Jump to content
Dogomania

aska_1501

Members
  • Posts

    95
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aska_1501

  1. Nitencjo, ile masz latek?:lol: ja odpowiedziałam:)
  2. aż tak niedojrzałe są moje wypowiedzi:cool3: ? 25:) a Ty? Wiesz co ja naprawdę nie mam niec przeciwko rasowym pieskom, o ile się orientuję to sprawa zaczęła się od tego, że to własciciele rodowodowych piesków krytykowali zakup piesków bez rodowodu, czyż nie:cool3: ? I absolutnie nie krytykuję kupna psa z rodowodem. W moim życiu było sporo piesków i niektóre miały rodowód. W chwili obecnej oprócz Yogi mam jeszcze suczkę Husky, która jest rodowodowa. Mieszka ona z moimi rodzicami w domu:p
  3. Nie wątpie, że życie z takim psem jest trudniejsze....ale przecież w schroniskach sa również szczenięta:cool3: ja chciałabym w przyszłości adoptowac takiego pieska... Moja znajoma ma hodowle pineczerów średnich. Jeden z piesków został kupiony i po tygodniu zwrócony. Strasznie to przeżył. Nie mogła znaleźć mu nowego domu, poniewaz kiedy tylko się tam znalazł dochodziło do samookaleczeń i inntch okropnych sytuacji. Zastanawiam się jak szybko zachodzą w psie takie zmiany?
  4. wiesz co trochę dyskryminujesz psy ze schrpniska..ja w przyszłości kiedy nie będę mieszkała w kawalerce zamierzam wziąc psa ze schroniska....ja myślę że dużo zależy od miłości i czasu jaki jesteś w stanie ofiarowac psu...
  5. Co do brania piesków ze schroniska to owszem zgadzam się, ze powinno się pomagać tym maleństwom. Ale z drugiej strony, Wy opiekunowie yorków rodowowdowych, powiedzcie mi czy czemu zamisat płacić 2 tys zł za psa nie pomożecie biedakowi ze schroniska???
  6. Kurde, gdyby to było wczoraj to bym pojechała...ale dzisiaj nie mogę:-( Czy naprawdę nikt nie jedzie w tamtą stronę???
  7. ale co rozumiemy pod pojeciem rozmanażanie?czy czymś wyjątkowo złym byłoby gdyby nierodowowdowa suczka miała w swoim życiu raz czy dwa razy szczeniaczki???czy wtedy świat piesków z rodowodami tak bardzo by ucierpiał?:cool3: jeśli chodzi o eksploatację suczek to oczywiście jestem przeciwna i rozumiem, ze w przypadku zarejestrowanej hodowli nie ma to miejsca.....patrząc z tej strony to faktycznie moze lepiej gdyby piseki nierodowodowe nie były rozmnażane jeśli mają być wykorzystywane....
  8. ja jestem za:)chociaż mieszkam na kabatach:cool3:
  9. :placz: ja chętnie pomogę finansowo przy transporcie...tylko niech znajdzie sie ktoś zmotoryzowany.....
  10. aska_1501

