pixie
Members-
Posts
4477 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pixie
-
a tytul zmieniasz wchodzac w Edit pod swoim postem..now jestes mozesz nie wiedziec... i Go Advanced i zmiana tytulu, na czytelny i Save oj dobry wet by sie przydal Oktawia6 moze cos doradzi bo duzo dermatologow spotkala i jeszcze dwa dni temu AnetaW szukaj przez liste uzytkownikow i ostatnie watki... nie wiadomo z jakiego jestes miasta.... trudno cos doradzic w kwestii wet
-
Moze Plastelina bylaby Wam pomocna wyslalam do niej pw.
-
wyslalam sms do Jo37 by weszla na dogo
-
KAJTEK vel DLUGOWATY POCIESZNIAK szuka domu i szuka, czy znajdzie?
pixie replied to zaba14's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maupa4'][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/9426/tnkajtekczekanakastracj2810zg.jpg[/IMG] A Kajtuś nadal czeka i czeka ...[/quote] to wlasnie ten!!!!! o tym myslalam! zaraz do ciebie pukam!!!! -
Myslalam ze sie uda..na wlasna odpowiedzialnosc to chyba wydadza??? Teraz tylko kto wyadoptuje sunie? i kto zawiezie do krakowa zanim stanie sie nieszczescie
-
Jo37 rozmaawialam na gg z Norbitka jest w tej chwili zajeta ale pytanie zasadnicze o ktorej najpozniej Berusia musialaby byc w warszawie... Norbitka sprobuje porozmawiac z kolega by ja zawiozl samochodem. Podobno Berusia bardzo szczeka w aucie. Moze Fenactil kilka kropel ja uspokoi.. Tyle ze koledze Norbitki ( sama Norbitka jest 40 km od Lublina) trzeba zwrocic za przejazd, doczytalam sie ze sa jakies fundusze paliwowe na Berusie..wiec chyba wchodzi to w rachube jesli on bedzie mogl O KTOREJ NAJPOZNIEJ MOZESZ WYJECHAC?
-
AlmaMater wczoraj byla na forum. Nie ma gg. Znalazlam nat. 2 telefony 0501-366-092, 0501-28-11-29 do wolntariuszy ze schroniska w Lublinie.. Zuziu mozna probowac, choc by nie zaszkodzic..aczkolwiek jest Berusia na stronie Schroniska jako potrzebujaca bardzo pomocy i domku
-
Alma Mater...tez moze miec do Anielicy telefon...moze masz...one razem coz z reaktywacja TOZu w Lublinie mialy dzialac
-
wyslalam gg do Norbitki na razie niedostepna
-
LUBLIN niestety nieczuly na prosby o wpis... nie ma nikogo.... jesli ma kto telefon do Norbitki , to bedzie ona z pewnoscia miala telefon do Anielicy
-
CZY BERUSIA DOTRZE NA CZAS DO WARSZAWY ???? jo37 moze jechac tylko w ten we!!! czy nie da rady berusi transportem nawet koleja dpo warszawy dowiezc...wiem niewidoma...ale sie porusza bilet PKP we tez tanszy nikt z lublina nie moze jej dostarczy chocby pociagiem? Anielico jakie sa plany? wiem ,ze jestes poza forum teraz, moze macie do Doroty kontakt by ustalic szczegoly zal byloby by Berusia zostala w lublinie w takie upaly..a nie pod okiem cioteczki ulv...
