Jump to content
Dogomania

justynia

Members
  • Posts

    517
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justynia

  1. [quote name='Behemot']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: To to ja się nabawiłam kompleksów... Sonia ma już 6,5 miesiąca, a latam z nią 5 razy dziennie..... :cool1:[/quote] Nie jesteś sama Bohemot :glaszcze: Tama już się nauczyła prosić :multi:, ostatnio wypadek zdarzył się jej w piątek bodajże (ale to była chyba moja wina, zresztą już się Wam żaliłam..) Rano o 6, jak mąż wychodzi do pracy, ona się budzi i chce iść (no bo jak wstanie to poczuje że jej się chce, zresztą z ludźmi tak samo jest), potem ok. 12, potem 17 i wreszcie 22.Wiem, to 4, ale przy bardzo optymistycznej wersji- tzn. ja siedzę w domu, sunia sama nie zostaje. Bo jak ją zostawiam to się staram wcześniej wyjść z nią, więc czasem wychodzi 5 a nawet 6 spacerków... Ale jest już dużo lepiej i zdaje mi się [B]Bohemot[/B], że z wiekiem rzadziej będziemy z naszymi suńkami wychodzić ;) Z drugiej strony, pomyślmy, człowiek "musi" więcej niż 3-4 razy, więc co się psiakom dziwić :razz:
  2. [quote name='Flaire']Cześć Wam! Ja wczoraj wieczorem wróciłam z urlopu. Lotka była na przechowaniu u Rafała i Leny, właścicieli Api - a Api to córka Misi, mojej 5-letniej suczki. No i wiadomości mnie czekały bardzo szczęśliwe: przez całe 10 dni, Lotka tylko raz zsikała się w domciu - na początku tygodnia! I do tego Lena ją na tym przyłapała. Teraz jest już cały dzień z powrotem u siebie i też mamy sucho. Będziemy chyba dzisiaj w sumie wychodzić z 5 razy, ale to bardziej z powodu mojego rozkładu dnia niż z potrzeb Loci. A Locia jutro kończy 4 miesiące! :-)[/quote] No, no no! Taka gówniara a taka mądrala... :cooldevi: I to wychodzicie tylko 5 razy, zdolną masz bestyjkę ;)
  3. justynia

    Eukanuba

    [quote name='sylrwia']W Eukanubie i w innych chyab też karmach porcję dobierasz wg docelowej wagi psa. Moj ma miec jak dorośnie ok 25 kg to w tabeli szukałam wagi psa docelowa i wiek i wtedy wiedzialam jaka dawka ma byc.[/quote] Dzięki! Czyli pani ze sklepu miała rację... :oops2: Patrzy się na docelową a nie aktualną wagę psa... No, w sumie jak pomyślałam nad tym głębiej, to rzeczywiście, bo przecież każda karma jest dostosowana dla psa w określonym wieku... O ja głupia!
  4. [quote name='KaRa_TC']Jejku prześliczna jest:loveu: :loveu: :loveu: Wiecej fotek poprosze jej:loveu:[/quote] Ależ proszę, Tama jest ostatnio jedynym moim modelem foto, a do zdjęć pozować uwielbia :evil_lol: [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/4613/img45518ri.jpg[/IMG] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/5108/img44073xm.jpg[/IMG] Chociaż czasami ma chyba już dość... [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/2798/img45430gp.jpg[/IMG]
  5. justynia

    Eukanuba

    Szukałam ale nie znalazłam niczego w tym temacie... Otóż mojej suni kupuję Ekanubę Puppy & Junior- mieszam small z medium (bo small nieraz połyka, a medium gryzie, chociaż powinna dostawać small, bo będzie z niej niewielka psinka- do 10 kg powinna urosnąć- przyjmuję tak, bo to kundelek i pewna nie jestem. Teraz ma 6, a ma ok. 7 mies.). Ale nie w tym rzecz: otóż dawałam jej zgodnie z tabelką porcję jak dla psa ważącego aktualnie 6 kg. No a dziś w sklepie pani mnie z tropu zbiła... Zaczęła wyliczać dawki dla szczeniaka przyjmując wagę psa już będącego dorosłym. Mi się zdaje że waga w kg to waga aktualna, a nie po dorośnięciu... Jak to w końcu jest?? Bo przyjmując różnicę w ilości pożywienia, to dawałabym o prawie połowę za mało (ja np. liczę na 6 kg. 165 g, a pani na 10- czyli waga dorosłego psa- 220). Help, bo zagłodze psiaka :lol:
  6. [quote name='BORA']Dziękujemy :lol: Rogz to jest firma, która produkuje obroże, szelki, smycze :lol:[/quote] Aha.... Nie wiedziałam, jakaś niedomyślna jestem :oops: A propo tych oczu, to ona zawsze ma takie niebieskie na zdjęciu z lampą błyskową??