    Barf

    Dobrze:)Dziękuję
  11. Moja Yoga również jest kundelkiem. Nie róźni się wyglądem od swojej rodowodowej braci jednak papierków nie ma. Czy nie mogłam kupić psa z rodowodem? Mogłam, myślę że naet za tę cenę udałoby mi się kupić...Ale pojechałąm obejrzeć pieski..Yoga była sama z mamusią (mamusie ma rodowód). Jak ją zobaczyłam od razu wiedziałam, że to ona:) Do tego zasnęła w moich butach co mnie ostatecznie przekonało. Nigdy nie miałam zamiaru wystawiac psa, poniewaz mnie to zupełnie nie bawi. Nie mam też zamiaru jej rozmnażać, ponieważ jest malutka i bałabym się o jej zdrowie. Poza tym nie uwazam zeby głównym celem psiego życia było rodzenie!!!Chciałam wspaniełego przyjaciela i mam! Nie ma dla mnie znaczenia, ze jest kundelkiem. Oczywiście zgodzę się, ze wielu ludzi wykorzystuja zarówno ludzi, którzy pragną mieć yoreczka, jak i yorki...Ale nie wszystcy tacy są. Uwierzcie....
  12. Oj mi też się absolutnie nie podobają...i sa takie puchate:lol:
  13. Kochani, widzę jak się Śląsk mobilizuje;) a może by tak zorganizować spokanie yorkomaniaków z Warszawy i okolic:cool3: ? Co Wy na to:)?
  14. No dobrze, już dobrze:) Obudziły się we mnie feministyczne zapędy:) i potraktowałam Twoją wypowiedź jak to, że suki nie mają dominujących charakterów, ponieważ ich płeć na to nie pozwala:p Co do dominacji Yogi, to faktycznie moze być zwykłe rozpieszczenie...Niestety pozwalam jej na bardzo dużo, o ile nie na wszystko:cool3: i teraz mam efekty...piesek dopomina się o wszystko na co ma ochotę, ciągnie mnie na smyczy (w przypadku yorka to wygląda bardzo zabawnie:)), włazi do łóżka. Co do agresywnych psów to faktycznie chyba nigdy nie miałam nigdy takiego, który by walczył o swoją pozycję...zawsze były to bardzo przyjacielskie, łagodne zwierzaczki:)
  15. Moja Yoga też jest nierodowodowym psiakiem, ale nie mogę nic złego powiedzieć o Pani, od której ja kupiłam. Był mały problemze szczepieniami, ale nie sądze aby wynikało to z zaniedbania. Szczeniaczki mieszkały w bloku, biegały po całym mieszkanku. Mamusia była śliczna i zadbana. Ale w sumie to nie była hodowla, ponieważ yorczyca była jedynym psem w domu. Miała już kilka latek i to były jej pierwsze dzieciaki, więc to chyba inna sytuacja. Ale fakt faktem, psy powinni mieć ludzie, którzy je kochają! Takie jest moje zdanie.A hodowle nie powinny być sposobem na "dorobienie się"!!!:mad:
  16. [quote name='melinda:-)']co najgorsze chetni beda na pewno....:angryy: ale tak sobie mysle ze jak piesek ma 20 dag to on napewno jest narazony bardziej na choroby...no sama nieiwem ....ale wyobrazcie sobie jak takie malenstwo kreci sie po podłodze-jejciu aleee trzeba uwazac zeby nie nadrepnac:razz: ojojo ....chyba ze to nie chodzi po podłodze tylko na wystawke jest włozone.....straszne szkoda mi takich małych psiaków...[/quote] nie dyskryminujcie maleństw....moja Yoga jest mała...waży 1,30 a ma 10 miesiecy...była najmniejsza z miotu, ale radzi sobie świetnie. Jest zdrowa jak rybka i przekochana:)
  17. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale czy uwazasz, że suka nie może dominować???:cool3:
  18. ja zastanawiam się czy nie zacząć karmić Yogi chociaż w połowie gotowanym jedzonkiem. jak na razie dostaje głównie suchą (jeszcze Royala dla maluchów) ale jest strasznie malutka i chudziutka. chcialabym zeby choć trochę przybrała na wadze. a co sądzicie o BARFie dla yoreczków? Czy dajecie surowe mięsko lub kości?
  19. Ojej, ale jesteście kochani:) Ja będę wyjeżdzała na 10 dni więc to trochę długo:placz: Będzie to koniec sierpnia/ początek września. Ja też jestem z Warszawy i jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy z yorusiem to chetnie pomogę:lol:
  20. aska_1501

    Barf

    a jak to jest z BARFem i małymi psami. moja Yoga jest kilogramowym chudziusieńkim yorkiem...Czy nie zadławilaby się?
  21. Może temat wyda się niektórym zabawny, ale jednak go podejmę:razz: Jest kilka postów nt. na forum, jednak ja chciałam się dowiedzieć jak to jest konkretnie z Waszymi yoreczkami...czy dominują?czy pozwalacie na to? czy nie zwracacie uwagi? przyznam szczerze, że Yoga jest bardzo rozpieszczonym psiakiem...i czasami zaczyna mnie to juz denerwować. Ostatnio zsiusiała się do łóżka co podobno oznacza dominację, tak? poza tym wbiega przed nami do mieszkania-wpycha sie, ciagnie na smyczy, pasie nas:) jest bardzo ale to bardzo niezadowolona jak ktores z nas wysiada z samochodu:) a jak to jest u Was:cool3: ?
  22. a ja z warszawy:lol: moja jest rozpieszczona straszliwie wiec to by sie nie zmienilo:)popatrze jeszcze na te nieszczesne hotele....
  23. taaak:)?a gdzie mieszkasz:cool3: ??? Żartuję oczywiście:p Kurcze, pewnie masz rację...Ale miałam nadzieję, że może ktoś powie coś innego. Z moja Yoga jest taki problem, że jest bardzo maluśka, a wszyscy znajomi psiarze mają duże psy. Bałabym się trochę ją zostawić. niestety nie znam nikogo kto miałby yoreczka:placz: Moi rodzice chetnie by ja wzięli, ale mają 2 psy, z czego jeden to bardzo zazdrosna huszczyca i boję się, że mogłaby coś zrobić Yoguni:(
×
×
  • Create New...