Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. [quote name='anula1959']Nie mam czasu czytać całego wątku , powiedzcie na jakie konto wpłacać pieniądze . A właściciela a właściwszym słowem byłoby tu oprawcę to ja bym cholera jasna :snipersm: :2gunfire: :chainsaw:[/quote] możesz na AFN a możesz bezpośrednio na konto fundacji Biafry Numer konta Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem "Nuria"
  2. [quote name='AniaB']tweety - nie wiedomo nadal co z klaczą?[/quote] nic nie wiem, niestety:shake:
  3. [quote name='asiamm']A czy słyszeliście żeby ktoś w Polsce dostał taki zakaz posiadania zwierząt? Pytam poważnie.[/quote] nie mam pojęcia, mam tylko taką nadzieję
  4. Biafra nie odbiera telefonu ale zostawiłam jej wiadomośc wszędzie gdzie się dało. Nie wiem czy mozna rozgłosić publiczna zbiórkę, musi wypowiedziec się właśnie Biafra w tym temacie, bo to jej fundacja. Miejmy nadzieje, że postepowanie sądowe doprowadzi do zakazu posiadania jakichkolwiek zwierząt przez tego zwyrodnialca :mad:
  5. tutaj jest wątek na miau [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=52287&highlight[/URL]= dla leniwych wyjasnienie od Biafry:"Straż dla Zwierząt odmówila wyjazdu , bo uzasadnili, że takie sprawy są delikatne i na sile raczej zaszkodzić można... Pojechalam ja i Pani Magda z Telewizji Kraków. Bez zadnej asysty z sercem w gardle weszlyśmy na posesje, żeby zgodzil sie nam tego konia wogóle pokazać i przy okazji, żeby nas nie zatlukl. Konia można odebrać jeżeli wlaściciel się znęca. A to mozna wyjasnic w toku postepowania. Policja nie wejdzie komus zabrać konia, dlatego , że ja tak powiedzialam. Powiatowy przyznal , że koń ma obrażenia ale nie może powiedziec skąd bo przy tym nie byl. Wlasciciel ze stoickim spokojem mówi, ze kon wpadl na drzewo [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Dlatego wine trzeba udowodnic w toku postępowania. Który trwa. Bo zgodnie z prawem nawet morderca jest niewinny dopóki mu sie winy nie udowodni."
  6. I znowu Biafra w akcji i znowu będzie drastycznie: Dzisiaj chcialabym Was bardzo, bardzo prosic o pomoc w imieniu troche wiekszego kota [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] . Konia, a w zasadzie to co z niego zostalo... W jej imieniu ogromnie prosze o pomoc. Skatowany koń blaga o pomoc !!! Chcemy ocalić Nurię, konia skatowanego przez swojego wlaściciela. Nuria ma 12 lat, jest koniem lekkiej budowy, byla zmuszana biciem do bardzo cięzkiej pracy w polu. Od dwóch lat dodatkowo wozila mleko z okolicznych wsi do mleczarni. Zdjęcie Nurii : [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria3Z.JPG[/IMG] Zostaliśmy zawiadomieni przez mieszkańców wsi, że wlaściciel znęca się nad koniem i na oczach przechodniów bije ją bez powodu gdy stoi pod mleczarnią . Bije ja prętem , metalową rurą lub czymkolwiek co wpadnie mu w ręce. Z rozwalonym lbem i ranami na calym ciele codziennie przejeżdża przez okoliczne wsie zbierając mleko. Ludzie boją się tego czlowieka. Jest niebezpieczny, grozi innym, nie reaguje na prośby, ostrzeżenia. W ubieglym tygodniu, Nuria zostala tak pobita, ze już nie przyjechala z mlekiem. Ma zdeformowany opuchniety leb, wyplynęlo jej oko... Pewien Pan nie wytrzymal i zawiadomil telewizję. Na ich prośbę pojechaliśmy wspólnie zbadac sytuację. Koń jest w stanie makabrycznym. Jest bardzo wychudzony, kuleje, ma rozbity leb , krwawi z pyska, ma masę starych blizn i urazów, byla notorycznie bita, ma uszkodzone ucho, w wielu miejscach opuchnieta skóra odstaje od mięśni.Koń reaguje histerycznie na glos czlowieka, bardzo trudno jest się do niej zbliżyć. Ma duży, nienaturalny brzuch wskazujacy na silne zarobaczenie i potwornie kaszle ropną wydzieliną. Zostal zawiadomiony Powiatowy lekarz weterynarii, Gmina, Policja. Prowadzone jest