  7. [quote name='BORA']Szeleczki pewnie ponosi z 2 miesiące :lol: Są chyba różne modele szelek, to znaczy różnią się sposobem zakładania, tego którędy przechodzą ;)[/quote] Ano różnią się, różnią. Ja zjeździłam 3 sklepy w poszukiwaniu tej uprzęży dla mojej suni... Ileż się naprzymierzała, modelka! Żadne nie pasowały, nawet te regulowane- jakas niewymiarowa jest ;).Ostatecznie kupiłam "na jakiś czas" brązowe skórzane, zakładane przez głowę, ale i tak docelowo będą inne. Te teraźniejsze krzyżują się na klatce piersiowej i uciskają (sa w kształcie literki Y). Właśnie poszukuję takich co by tylko przechodziły przez jej klatę :lol:
  8. [quote name='coztego']I pamiętaj, że pies prędzej przyjdzie jeśli będziesz mu uciekać (najlepiej z jakimś radosnym okrzykiem) niż go gonić. Dużo smakołyków, super zabawka w kieszeni i może zdecydujesz się na tę linkę ;)[/quote] Odpowiednią linkę już kupiłam (tylko krótszą- 3 metry, bo jak sobie wyobraziłam 10- cio metrową, jak pisałaś coztego, to zwątpiłam :lol:). No i jej używałam. Ostatnio nie wychodzimy z nią na dłużej, bo ma podejrzenie kaszlu psiowego, czy jak to się tam nazywa (kenelowy chyba inaczej), więc krótko i do domciu. Tylko czasm mi się właśnie mąż wyłamuje i ją puszcza (a biegać na zimnie nie powinna), no ale cóż zrobić :mad:.
  9. [quote name='coztego']Zdecydowanie działać! Po pierwsze- takie ganianie za ludźmi może być niebezpieczne, po drugie- jeśli ktoś się odwraca do suni i zaczyna ją głaskać to nagradza jej uciekanie... Więc samo nie przejdzie, bo to zachowanie samonagradzające. Musicie po prostu ćwiczyć przywołanie i stać dla Waszej suni bardziej atrakcyjni niż przypadkowy przechodzień. Sposobów jest sporo, może spróbuj tak jak PATIszon: ;)[/quote] Dzięki, od jutra zaczynam solidnie, a raczej kontynuuję, bo zawsze ją próbowałam odciągać. Jak jest na smyczy, nie ma problemu, gorzej jak bez (chociaż to jej ograniczam, przynajmniej w dzień). Z tymi sposobami to musi rzeczywiście nieźle wyglądać :crazyeye: ale czego się nie robi dla psiaka :razz: Mam tylko nadzieję, że podziała i po jakimś czasie się oduczy...
  10. [quote name='Genowefa']:cool3: Moja Sonia ma 5 miesięcy,troche juz ją nauczyłam(pierwsza wychodzę z domu i pierwsza wchodzę do domu,śpi osobno,je zawsze po nas,nauczyłam ją siad,waruj,przybiega do mnie,ale nie zawsze,jak wracamy ze spaceru,to czeka,aż jej łapki wytrę),ale mam problem,bo jak ją puszczam luzem,a na naszej drodze spotkamy przechodniów,to ich zaczepia,a nie daj boże jak sa dzieci.Wprawdzie im nic złego nie robi,ale nie wszyscy to tolerują.Wiem powinnam jej załozyć kaganiec,albo nie puszczać jej luzem,ale może jest inny sposób?[/quote] No to chyba masz tylko pół problemu, bo Twoja Sonia wraca...:lol: Moja Tamcia nie dość, że goni do ludzi, a szczególnie do młodych i do dzieciaków, to jeszcze jest gotowa z nimi pójść. Właśnie mąż wrócił ze spaceru- puścił ją ze smyczy (bo pusto na ulicach), no i było ok, słuchała się, ale jak tylko zobaczyła parę wracającą z imprezy (no, głośno się zachowywali), pobiegła, nie słuchając go i po prostu poszła za nimi :mad:Dopiero jak się facet odwrócił i pogłąskał ją, mąż ich dogonił. :-o Jak tego ją oduczyć?? Przecież nie zakażę głaskania komuś obcemu... Z drugiej strony nie chcę, żeby się gdzieś kiedyś zawieruszyła. Fakt, jest ze schroniska, więc garnie się do każdego. Jest z nami jakieś 2 tygodnie, więc może to dlatego. Wydaje mi się jednak że nas zaakceptowała jako właścicieli. W dzień jej nie spuszczamy, bo za dużo ludzi się kręci, chyba że gdzieś na jakiś polach... Minie jej samo, czy próbować działać, tylko jak??
