Jump to content
Dogomania

patch75

Members
  • Posts

    3809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by patch75

  1. i to mnie przygnebia-ludzie chca mlodego, rasowego pieknego, bez wad i dlatego Lord powienien znalezc dom pierwszy (pewnie nie powinnam tego pisac na watku o Shannonie:evil_lol:)
  2. gdyby tak bylo, to juz by znalazl dom:( a Lorda i Bosa cholernie mi szkoda:( Mam nadzieje, ze znajda dom
  3. Czy Shannon kiedykolwiek znajdzie dom?? czy bedzie tylko jednym z tych psow, ktore nie maja szansy na adopcje? mam nadzieje, ze nie...
  4. Loverboy nadal szuka domu, a czas mija nieublagalnie:-(
  5. podnosze...
  6. [quote name='Majaa']Dzieki czekamy na wieści! O!!!!!!! Boziu !!!!!!!!!!! Pchły to pryszcz, z tym sobie można łatwo poradzić, ale reszta :placz: Podaj jakieś zdjęcia! Myslę, że IzaW (wyslij do niej PW) może coś będzie mogła pomóc - Ona to już w ogóle jest opuszczona wśród osób pomagających zwierzętom w tym goofnianym zwierzętom, bo koty to jakoś tak są uznawane jako te, co sobie poradzą!!!!!!!!!!!![/quote] chodze zakrecona, tak zakrecona, ze jak do schroniska zadzwonilam, to sie przywitalam mowiac dobry wieczor-tak o 12 w dzien... kot wczoraj byl nieprzytomny, dostal kroplowe i antybiotyk wczoraj i dzis, i pozniej znowu z nim ide na kroplowke. w ogole sie ruszal, nie miauczal, nic-jak go polozylam, tak lezal; gdzie go polozylam, tam lezal:( nic, ani pic ani jesc. wiec wpadlismy na pomysl-polozylismy go na naszych rekach z glowa ku gorze i nasaczylismy gabke woda, po czym ja wycisnelismy do malego otworu z boku jego pyska i w ten sposob kropla po krople dawalismy mu pic. on nawet nie mial sily pyska otworzyc...byl zupelnie zwiotczaly, nie mogl ruszyc glowa, lapa, nic. rano jak wstalismy od razu poszlismy zobaczyc czy zyje- okazalo sie, ze nawet zamiauczal:crazyeye: i lepkeim ruszyl:crazyeye: no to znowu mu pic dalismy, ale jesc nic nie chcial. u weta strzykawka insulinowa go nakarmilismy -0,5mililitra pokarmu:-o i teraz co ok. dwie godziny musze go tak poic, karmic i zmieniac wode na ciepla w butelce ktora lezy obok niego zeby temperatura mu sie podniosla. ten kot nie ma zadnych miesni, zyl, nawet krew mu juz nie leci...sama skora i kosci wyleczymy go najpierw a potem znajdziemy dom, o ktorym nie bede pisac bo nei chce zapeszac a zdjecia mam na komorce, moge wyslac, jak chcesz, bo aparatu nie mam:)
  7. no wiec tak-suczka bedzie miala kota, zamiast psa:evil_lol: wczoraj przed 15 Suzie zostala zaadoptowana przed mlodych ludzi, ktorzy maja trzymiesiecznego kota. a ja tesknie za nia jak cholera, poryczalam sie jak sie dowiedzialam, zamiast sie cieszyc:( Ci ludzie wiedza, ze moga ja zwrocic jesli cos sie stanie, a ja powiedzialam ze w razie czego to niech mnie poinformuja, to sie nia zajme. Mialam tam dzis jechac zeby jej klatke posprzatac i ja na dwor wyprowadzic
  8. jutro sie dowiem co z przepuklinka, ale jak dzis tam dzwonialam, to slyszalam jak jakis pies straszliwie wyje, to chyba byla ona...jutro sie dowiem czy wciaz tam jest a tak w ogole, to mam okolo czterytygodnieowego kota w domu-wychudzony, zapchlony, oko zaropiale,odwodzniony strasznie, sama skora tylko i kosci-dostal kroplowke i antybiotyk, ale odrobaczac go nie bylo co jeszcze; moze nie przezyc tej nocy lub najblizszych dwoch dni, w ogole sie nie rusza, nawet nie staje lub siada, nic, tylko lezy lezal w deszczu skulony w klebek pomiedzy liscmi w krzakach
