Jump to content
Dogomania

Alta

Members
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alta

  1. Marta, a te fotki Wiki w pomieszczenaich robisz z lampa byskowa? Basia
  2. Jesli to sie dzieje tylko w nocy, to moze zadbac o to, zeby psy nie mialy w tym czasie do siebie dostepu?
  3. [quote name='LALUNA']Raczej zniechęcająco, a ON chyba nie chodzi z nosem w portkach. Spray na cieczke też śmierdzi i pewnie nie pachnie najlepiej dla drugiego psa. A jakoś suki sie nie stresują tym.[/quote] Dobra, Laluna, ja nie bede na ten temat dyskutowac ;) . To sa Twoje slowa, ktore wzbudzily we mnie watpliwosci: [QUOTE] Spróbuj zwykłymi ludzkimi perfumami, 2-3 razy dziennie, moze go to odstraszy a potem sie odzwyczai. [/QUOTE] Nie wiem skad taka dawka i pomysl ludzkich perfum i taka czestotliwosc dozowania ich. Wielu wlascicieli opisuje jak psy wylizuja ich po uzyciu kremu, balasamu, jak psy zjadaja szminki itp. Wlasnie popsikalam reke perfumami i podeszlam do mojej suki. Znalazla je dosyc szybko i wylizala mi dokladnie popsikane miejsce.
  4. Te same perfumy maja na jednego dzialac odstraszajaco, a na drugiego nie? [QUOTE] Skubie go w nocy (mieszkają na dworze -spią w oddzielnych budach bez łańcucha ani kojca), obserwujemy "przykre postępy )jak wstajemy rano:oops: [/QUOTE] Czyli nikt nie widzi akcji? Moze jest w budzie takie miejsce, o ktore sie zwyczajnie obciera grzbietem? Ogladalas dokladnie bude w srodku? Podstawowe pytanie (tak jak pisala pusia2405): Czy ktos z Was widzial na wlasne oczy, jak Niko siega zebami do futra Redka? Jesli psy sa wielkoscia podobne, a wygryzienia sa na grzbiecie, to Niko musi stosowac jakis naskok? Niko jest owczarkowaty, to skubanie (tyle ze nie siersci)moze miec w swoim zestawie zachowan. A czy w zabawie Niko podgryza np. za lapy Redka?
  5. [quote name='LALUNA']Spróbuj zwykłymi ludzkimi perfumami, 2-3 razy dziennie, moze go to odstraszy a potem sie odzwyczai.[/quote] dla donka moze byc to dodatkowy stres, takie noszenie na sobie niezbyt milego zapachu. Pyt. do opiekuna: W jakich sytuacjach skubie jeden drugiego? Moze zajac sie raczej organizowaniem otoczenia, a nie polewac psy zapachami?
  6. [URL]http://agility.iem.pw.edu.pl/index.php?load=szczeniaczkowo[/URL]
  7. Ruchy kopulacyjne na przedmiotach/ludziach sa wykonywane przez psy/suki w wyniku ich pobudzenia. Nie ma to zadnego zwiazku z dominacja! Jesli pies juz ma taki nawyk, to trudno bedzie go przestawic na inne zachowanie. Ale wiedzac, ze takie zachowanie wystepuje w sytuacjach dla niego nowych (nowe osoby), trzeba by pomyslec o jakims zachowaniu zastepczym. Jesli wiadomo, ze pies sie tak zachowuje w stosunku do obcych, nieznanych mu ludzi, to zanim bedzie tak sie zachowywal mozna go nauczyc innego zachowania. Np. siadania przed obcym, cokolwiek, co stanie sie dla psa nowym zachowaniem. Pies sie zachowuje tak jak mu mowi jego fizjologia. Jest pobudzony, to wybiera takie zachowanie, ktore zredukuje to jego pobudzenie. Moze to byc skakanie, moze tez i kopulowanie, a moze byc tez i kopanie. Emocje wyzwalaja w psie to, co ma mocno utrwalone. A najbardziej utrwalonymi zachowaniami sa zachowania instynktowne. Jesli wiesz, co psa uspokaja, to stosuj to w momentach, gdy na widoku pojawia sie nieznana osoba i jest duze prawdopodobienstwo, ze pojawi sie zachowanie. To jedno, a drugie to, co napisalam: wymysl zachowanie zastepcze, ktore bedzie wymagane od psa konsekwentnie od teraz w kazdej sytuacji z nowa osoba. Bez konsekwencji z Twojej strony nie bedzie zadnych efektow przy pracy nad zmiana utrwalonego zachowania. To, co napisala nathaniel jest ok. A kastracja raczej nie zaszkodzi.
