Jump to content
Dogomania

patch75

Members
  • Posts

    3809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by patch75

  1. dzis otrzymalam zdjecia Emi i e-maila od rodzinki: wklejam: Nie robiliśmy dużo zdjęć, ale jak tylko zrobię następne to prześle, co > dzień jest coraz lepiej, trochę warczała na Ole , więc postanowiliśmy ze > ona będzie dawała jej jeść i jest ok. Zaczęła sie ładnie > bawić,zostawiłam już ją 3 razy na godzinkę i była grzeczna nic nie > zniszczyła ale muszę zostawiać też otwarty przedpokój bo w samej kuchni > płacze , w nocy ładnie śpi na swoim posłaniu , nie mam z nią większych > problemów i jest mobilizacja żeby wyjść na dłużyszy spacer czy wcześnie > wstać wiec jak zarazie same pozytywy. Mąż mimo ze był przeciwny lubi ją > , bawi się z nią wymyśla jej zabawy , wszyscy się cieszymy że jest u > nas.Bardzo szybko uczy się chodzić na smyczy. Mądra psinka z > niej...Pozdrawiam tu jak spi: [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/8629/emi1ku4.jpg[/IMG]
  2. barcik nposzedl w dom, teraz kolej na burrito
  3. saszka hop, moze na allegro znajdziesz swojego adoratora
  4. przemkowi shannon ciagle siedzi w glowie...:razz:
  5. i wypatrzyl! w sobote otrzymalam telefon z wieeelka prosba aby go zarezerwowac, bo w ponoedzialek chca go adoptowac. No i wlasnie wrocilam ze schronu, pprzed godzina 15 nowi wlasciciele Barta przyjechali i zabrali go do domu:multi::multi::multi::multi::multi::multi:. Bart bedzie mieszkal z 10-letnim chlopcem, w schronie nie mogli znalezc aparatu, i zrobilam zdjecie telefonem jak juz byl w samochodzie; tam na dzien dobry dal duzego buziaka swoej nowej wlascicielce:diabloti: baaardzo sie ciesze!!! moj ulubieniec, ktorego zawsze bylo slychac, jak straszliwie piszczy poszedl do domu!!!
  6. no wiec na powitanie nie chciala wejsc po schodach-pewnie sie troche bala, w bloku bylo tak samo, ale ja gonitwa na rece wziela w pociagu byla grzeczna i przyjaznie nastawiona do innych ludzi; uczepila sie jednej kobietyt, ktora ugotowane ziemniaki na pierogi gdzies wiozla, baaardzo ja chyba polubila... na poczatku ciagnela, ale to pewnie z nadpobudliwosci wynikajacej z nowej sytuacji, nowego miejsca, ludzi itp. potem bylo ok w domu wszystkie katy obwachala, wskakiwala na meble i wszystko ogladala; pierwsze co zrobila, to wbiegla do pokoju Oli (10-letniej dziewczynki) i wskoczyla na lozko Ola nie odstepowala jej na krok, a do domu zaczely sciagac pielgrzymki w celu 'oblukania' nowego domownika, Era-teraz Emi, ladnie sie z nimi bawila goniac za nimi po mieszkaniu a ze Emi waniajet, gonitwa z kolezanka i nowa wlascicielka postanowily ja wykapac, kuszac w wannie smakolykami aby grzecznie siedziala, troche sie probowala wyswobodzic, ale tak to bylo oki no oczywiscie dostala swoja kosc na dzien dobry, ale okazala sie za mala na jej wilczy apetyt w domu zapanowala wieeelka radosc gdy przybyla Emi czekam na zdjecia od wlascicielki
  7. podziekowania dla gonitwy za przewiezienie Ery do Olsztyna i za kontakt ze mna era zostanie odebrana na dworcu przez mnie i przez swoja nowa wlascicielke, ktora nie ma piniedzy na pokrycie kosztow podrozy i adopcji ze schroniska; wobec tego przekaze od siebie gonitwie pieniadze za podroz i ewentualne koszty; kobieta bedzie miec smycz i obroze, wiec ta, z ktora przyjedzie era zostanoe zwrocona
  8. dodalam barcika na adopcje
  9. burito ma wznowione allegro
  10. oby diagnoza nie umniejszala jego szansy na adopcje
