Mar gajko, zajrzyj na kielecki watek. Okazalo sie, ze tamten malucik byl rzeczywiscie wyadoptowany a potem znaleziony ze smycza i obroza i wrocil z powrotem do schronu:shake:
Missieek
Czy ewentualni chetni na Havanke ( choc jeszcze jej nie widzieli :evil_lol: ) mogliby podjechac ze swoim psem do Was i na miejscu sprawdzic jak sie zwierzaki dogadaja?
Jak ja bym chciala zebys Paulinko miala racje:shake: ale nie mam zludzen:shake:
Stary numer... OlkuSz, Bytom, Walbrzych itd wszedzie tak psy znikaja:shake: Ja wysiadam z tego pociagu...
na gore!
Malamut z chorym okiem z kieleckiego schronu zniknal :( "Zostal adoptowany" :(:(:( biedne psisko, jakby malo w zyciu prtzeszedl to jeszcze skonczyl w umieralni :(