dochodzenie w sprawie znecania sie nad zwierzętami, Gmina prowadzi postepowanie administracyjne z urzędu, Powiatowy lekarz nakazal odstawienie konia od pracy i leczenie. Rozmawialysmy z Wójtem na temat pomocy dla tego konia, powiedzial , że z calą stanowczością podejmie wszelkie kroki aby napiętnować ten incydent. To ewenement, bo gminy przeważnie nie chca zajmowac stanowiska w takich sprawach. Gmina nawet zaoferowala pomoc finansową gdybysmy przyjęli konia do schroniska. Niestety zanim wszystkie zaangazowane organy poinformują się na piśmie o podjetych decyzjach uplynie troche czasu. Niestety Nuria nie ma juz czasu, może nie wytrzymać. Stoi w kącie obory docisnieta do sciany przez krowę. Jej wlasciciel uważa , ze wystarczajacym lekarstwem jest czas. Nie dostaje żadnych leków. To bardzo dla niego wygodne, bo jak padnie, to już nie będzie czego oglądać. Zdecydowaliśmy sie Nurię odkupić, aby na koniec postępowania w swojej sprawie czekala w miejscu bezpiecznym, gdzie będzie miala zapewnioną opiekę weterynarza. To jedyna szansa by przeżyla. Prosimy Państwa o pomoc.O wsparcie finansowe dla niej , na wykup i leczenie. Jej wlaściciel wycenil ją na 1500 zl, tyle warta jest wedlug ceny rzeźnej. To cena za resztę mięsa, która nie jest porozbijana. Leczenie i rehabilitacja kilkakrotnie przekroczą tą kwotę , ale wiele razy ratowaliśmy konie z opresji i wierzymy , ze i tym razem się uda. Przypominamy, że darowizny na cele charytatywne można odliczyć od podstawy opodatkowania. Osoby fizyczne 6%, osoby prawne 10 %. Fundacja jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000169668 Numer konta Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem "Nuria" Prosimy także o przeslanie tego apelu do Państwa znajomych [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria3Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria1Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria4Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria5Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria6Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria7Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria8Z.JPG[/IMG]
  7. [quote name='fona']O rany, przykro mi... Tweety, co Ty mówisz? Mozesz wkleic link? Dzieki![/quote] tutaj nas straszą na całego: [URL]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=51891157&a=51986564[/URL]
  8. mały offik. ładny młyn zrobił się na tym forum gw:shake: Byleby jakis oszołom nie podrzucił tymczasowego konta AFN do skarbówki :angryy: Kurcze, wiem, że wszyscy chcieli dobrze ale czy nie było wiadomo, że to jest konto, o którym może wiedzieć brać dogomaniacka. Nie trzeba byc doktorem wszech nauk, żeby wiedzieć, że konto jakiejkolwiek fundacji ma za właściciela właśnie tę fundację a nie osobę fizyczną. Może trzeba było najpierw nas zapytac zanim ktoś teraz weźmie ciotkę Green za doopę :mad:
  9. kopiuję z miau: Chcialbym się przedstawić, nazywam się Onionek... czuję się tak sobie, ale umiem sam wstać i chodzić. Jest mi cieplo i mam pelny brzuszek, bo chętnie jem Dostaje jeszcze jedzonko do lapki , i wtedy nie muszę wstawać do miseczki, tylko śpię. Ciągle chce mi sie spać. Czasami coś mnie kluje w skórę , ale dalej śpie. Ciągle mi sie wydaje, że gdzieś leżę glodny i jest mi zimno... Ale ugniatam przez sen, budzę się a tu pelna miseczka ...więc biegne szybko do niej
  10. [quote name='Pestka111']I zrobiłam to... i proszę o przeniesienie :loveu:[/quote] i słusznie, ja też myślę, że juz nadszedł czas na to:loveu:
  11. hihihi, właśnie przyszłam tutaj wkleić wieści od Biafry :evil_lol: I to jakie wieści :multi: :multi: :multi: a tutaj niespodzianka, juz wszyscy wiedzą jak Cebulek wraca do zycia