  8. [quote name='alicja77']Jak zachować się w takiej sytuacji: (...) Fraszka ma około 8 miesięcy[/quote] To jest dokladnie wiek, kiedy u psow moga pojawic sie leki. Pies moze bac sie rzeczy, ktore do tej pory byly dla niego niewazne. Mysle, ze dobrym sposobem jest odchodzenie z sytuacji, ktora zaczyna psa niepokoic. Nie zawsze podejscie do stracha uspokoi psa. Niech ma ten komfort, ze jak cos jest straszne, to moze sobie od tego pojsc. Jak bedzie na silach, to sam podejdzie, ale nic na sile. Trzeba przetrwac ten trudny czas dla psa i unikac jak najbardziej stresujacych go sytuacji. Ewentualnie mozna wlaczyc karmienie, ale to dziala dobrze, zanim pies sie zacznie bac. A w tym wieku, w przypadku takich reakjcji nie zawsze wiesz o co psa wystraszy.
  9. [quote name='Delay']Moim zdaniem właściciel jeśli chce panować nad psem, musi umieć okazać swój autorytet, wyrozumiale i bez okazywania nerwów czy agresji. Moim zdaniem mądry właściciel wie czym jest zabawa, praca i umiejętne pokazywanie psu różnicy między "dobrze" a "źle". Psa trzeba umieć czasem "przegonić" a nie tylko chwalić.[/quote] Wg. mnie, madry wlasciciel to taki, ktory ma ugruntowna wiedze z zakresu behawioryzmu. B. Brecht napisal : "Celem nauki nie jest otwierania drzwi nieskonczonej madrosci, lecz polozenie kresu nieskonczonym bledom".
  10. Ja do linki z amortyzatorem (z raczka) doczepiam fleksi (zazwyczaj tasmowa), ktora mam za raczke zalozona na kierownice. Smycz mi sie nie placze, a jak chce miec psa blisko siebie gdy prowadze rower, to zakladam raczke od linki z amortyzatorem na kierownice.
  11. tez tak mysle, a spryskiwacz moze wzmoc agresje.
  12. Moja suka dostawala pulsatille CH30 (granulki homeopatyczne) przy urojonej ciazy, ktora wlasnie skonczyla. Zadnych sensacji. Jak juz wszystko wracalo do normy, to ja wyjechalam na kilka dni. Wrocilam i urojona ciaza powrocila. Podobno tak moze byc z tesknoty. Znow zaczelam podawac pulsatille i po 2 tyg. juz bylo bdb.
  13. [quote name='sobolka']Jeśli komuś chcialo się czytać to fajnie, jesli macie jakies sensowne rady chętnie posłucham...[/quote] Wyslalam Ci prywatna wiadomosc.
  14. [quote name='York Luba']Oklatce jak tylko wspomnialam jedno zdanie to dostalam wyklad ze pies to nie malpa zeby go w klatce zamykac.[/quote] Zdecydowanie nie malpa :p . Kazdy potrzebuje swojej prywatnosci, spokoju. Wiele psow kocha klatke. Mozna ja nazwac w takim razie domkiem, jesli zle sie to komus kojarzy. Moja suka ma wielka klatke (to wyzel), a w srodku wielka, miekka koldre. Woze ta klatke ze soba wszedzie gdy wyjezdzam, choc jest naprawde wielka. To daje mojemu psu poczucie bezpieczenstwa w obcych dla niego miejscach. Moge ja tez zamknac i zadne dziecko czy inny pies nie bedzie jej dokuczal. Ale kazdy robi jak chce. A jak jest ciemno, to sprobuj psiaka skarmiac smaczkami na tych spacerach, zeby sie nie bal.
  15. York Luba, moze kup mu pampersy ;) . A pies moze jeszcze bardziej sikac jak bedzie w stresie. Jak sika w nocy, to moze sprawic mu klatke i nie bedzie sikow w nocy na podlodze? Klatka moze brzmi strasznie, ale to taki bezpieczny domek dla psa (jak sie do niej oczywiscie odpowiednio przyzwyczai psa). Jak psiak maly, to taka transportowka przyda sie i na inne okazje. No i wychodzenie czeste w tych poznych i bardzo wczesnych godzinach ...
  16. Walercia, bardzo ladnie napisalas :).
  17. A, bo literki pozjadalo i sie zdziwilam :) Tu masz zdjecie suki: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28019"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28019[/URL] ale nie sadze, zeby sobolka tu cos jeszcze napisala :shake:
  18. [quote name='14ruda']A ja ponawiam pytanie-Jak zareagowała Sobolka kiedy jej suka pierwszy raz zabiła.Czy to się odbyło na Twoich oczach?Czy była na smyczy kiedy zagryza ła tego psa?Wspólcuję problemu ale niestety sama jestes tmu winna.[/quote] Kogo pytasz?
