Jump to content
Dogomania

patch75

Members
  • Posts

    3809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by patch75

  1. [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/9400/yogi77vv0.jpg[/IMG] [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/524/yogi66we6.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/3556/yogi55tl6.jpg[/IMG] a oto Yogi, Sasza i Kama-wsystkie tsy z jednej klatki:evil_lol: [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/3301/yogisaszasaraxh9.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/2939/yogi44zk3.jpg[/IMG] [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/7204/yogi33ue8.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/1483/yogiallvd0.jpg[/IMG] oto zdjecie z kolezanka z klatki-Sasza [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/4475/yogisaszakp7.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img329.imageshack.us/my.php?image=yogi1nk1.jpg%5D%5BIMG%5D[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img329.imageshack.us/my.php?image=yogi1nk1.jpg%5D%5BIMG%5D[/IMG]Yogi to pies w typie Briarda. Poznalam go pzrez przypadek, gdy wyprowadzalam wszystkie psy z klatki Saszy-mojej ulubienicy. od razu zorientowalismy sie, ze mial pelno koltunow, wiec zaczelismy je rozczesywac i obcinac. A pies? Niesamowicie grzecznie siedzial i czekal az skonczymy. Ani warknal, ani sie poruszyl. Bardzo mile mnie tym zaskoczyl. Jego historia jest taka-w schronisku jest od 2004 roku i zostal dwukrotnie 'adoptowany' i niestety oddany spowrotem, jak nikomu nie potrzebny smiec:angryy: Ostatnio wrocil z 'adopcji' we wrzesniu 2006, po dwoch tygodniach w nowym 'domku':angryy: Powod-ugryzl!:crazyeye: W glowie mi sie to nie miesci! W schronisku, po moich zapytaniach, potwierdzono, ze pies nigdy nikomu nie probowal i nie zrobil krzywdy! Yogi jest cudownym i kochanym psem dla ludzi, których zna i lubi. W stosunku do obcych bywa nieufny. W schronisku nie wykazuje agresji w stosunku do pracowników. Yogi ugryzł w nowym domu podczas wycierania łap po spacerze. Po prostu pokazał nowej Pani, że mu to się nie podoba. Nie było to mocne ugryzienie, a raczej ostrzegawcze kłapnięcie zębami. Jego Pani jednak bardzo się przestraszyła i Yogi musiał wrócić. Yogi toleruje tylko suczki. Samców nie toleruje w ogóle. W schronisku zdarzało mu się przeskoczyć do boksu obok pogryźć jakiegoś psa i wrócić do swojej klatki. Yogi potrafi pokonać nawet 2 metrowy płot więc trzeba będzie go pilnować. __________________ Jest wykastrowany. Jest ulubiencem jednego z pracownikow, ktoremu pozwala wszystko ze soba zrobic. Popatrzcie na niego-On musi mnie w sobie cos z Briarda lub psa podonej rasy, pomozcie muz nalezc dom! zawioze go wszedzie, tylko niech jakis znajdzie!:shake: a oto filmik ze spaceru: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=jIIy7Gs53eY[/URL] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/3783/yogi1nk1.jpg[/IMG]
  4. podnosze sliczna rudaske, tylko to moge:roll:
  5. dzwonil Pan szkoleniowiec w sprawie spotkania nastepnego, ale jutro nei uda nam sie zgrac spotkania, moze we wtorek sie uda,jak nie to w ktorys dzien w tygodniu moze;) w kazdym, badz razie ja juz mojemu TZ zapowiedzialam wizyte w schronisku w celu spotkania Shannona i pokazania mu jak szybko robi postepy i jaki to madry pies:loveu::loveu::loveu:
  6. to La Negra juz w swoimnowy domku!! superowo!! a mnie takie kudlacze coraz bardziej sie podobaja:loveu::loveu::loveu:
  7. spcar z tym psem to wieeelka przyjemnosc, tak jak szkoleniowiec powiedzial-80% psow na luznej smyczy nie zachowywalo by sie tak dobzre jak on!:loveu::loveu::loveu: wyjatkowy!! ten, kto go nie zaadoptowal, powinien zalowac!!!
  8. czary mary i moj post sie pojawil:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Shannon kiedys bal sie wody, a teraz chetnie i bez oporu wskakuje aby sie wykapac, fajnie plywa:loveu::loveu::loveu::loveu: szkoda ze ja nie umieme, bo z nim poplywala:-(:-(:-( dzis sobie zrobil fajne plywanko:loveu::loveu::loveu::loveu:
  9. Shannon byl dzis znowu szkolony i musze powidziec, ze jetsem z niego dumna! bardzo madry pies, sluchal moich komend bezblednie, wystraxczylo tylko polecenie 'noga' i lekkie pociagniecie za smycz, a on od razu wracal na swoje miejsce, szkolic go to dla mnie zaszczyt, mam nadzieje, ze bedziemy szkoleniowiec bedzie mogl towarzyszyc nam w nastepnej lekcji a i jeszcze jedno-przechodzac obok klatki z dominujacym i agresywnym psem, Shannon jak zwykle dal sie sprowokowac i rzucil sie na plot, ale wystarczylo tylko to, co poradzil mi szkoleniowiec,aby Shannon szybko ustail sie przy mojej lewej nodze:loveu::loveu::loveu::loveu: (rzucilam komende 'noga' i pociagnelam lekko smycz):loveu::loveu::loveu: to wyjatkowy pies:loveu::loveu::loveu: robi blyskawiczne postepy!
  10. a co sie stalo zmoim dzisiejszym postem??????:angryy::angryy::angryy: co jest? ciagle slysze od innych osob ze posty znikaja, a teraz moj nagle znikanal!
  11. dostalam informacje od Pana , ze jurtro nie moze przyjechac na szkolenie, obiecal dac znac kiedy bedziemogl w nastepnym tygodniu
  12. to Fredziu jest w 35? a ja caly czas zastanawialm sie ktory tojest,na zdjeciach troche inaczej wyglada. w srode sie z nim witalam, not tak-to byl ulubieniec Anety, po jej wyjezdzie go wyprowadzalam w miare mozliwosci, zawsze mialam porblem z wprowadzeniem go spowrotem bo strasznie nie lubi byc w schronisku. teraz to juz wiem i ciesze sie, ze szukacie mu domu, bo rowny pies. tam byla taka czekoladowa psica, ktora zostala zaadoptowana udalo mi sie Alaske wyprowadzic raz z kolezanka-ona ja tzrymala na smyczy i caly czas sie pokladala,tak sie bala, za jakis czas znowu ja chcialam wziasc na spacer, ale kladla sie i nie chiala nigdzie wyjsc, ostatnio jak podeszlam do ich klatki, to zaczela sie cieszyc imachac ogonem, ale dala sie poglaskac pomimo, ze mniezna, jest tak jeszczeczasem bojazliwa
  13. sadzac po jej wilczym apetycie, to kto wie...:lol: kunia z kopytami by zezarla:lol: nawet o wiele wieksza siostrzyczka schodzi jej z drogi jak tylko zarcie sie pojawi, bo niema szans w starciu z babcia, jak Babcia juz swoje zje, to siostra dopiero sie za zarcie zabiera:lol:
  14. dalam dzis plakaty moim nastepnym kursantom, powiesza gdzie duzo ludzi sie przewija
  15. [quote name='Ania_i_Kropka']Ten czarny z boksu Karusia jest za TM :-(. Miki z tego co kojarzę został adoptowany w zeszłym tygodniu, ale nie jestem na 100% pewna.[/quote] co sie stalo z czarnym? :-( sprobuje siedowiedziec co z Mickim
  16. brawo:loveu: jeszcze troche, a bedzie juz tylko z gorki;) bedzie coraz bardziej odwazna i ufna
  17. jak dlugo jeszcze bedzie czekac na dom?:shake:
  18. zadzwonei niedlugo, to sie dowiem;) a co do Dt czy stalego domu, to,jak mowilam,tzreba im dac troche czasu;)
  19. podnosze biedaka, wczoraj mialam okazje go poglaskac, ale nie moglam go zabrac na spacer, wezme go wsobote
  20. Ania, moze Ty wiesz gdzie jest Miki? Stalo sie cos? A ten z klatki karusia, ten czarny duzy,stary? czy wieszcos moze?:razz:
×
×
  • Create New...