  11. barcik ma wznowione allegro
  12. co to za pozy!:lol:
  13. Pani, ktora byla zainteresowana shannonem przyszla ze swoim partnerem do schroniska aby razem go obejrzec, ale niestety jej partner zdecydowanie sprzeciwil sie adopcji 'kundla':cool3: dzis byla z wizyta przedadopcyjna u pani w olsztynie i po krotkiej rozmowie okazalo sie, ze kobieta zainteresowana poczatkowo byla shannonem, ale niestety uwazam, iz poniewaz ma 9-letnia coreczke, shannon przy swojej zywiolowosci moglby jej niechcacy zrobic krzywde:shake: no i wiem, ze nie poradzilaby sobie z takim psem
  14. gonitwa, czy Ty tez zajmujesz sie adopcja Ery? bylam dzis na wizycie przedadopcyjnej i caly dzien probuje sie skontaktowac z Rybcia w tej sprawie, nie odpowiada na prywy, telefony i smsy, a kobieta czeka na psa-jest zdecydowana na przyjecie Ery nawet jutro, jesli uznacie, ze to jest dobry dla niej dom czy ktos moze przewiezc Ere z elblaga do olsztyna jutro pociagiem? pokryje koszty podrozy
  15. to fakt, zal na niego patrzec, jak tak lezy wystawiajac lekko leb z budy i patrzy tym strasznie smutnym wzrokiem, nie sposob go nie zauwazyc
  16. o ile sie nie myle, to karus poszedl przy mnie do nowego domu wczoraj lub w srode (nie pamietam kiedy dokladnie), widzialam jego nowa wlascicielke, ktora wygladala na baardzo zadowolona ze swojego nowego pupila
  17. tu sa inne zdjecia, supergoga dziekuje za ogloszenia [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/521/dsc00326aa8.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/8239/dsc00327mt7.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/7817/dsc00328wh1.jpg[/IMG] [IMG]http://img473.imageshack.us/img473/4174/dsc00329di0.jpg[/IMG] [IMG]http://img473.imageshack.us/img473/9642/dsc00330gz2.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9567/dsc00331bw3.jpg[/IMG][/quote]
  18. ojej, to sa te, co jeszcze byl chudy-wtedy to byl z niego chlopaczek, ale teraz to z niego kawal chlopa:diabloti: ma tak gruba d...., ze jak chce go nakierowac na proste siedzenie mechanicznie, to ledwo daje sobie z nim rade:shake: taki ciezki shannon mial trening w zeszlym tygodniu, dwa razy, i w tym cztery dzisiaj zaistniala pewna sytuacja-szlismy lasem (shannon dostal komende biegaj) gdy nagle pojawily sie dwie kobiety z malym psem biegajacym luzem; shannon sie zainteresowal i pobiegl w dluga, stanal i tak jakos niby chcial wrocic na komende do nogi, ale ten drugi pies zaczal ujadac i shannon rzucil sie w kierunku tego psa, wygladalo to najpierw jakby chcial sie bawic, ale tamten stal sie agresywny i zaczela sie kotlowanina-nie byla to taka kotlowanina, jakaby miala miejsce miesiace temu, ale trzeba bylo zareagowac-kobieta spanikowala, stanela jak wryta i nic; podbieglam do shannona, zlapalam go za obroze i byl spokoj, tamten odbiegl, druga kobieta wziela go na smycz, a ja shannona; wnisoek taki, ze shannon znacznie sie zmienil, kiedys mogloby dojsc do tragicznej sytuacji, ale dzis tak sie nie stalo;kiedys nie mozna by bylo go w ogole kontrolowac, nawet po wzieciu na smycz nie dalabym rady; ta kobieta sama przyznala, ze jej pies zaczal, shannon zachowal sie tak, jakby mial raczej dobre zamiary; aczkolwiek dostal porzadny ochrzan a tak w ogole-to shannon mnie dzis troche zalamal-co raz czesciej przy komendzie waruj robil sie 'miekki', kladl sie do gory kolami i probowal sie ze mna bawic-no sily na niego nie mam:puppydog::x:dog:
  19. a ogorek gdzie? poszedl w dom?
×
×
  • Create New...