Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. Ja to musze tutaj wkleić i mam nadzieję, że Biafra się nie pogniewa. Dogomaniacy trzeba ją wspomóc finansowo choćby tylko z powodu tej jednej nieszczęsnej kocinki. Ostrzegam, tekst jest bardzo drastyczny ale co najgorsze, prawdziwy: "Wszyscy mnie pocieszają, że to nie okrucieństwo tylko bezmyslność...ale nie wybacze im Zastanawialiście sie kiedyś ile zbiegów okoliczności musi się zlożyć , żeby znaleźć kota w potrzebie Ja jak widzę,że robie rzeczy nieracjonalne, to już wiem jak to się skończy... Wszystko przez cebulę, którą zapominam kupić od dwóch tygodni Dzisiaj normalny dzień, dojechalam do Okleśnej z zakupami , podjechalam pod brame i ...przypomniala mi sie ta cebula. I nie wiem co mi strzelilo do glowy, ze muszę się po nią wrócić . A w zasadzie postanowilam ją kupić na miejscu , we wsiowym sklepie. Zamiast wjechać przez bramę na podwórko zawrócilam i pojechalam autem... 100 m, tyle jest do sklepu Cebule kupilam i moje zle przeczucia się skończyly. Przestalam nawet sama sobie ubliżać , że przez te przejechane 100 m będę musiala jechać dalej 1 km , żeby gdzieś nawrócić, bo gabaryty mojego auta wykluczają wykonanie tego manewru na wsiowej drodze. Ale znalazlam placyk należący do sklepu gdzie przywożą towar, wycofalam, spojrzalam w lusterko żeby nie zahaczyć o schody i ... Pierwsza mysl- zwariowalam od tych kotów , każda szmata na chodniku uklada mi sie w kota ... Bez drugiej myśli wysiadlam z auta i myslalam , że trupem padnę Masa blotno-futrzasto-liściowa, kucnęlam , a to charczy Nie wiedzialam czy go auto potrącilo, czy się otrul czy cokolwiek. Zlapalam za futro i z wiszącym cialkiem wparzylam do sklepu, żeby zapytać CZYJ TO KOT A Pani , że niczyj. Ale go zna, bo leży juz tutaj od mniej więcej DWÓCH tygodni Nie wiedzialam czy śmiać się , czy plakać, czy paść na miejscu. Pani dorzucila, ze czasem cos z resztek mu wyrzuca Wszyscy z kolejki powiedzieli, że tu takiego kota wcześniej nie bylo. Zaczęlam mówić, że jakby ktoś go szukal, to będzie ... i tu mi Pani przerwala wiem, wiem skąd Pani jest, ten koci dom tu obok Musialam patrzeć na nia jak na nienormalną bo ludzie z kolejki ruszyli z pomocą... My wszyscy wiemy, choć Pani tu jest nowa, ale z tego schroniska...ono tu od lat jest...w telewizji nas pokazują... Cieszyli sie jak dzieci, a ja myslalam, ze zaraz ten sklep stanie się zbiorową mogilą. Zabiję ich tak jak stoją. JAK TO JEST MOŻLIWE , że cala wieś wie o schronisku dla kotów 100m od sklepu, a pod sklepem kona kot od dwóch tygodni? Albo raczej skonal, bo mam wrażenie, ze to co przynioslam do domu, to kosci , tkanki i pompa która toczy krew, bo odruchów na ból juz nie ma Nie wiem ilu mieszkańców liczy Okleśna, jutro sobie sprawdzę. Caly dzień ich usprawiedliwiam...odliczylam niemowlęta i niedolężne staruszki, jakiś procent boi się kotów, jakiś brzydzi...rozumiem , że go nie przynieśli ...nie , nie rozumiem , ale sie staram Co najmniej kilka osób przechodzi mi kolo domu do tego cholernego sklepu, mówią dzieńdobry i co? Nikt nie widzial tego kota? Jakaś nawiedzona wieś ?psychopaci sami ? Nie polaczli faktów, że tu kot a obok schronisko ? Chcialam ich zapytać, ale tak balam się odpowiedzi, że ucieklam. A raczej musialam pilnie wyjść, bo pani ze sklepu