Jump to content
Dogomania

jo_joanna

Members
  • Posts

    677
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jo_joanna

  1. Oj Perełka, masz ty szczęście dziewczyno! i niech ono dalej trwa i maluszki też!!
  2. [quote name='Gem']Cholera :( Czekam na wieści i mam nadzieję, że będą dobre.[/quote] No cóż rewelacyjne sie są ale nie są też tragiczne. Lunka została osłuchana, i jak pani wet stwierdziła: "osłuchowo to nie ten sam kot". Na szczęście nic się nie rzuciło na płuca. Katar po wytarciu uspokoil sie i nie wyłazi z nochalka. Gdyby jednak znowu taka była sytuacja - mam złapać "gila" i robimy posiew. Moze sie okazać, że tam są grzyby i nasze poprzednie leczenie jedynie zatamowało ewentualną dalszą infekcję ale grzybów nie wybiło. Póki co mała sobie odpoczywa, ma spokojny i cichy oddech, nie charczy, nie kaszle i nie kicha. Nie wiem, ale rano kasłała, zwymiotowała i wlasciwie niewiele zjadła przez cały dzien. To odkrztuszanie wymęczyło bidulkę. Mam nadzieje, ze jak się wyspi to na nowo zaczną się harce.... Domek wypytuje o stan Luneczki i niecierpliwie czeka. Oby tylko wytrwał, bo wydaje się idealny.
  3. Coś niedobrego dzieje się z Lunką :placz: :placz: :placz: Ma chyba nawrot choroby ze zdwojoną siła :placz: :placz: :placz: katar sie leje i oddycha pyszczkiem, czego wczesniej nie było :(:( Biegniemy do weta
  4. noooo, to Piotrus wskakuj wyżej :)
  5. [quote name='Kasie']Oj Joasiu, żeby sie wszystko dobrze zakończyło z tym domkiem.[/quote] Kasiu, mam taką ogromną nadzieję... Żeby tylko była tam kochana. Ale zawsze jest ta niepewnośc.Zawsze wydaje się, że tylko u nas jest zwierzakowi najlepiej ;-) Nuka bardzo się kicia interesuje, ale póki co ma na głowie jednego (mojego) kota, którego ledwo toleruje ;-) i wzajemnie. Biedna, tyle kotów wkoło :-)
  6. [quote name='wandul 66']mam nadzieje ,że to nie domek z Jastrzębia , do którego moja Kora miała za żółte oczy:mad: :mad: :mad: bo na mnie nie zrobili dobrego wrażenia!!![/quote] Alllleż nie!! ABSOLUTNIE NIE! To inny domek, z ogłoszenia na aaaby. Pani nie przeszkadza nic. Chce ją u siebie jak najszybciej. Ma bardzo odpowiedzialne podejscie. W domu też jest dziecko, ale Pani ani razu nie mówiła, że "kotek dla dziecka", kotek dla domu, dla ich radości i z miłosci do kotów, no i że w Lunce juz jest zakochana i że nikomu nie odda.. Jakos tak inaczej niż "za żółte oczy".... Jasne, że życie czasem weryfikuje jedno i wychodzi drugie. Ale zobaczymy. Lunka jeszcze nie pojechała i póki co liczę, że zainteresowanie nią nie opadnie...... Będę donosic, co i jak
  7. [quote name='Gem']Kciuki obecne i trzymane :)[/quote] Gem, serdecznie dziękuję za wsparcie. Swoją drogą dopiero niedawno zobaczyłam wątek Perełki. Miała maleńka szczęście w swoim życiu. Będę wspierać obecnością i kciukami za domeczki
  8. Ojjjjj, wszystko chyba zakończy się sukcesem!! Nowy domek dzwoni, pisze, zakochał się!! :loveu: Lunka pozostanie jeszcze u mnie do czasu dojścia do siebie po sterylce, przy czym termin sterylki jeszcze nie jest ustalony. Nowy domek obiecuje czekać, :multi: :multi: Czy może być lepiej?? Oczywiscie dopoki nie pojedziemy i nie przekonamy się, że Lunka tam zostanie to jest jeszcze pewna doza niepewności, ale po rozmowie z Nową Pańcią, jestem dobrej myśli. Swoją drogą cięzko mi będzie przeżyc to rozstanie:placz: Na szczęscie mam zapewnienie, że będę mogła ją odwiedzić. Po stosownym czasie, jak Luneczka poczuje się pewnie i u siebie. oj, i żeby przysyłali fotki
  9. Trzymajcie kciukaski! Jutro czeka nas POWAŻNA rozmowa.... może to będzie TO! jestem dobrej myśli :-)
  10. Z Lunki niezła agentka ..... :evil_lol: Własnie przyszli panowie mechanicy, zostawili tu pare rzeczy do instalacji ale że wyszli na chwile to Luna dokonała spustoszenia w rzeczach. hehe szukalismy wszędzie elementu do instalacji drzwi :-) Był pod wersalką, wraz z dwoma dlugopisami, orzechami włoskimi, korkiem z butelki i moim antiperspirantem (poszukiwanym od tygodnia):roll: aaaaa i myszką do zabawy Winowajczyni zamieszania siedziała pod kwiatkiem a teraz pilnie obesrwuje wiercenia. Już sie troche mniej boi, ale muszę być blisko, wtedy odważna siedzi na kolankach :) :loveu:
  11. Pięknotko ze słonecznymi oczyma skacz na górę!
  12. [quote name='wandul 66']gdybyś miała nadmiar domków , tylko dobry , to pamiętaj o mojej KORZE z za żółtymi oczami i dwóch małych AGENTACH , plus 7 kociąt w mojej okolicy!!![/quote] te domki są - za chwilę rezygnują.... poza tym jakoś nie budzą mojego zaufania. Jest jeden domek (potencjalny) spod Oświęcimia, ale pani chciałaby, żeby kotek sygnalizował wychodzenie za potrzebą. Tyle wiem, więcej już sie pani nie odezwała....:cool3: O Koruni i reszcie pamiętam :loveu: Jak tylko nadarzy się jakiś ciekawy kontakt domkowy - dam znac!
  13. [quote name='Patsi']Miałam na myśli zdjęcia Lunki. Wątek jest już od dawna.Ale jak się okazało jo_joanna już wstawiła tam zdjęcia.[/quote] wstawiłam wstawiłam (chociaż nie tak ladnie jak Patsi:cool3: ), moze to coś da...... jakis domek
  14. [quote name='Gem']Przecież ta piękność ma już wątek na miau :)[/quote] mało że pięknośc, to jeszcze przymilność, grzecznośc i radośc :-):loveu:
  15. to wątek na miau: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=50662[/URL] tam tez jestem jako jo_joanna
  16. :multi: :multi: dzięki Patsi!!! To fakt, jest cudna.Przytulasta, mrucząca, towarzyska :-)
  17. znów dwa potencjalne domki - w jednym czasie. Trzymamy kciuki, że którys wytrwa! Bo Lunka jeszcze nie może isc do nowego domku. Konczymy leczenie i sterylka przed nami
  18. oooo jeżuuuuu, za ŻÓŁTE oczy?? ja nie wiem, mnie tam podobają się za żólte, za zielone i wszystkie inne. Widać to nie był TEN domek i ten człowiek...
  19. Lunce wet przestał dwac antybiotyki. Prawei trzy tygodnie brała.... Co prawda ma jeszcze kłopoty z płynnym oddechem, ale organizm powinien sobie z tym poradzic, apetyt ciągle ma, radość życia też. Jest bardzo grzeczna i nieśmiała :loveu: Zdjęcia już zrobione, ale koleżanka ma mi dopiero przesłać. Więc lada dzień będą. Byla troszkę skrępowana goścmi, fleszami i całym tym zamieszaniem z pozowaniem, ale jej urokliwośc została ujęta mimo to. I te jej cudnie seledynowe oczka... Jak zdjęć nie dam rady samodzielenie wkleić to - Patsi - wyślę do Ciebie:razz:
  20. tez własnie liczę na pomoc :) Jutro konczymy serię zastrzyków (3 tygodnie!!). Własciwie kataru już nie ma od jakiegos czasu, ale oddychasirobiąc, wrrrrrr. Podobno ma to potrwac. Jutro popytam jesczez weta co i jak. Bo może będzie można wkrotce pomyslec o sterylce.....
  21. fotki będą jutro wieczorkiem późnym. więc w weekend może na forum?? hmmm, chociaż ja nie umiem umieszczac fotek :evil_lol:
  22. Lunka przezyła dzisiaj najazd moich znajomych. Spała sobie grzecznie w koszyku-budce a potem zmieniła lokum - na drugi pokoj, podłózkiem. Było tam tak miło, że musiałam ją mleczkiem zwabiac :) Ale już się rozruszała. Peszy ją nadmiar ludzi, głosne rozmowy. Ale wystarczy mówic do niej spokojnym głosem to przychodzi zadowolona pomruczec. Kochana malutka :loveu: Antybiotyki jeszcze przez jakis tydzien :cool3: A ona chyba nabrała troche masy, bo zanim ją doniose do weta, mdleją mi ręce :-) Znaczy dobrze jest. I futerko błyszczy pięknie :) Byc może wkrotce pojawią się fotki świeże
  23. nie ma wyjscia! WSZYSTKIE kociaki muszą mieć swoje domki i kochających ludzi......
  24. Księżniczka ma się dobrze, chociaż jej leczenie strasznie się przedłuża.... Kataru nie ma, ale wszystko jeszcze siedzi w górnych drogach oddechowych. Może to potrwac jeszcze tydzien, dwa. Kocura nie ma jeszcz. Nie chcę jej stresowac, ona ma problemy w swobodnym oddychaniu, więc lepiej, żeby miała spokoj ;-) Ale potwór wkrotce powróci.....
×
×
  • Create New...