-
Posts
3809 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by patch75
-
oby zaadoptowala, ja ciagle mysle o jakims szkoleniu dla niego i rozmawialam z dwoma szkoleniowcami, z ktorych jeden (a wlasciwie jedna) bardzo mi przypadla do gustu, tylko, ze Pani mieszka kolo Warszawy (musialby tam tez hotelowac) Przemek-molestuj mame o kontakt do tego szkoleniowca,o ktorym rozmawialismy:razz:chce jaknaszybciej z nim porozmawiac
-
Burrito-zrezygnowany pies w schronisku w Olsztynie MA DOM!
patch75 replied to patch75's topic in Już w nowym domu
Burrito w gazecie Olstynskiej!:multi::multi::multi::multi::multi::multi: Hurra!!to zwieksza jego szanse. A czyja to sprawka?:razz: super! Myslisz, ze mozna jeszcze kupic gazete z soboty? musze miec:loveu: trzymajmy kciuki -
Kochany Fidelek ma CIEPLY I KOCHAJACY DOMEK.
patch75 replied to DarkAngels's topic in Już w nowym domu
Brawo Lekus, pokaz duzym psom gdzie pieprz rosnie, niech sie chlopak troche ozywi, szkda go, naprawde sympatyczny:loveu: -
tego to ja sie domyslam, ale moze zaznaczyc to w tytule watku, ze DT potrzebny? biedny jurus:-( miejmy nadziej, ze ktos sie wkrotce nim zainteresuje
-
gdy rodzinka sie pojawila, pojechalismy razem po kota i Ginger (suczka briard), aby poznaly sie na neutralnym gruncie, kot w samochodzoe siedzac clakiem blisko niej w ogole na nia nie reagowal-tylko sie z zainteresowaniem przygladal i miauczal do niej (zwykle stawia szczote i pokazuje pazury), babcia tez zachowala sie super i kota dobrze potraktowala:loveu: pochasaly sobie, Ginger w pewnym momencie byla troche zaborcza, ale potem zachowywala sie jakby chciala sie znia bawic. babcia byla urocza, odbiegala na kilka metrow i wracala do mnie znaczaco na mnie patrzac syn Panstwa bardzo zywo sie nia zainteresowal i ciagle ja glaskal i przytulal, i powiedziala, ze nazwie ja Krowka:loveu: potem pojechalismy na obiad, zjedlismy i pojechalismy do domu, gdzie caly zwirzyniec mial spotkanie blizszego stopnia, Ginger byla raz troche zaborcza znowu, ale potem juz byl spokoj, kot sledzil Babcie i obserwowal:loveu: Babcia byla tak zmeczona, ze usypiala na siedzaco. A! I jeszcze jedno-ladnie wyniuchala gdzie znajduja sie smakolyki dla kocika i piesow, siadla przed ta szafka i machala ogonem spogladajac znaczaco na domownikow:loveu: wznieslismy toast za Babcie i jej powodzenie w nowym DT (tak, na razie jest to DT) i poprosilam syna Panstwa aby zajal czyms babcie (chciala ze mna wychodzic:-(, a mnie serce bolalo, ze ja zostawialam). Wyszlismy (w droge na dworzec), a po 3 min. syn Panstwa zadzwonil, ze babcia chodzi i czegos szuka, na co pani domu odpowiedziala, ze musi ja troche poglaskac i czyms ja zajac:loveu: za 10 min. Panstwo wykonali kolejny z kilku telefonow do syna, aby dowiedziec sie co z Babcia, a on powiedzial, ze spi, na co oni zapytali: Chrapie?? a on:nie. No to oni: O jej, to sprawdz czy onna oddycha:lol: Babcia zwykle tak piluje, ze zasnacprz niej nie mozna:evil_lol: A! Zostawilam jej szampon i kocyk, na ktorym lubila sie klasc u mnie aby miala znajome zapachy. pani domu obeicala, ze bedzie znia spac, zeby jej smutno nie bylo:loveu::oops:
-
wstalam o 4, zabralam ja na spacer, potem wypilysmy kawe, Babcia slicznie polozyla swoj lepek na moich nogach i usnela chrapiac niemilosiernie pojechalysmy taxi na dworzec, ladnie jechala w samochodzie, w pociagu spotkala kolezanke Fredzie,zktorapily wode z jednej michy, podroz zniosla dzielnie machajac ogonkimenon stop, nawet gdy straaaaszliwie chcialo jej sie zalatwic, wiec skorzystalysmy z dluszego postoju w Lodzi i zrobia co chciala;) wszyscy podziwiali ja, ze zachowala siejak dama i nie zalatwila sie w pociagu, dojechalysmy do Katowic gdzie zaczekalysmy na rodzine, aja poryczalam sie jak tylko wysiadlam z pociagu:placz: nie wyobrazalam sobie oddanie jej w jakiekoliwek inne rece, nawet tak dobre, do ktorych trafila
-
w piatek wyczesalam ja, zabralam ja do weta na odrobaczanie, obcicie pazurkow, czyszczenie uszu, srodek przeciw pchlom i kleszczom, zwazylam ja, zbadano ja czy nie ma kleszczy, dostala tabletki na brzydki oddech Babcia zrobila furrore-weterynarz non stop ja przekupiala karma Royal, a Babcia non stop asystowala drugiej wet, jak tylko otwierala lodowke:evil_lol: wieczorem-umylam jej brode (bo niesamowicie waniajet:evil_lol:) i zeby-wszystkozniosla dzielnie, zlota dziewczyna:loveu:, zabralam razem z moimi dwoma oszolomami na dluzszy spacer a wieczorem znowu poszlysmy razem spac, aby sie wyspac przed podroza..