jeszcze mi dodala, że dobrze , że go biorę, bo my to w domu mamy mozliwość, żeby go uśpić , bo po co ma się wlóczyć Nienawidze ich. Nienawidze bardzo. Kota chcialam nazwać ARO bo tak nazywa się ten koszmarny sklep. Ale zdecydowalam sie na Onion. Bo wszystko przez tą cebulę. Onion jest w stanie makabrycznym. Jest pólprzytomny, ale nie reaguje na ból Mial 41,4 stopni gorączki , slinotok ropny wyplyw z oczu i nosa, charczący nierówny oddech, bardzo brzydki charakterystyczny zapach z pyska ... jakieś bakterie beztlenowe tylko skąd, bo zęby w porządku jest skrajnie odwodniony, ma zapadnięte żyly a skóra tak stwardniala , ze z trudem w niego wbilam iglę lapki cale poklejone od wycierania zaropialych oczu...do tego przyklejone liście, bloto a wnim wylęgarnia pchel dostal antybiotyk, witaminy, leki przeciwgorączkowe, kroplówki pod skórę Najgorsze jest to, że jak próbowalam go wziąć w 2 ręce i dotknelam brzucha , który jest nienaturalnie duzy w stosunku do reszty to spod ogonka strzela dziwna cuchnąca piana , jakby spieniona woda Pomóżcie co to moze być ? Myslalam , że moze jednak coś mu peklo z narządów wewn. jakis krwotok, ale nie ma objawów wstrząsu albo juz jest za późno na jakiekolwiek odruchy Nie wiem co by mu moglo pomóc ? Chyba tylko kciuki Obiecalam wetowi, ze walczę 2 doby , i usypiamy Nie mialam sumienia , leżal tam dwa tygodnie i prosil o pomoc. Musimy spróbować Lezy na piętrze w odizolowanym pokoju. wszystko wylozone kocami nasączonymi wirkonem, wszędzie maty pod nogami...mam nadzieję, że to nie jest jakaś koszmarna zaraza. Nawet badań krwi sie nie da zrobić " Ponizej Onion _________________ Ja uważam, że trzeba dla tego nieszczęścia założyć skapetkę na AFN. Kto jest za?
  2. [quote name='Lulka'] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/s322odzi4-m.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/s322odzi-m.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/s322odzi3-m.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/s322odzi2-m.jpg[/IMG] :loveu:[/quote] jaka piękna ta malizna :loveu:
  3. a cóż to za śliczna suńcia?:loveu:
  4. Piotruś, jak ciotka Patsi tu zajrzy i zobaczy, na której stronie szukasz domu to obedrze nas ze wszystkiego :evil_lol:
  5. No Vanilciu, pokaż jaka z ciebie urocza sunia :loveu:
  6. [quote name='gallegro']Jedyne co mi przychodzi na myśl, to współczucie , że tyle nieszczęść na raz, spotkało jedną rodzine :eviltong:.[/quote] dobrze, że moje koty, te stałe i tymczasowe, nie zdają sobie sprawy gdzie mieszkają :evil_lol: Kot, delikatna natura, mógłby z tego powodu nawet zamknąć się w sobie :evil_lol:
  7. [quote name='Anashar'][COLOR=black]Wedle zalecen fundacji: [/COLOR][URL="http://dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2328144&postcount=84"][COLOR=black]http://dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2328144&postcount=84[/COLOR][/URL] [COLOR=red][B]Proszę wszystkie osoby uczestniczące w akcji które wyrażą na to zgodę, o przesłanie mi wiadomości priv ze swoimi danymi (imię, nazwisko i adres)[/B][/COLOR] [COLOR=black]Dane wolontariuszy wysyłam do fundacji razem z listami w poniedziałek 13 listopada, ale proszę aby najpóźniej wysyłać je do soboty.[/COLOR][/quote] a dlaczego pod powyzszym linkiem jest dzień nadsyłania 10.11?