-
MOZE KSIAZKI, MOZE PRECJOZA, MOZE SZKATULKI....wszystko...co sie da.... trzymam kciuki
-
Muszko-Gremlinko kochana..ja z taka prosba do Ciebie opiekuj sie Filonkiem...pudelkiem z Olsztyna opuscil nas tak nagle..on jest TAM zagubionym nie wie dokad isc, z kim moze sie zaparzyjaznic, pogryzli go koledzy z boksu , on sie tak strasznie boi... odnajdz go i razem chodzcie na spacery..bede spokojniesza a i ty bedziesz pod opieka... tak lubie patrzec jak odpoczywasz...kochana sunieczko moja malutka...zaopiekuj sie Filonkiem...wiem, ze to zrobisz pamietamy Ciebie tu i tesknimy bardzo
-
vide MAPA POMOCY DOGO mamy TAM taka osobe .... chetna do tego... pracuje nad wyrobieniem w dogomaniakach nawyku zagladania, oto oferta pomocy: "POMOC W PISANIU PISM DO INSTYTUCJI! w pelni dyspozycyjna w czasie wakacji, mniej w czasie roku akademickiego jest to tez ..... czlonek pewnego stowarzyszenia" wybaczcie wiecej nie powiem :shake: :shake: :shake: szukajcie na stronie woj. pomorskiego strona 17
-
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
pixie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
czy nie da rady przy nim usiasc i siedziec trzy cztery godziny...az czujnosc swa na chec pieszczoty zamieni??? zadnych gwaltownych ruchow nawet wez ksiazke i czytaj..a on bedzie w oddali poczatkowa siedzial, az kilkakrotnie podejdzie do ciebiei dopiero gdy glowe polozy na twoich kolanach bedize to pierwszy sygnal, ale pierwszy..i nie znaczy za masz juz go lapac..on musi nabrac zaufania i tak moze trzeba dwa trzy cztery dni... nie moge pomoc w lapaniu, ale wierz mi ze te wskazwki oparte sa na doswiadczeniu zreszta wyslalam ci je.. ktos zerwal mowisz obroze..watpie, skoro taki plochliwy...moze gdzies w krzakach zostawil Okularek jeden... trzymam kciuki..moze jednak jeszcze zdazysz przed wyjazdem trzeba bardzo duzo cieprliowosci, bardzo duzo -
wybaczcie... serce mi peklo! czegoz moglem oczekiwac, gdy spod skrzydel lekarzy zostalem oddany do INSTUTUCJI? pytam tylko , ja pies Ognik....staruszek... czy to ta instytucja sie o mnie upomniala? w Psim Losie? wzruszajace..wzruszajace naprawde... coz, szkoda jednak, ze oddano mnie w rece INSTYTUCJI mnie starego psa, ktoremu niby dano madzieje na zycie, na dom, choc w moich oczach sami widzieliscie, byl smutek....nie wierzylem, ze ten dom znajde... przyznam wprawdzie, ze gdy pojawilem sie jako bohater watku na dogomanii, gdy dano mi nadzieje, opieke, czlowieka ktory mnie wyprowadzal..choc z trudem dreptalem....zaczalem nawet lepiej chodzic...to nadzieja dawala mi te sily, tak bardzo sie staralem lecz w momencie, gdy przekazano mnie w rece INSTYTUCJI, /ktora sie o mnie upomaniala?.../ INSTYTUCJI, ktora poglaszcze, przytuli, kocyk poprawi, lapy opatrzy..staremu psu i gdy przyjechalaINSTYTUCJA...i zabrala mnie....i w tym momencie zrozumialem, ze to moj KONIEC ze KONIEC NADZIEI kochani, bardzo was pokochalem..nigdy nie zaznalem tyle milosci... w Psim Losie uratowano mnie lecz... TEGO CIOSU NIE ZNIOSLEM .... BYL PONAD MOJE SILY staruszek ze szpitala wedruje...do.... nawet nie do domu opieki...do INSTYTUCJI obwarowanej nie miloscia, lecz przepisami POJALEM TO, GDY MNIE STAMTAD ZABIERANO i wybaczcie raz jeszcze, ZE SERCE STAREGO PSA PEKLO ...pamietacie Keksa...ludzie i milosc to leczy... mnie juz nic nie moglo wyleczyc Kocham was za to, co dla mnie zrobiliscie...
-
[quote name='Tweety']spokojnie, rozmawiałam przed chwilą z Elą, która ma ten interferon. Prosiła, żeby zadzwonic do niej za jakies 2 - 3 godziny, bo teraz "wykańcza" jej się telefon i możecie nie zdążyć się umówić. Ona chce przywieźć lekarstwo na Śląsk tylko chciałaby ustalić gdzie dokładnie go podrzucić w Rudzie Śląskiej. Z Krakowa ma wyjechać około 15-tej[/quote] Pianka ...Tweety...dziekuje prosze Justynke, niech sie wpisze sie do Mapy Pomocy Dogo....zwlaszcza jako wolontariusz w schronisku wiem,miala tyle problemow ostatnio..ale moze juz dzis bedzie spokojniej spada
-
jest wpis [B][FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=#0000ff]* ŁAZISKA ŚREDNIE [/COLOR][/SIZE][COLOR=green][COLOR=purple]nick: Pianka-Monika[/COLOR][/COLOR][/FONT][/B] [FONT=Arial][B][COLOR=navy]kom: [/COLOR][/B][COLOR=navy][B]ó[/B][B]501208670[/B][/COLOR][/FONT] [COLOR=navy][B][FONT=Arial]gg[/FONT][/B][B][FONT=Arial]: 2762302[/FONT][/B][/COLOR] [FONT=Arial][COLOR=navy][B]e-mail: [/B][B][EMAIL="Piankaa@interia.pl"]Piankaa@interia.pl[/EMAIL][/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=#000000]NET?[/COLOR][/FONT][/B] [B][COLOR=black][FONT=Arial][COLOR=green][U]Wolontariuszka w schronisku w Rudzie Śląskiej[/U][/COLOR][/FONT][/COLOR][/B] [B][U][FONT=Arial][COLOR=#008000][/COLOR][/FONT][/U][/B] [B][U][FONT=Arial][COLOR=#008000][/COLOR][/FONT][/U][/B]