Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. witamy kochaną Zosieńkę w naszych skromnych progach :loveu: :multi: :loveu: :multi: Jak to miło, że w końcu jestes tu z nami "ciałem" a nie tylko "duchem" i moimi wstawkami o Twoim Lisie-łobuzie :cool3:
  2. jak mozna nie cieszyć się, że Jaśminka w coraz lepszym stanie? :multi: :multi: :multi:
  3. już nie wiem przez którą z Was w końcu dostanę zawału :shake:
  4. tutaj ktos poszukuje podobnego pieska [URL="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=41056224"]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=41056224[/URL]
  5. mam nadzieję, że i Agnieszka i Perła po prostu odpoczywają
  6. Aga, Ty wrzuć na luz, bo, do cholery, też jesteś w ciąży i to nie są żarty -taki stres dla Ciebie :mad:
  7. tu już wszystko zostało powiedziane i o Ptysiu i o Tobie Lavinio. Po prostu jestesmy z Toba, tak jak cały czas byliśmy z Ptysiem <'>
  8. widok rewelacyjny, zwłaszcza z kocinką, chyba już przywykł, bo przedtem dawał nogę na widok rudzielca. Zosia, ja Cię proszę, Ty się sklonuj :evil_lol:
  9. nie dość, że ta łapka była taka biedna to jest jeszcze biedniejsza?! bida maleńka :shake:
  10. znowu?! to teraz nasze watroby bedą w ciężkim stanie. Jak na zagorzałą abstynentke przystało to nie długo wpadne w alkoholizm :evil_lol:
  11. co za bandzior chciał utopić takiego pięknotka?
  12. [quote name='AgaG'] Roztargniona Aga G. :mad: :mad: zostawiła aparat w samochodzie Tweety, więc zdjęcia dopiero jutro, ale można przenieść do działu szczęśliwców. :Rose: :Rose: :Rose: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :calus: :calus: :calus: :cunao: :cunao: :cunao:Szymon dziękujemy jeszcze raz !!!!! Jest co raz lepiej, ostatnio Agnieszka ostawiła u mnie w samochodzie tylko parasol:cool3: Ciekawe co następnym razem?
  13. jakieś cuda się tu dzieją :loveu: :loveu: :loveu: jesteśmy w psim raju?
  14. kolejne wieści od Zosi: "W oczekiwaniu na zdjęcia (pewnie Azzie nie ma w domu jeszcze) posłuchajcie pierwszej z historyjek. Otóż przedwczoraj musiałam pojechać po jakieś zakupy. Od garażu do bramy wyjazdowej mam ok. 100 m. I tak myślę sobie, że nie będę zamykać Liska w domu, bo zdążę dojechać, otworzyć, wyjechać i zamknąć zanim on dokuśtyka. Wsiadając do samochodu - Lisek stał obok i patrzył i smutno skomlał - mówię mu: chłopie, zaraz wrócę, przywiozę coś dobrego. Ruszyłam ostro, raz dwa otworzyłam bramę, wyjechałam i już miałam zamykać - patrzę a tu coś galopuje (dosłownie). Zanim się spostrzegłam to Lis już był "poza". Zachował się klasycznie jak każdy pies, który "zwieje". Czyli "nie widzi, nie słyszy, nie reaguje", Pani go już nie obchodzi, bo jest "na wolności". Gnałam za nim jak szalona i w końcu go dopadłam. Ponieważ nie miałam smyczy to nie pozostawało mi nic innego jak "wziąć go za frak" czyli dosłownie za skórę na karku i ciupasem odstawić do domu. Widok musiał być przekomiczny jak tak szliśmy. Był bardzo niezadowolony z takiego obrotu sprawy (jednak ma chłop charakter - ten schron nie wszystko w nim zniszczył). Ale mimo wszystko tym galopem mi zaimponował no i tym, że "miał coś do powiedzenia".Mówiłam, że będzie jeszcze z niego fajny facet :) No i jest :)"
  15. wiadomość od Zosi: " Witam Was wszystkich. Dziękuję za słowa wsparcia i życzenia zdrowia. Myślałam, że już nikt nie pamięta o Lisku a tu takie miłe zaskoczenie. Już wróciłam mniej więcej do normy. Miałam zapalenie płuc a Lisek rzeczywiście mnie pilnował. Jedyne czego nie umiał - to podać mi herbaty do łóżka. Leżal przy łóżku i jak nie spał to mruczał i smutnym wzrokiem patrzył na mnie. Kochane psisko. A teraz w te ciepłe dni trochę się udzielam w ogrodzie a Lisek mi cały czas towarzyszy. Co chwila zagląda czy jestem. Posłałam Azzie zdjęcia dzisiejsze Lisunia żeby Wam pokazała. Zobaczycie tam i psa i kota. Byłam u weta, który stwierdził, że Lisek może mieć tyle lat. Stan uzębienia o tym świadczy. Ogólnie jest w dobrej formie jak na ten wiek. Ale sam nie mógł uwierzyć, że aż tyle lat to psisko było w schronie. Muszę powiedzieć, że psisko uwielbia być na dworze. Z tym się wiążą różne ciekawe historie. Ale o tym w następnym odcinku :)) Jeszcze raz dzięki za pamięć i obiecuję, że będę pokazywać Wam teraz częściej to kochane psisko."
  16. jestem pełna podziwu, padnięta na dziób cioteczka Green a umysł funkcjonuje jak o poranku :multi: mnie się podoba :loveu:
  17. pomóżcie kobiecie z blizniakami pod sercem, bo będziemy mieli ją na sumieniu!!! Nikogo nie ma w okolicy, kto mógłby zająć się Perłą choć na jakiś czas?!
×
×
  • Create New...