u siebie to nie:shake: to i tak bez sensu bo w razie gdyby ktos sie trafil musialabym miec zwierzaka u siebie a nie 800km dalej a wtedy moj tz by mnie spakowal razem z calym zwierzyncem:cool1: do tego koszty czipowania, paszportu i ewentualnego transportu, no i nie wiem czy Missiek wogole chcialaby wyslac jakiegos swojego zwierzaka az do Niemiec:razz:
za to moja kochana rodzinka porozwieszala troche plakatow w Krakowie i Olkuszu:loveu: