Tak juz z Kserą mamy (jak zwykle sobie obiecujemy ,ze nie weźmiemy kolejnego bo teraz mamy 10 rottków,dopóki ktorys mam nie jdzie do adopcji,a potem jak widac ,ale i tak nie przekroczyłyśmy naszego rekordu swego czasu miłysmy na utrzymaniu 14 :crazyeye: plus 3 swoje ) i jak zwykle konczy sie tak samo:crazyeye:
Jedziemy po kolejna bide
musze pogadac z kserą i moze jest szansa jesli jest łagodny ,zeby do nas trafił ,czy jest tam jakis wolontariusz który znma tego psiaka, w tej chwili ,mozemy dac kase na weta,gdyby ktos mógł do zabrac do innego niz schroniskowego