  19. Wszedzie dobrze, ale w domu najlepiej? ;)
  20. Pisalas, ze w zime tez. Ucieka z okreslonego miejsca? W Warszawie, niedaleko rotundy jest takie miejsce, w ktorym jeden ze znanych mi psow bardzo dziwnie reaguje. Takie zachowanie jest u niego bardzo sporadyczne. Tak zachowywal sie w dwoch miejscach. Przy rotundzie i w Stobnicy, gdzie sa wilki. Tak jakby ten zapach byl dla niego straszny. Moja suka (wyzel) czasami tak ze strachem ucieka z jakiegos miejsca po uprzednim powachaniu czegos. Dlatego zapytalam co by tam moglo pachniec psu. A moze kiedys sie czegos wystraszyla i zwyczajnie nauczyla w tym miejscu takiej reakcji? Ja przez jedno miejsce przechodzilam z moja suka biegnac (kilka razy) i jak teraz podchodzimy do tego odcinka, moja suka przyspiesza. Przez inne czesci tej samej jezdni przechodzi spokojnie :).
  21. [quote name='BerekSmutne. To znaczy: smutne warunki. Szczelne ogrodzenia, śluzy, bezustanna kontrola... [/quote'] O, wlasnie o tym teraz napisalam.
  22. [QUOTE]co tam jakieś CUDZE koty, CUDZE psy i CUDZE kozy[/QUOTE] Pisala o ogrodzeniu elektrycznym i ze to nie spowoduje nieprzechodzenia cudzych kotow. Pytala, jakie ogrodzenie moze byc dobre. Gdyby zamknela psa w boksie, jako niebezpiecznego i nie wypuszczalaby go, bo zagraza innym zwierzetom. Opisalaby psa, ktory jest spragniony kontaktu z innymi ludzmi, to pewnie tez zaraz bylaby krytyka, ze taki duzy pies nie ze moze byc wiecznie zamkniety w klatce i musi miec ruch i ze sie znaca nad psem. Zawsze sie mozna do wszystkiego przyczepic. Pewnie padlyby porady, zeby puszczac w takim razie psa w kagancu, ale niech sobie gdzies pobiega. Czyli wracamy do tego, co sobolka robi teraz. I mysle, ze warto poczekac, czy sobolka odezwie sie i nie przeciagac snucia wywodow o osobie, ktorej NIKT tu nie zna osobiscie. A watek mozna ciagnac z pewnoscia dlugo. Odpowiedz na postawione pytanie dostala. Tak, pies moze zaatakowac dziecko. Dodatkowo wie, ze jej zachowanie jest tu potepiane. Jedyne co warto tu, albo w poprzednim watku pociagnac, to czy i jaki dom dla takiego psa. Takie jest moje zdanie.
  23. [quote]Szczerze mówiąc bardzo wątpię czy uda się znaleźć dom tej suczce. :-( [/quote] Wiem, ze to trudne. Mi sie udalo oddac moja suke do domu, gdzie poszukiwali wlasnie takiego psa bardzo strozujacego. Dom byl bez dzieci (teraz w przez najblizsze 10 lat) i to byl jeden z warunkow. [quote]Rzecz w tym że bardzo mało jest osób ktore naprawdę dałyby sobie radę z resocjalizacją psów dośc niebezpiecznych, nawykowo gryzących itd. (Jest całkiem dużo takich ktore wierzą że sobie poradzą, ale to na ogół złudzenia). [/quote] Tu jest sprawa jasna, ze nie da sie tego "wyleczyc". Pytanie, teoretyczne, jakie warunki powinien spelniac nowy dom dla takiego psa? [quote] P.S. Akurat w tym topiku Sobolka bynajmniej nie prosi o pomoc w poszukiwaniu innego domu. [/quote] Wiem. W poprzednim dostala odpowiedz, ze nie ma zwiazku agresja do zwierzat z agresja do dzieci. Sobolka napisala tylko 6 postow, a zarejestrowala sie dopiero 12 lipca. Nie musi sie orientowac kto tu na forum ma doswiadczenie i jakie. Dlatego podalam jej cytaty z literatury, bo nie bedac znanym wszystkim autorytetem ona ma prawo nie ufac moim prywtnym wywodom. Zofia Mrzewinska napisala to samo. Agresja opisana przez sobolke JEST problemem.
  24. Sobolka prosi: "(...) Bardzo chciałabym znaleźć jej nowy dom u kogoś kto ma doświadczenie z takim psem... proszę pomóżcie. (...)". Czyli nie jest w stanie pracowac.
  25. Kto zrobil juz cos konkretnego, by pomoc sobolce (bo krytyki nie uznaje jako pomocy)? Bynajmniej nie wydaje mi sie, zeby to, co napisala sobolka bylo jakakolwiek prowokacja. Sama mialam przez rok psa ze schroniska, nizsocjalizowanego, z agresja na tle lekowym i zanim ja oddalam (bo szczypnela dziecko) musialam w miedzyczasie jakos zyc z takim psem i z dzieckiem. Moglam ja oddac do schroniska, to uslyszalam, ze lepiej jest uspic psa w takim wypadku. Bylam u kresu sil, ale postanowilam znalezc psu godne warunki zycia. I mysle, ze dokladnie to samo chce zrobic sobolka.
×
×
  • Create New...