Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='anula1959']Nie mam czasu czytać całego wątku , powiedzcie na jakie konto wpłacać pieniądze . A właściciela a właściwszym słowem byłoby tu oprawcę to ja bym cholera jasna :snipersm: :2gunfire: :chainsaw:[/quote] możesz na AFN a możesz bezpośrednio na konto fundacji Biafry Numer konta Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem "Nuria" -
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaB']tweety - nie wiedomo nadal co z klaczą?[/quote] nic nie wiem, niestety:shake: -
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='asiamm']A czy słyszeliście żeby ktoś w Polsce dostał taki zakaz posiadania zwierząt? Pytam poważnie.[/quote] nie mam pojęcia, mam tylko taką nadzieję -
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Biafra nie odbiera telefonu ale zostawiłam jej wiadomośc wszędzie gdzie się dało. Nie wiem czy mozna rozgłosić publiczna zbiórkę, musi wypowiedziec się właśnie Biafra w tym temacie, bo to jej fundacja. Miejmy nadzieje, że postepowanie sądowe doprowadzi do zakazu posiadania jakichkolwiek zwierząt przez tego zwyrodnialca :mad: -
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
tutaj jest wątek na miau [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=52287&highlight[/URL]= dla leniwych wyjasnienie od Biafry:"Straż dla Zwierząt odmówila wyjazdu , bo uzasadnili, że takie sprawy są delikatne i na sile raczej zaszkodzić można... Pojechalam ja i Pani Magda z Telewizji Kraków. Bez zadnej asysty z sercem w gardle weszlyśmy na posesje, żeby zgodzil sie nam tego konia wogóle pokazać i przy okazji, żeby nas nie zatlukl. Konia można odebrać jeżeli wlaściciel się znęca. A to mozna wyjasnic w toku postepowania. Policja nie wejdzie komus zabrać konia, dlatego , że ja tak powiedzialam. Powiatowy przyznal , że koń ma obrażenia ale nie może powiedziec skąd bo przy tym nie byl. Wlasciciel ze stoickim spokojem mówi, ze kon wpadl na drzewo [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Dlatego wine trzeba udowodnic w toku postępowania. Który trwa. Bo zgodnie z prawem nawet morderca jest niewinny dopóki mu sie winy nie udowodni." -
I znowu Biafra w akcji i znowu będzie drastycznie: Dzisiaj chcialabym Was bardzo, bardzo prosic o pomoc w imieniu troche wiekszego kota [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] . Konia, a w zasadzie to co z niego zostalo... W jej imieniu ogromnie prosze o pomoc. Skatowany koń blaga o pomoc !!! Chcemy ocalić Nurię, konia skatowanego przez swojego wlaściciela. Nuria ma 12 lat, jest koniem lekkiej budowy, byla zmuszana biciem do bardzo cięzkiej pracy w polu. Od dwóch lat dodatkowo wozila mleko z okolicznych wsi do mleczarni. Zdjęcie Nurii : [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria3Z.JPG[/IMG] Zostaliśmy zawiadomieni przez mieszkańców wsi, że wlaściciel znęca się nad koniem i na oczach przechodniów bije ją bez powodu gdy stoi pod mleczarnią . Bije ja prętem , metalową rurą lub czymkolwiek co wpadnie mu w ręce. Z rozwalonym lbem i ranami na calym ciele codziennie przejeżdża przez okoliczne wsie zbierając mleko. Ludzie boją się tego czlowieka. Jest niebezpieczny, grozi innym, nie reaguje na prośby, ostrzeżenia. W ubieglym tygodniu, Nuria zostala tak pobita, ze już nie przyjechala z mlekiem. Ma zdeformowany opuchniety leb, wyplynęlo jej oko... Pewien Pan nie wytrzymal i zawiadomil telewizję. Na ich prośbę pojechaliśmy wspólnie zbadac sytuację. Koń jest w stanie makabrycznym. Jest bardzo wychudzony, kuleje, ma rozbity leb , krwawi z pyska, ma masę starych blizn i urazów, byla notorycznie bita, ma uszkodzone ucho, w wielu miejscach opuchnieta skóra odstaje od mięśni.Koń reaguje histerycznie na glos czlowieka, bardzo trudno jest się do niej zbliżyć. Ma duży, nienaturalny brzuch wskazujacy na silne zarobaczenie i potwornie kaszle ropną wydzieliną. Zostal zawiadomiony Powiatowy lekarz weterynarii, Gmina, Policja. Prowadzone jest