-
Posts
1275 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kate89
-
dzieńdoberek :) widze ze wypadzik udany :) z wizyty na wizyte u was coraz bardziej zako****e sie w bullikach ...i ich pieknych swińskich noskach pozdrawiamy
-
Piękna panienka :) i jaka postawna i fotogeniczna... A mam pytanko,bo u nas w schronie jest psiak i ludzie oddali go jako asta,a mi sie zdaje ze to taki staffik,to jego wątek [URL]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=12600[/URL]
-
Bossik to naprawde cudowny psiak...był troszke zdezorientowany i przestraszony ale garnął sie do ludzi,domagał głaskania,nawet u mnei na rączkach siedział jak taki mały misio,ciężko bedzie mu sei oswoic ze schroniskową codziennością...jak go zostawialismy w klatce patrzył na nas takim wzrokiem biedulek...
-
Gratulujemy sukcesów :) Sunia jest jeszcze młoda wiec napewno nadrobi jakkies tam braki pod twoim fachowym okiem :) Zyczymy wam dalszych sukcesów w karierze Pozdrawiamy i mizianko dla Manty
-
Pierwszy raz tu zawitałam :) wiec witamy sie ze wszytkimi :) Ostatnia fotka najbardziej mi sie podoba,ogólnie śliczna dziwczynka i ładną figurke ma :) z talią osy hehe
-
Ja mysle ze pies ze schroniska wcale nie powinien byc przez to skreślany ze w domu są koty ( z drugiej strony czy koty sa jakies wystawowe ze są rozmnażane ?? )...sama wziełam asta ze schroniska po przejsciach,który zwierząt nie tolerował i nie toleruje nadal,ale z kotem ktorego mamy w domu żyje w zgodzie,nawet nie raz ratował go z tarapat jak mojego kota napadły inne kocury. A wziecie rodowodowego psa jak juz wczesniej pisalam nie daje pewnosci ani o stabilności psychicznej,ani o miłości do kotów i innych zwierząt.To sprawa tylko wychowania,jesli mozna mowic o wychowania pita pod tym wzgledem,bo te psy maja we krwi swoje cechy za które sa własnie uznawane i kochane,wiec szczerze mowiąc nie wiem po co brac pita u którego ma sie na celu eliminowanie jego pierwotnych cech...
-
Albiemu pięknie opisałas tą historie...ciesze sie ze mogłam takie cos przeczytac,ciesze sie ze sa jeszcze ludzie tak wrażliwi jak ty,zdolni to wszystko tak pięknie wyrazić. Tez jzu płacze nad tą cała historią od paru dni,odkąd trafiłam na ten wątek...teraz jest to płacz z radości,ale i tez wyobrażam sobie co ten pies musi teraz czuc,ta niepewność,napewno boi sie co bedzie dalej,i co tym razem go spotka. Zapamiętam tą historie napewno na bardzo długo...i licze tak jak wszyscy nadalsze relacje i fotki psiny.
-
Mysle ze nawet jak do kojca to miałby lepiej niż w schronisku,wiec ja jestem za wyciąganiem,zawsze to inaczej jak ma sie wkoło kochających ludzi,którzy rozumieją jego ból i beda pokazywać mu ten świat.A szczerzemówiąc ludzi którzy wzieliby tak skrzywdzonego psiaka nie jest dużo,wiec nie wiadomo kiedy znowu nadarzy sie okazja.Albo mzoe DT skoro ludzie co do duzego spa nie sa przekonani Dopiero znalazłam wątek i łzy cisną mi sie do oczu...
-
Rodowodowy wyżeł staruszek w schronisku. W NOWYM DOMKU!!!
kate89 replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Jak z nią rozmawiałam to mówiła ze boi sie o jego stawy,chociaz wyżełek dostal w odprawce witaminki z glikozaminą to nie powinno byc az tak źle,ale Asia troche sie martwi ze za jakis czas bedzie miał problem z wchodzeniem na schody,bo to juz starszy psiak. I mowiła ze zauważyła u niego jakies zachwiania równowagi,ale chyba to tak juz jest na starosc,badania ma dobre. I juz sie zdążyli polubic :) Asia tak go okresliła ,,kochany zwierz i taki spokojny,jeszcze troszke smutny ... ale z dusza , z ciepelkiem w sercu i uwazam ze bardziej kocha inne psy ,niz czlowieka" i dodała ze ,,mysle ze zostanie tak dlugo jak bedzie potrzebowal" I fragment opisujący stosunki (naszczęście przyjacielskie)wyżełków ,,na swoich kanapach skumplowali sie,a Kes totalnie mu odpuszcza nawet jak staruszek poszczekuje i sie zlosci,jestem bardzo zadowolona z obu,dogaduja sie super i to najwazniejsze" -
Rodowodowy wyżeł staruszek w schronisku. W NOWYM DOMKU!!!
kate89 replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Jakos dziwnym trafem nie było czasu na pogawędki :) ciekawe czemu ... ogólnie była bardzo zadowolona,i chyba szczęśliwa ze dojedzie do domu na noc Ale wyżełek od razu ją polubił i grzecznie wszedł z nią do pociągu bez ociągania sie jak u mnei ze w koncu musiałam go wnosic hehe Mysle ze bedzie dobrze. Mam nadzieje ze złapie Asie na gg to na spokojnie zda mi relacje