  11. [quote name='Cimi'][IMG]http://img75.imageshack.us/img75/8660/img30633pw.jpg[/IMG] takie niewiniątko :oloveyou:. W niebieskim będzie jej ładnie, zresztą w czerwonym też by było ;). Ja staram się kupować w kolorystyce niebieskiej, ale szelek, akurat nie było to wzięłam czerwone, zreszt one tylko do roweru ;). A za niedługo Rogza kupię :bigcool:.. oczywiście w kolorystyce niebieskiej :lol:[/quote] Jasne, że będzie jej ślicznie! Nawet oczka jej będą pasować- jeszcze nie widziałam, świecących oczek koloru niebieskiego... Cudne! Ps. CO to jest Rogza??
  12. Śliczności! Widzę, że jak kot- wszędzie wskoczy (czyt. parapet) :lol:
  13. [quote name='justynia'] ...kontynuując swój sen w swoim nowym koszyczku ;)[/quote] No i zapomniałam wkelić ostatniego zdjączka :p [IMG]http://img416.imageshack.us/img416/7884/img43109nz.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9642/ma322ad322ugow322osabiszkoptow.jpg[/IMG] To jest Tamcia, zdjęcie było zrobione w schronisku- właśnie ta jej fotka mnie oczarowała i pomyślałam, że jak nie ona, to żadny inny psiak! Pod zdjęciem widniał podpis: "Mała, długowłosa, biszkoptowa suczka, ok. 6 mcy." 22 lutego, po przejechaniu 60 km. ze schroniska, już była z nami w domciu i oczywiście pierwsze, co zrobiła, to wskoczyła zadowolona na fotel:lol: (oczka miała "zapłakane") [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/350/img43216bt.jpg[/IMG] Na drugi dzień przyszła pora na kąpiel: [IMG]http://img234.imageshack.us/img234/5876/img43698cg.jpg[/IMG] ... i sunia usnęła w ręczniczku... [url]http://img64.imageshack.us/img64/5812/img43789en.jpg[/url] ...kontynuując swój sen w swoim nowym koszyczku ;)
  15. [quote name='julita104']Ja mam dwa psy tez nie ze schroniska i tez tak robią. Nie dosc ze chowają żarcie to jeszcze zabawki jedno przed drugim. Zakopują miski pod stolik od tv. Czasem cos z zarcia przyczepi im sie do wlosow :lol: to od razu widze ze cos chowały[/quote] Ech, jak już schowa, to nie ma problemu, ale gorzej jak mi cały czas chodzi ze smakołykiem w pysku i piszczy... :evil_lol: No i przed kim ona to chowa? Przede mną nie, bo czasami przychodzi i jakby prosiła "pomóż mi to schować" ;)
  16. [quote name='Behemot']Wczoraj Sonia b. mnie wzruszyła :loveu: Niegroźnie skaleczyła się w łapkę na spacerze, a kiedy wróciłyśmy do domu podała mi tę łapkę i tak przy mnie siedziała, z łapką w mojej dłoni. Nigdy tak nie robi, nie lubi, kiedy zbyt długo trzyma się ją za łapę. Potem zauważyła skaleczenie na moim palcu i zaczęła je oblizywać... I tak siedziałyśmy: ja głaszcząc ją po skaleczonej łapce, ona - liżąc mnie po skaleczonym palcu :loveu: Wzrruszyłam się, bo pierwszy raz przyszła do mnie po pomoc. Ufa mi.....[/quote] No widzisz... Mi się zdaje, że po prostu z psami jest jak z ludźmi- nie wszyscy są przecież wylewni, a nie każde dziecko lubi być przytulane i głaskane... Ale tak naprawdę to przykrywka, bo głęboko w serduszku są spragnieni miłości... :)