  8. no gallegro, daje Ci pole do popisu (odnosnie znaków zodiaku) jestem wredny, zlosliwy, nieczuły i "samolubnie egoistyczny" skorpion, acha i mój TZ też :evil_lol:
  9. Piotruś, wędrujemy na górę. Czy to ty pozbawiłeś ciotkę Patsi internetu?:evil_lol:
  10. a Piotrus grzeczny czy znowu coś narozrabiał? Nadałby sie z moją Zuzką, to tez jest koci chuligan :evil_lol:
  11. [quote name='AgaG']Już wróciłam, sunia ma ogromne guzy stickera, które nie dają przerzutów. :multi: :multi: :multi: jest śrut jeszcze w organizmie (sporo tego) te płytsze śruty można usunąć podczas operacji (ale tylko ze dwa może). Wyniki krwi są dobre, dostała całkiem nowe leki min. heviran i wiele innych. we wtorek operacja o 9. sterylki nie da się zrobić od razu, lecz potem. Sunia bardzo mnie kocha:loveu: , dziś łapkami na mnie wyskoczyła z radości gdy przyszłam. leki wieczorne już podałam. u doktora zapłaciłam 70, a w aptece 23,61.[/quote] alez świetne wieści :loveu: Aguś, zatrzymaj te pieniądze za paliwo na potrzeby suńci
  12. [quote name='Anashar']Ja nie dam rady bo się rozchorowałem, als podeśle kogoś z rodziny bo to niedaleko. Jeśli nie dzisiaj to jutro, jeśli ci to różnicy nie zrobi :)[/quote] oki, nie będzie mnie jutro (piątek) w godz. 9 - 12 (klient zmienił mi godzinę spotkania)
  13. No, Piotruś, ja bym sie takiego tonu przestraszyła i zmykałabym barankami na górę :evil_lol: Patsi, czemu stresujesz kota? A potem się dziwisz, że nie chce Ci ciumkac ucha :evil_lol:
  14. w ten szczególny dzień dla Ciebie Paula ['] ['] ['] ['] [']
  15. Maciek, mam juz wszelkie listy w biurze, podrzucono mi jeszcze dodatkowe. Czy, tak jak umawialiśmy się wstępnie, mozesz po nie podejść pod nr 17a (budynek Lasów), pokój 9 na parterze? będę w czwartek i piątek w godz. 10-17 (w piątek oprócz 12-15)
  16. [quote name='Patsi']Dzisiaj moja babcia poznała Piotrunia i stwierdziła,że jest kochany i śliczny!:cool3: Gdyby nie alergia to Piotruś od dawna wygrzewałby babcine kolana ;) W piątek mały będzie prawdopodobnie kastrowany. Bardzo przeżywam zabieg każdego kota,ta narkoza te wybudzanie...:placz:[/quote] Czy to jest ta babcia, której nie podobała się Łatka? :cool3: A co do zabiegu, to ja nie mogę patrzeć potem na to przewracanie się, chęć wskoczenia gdziekolwiek i upadki :shake:
  17. no, wdrapiemy się ponownie, przeciez nie wszyscy jeszcze wiedzą, że Piotrus szuka domku
  18. a któremu to s...synowi miał posłuzyć za wigilijnego karpia??!! :angryy:
  19. dorzuciłabym do tematu i jego końcówki "nie zasługuje na dom" znak zapytania, bo tak jak jest to dziwnie to odbieram, tak jakby to jej wina była. Może się mylę i tak jest dobrze ...?
  20. zaglądam ale nie pisałam, bo mnie Mańka dzisiaj wykończyła i głównie mam zajęte ręce przez kociego gówniarza, którego muszę ratować przed samym sobą :mad:
  21. pilnie pomoc finansowa!!! ciotka Green, między pakowaniem jednego a drugiego pudła, szydełkuje nową skarpetke na AFN dla suni
×
×
  • Create New...