Jump to content
Dogomania

joannal

Members
  • Posts

    540
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joannal

  1. co z tymi przenosinami, wątku, baaaaaaaaaaardzo proszimy o przeniesienie wątku niestety, na psy w potrzebie.
  2. Ten ogonek u Wierci to wciąż się wierci.
  3. Bosze co za okrutny świat :-( . Nie tego się spodziewałam :shake: :shake: :shake: . Domek dla Nera potrzebny od zaraz.
  4. Moja koleżanka, którą zaangażowałam w przedsięwzięcie rozwieszania plakatów, poprzyklejała Klusie w rynku, a co :lol: !!!
  5. Ojejku, no szkoda, że domek nie za dobry, ale gdzieś musi się czaić ten najwspanialszy domek dla Wierki. Czyli domus dla Wierci wciąż, nieustająco potrzebny :-( .
  6. Wiecie, ja też myślalam, że to cos jest z drukarką, a to jednak każdy ma problemy z tym plakacikiem. Lepiej sie go czyta z pewnej odległości a nie z samego bliska.
  7. Korek podbija serca, a my podbijamy Korka :loveu:
  8. Wydrukuje plakaciki, tylko powiedzcie gdzie je rozwieszać, na przystankach, tablicach ogłoszeniowych.... ( nie uczę się, więc w szkole nie mam jak, w mojej pracy nie mam po co, bo już albo zapsieni, albo, nie zwolennicy trzymania psa w domu :angryy: )... gdzie jeszcze???
  9. Kochane psie serce Wierci nadal czeka. :-( :-( :-(
  10. Mogę ja ponownie wstawiać ,ale nie chciałam sie narzucać, no i te zdjęcia na zielonej trawce przydały by się. Oczywiście tak samo jak wszyscy wiem, że jest to nie najlepszy okres dla psiurków potrzebujacy domki.
  11. Niestety nie ukazuje się, patrzę prawie codziennie.
  12. Jejku wchodze co chwila na te wątek i nie mogę sie nacieszyć:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: .
  13. O matko, a ja własnie zasiadłam do pisania ogłoszenia do MP, bo w nie mogę się doczekać blankietu opłaty w tym PP, a tu taaaaaaaaaaaaaaaaaakie suuuuuuuuuuuuper wieści. Dziś płacze ze szczęścia. Jak pięknie zaczął się ten weekend. Boziu, tak się cieszę. :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: . Nerusiu kochanie bądź już tylko szczęśliwy w swoim życiu.
  14. Korek mały łobuziaczku gdzieś ten domek trzeba zlukać.
  15. Kochaniutki szukamy domku Twojego, kochanego i pełnego miłości dla Ciebie.
  16. jest taki ładny i przytulaśny, to co że nie ma łapy, komu to przeszkadza???? Niech w końcu ten właściwy domek Go zauważy i przygarnie i przytuli do serca!!!
  17. Pamiętamy, tylko tego domku wciąż Jemu szukamy.
  18. No Wierciu my też czekamy, na Twój wspaniały domek. Tylko gdzie on się podział?????
  19. No tak wszyskie ciotki w upały się schowały do cienia, i Nero poszedł sobie tak daleko, a tu trzeba być w czołówce!!!!
  20. Azunia kochanie ile się u Ciebie ruchu na wątku zrobiło, w życiu też tak musi zawirować, żeby domek Tobie skombinować. Tylko najczulszy i najkochańszy!!!!
  21. Też uważam, że koszty leczenia powinny być zwrócone, to było zaniedbanie z ich strony. Ale wiem również, że z tym będzie tak jak wszędzie problem, ale może niech od siebie podarują szczepionki na nosówkę, co bedzie szansą dla innych kochanych bid, niech w jakiś sposób spróbują odkupić swoje winy, choc nic nam Czarka nie przywróci. Jakaś odpowiedzialność musi przecież istnieć w tym zawodzie. Kochany tak bardzo mi Cie szkoda.
  22. Kochany Chojraku, wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Widzicie nie można wątpić, że pies sie nie spodoba. Bo nie ma brzydkich psów, są te piękne, które sie podobają wszystkim i te oryginalne, które trafiają do wykwintnych odbiorców.:lilangel: :lilangel: :lilangel: .
  23. Ktoś kto jest na miejscu, bo ja nie wybieram sie w tamte strony w njbliższym półroczu, a nawet i dalej :shake: . Ale gdybym była to poszłabym z pewnością.
  24. A ja myślę, że trzeba niektóre sprawy omówić, bo niestety na naszych oczach wykończono zdrowego psa, najpierw umieszczając Go z bidami chorymi, a później "olewając"( skrót myślowy) nas SGGW i w klinice na Żytniej, a przecież, myśmy za to płacili, i chyba oczekujemy należytej staranności w wykonywaniu obowiązków weterynarzy. Dlatego uważam, że należałoby porozmawiać, tak jak wcześniej juz ktoś nadmieniał, z kierownictwem na SGGW i Żytniej i oczywiście w schronisku. I ta rozmowa w schronisku jest b. ważna, bo tragedii nie byłoby gdyby nie mieszanie wszyskich bid - chorych ze zdrowymi, bo to jakaś syzyfowa praca, ratujemy jednego, a w tym samym czasie kilka bid się zaraża :angryy: :angryy: :angryy: . To moje skromne zdanie.
×
×
  • Create New...