  9. [INDENT]nie ma za co-ta mala zawojowala serce mojego faceta:loveu: czuje sie zaszczycona, ze moglam cos zrobic [/INDENT]
  10. trzymam w kciuki za Shannona, bo jest dla mnie bardzo wazny i wyjatkowy
  11. zagladamy, zagladamy, ale niestety zalujemy, ze nie mozemy pomoc:-( Wierzyc mi sie nie chce, ze Lord wcoaz nie moze znalezc domu; naprawde zal mi tego psiaka, bo zupelnie nie zasluzyl sobie na taki los
  12. Loverboy bardzo prosil dzis o spacer, ale niestety nie dzis nie moglam:-( podnosze
  13. [quote name='Ania_i_Kropka']Dimek je to co pozostałe psy w schronisku. Jeżeli chodzi o transport to o ile dobrze kojarzę to Patch75 jedzie w ten weekend do Warszawy i może wziąć Dimka ze sobą, więc jeżeli Ci pasuje to Dimek mógłby przyjechać do Ciebie już w tą sobotę.[/quote] tak-podtrzymuje oferte transportu;) jade w te sobote (albo 5.30 lub 8.50 jesli lepiej)i wracam w neidziele, a potem znowu jade za jakis czas. moge Dimka zabrac-nie ma problemu, trzeba by tylko dograc szczegoly dostarczenia mi Dimka-moge zadzwonic do kogos z zainteresowanych tu osob w tygodniu wieczorem-mam za darmo polaczenia:razz: jesli trzeba zatelefonowac gdzies oczywiscie
  14. tylko ze nie bede tam mogla byc jutro i nie wiem zo z czwartkiem:( mala potrzebuje ludzkiego kontaktu bardzo; tesknimy za nia:shake:
  15. a i jeszcze jedno-nawet dzis swoich piesow nie zabralam na spacer-Suzie byla priorytetem:lol:
  16. zajrzalam, zajrzalam:lol: ale co prawda po przyjsciu ze schronu:) bo rano pracuje, a potem prosto tam jade wiec tak, przemek rozmawial o tej przepuklinie i to nie jest powazne; Suzie juz dzis bylaby zaadoptowana, ale ta kobieta chciala wiekszej suczki, no coz-przyjdzie i na nia kolej wczoraj szczekala i piszczala po separacji z siostra dzis-poznala mnie od razu, ucieszyla sie, wysprzatalismy jej klatke, zmienilismy poslanie na te, ktore miala u mnie-zeby miala znajome jej zapachy. potrzymalam ja na rekach przed dluzszy czas, wzielam na spacer-od razu zrobila koopke:cool3: cos mi sie wydaje, ze ona bardzo szybko nauczy sie zalatwiania na dworze;) biegala ze mna i bawila sie na zewntarz, nie mailam zadnych problemow z wyjsciem z nia na smyczy;)jak ja tylko zostawilam w klatce, to szczekala, piszczala i strasznie wyla:-( teskni, jest tam teraz jedynym szczeniakiem:-( ale chcociaz ma cieplutko i bezpiecznie
  17. podziekowania dla Pani Dyrektor ze schroniska:Rose:
  18. suczki dostaly kompleksowe szczepienia, a Suzie-ta wieksza rzeczywiscie ma przepukline Socks bedzie mieszkala na wsi w dmu z ogrodkiem i dzieckiem ok. 4 letnim, ktore maja ja ujrzyc dzis zaraz po szkole
  19. ta mala suczka (Socks-bo tak ja nazwalismy) zostala wlasnie zaadoptowana, 15 minut temu ta wieksza piszczy za nia:-( napewno szybko znajdzie dom
  20. nie, nie przemek sie pomylil-Dinkiem (Dino to ten rudy piesek z jego boksu):lol:
  21. Loverboy dalej blaga o dom. kto go uratuje i zafunduje mu cieplo i bezpieczensto na ostanie lata jego zycia?
×
×
  • Create New...