  17. [quote name='BORA']Chociaż wiecie co? Od ostatniego spacerku minęły już 4 godziny :crazyeye: Dopiero się zorientowałam ;) Ale to dlatego, że Torcia śpi, jakby nie spała to by już pewnie dawno jęczała, że chce wyjść. Mam nadzieję, że takim sposobem przetrzymywania ją nauczę wstrzymywać siku ;) Tylko się zastanawiam ile 4-miesięczny szczeniak potrafi wytrzymać... W ogóle dzisiaj jest jakiś dobry dzień. Wczoraj ostatni spacerek był o 21:30 a dzisiaj pierwszy o 7:30 :multi:[/quote] No to Torcia już dorasta ;) Super! A z tym spaniem to racja, jak maluch śpi, to nie ma czasu myśleć o pęcherzu :lol: NO i jak ma się sunię na oku, to prawdopodobieństwo mokrych plam się zmniejsza... Jak tylko Tama idzie do kuchni (bo jak już siku robi, to na powierzchni niedywanowej), lecę za nią, bo nigdy nic nie wiadomo ;), czasami się pewnie zastanawia, czego łażę tak za nią (pewnie dlatego ona z kolei łazi krok krok za mną), no a ona idzie się tylko napić wody, czy pochrupać suche jedzonko.Hihi!
  18. Bohemot i Bora, już wybieram zdjączka. :multi: Tak prawdę mówiąc, to jakoś nie zwróciłam uwagi na to, że można zdjączka psiaków umieszczać :lol: A miałam pytać Bohemot, jak duża jest Sońka, a tu poszukałam, znalazłam galerię i już wiem! :multi: A propo Tory, to kiedyś czytałam wątek o tych psiakach w budzie na parkingu, ale nie miałam pojęcia, że jednego z nich wzięła Bora... Super jesteście dziewczyny!
  19. [quote name='Behemot']My ustaliliśmy symboliczną datę urodzin Soni na 23 sierpnia 2005. Też nie wiemy dokłądnie, kiedy się urodziła, bo też jest ze schroniska. Wzięliśmy ją 23 października, wtedy wet ustalił, że ma jakieś 2 miesiące :lol:[/quote] Hi, hi! Więc tylko pięć dni różnicy (sybmolicznie przyjmując)! Tyle, że Ty masz Sonię już 4 miesiące, a ja Tamę jakieś 2 tygodnie... Ale, wiesz, pomimo jej problemów zdrowotnych, bardzo się cieszę, że wzięliśmy ją, a nie jakiegoś szczeniaka z normalnego domu. W ogóle, to była moja miłość od pierwszego wejrzenia (patrząc na stronę internetową schroniska :loveu:). Mąż stwierdził, że to wariactwo jechać 60 km w tą i 60 z powrotem po zwykłego kundla, ale się zgodził :multi:, no i następnego dnia już była u nas... Oj, odbiegam od tematu... POzdrawiam w sobotnie popołudnie (wraz z rozłożoną na chodniczku Tamcią) :bye:
  20. Czy Wasz psiaki też chowają niektóre smakołyki? Zauważyłam, że moja sunia gryzie sztuczne kostki, uszy itp. tylko przy nas. Pogryzie, pogryzie, po czym chodzi po domu ze smakołykiem w zębach i popiskuje, szukając miejsca, gdzie ją schować. Jak nas nie ma, wskakuje na kanapę i tam chowa, ale jak jesteśmy w pokoju, próbuje wszędzie (bo oficjalnie na kanapę nie ma wstępu), czasami "zakopuje" nosem w budzie, czasem rzuca gdzieś w kąt, ale cześciej chodzii chodzi, zaczepia mnie łapkami, musze jej po prostu schować, ale tak, żeby nie widziała.Gdy wychodzimy z domu, daję jej kość, żeby przypadkiem czegoś innego nie napoczęła, ale i tak ona chowa ją. Czy kiedykolwiek się tego oduczy? Nie mamy drugiego psa, więc nie ma przed kim chować, a że my jej zjemy to się raczej nie boi :eviltong: Może to schroniskowe przyzwyczajenie i minie? (jest u nas 2 tygodnie dopiero). Piłek i innych zabawek nie chowa, pałeczek do gryzienia też nie, tylko te kości ze sprasowanych skórek...