  12. " Biafra pisze: Bardzo smakuje mu pasta calpoet i convalescence. Teraz czekam az pojawią się uboczne produkty przemiany materii donoszę że dzisiejszego dnia Biafra doczekała się tego prezentu i to nie na posłanku, nie obok ale w kuwetce Onionek to zuch chłopak " to juz może byc tylko lepiej:-)
  13. Kurcze, jak ja się cieszę, że Cebulek ma się lepiej. Zdrowiej kocinko maleńka, my tu wszyscy trzymamy kciuki za ciebie a Biafrze gorąco dziekujemy:multi: :multi: :multi:
  14. tak, z tytułem Onion, dzięki :loveu: :loveu: :loveu:
  15. Od kogoś zainteresowanego pomocą mam pytanie czy [FONT=Arial]macie swiadomość, że konieczna będzie tzw. osteosynteza, jako, że to stare złamanie i powrót do pełnej sprawności będzie dlugotrwały?[/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]"W takiej sytuacji trzeba łapkę na nowo łamać (oczywiście zwierzak jest pod narkozą) i na nowo składać. Nie wiadomo, ćzy złamana jest jedna kość, czy też dwie. Jesli pies nie obarcza tej łapy, są prawdopodobnie złamane dwie kości. Leczenie jest długotrwałe, np. w bezdomnego M. trwało ponad 3 miesiące. Takie "stare" złamania goją się niesłychanie trudno. Niekiedy potrzeba wzmocnić kość przez zamocowanie specjalnego drutu (gwoździa). Niekiedu używasię wkrętów i specjalnej blaszki (sam mam tak zoperowaną rękę). Po zroście kości jest on wyjmowany. Koszt takiej operacji to 700-900 zł (w zależności od stopnia złamania). Do tego dochodzi długotrwałe leczenie i podawanie leków przyśpieszających odbudowę kości. Na przykład bezdomny M. miał dwie operacje. Dzisiaj, po 6 miesiącach dalej delikatnie utyka, jest poddawany rehabilitacji. Bezdomny B. czekał na zrost kości ponad 2 miesiące. Oczywiście napisałem to obrazowo prostymi słowami. Za każdym razem jest to indywidualna sprawa." [/SIZE][/FONT]
  16. my w ostatecznej ostateczności jeżeli nikt nie będzie mógł i to na zasadzie, że zdzwonimy się jutro rano, bo dopiero wtedy bedziemy wiedzieć jak nasz dzień będzie wyglądał - dzisiaj wiem tylko, że będzie "napięty" Norcia, zdrowiej malutka :loveu:
  17. Patusiu, Ty przejrzyj na oczka, Słońce, bo to Biafra go uratowała:cool3:
  18. przypominam o finansowym wsparciu dla Onionka, bardzo prosimy :modla: :modla: :modla:
  19. Wklejam wieści od Biafry z wątku na miau: Bardzo Wam kochani dziękuję za kciuki dla Onionka . Caly czas mu powtarzam, że pokochalo go tyle osób, zeby sie nie poddawal , że ma dla kogo zyć, że wszyscy chcą go zobaczyć ... A on ugniata przez sen bardzo lubi żeby go dotykać, ugniata w powietrzu Przeżyl drugą dobę. Niestety w dalszym ciągu nie da sie pobrać mu krwi. Boję się , ze po takim dlugim czasie wątroba i nerki mogly nie wytrzymać odwodnienia Temperaturka mu spadla przeszlo 2 stopnie. Ma 39,2. Próbuje się podnosić. Nie calkiem mu się udaje. Albo wspiera sie na glowie i lapkach, albo na tylnych nózkach. Ale unosi glowę jak wchodzę do pokoju i glosno placze jak mnie widzi, podchodze a on ubija Wiem , ze bardzo mnie potrzebuje , a ja musze jak najmniej u niego bywać dopóki nie bedzie badań krwi i nie wiemy co z nim jest. Jest objety scislą kwarantanną, bo pozostale 30 kotów nikt tu nigdy nie szczepil . Tylko na wściekliznę. Onionek ma osobny pokoik, koszyczek przy kaloryferze i wyjście na okratowany balkon. Modle się żeby kiedyś na niego wyszedl Na razie patrzy sobie przez szybe z pozycji leżącej. Zlizal mi dzisiaj lyzeczkę convalescenca i calopet. Mruczy bardzo , ale ma problemy z przelykaniem. Bardzo dziękuję za aukcję na kocim bazarku i na dogomanii Onionek też bardzo dziękuję . Ponizej zdjęcia
  20. no to jeżeli to właścicielka sklepu to ja bym sklep zbojkotowała informując panią wcześniej o tym. Kurcze, nie wiem co z Onionkiem:shake:
  21. dzwoniłam do Biafry, niestety nie odbiera telefonu, pewnie zajęta przy zwierzakach. Na miau też nic nie wiedzą :shake: Mam nadzieję, że żyje kocinka
×
×
  • Create New...