Jump to content
Dogomania

masienka

Members
  • Posts

    3830
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by masienka

  1. wspaniale, ze niunia ma taki fajny domek :loveu::multi: moze ona po prostu tego wszystkiego nie zna... pewnie wychowana byla w domu, z ktorego wychodzila tylko na podworko albo w jakies odludne miejsca i stad jej strach ale na pewno szybciutko zrozumie, ze nie trzeba sie juz bac :loveu:
  2. hopaj Sloneczko kudlate
  3. :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  4. :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
  5. najwyrazniej nie :shake:
  6. na pewno! nie moze byc przeciez inaczej :p
  7. Trzymam kciuki za Pajcia.. moze mu jakas dluga deche do podstawienia skombinowac? a Furiatek pewnie znowu wariuje, co?
  8. :multi::multi::multi::multi::multi: szczescia calej trojce!
  9. :multi::multi::multi::multi::multi: To ja tylko dodam kilka slow o samym domku bo na pewno wszyscy beda ciekawi sprawa wprawdzie rzeczywiscie sie troszke slimaczyla ale ludzie po prostu chcieli byc pewni tego na co sie decyduja Historie Viki sledzili prawie od poczatku. Ze wzgledu na swojego psa wyprowadzili sie na wiec bo sasiadom przeszkadzalo wycie ;) w domku jest juz jeden mamucik, z ktorym Pani pracuje kilkerowo :loveu: wczoraj przyjechali do Viki z chlopcem, dzieci sie zapoznaly, Panstwo z Viki rowniez, przespali sie jeszcze z decyzja a dzisiaj pojechali juz we czworke hen, hen az pod Warszawe :multi: Dziekuje slicznie Ewie Appalachian za opieke nad Viki w czasie pobytu w hoteliku, Agacie Dakotce za sprawowanie nad sunia wirtualnej opieki, wplaty na hotelik, uzeranie sie z roznymi ciekawymi typami i cale serducho, ktore wlozyla w ta adopcje! JESTESCIE WIELKIE DZIEWCZYNY:multi::loveu: I oczywiscie wielkie dzieki wszystkim, ktorym los suni lezal na watrobie, ktorzy sie o nia martwili i sciskali kciuki
  10. cholera... bardzo niedobrze... cala Twoja robota pewnie pojdzie na marne...:shake:
  11. Ocelot jest z Tomaszowa, Grubbarybba chyba tylko dojezdzala do schronu.
  12. nie watpie, ze lepiej mu bedzie gdzie indziej niz tam gdzie go nie chca ale niech zejda na ziemie... domu ani tymczasu dla takiego psa nie znajdzie sie w kilka dni... Niech go zamykaja jesli tak strasznie przeszkadza w co zreszta szczerze watpie... niech go przetrzymaja do czasu az kto sie dla niego znajdzie Wytlumacz im, ze wciskajac do jakiegos tymczasu swojego jakby nie bylo psa zamykaja droge do pomocy innemu, czesto duzo bardziej potrzebujacemu. Ze juz nie wspomne, ze jesli jego dobro lezy im na sercu to niech pomysla co dla niego oznacza kazda jedna zmiana domu i niech psu wytlumacza, ze to tylko tymczas wiec ma sie nie przywiazywac do tymczasowych opiekunow... :cool1: I oczywiscie bylo by niezle jakby, skoro suka nie ich :cool1:, namowili wlasciciela na wysterylizowanie zeby za chwile nie bylo kolejnych miksow malamuta
  13. duzo, duzo pozytywnej energii i cieplych mysli dla Pajusia....
  14. Dea, jestes w stanie skontaktowac sie z ludzmi i zapytac czy mozemy dostac do nich np. telefon zeby dowiedziec sie dokladniej jak i skad uciekal, jak sie zachowywal itd.
  15. noo :evil_lol: u Missieek to jest wieeeeelka mordownia:loveu: tyyyyle mord:loveu:
  16. szczerze to rece opadaja jak cos takiego sie czyta...:shake: a wpadli wlasciciele na pomysl zeby moze choc teraz suke wysterylizowac?:cool1: najpierw nie upilnuja, potem czekaja tyle czasu az psisko wyrosnie a na koniec nagle gwaltu, rety! chociaz DT potrzebne...:angryy: jak nawarzyli piwa to niech przynajmniej nie strasza tylko przetrzymaja psa do czasu kiedys sie ktos znajdzie, dzieciak na pewno 24/dobe na podworku nie siedzi wiec pies tez by nie musial byc zamkniety... chyba, ze jest inny powod takiej naglej decyzji
×
×
  • Create New...