dochodzenie w sprawie znecania sie nad zwierzętami, Gmina prowadzi postepowanie administracyjne z urzędu, Powiatowy lekarz nakazal odstawienie konia od pracy i leczenie. Rozmawialysmy z Wójtem na temat pomocy dla tego konia, powiedzial , że z calą stanowczością podejmie wszelkie kroki aby napiętnować ten incydent. To ewenement, bo gminy przeważnie nie chca zajmowac stanowiska w takich sprawach. Gmina nawet zaoferowala pomoc finansową gdybysmy przyjęli konia do schroniska. Niestety zanim wszystkie zaangazowane organy poinformują się na piśmie o podjetych decyzjach uplynie troche czasu. Niestety Nuria nie ma juz czasu, może nie wytrzymać. Stoi w kącie obory docisnieta do sciany przez krowę. Jej wlasciciel uważa , ze wystarczajacym lekarstwem jest czas. Nie dostaje żadnych leków. To bardzo dla niego wygodne, bo jak padnie, to już nie będzie czego oglądać. Zdecydowaliśmy sie Nurię odkupić, aby na koniec postępowania w swojej sprawie czekala w miejscu bezpiecznym, gdzie będzie miala zapewnioną opiekę weterynarza. To jedyna szansa by przeżyla. Prosimy Państwa o pomoc.O wsparcie finansowe dla niej , na wykup i leczenie. Jej wlaściciel wycenil ją na 1500 zl, tyle warta jest wedlug ceny rzeźnej. To cena za resztę mięsa, która nie jest porozbijana. Leczenie i rehabilitacja kilkakrotnie przekroczą tą kwotę , ale wiele razy ratowaliśmy konie z opresji i wierzymy , ze i tym razem się uda. Przypominamy, że darowizny na cele charytatywne można odliczyć od podstawy opodatkowania. Osoby fizyczne 6%, osoby prawne 10 %. Fundacja jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000169668 Numer konta Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem "Nuria" Prosimy także o przeslanie tego apelu do Państwa znajomych [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria3Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria1Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria4Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria5Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria6Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria7Z.JPG[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciaDoDodania/zdjeciaNaForum/Nuria8Z.JPG[/IMG]
-
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Tweety replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='fona']O rany, przykro mi... Tweety, co Ty mówisz? Mozesz wkleic link? Dzieki![/quote] tutaj nas straszą na całego: [URL]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=51891157&a=51986564[/URL] -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Tweety replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
mały offik. ładny młyn zrobił się na tym forum gw:shake: Byleby jakis oszołom nie podrzucił tymczasowego konta AFN do skarbówki :angryy: Kurcze, wiem, że wszyscy chcieli dobrze ale czy nie było wiadomo, że to jest konto, o którym może wiedzieć brać dogomaniacka. Nie trzeba byc doktorem wszech nauk, żeby wiedzieć, że konto jakiejkolwiek fundacji ma za właściciela właśnie tę fundację a nie osobę fizyczną. Może trzeba było najpierw nas zapytac zanim ktoś teraz weźmie ciotkę Green za doopę :mad: -
kopiuję z miau: Chcialbym się przedstawić, nazywam się Onionek... czuję się tak sobie, ale umiem sam wstać i chodzić. Jest mi cieplo i mam pelny brzuszek, bo chętnie jem Dostaje jeszcze jedzonko do lapki , i wtedy nie muszę wstawać do miseczki, tylko śpię. Ciągle chce mi sie spać. Czasami coś mnie kluje w skórę , ale dalej śpie. Ciągle mi sie wydaje, że gdzieś leżę glodny i jest mi zimno... Ale ugniatam przez sen, budzę się a tu pelna miseczka ...więc biegne szybko do niej
-
Piotruś zostaje u mnie :)-okazja życia przeszła Wam koło nosa ;)
Tweety replied to Patsi's topic in Już w nowym domu
no i?!! udało się? -
Piotruś zostaje u mnie :)-okazja życia przeszła Wam koło nosa ;)
Tweety replied to Patsi's topic in Już w nowym domu
jutro ciachamy? -
Kaleki doberman ze schroniska w Żyrardowie - już w nowym domu.
