę schroniska -
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
julia.zuzanna replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
nie - Bary ma się dobrze, jest w blaszanym boksie między 3. a 4. z Kacprem, p. Skowrońska mu przynosi codziennie dodatkową porcję żarełka z wyższej półki, dzisiaj z nią wchodziłam do nich do boksu i zaproponowałam by jako 3. dołączył do nich Derbi jak będzie już sucho Bary trafi prawdopodobnie znów do budy, ale teraz cały siedział na tym mokrym i to było powodem przeniesienia go do boksu -
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
no szczerze mówiąc nie znam szczegółów, bo mnie nie było przy adopcji - Kamila mi tylko powiedziała, że poszła i że pani, która ją wzięła wypatrzyła ją na stronie internetowej i z pełną odpowiedzialnością, znając jej historię wzięła ją do domui tylko tyle wiem, ale mam zamiar jeszcze się skontaktować z nową właścicielką -
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
julia.zuzanna replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
pani Skowrońska podjęła decyzję o przeniesieniu Barego jednak do boksu mieszka tam z jednym, mniejszym, 10-letnim spokojnym psiakiem, który trafił do nas kilka dni temu po zmarłym (z Kacprem) -
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
a ja chciałam ogłosić cud na Marmurowej :) [SIZE=5]RONJA POSZŁA DZISIAJ DO DOMU!!! [SIZE=2]miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze :loveu:[/SIZE] [/SIZE] -
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='hanka456']Julio Zuzanno chociaz doskonale sobie zdaje sprawe z tego, ze to prawda co napislas, to jednak gdy przeczytalam Twoje slowa, to jakby noz w serce. Nic oprocz ciaglego podbijania watkow nie mozemy zrobic, To za malo tak mysle, ale co jeszcze? Co jeszcze? To nieustanne pytanie placze mi sie po glowie i w dzien i w nocy. Boze, zeby dla Ronji nie bylo za pozno? Ten wyscig z czasem jest porazajacy. Czas biegnie nieublaganie, a Ronja czeka..................[/QUOTE] Wiem - to jest najgorsze. Ja ostatnio bardzo źle się czuję w związku z amputacją łapy Nelka. Już od dawna był moim ulubieńcem, ale zawsze jakoś szukanie domu odkładałam mu na później, bo było wiele innych potrzebujących. Niecały miesiąc temu wywołałam kilka zdjęć ze schroniska - ale tylko 3 psiaków - Ronji, Barego i właśnie Nelka, żeby o nim szczególnie pamiętać. A tu nagle taka wiadomość wczoraj :( Czas mija, zwierzęta są zagryzane (np. Betty, której zdjęcie specjalnie ostatnio wydrukowałam w schronisku, żeby pokazywać ją ludziom, a wydrukowałam łącznie raptem około 10 zdjęć na początek - tydzień później wypisywałam ją jako zagryzioną...) lub okaleczane jak Nelek... I cały czas sobie myślę - przecież było tyle czasu, mogłam coś zrobić, zapobiec tragedii. Choć tak naprawdę przecież nie mogłam. Musiałabym wyciągnąć wszystkie, żeby zapobiec takim tragediom. Skąd mogłam wiedzieć, że akurat Nelek, skąd, że akurat Betty? Gorzej, że nie ma domów. Po prostu nie ma. Cud, jeśli się zdarzą, ale dokładnie - ZDARZĄ SIĘ. Jakie szanse ma Ronja - szara psinka, kilkuletnia, po przejściach przy wielu pięknościach tkwiących w schronisku? I można tak podbijać sobie wątek, co przecież i tak niewiele daje, bo suni nie jest wcale przez to lepiej... :shake: -
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
julia.zuzanna replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img169.imageshack.us/img169/8516/bary2zd0.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/79/bary3wg9.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/9008/bary4pm1.jpg[/IMG] -
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
julia.zuzanna replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
Bary miał to szczęście, że upodobała go sobie nowa pani dyrektor - pani Skowrońska i postawiła mu budę przy hoteliku teraz Bary znów może być głaskany i brany na spacery, codziennie przynoszone mu są smakołyki widać, że chłopak od razu odżył :) [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/8992/baryqx3.jpg[/IMG] -
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Haniu, wyobrażasz sobie Ronję wtuloną w kraty i w moją rękę, z tym niesamowitym smutkiem i zrezygnowaniem w oczach, spokojną, cichą, delikatnie podającą łapkę?... Niestety Ronja teraz już tylko tak wygląda - nie podskakuje, nie szczeka, nie wariuje na widok człowieka, z myślą, że ktoś pewnie wyjdzie z nią na spacer... Ronja bardzo posmutniała, bardzo jej źle w nowym boksie. Choć nie ma konfliktów z innymi psami, może normalnie zjeść, nikt nie walczy z nią o jedzenie i budę, to chyba rozumie, że czasy spacerów, głaskania za uchem się skończyły... Koniecznie potrzebny jest jej dom! -
SARA - całkowicie wykończona sunia od bezdomnego..MA DOM!!!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
właśnie - muszę zdradzić, że Sarę adoptowała wirtualnie dziewczyna mająca bardzo szczęśliwą rękę do wirtualnych adopcji jej poprzednimi podopiecznymi byli [B]Jazz[/B] (ponad 2 lata w schronisku - znalazł dom dzięki adopcji wirtualnej) oraz [B]Smutek[/B] (też w nowym domu) miejmy nadzieję, że Sarze także się poszczęści :) -
Wielki konkurs "Zdjęcie roku 2006" ! -NAGRODY JUŻ SĄ - STR. 48 :-)
julia.zuzanna replied to Behemot's topic in Foto Blogi
wszystkie zdjęcia ciekawe, choć część kiepskiej jakości choć wiem, że niestety oprócz ujęcia ma pewne znaczenie klasa aparatu, jakim się robi zdjęcia... ciekawa jestem wyniku, choć wiem, że pewnie część będzie głosowała na "najśmieszniejsze", część na "najładniejsze" (etc.), a to zupełnie różne sprawy -
Dziewczyny, za późno. Aspekt dokładnie w noc, przed którą został założony wątek, ZOSTAŁ ZAGRYZIONY. Bardzo mi przykro, bo był to bardzo miły psiak i chyba nikt nie odwiedzał go oprócz mnie. Szkoda, że w ten sposób umarł. i jeszcze jedno, przepraszam, ale muszę to napisać [SIZE="2"] licz się łaskawie ze słowami i nie pisz takich rzeczy, jak nie znasz sytuacji
-
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
w tamtym boksie nie ma wielu psów - może dałoby radę w kilka osób? (przecież w sumie chodzi o wyprowadzenie całego boksu, a nie że z ogólnych boksów nie można)