Jump to content
Dogomania

MartynaP

Members
  • Posts

    4528
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MartynaP

  1. To nie możliwe :shake: nikt niechce tego cudeńka?
  2. to był wspanialy pies i przyjaciel.Na wzajem sie uszczesliwialismy. Bardzo mi go brakuje-nie chcialam zeby tak sie stalo :-(,niemoge sie z tym pogodzic :-(
  3. boze jaka mala kluska :loveu: Pomoglabym ale moj dom jest skarzony wirusem :angryy:
  4. śliczna jest :loveu: gdyby nie to co sie stalo juz by byla u mnie ;) Mam nadzieje ze sie uda
  5. jutro zadzwonie do formicy i dowiem sie ile trzeba zaplacic
  6. bylo kilka lecznic ktore odmowily nam pomocy,w dwoch nie chcieli poczekac 30 minut,wczoraj wet nie chcial wymienic wenflonu bo :"on za parwowiroze sie nie bierze":angryy:
  7. 01/06/ odszedł Scooby:-( 05/06 odszedł Aresik:-( odeszli w bólu i cierpieniu tuleni przezemnie mocno:-( Serce pękło mi dwa razy :-(
  8. watpie zebym po tym co przeszlam zdecydowala sie jeszcze na to zeby miec psa :-(
  9. Odszedł przyjaciel scoobiego Aresik-dołączył do niego na drugą stronę tęczy. Teraz razem biegają,bawią się piłeczką walczą o zabawki :-( Jest szczęśliwy ma u boku swojego przyjaciela który się nim zaopiekuje,za którym tęsknił i nie mógł zrozumieć dlaczego go już niema. Cierpiał bardzo ale teraz zasnął i nic go juz nie boli-jest szczęsliwy,biega i merda swoim ślicznym ogonkiem :-(
  10. Dziękujemy wszystkim którzy pomagali Aresikowi Dziekuje przedewszystkim Formicy dziekuje Tweety za pomoc finansowa,fidelek2,halbina,ania W Dziekuje BeataSabra za wsparcie,długie rozmowy do późna-dziekuje ci ze pomagalaś mi w chwilach kiedy nie wiedzialam co robic Dziekuje wszystkim za ciepłe słowa,wspieranie mnie i nawet za samo "podnoszenie" :Rose: Wszyscy walczylismy o niego ale on sam byl za bardzo slaby zeby wygrac ta walke,odszedl we snie-bez bolu i cierpienia.:-( Teraz juz nie cierpi-moze to powinno byc choc troche pocieszajace :-(
  11. Co mam napisac??? Raz bylo lepiej raz gorzej,niby juz siadal i podnosil glowe ale w nocy ta krew znowu.Podawalismy mu kroplowki ale on byl zbyt slaby zeby walczyc. Poprostu straszne :-(
  12. lekarz powiedzial ze jest odwodniony i wazy 6 kilo,podawalam mu kroplowki ale o 2 pojawila sie krew i byl slaby
  13. Aresik nieżyje :-( podawałam mu kroplówki do 3 w nocy ale o 4 on odszedł,był zbt słaby zeby walczyc
  14. jasne powiem jej w srode albo moze sama przeczyta :buzi:
  15. dokladnie to niewiem bo formica jeszcze nie powiedziala zapytam w srode bo mamy jechac ale juz finansowo jest tragicznie nie mialam nawet na nowy wenflon,zreszta nawet niewiem czy bede miala czym dojechac w srode to kawal drogi-autobus albo transport ale na to tez potrzeba kasy
  16. bylam u weta w domu zeby poprosic o zalozenie nowego wenflonu. Wet odpowiedzial mi ze:"za parwowiroze sie nie bierze" tłumaczylam ze to tylko chodzi o wenflon aon na to:"skad ja pani wezne teraz wenflon" Pytam czy moge przyjsc rano o na to "do rana to on wam zdechnie bez kroplowek" To jest skandal!!!!!!!!!!jak tylko Aresik wyzdrowieje ja tego nie zostawie bez echa :angryy:
  17. jeszcze od dzis mam takie "cos" moze nie powinnam tego tu wklejac ale przynajmniej oryginalnie podniose watek Aresika
  18. boze jaki on słodki i bardzo mi przypomina mojego scoobiego :-( Sliczny jest :loveu: Niech ktos go pokocha
  19. tak naprawde to uwierz mi -opadam juz z sil (w sensie psychicznym)
  20. sytuacja opanowana :)tzn.jezeli chodzi o podlaczanie kroplowki
  21. Aresik dostal leki,kroplowke zapas lekow na jutro -ktos bedzie musial mu zrobic zastrzyk,mam znajoma wiec zaraz pojde i zapytam i dostalismy jeszcze kroplowki.I zostalismy "przeszkoleni" co i jak. W srode jedziemy do Formicy
  22. no wlasnie zawiezie nas ale nie ma paliwa
×
×
  • Create New...