Tweety replied to mirka-ela's topic in Już w nowym domu
Od kogoś zainteresowanego pomocą mam pytanie czy [FONT=Arial]macie swiadomość, że konieczna będzie tzw. osteosynteza, jako, że to stare złamanie i powrót do pełnej sprawności będzie dlugotrwały?[/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]"W takiej sytuacji trzeba łapkę na nowo łamać (oczywiście zwierzak jest pod narkozą) i na nowo składać. Nie wiadomo, ćzy złamana jest jedna kość, czy też dwie. Jesli pies nie obarcza tej łapy, są prawdopodobnie złamane dwie kości. Leczenie jest długotrwałe, np. w bezdomnego M. trwało ponad 3 miesiące. Takie "stare" złamania goją się niesłychanie trudno. Niekiedy potrzeba wzmocnić kość przez zamocowanie specjalnego drutu (gwoździa). Niekiedu używasię wkrętów i specjalnej blaszki (sam mam tak zoperowaną rękę). Po zroście kości jest on wyjmowany. Koszt takiej operacji to 700-900 zł (w zależności od stopnia złamania). Do tego dochodzi długotrwałe leczenie i podawanie leków przyśpieszających odbudowę kości. Na przykład bezdomny M. miał dwie operacje. Dzisiaj, po 6 miesiącach dalej delikatnie utyka, jest poddawany rehabilitacji. Bezdomny B. czekał na zrost kości ponad 2 miesiące. Oczywiście napisałem to obrazowo prostymi słowami. Za każdym razem jest to indywidualna sprawa." [/SIZE][/FONT] -
Kraków sunia NORA dzięki programowi Kundel JUZ W NOWYM DOMU!!!!
Tweety replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
my w ostatecznej ostateczności jeżeli nikt nie będzie mógł i to na zasadzie, że zdzwonimy się jutro rano, bo dopiero wtedy bedziemy wiedzieć jak nasz dzień będzie wyglądał - dzisiaj wiem tylko, że będzie "napięty" Norcia, zdrowiej malutka :loveu: -
Wklejam wieści od Biafry z wątku na miau: Bardzo Wam kochani dziękuję za kciuki dla Onionka . Caly czas mu powtarzam, że pokochalo go tyle osób, zeby sie nie poddawal , że ma dla kogo zyć, że wszyscy chcą go zobaczyć ... A on ugniata przez sen bardzo lubi żeby go dotykać, ugniata w powietrzu Przeżyl drugą dobę. Niestety w dalszym ciągu nie da sie pobrać mu krwi. Boję się , ze po takim dlugim czasie wątroba i nerki mogly nie wytrzymać odwodnienia Temperaturka mu spadla przeszlo 2 stopnie. Ma 39,2. Próbuje się podnosić. Nie calkiem mu się udaje. Albo wspiera sie na glowie i lapkach, albo na tylnych nózkach. Ale unosi glowę jak wchodzę do pokoju i glosno placze jak mnie widzi, podchodze a on ubija Wiem , ze bardzo mnie potrzebuje , a ja musze jak najmniej u niego bywać dopóki nie bedzie badań krwi i nie wiemy co z nim jest. Jest objety scislą kwarantanną, bo pozostale 30 kotów nikt tu nigdy nie szczepil . Tylko na wściekliznę. Onionek ma osobny pokoik, koszyczek przy kaloryferze i wyjście na okratowany balkon. Modle się żeby kiedyś na niego wyszedl Na razie patrzy sobie przez szybe z pozycji leżącej. Zlizal mi dzisiaj lyzeczkę convalescenca i calopet. Mruczy bardzo , ale ma problemy z przelykaniem. Bardzo dziękuję za aukcję na kocim bazarku i na dogomanii Onionek też bardzo dziękuję . Ponizej zdjęcia