No poprostu z dnia na dzień, Deniś mi się grzeczniejszy wydaje. Spacerki z nim, robią się co raz przyjemniejsze. Nie wiem, czy to ta pogoda na niego działa, może chory, dlatego taki grzeczny, usłuchliwy, nie wiem naprawde;)
Za to kotka jest chora napewno, czasami tak kaszle, jak stary chłop. Kiedyś miała angine, bo ma wrażliwe gardełko, za zimne mleczko piła. Od tego czasu zawsze jej podgrzewamy;) Była wtedy okropnie chora, leża z rozwartą gębą, ciekły jej śliny i charczała jak gruźlik. Dbajmy o kocie gardełka:)