  21. [quote name='coztego']Ja bym takich odcięła od toalety na 12 godzin, karmiąc i pojąc ich obficie... :mad:[/quote] Przychylam się- zobaczyli by, co to znaczy trzymać siku :evil_lol: hihi. A propo trzymania, to już mi się zdawało, że Tama umie prosić i trzyma, a tu znów mokro... Ech! Mam dziś podły humor :angryy: , wściekła jestem na cały świat i normalnie jak zobaczyłam kałużę, załamałam się. Dalikatnie skarciłam ją, ale wiem, że pewnie już nie pamięta co zrobiła :eviltong: Szkoda, że jej nie przyłapałam w trakcie. Już mi się nie chce nawet z nią wychodzić, bo coś mnie chyba bierze :cool3: Jedyne jej usprawiedliwienie, to że w tym czasie sprzątałam, wcześniej coś mruczała, ale myślałam że bawić się chce, a na spacerze była 3,5 godz. temu. No i ponieważ nie kontynuowała pomruków, zajęłam się ścierką i podłogą...
  22. [quote name='proszowska79']Moja Pepsi też ma "wilcze palce". Rzeczywiście można je usunąć, mój wet mi to zaproponował, ale chyba chodzi Ci o tylne łapy? Bo na tylnych są one luźno połączone, nie na przednich! Ja na razie nie mam zamiaru ich usuwać, bo przy regularnym obcinaniu pazurów nie przeszkadzają mi te palce, a tym bardziej mojej suni.[/quote] No właśnie, kiedyś zastanawiałam się, czy to normalne te "wilczury" na tylnych łapkach. Moja Tama też ma takowe, a co śmieszniejsze, to na jednej tylnej ma nie jeden a dwa pazury :crazyeye: To znaczy, tą opuszkę ma jedną, ale wyrastaja z niej 2 pazurki. Wet mówił, że można usunąć jakby przeszkadzały, ale ponieważ psina ma długie łapki, nie ma sensu dopóki jej nie przeszkadzają. A wcześniej myślałam, że to rzadkie zjawisko :eviltong:
  23. [quote name='Behemot']Hej, Justyniu, widzę, że Twoja Tama jest tylko tydzień młodsza od mojej Soni! :lol: [/quote] To mamy rówieśnice :multi: A tak poważnie Bohemot, to z tym wiekiem, to do końca sama nie wiem. Tamę wzięłam ze schroniska, w książeczce ma napisane, że urodzona we wrześniu 2005 r., a w zaświadczeniu o szczepieniu przeciw wściekliźnie, które nawiasem mówiąc dopiero niedawno mi wysłali ze schroniska z Rzeszowa, jest data urodzenia 28 sierpień 2005. Więc przyjęłam tę ostatnią. Coś musieli w tym zaświadczeniu wpisać.Tama ma już stałe ząbki, wet stwierdził, że cieczki jeszcze nie miała... [quote name='Behemot']Nie wiem, dlaczego, ale wydawało mi się, że jest dużo starsza.... :razz:[/quote] Pewnie wcześniej pisałam, że ma 6, 7 miesięcy, bo tak mi na początku mówili. Co do wieku, to się raczej nigdy nie dowiem, no chyba, że mi sama powie ;)
  24. [quote name='coztego']Mnie wychodzi 5 spacerków z Twojeo wyliczenia :evil_lol: A wstaje sunia rano sama, czy ją budzicie na spacer? Jeśli wstaje sama, to bym zostawiła na razie ten porany spacerek tak wcześnie, najwyżej rezygnowałabym powoli z tego o 9-10... :hmmmm: A potem powolutku przeswałabym ten poranny na bardziej ludzką godzinę ;)[/quote] Ojej, liczyć nie umiem... Ale to pewnie przez to, że czasami faktycznie wychodzi 6, bo jeden dochodzi :lol: Rano to zależy, jak mąż wstaje, to się budzi, ale różnie bywa, nie zawsze wychodzi z koszyka... Spróbuję ją przetrzymać, tak na 7, 8... A co do tego najpóźniejszego, to nieraz trzeba ją wywoływać z koszyka, bo mi się zdaje, że ostatni o 19, 20 może być za mało :eviltong:
  25. [quote name='Behemot']Wejdź w opcję Podpis w swoim profilu. Wstawiasz to tak samo jak zdjęcie.[/quote] Dzięki, dzięki, dzięki!!!!!!!!!!:loveu:
×
×
  • Create New...