-
Laluna, dziekuje za sugestie:loveu: dzis wrocilam z podrozy, ok. 12. i tyle mam do powiedzenia, ze nei wiem od czego zacza... w czwartek przywieziono mi Babcie-wzielam ja na spacer, wykapalam porzadnie, obcielam brode, nakarmilam i... dlatego,ze zaraz mokra skalalami na posciel i zemoj TZ szlag trafial:evil_lol:, postanowilam rozlozyc materac w kuchni na podlodze i znia tam spac, boskie:loveu: polozyla sie kolo mnie i tak usnelysmy, a rano zaraz mnie przywitala mahcaniem ogonkiem
-
a na co te pieniadze?:crazyeye: oni jeszcze smieli kase wyludzac:angryy: iwop dopisz ze DT potrzebny, czy on jest na Allegro? moze ktos go wstawi?
-
TM - Ślepy Kruz chory na mocznicę - żegnaj, biedny psiulku :-(
patch75 replied to fona's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
szkoda psiny:-( ale gdyby nie estima, to nigdy nie ponznalby co to prawdziwy dom, on wiedzial, ze lepiej trafic nie mogl, zegnak piesku:-( -
co z psiakiem?
-
a ja przekazalam plakaty pewnej Pani z Gliwic:loveu: razem z synem maja skserowac i porozwieszac, sama nie dalam rady poroziweszac w Katowicach (czasu braklo-moja sunie do DT wiozlam:loveu:), ale Ci Panstwo pewnie pomoga;) powiesza gdzie beda mogli powiesilam w Kortowie w polklinice-tam wiele ludzi przychodzi i dwuch innych lecznicach w Olsztynie
-
Kochany Fidelek ma CIEPLY I KOCHAJACY DOMEK.
patch75 replied to DarkAngels's topic in Już w nowym domu
hopkamy znadzieja, ze Pani zglosi sie po Lekusia po swietach:multi: -
Burrito-zrezygnowany pies w schronisku w Olsztynie MA DOM!
patch75 replied to patch75's topic in Już w nowym domu
Burrito do gory, moze ktos wreszcie zainteresuje sie malenkim i kochznym pieskiem:-( -
Kudłata mordka zwana Cyganem.zjadl nie-kudłate drzwi
patch75 replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
ja napewno przeleje, tak jak obiecalam, cierpliwosci prosze;) -
znam Lady-wyprowadzalam ja na spacer jak byla w Olsztynie;) kto pomoze mi i auraa?:razz: im wiecej info, tym lepiej
-
Witam, pomoc potrzebna. Pies ze schroniska (starsza lagodna suczka) ma szanse na nowy dom. Panstwo maja juz suczke-Briarda (rasa bodajze spokojna i lagodna). Briard wczoraj na spacerze niezbyt przyjaznie traktowal inne psy. Stad obawa Pani, ktora ma odebrac suczke ode mnie u siebie w miescie. Jade z nia aby poobserowac reakcje obydwu psow na siebie. Ale potzrebne sugestie jak zopoznac dwa psy, aby iniknac problemow? oto co ja mysle: Ja mysle tak-psy powinny sie zapoznac na neutralnym gruncie, najpierw obwachac, pobawic sie, pochodzic razem, a jak sie soba znudza, to dopiero razem moga wracacdo domu. Najlepiej zachowac spokoj bo jak jest sie nerwowym, to psy wyczuja, i wtedy roznie to bywa. Spokojny wlasciciel, spokojny pies. Wlasciciel moze niechcacy wysylac niepokojace sygnaly, co moze udzielic sie psu. Co myslicie???:cool3::cool3::cool3::cool3::cool3:
-
molestuj kobieto, molestuj:cool3: bo ja chce do stolicy wywiezc:razz: A teraz pytanie-jak zapoznaje sie dwoch psow, aby uniknac problemow? Ja mysle tak-psy powinny sie zapoznac na neutralnym gruncie, najpierw obwachac, pobawic sie, pochodzic razem, a jak sie soba znudza, to dopiero razem moga wracacdo domu. Najlepiej zachowac spokoj bo jak jest sie nerwowym, to psy wyczuja, i wtedy roznie to bywa. Spokojny wlasciciel, spokojny pies. Wlasciciel moze niechcacy wysylac niepokojace sygnaly, co moze udzielic sie psu. Co myslicie? Czy dobrze mysle???Pani obawia sie reakcji jej piesa na Owieczke, pomozcie!! Sugestie mile widziane!:cool3::cool3::cool3::cool3: