pixie
Members-
Posts
4477 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pixie
-
Antosiu tyle cioteczek opiekunek - serce rosnie Domek znajdzie sie napewno, dla takiego rydza jak ty...
-
Staruszka Busia oddana z adopcji-już za TM.Zegnaj sunieczko.
pixie replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja juz trzymam kciuki na te podroz! -
Staruszka Busia oddana z adopcji-już za TM.Zegnaj sunieczko.
pixie replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj Busia jest super... z pewnoscia malamuty jej sie spodobaja, potrzebuje towarzystwa ....a ogrodek..coz czy mozna marzyc o czyms lepszym... napisalam do legiona powinien zaraz sie tu zglosic -
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
pixie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aggie']Pixie proszę napisz o nich coś więcej - nie mają funduszy od miasta -ok, ale jak sie prywatnie płaci to co? ile to kosztuje? (na priv może) Piaseczno to jest właściwy kierunek - miałabym rzut beretem.... PROSZĘ NIECH KTOŚ WSTAWI JEGO NOWE ZDJĘCIA - POTRZEBUJĘ NUMERU NA KTÓRY MOGĘ PRZYSLAĆ mmSA... (nie mam kabelka do kompa..) :modla: :modla: :modla:[/quote] aggie telefon do Ami ma na pewno lecznica na Strzeleckiego - co moge podac to tel na Dobra, ktora jest filia strzeleckiego i stamtad wlasnie sie dowiedzialam,ze nie ma pomocy....juz takiej jaka byla ze ze Strzeleckiego pieski jada na Paluch pojednym dniu tel na Dobra 022 826 31 99 tam tez przy okazji tego telefonu dowiedzialam sie ze.... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29011"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29011[/URL] no i chcac nie chcac zalozylam watek... ratunku! ale dzwon tam do niej wet Cyganska i pytaj jaki numer do Ami i moze przyjma odplatnie iwarunki tam zdaje sie ze calkiem calkiem no i lepsze niz na ulicy mowilam o Okularku jej wlasnie..i powiedziala ze mozna przywiezc opatrza rany ale piesmoze zostac tylko jedna dobe... moze choc to, albo pojedz do niej na Dobra... bardzo mila mloda wet ..oddana po uszy...psiakom -
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
pixie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
to zaraz trwalo dlugo, ale nie udalo sie ..na razie myslalam o przytulisku Ami k/Piaseczna zktorym umowe ma klinika na strzeleckiego niestety Ami nie ma juz funduszow od miasta... poza tym ze jedna noc moglby na strzeleckiego spedzic i jutro traifc na Paluch nie ma tam innej mozliwosci w tej chwili niewiele pomoglam... -
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
pixie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aggie']Wracam i przepraszam wszystkich że tak długo. [B]Asiuniap[/B] dziękuję raz jeszcze kochana za zainteresowanie.. więc tłumaczę wszystko po kolei - Ciapek jest i niestety jest NICZYJ :placz: bo śpi na ulicy - od ponad trzech miesięcy (!!!) znajdziecie go o każdej prawie porze dnia i nocy na ulicy Kobuza - w nocy to sobie np poleguje na środku uliczki :-( Wiem - bo o bardzo różnych porach go wizytuję.... Teraz ma : a) [B]obrożę normalną[/B] - ktoś mu założył (podejrzewam dziwczynkę z tego domu co sobie upatrzył) b) [B]obrożę nową antykleszczową Preventic[/B] - JA mu założyłam wczoraj więc mały wygląda jakby do kogoś należał - ale tak nie jest Dobrzy ludzie z okolic go dokarmiają , chodzi nawet na spacery z nimi i ich psami (mówiłam że jest bardzo przyjazny dla innych psów). Ale jakoś nikt go nie chce wpuścić do swojego domu i serca :placz: :placz: ja bym to zrobiła uwierzcie mi ale NAPRAWDĘ nie mogę - trzy samce ONa nie zaakceptują kolejnego samca (o moim TZ nie wspomnę... ) może bym i mogła przechować bidulka kilka dni jakby ktoś się zdecydował ale nie wiem jak on by to zniósł - ja pracuję zawodowo ... Tydzień temu jak go zobaczyłam to - bardzo się ucieszyłam że jest (nwaet przez tę obrożę też pomyślałam że ktoś się zlitował :shake: ) a potem zobaczyłam ranę na jego zadzie - wielki kawał czerwonego mięcha wyrwany - nie mam pojęcia kto lub co to zrobiło temu biednemu bezdomnemu stworzeniu... :angryy: :angryy: :angryy: uświadomiłam sobie ze każdego dnia może mu się stać coś złego - rana została opatrzona, zalana wodą utlenioną i się goi - nie wygląda już źle. Ja go zabiorę do weta na wszystkie badania i szczepienia - tylko jedna rzecz mnie powstrzymuje - jak ja go wsadzę do samochodu to NIE WYOBRAŻAM SOBIE CO DALEJ. [B]PRZECIEŻ GO NIE WYSADZĘ Z POWROTEM NA ULICĘ... :lying: :bigcry: :bigcry: [/B] TO JEST NAPRAWDĘ KOCHANY PSIAK - KTO WYMYŚLIŁ TUTAJ ŻE GRYZIE????:crazyeye: Jest przytulaśny , lubi głaskanie, lubi wylegiwanie sie - no ideaLny dla jakiejś starszej pańci do ogródka - no i poszczekać potrafi, za to w sumie kocha wszystkie stworzenia - TYLKO JEGO NIKT NIE KOCHA :-( :niewiem: TERAZ PROŚBA DO TYCH CO PRZETRAWILI TĘ PRZYDŁUGĄ OPOWIEŚĆ: [B]1. jak się zmienia tytuł wątku?[/B] [B]2. kto mi wstawi nowe zdjecia Ciapka - mogę przesłać MMsem jedynie? Prosimy ja i Ciapek bardzo :modla: :modla: :modla: [/B][/quote] 1. 1/ wchodzisz w edit pierwszy post 2/ w Go Advanced 3/ zmieniasz tytul 2. fotki paros z pewnoscia, zawsze chetna do pomocy.... niby opis u Legiona23 ale ja nadal nie bardzo umiem byla przed chwila na dogo w innym watku zaraz podesle jej maila.... a co dalej z psiakiem zaraz napisze -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
pixie replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[quote name='mosii']wyjezdzamy z hotelu [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img363.imageshack.us/img363/3980/pcp8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/8091/p2ig8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/8585/p3ai3.jpg[/IMG][/URL] Pele w samochodzie był bardzo grzeczny [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img234.imageshack.us/img234/8147/p4hc1.jpg[/IMG][/URL][/quote] mosii jestes nadzwyczajna:loveu: :loveu: :loveu: uratowalas mu zycie i dalas szczescie, czyz mozna wiecej zrobic?:B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: -
[quote name='dogsmoq']witam wszystkich!! od zawsze chcialem miec pieska ale moi rodzice byli temu stanowczo przeciwni. pomyslalem wiec ze skoro nie moge miec wlasnego to chociaz moglbym pomoc tym w schronisku. Jest to schronisko w miejscowości Gaj koło Śremu niedaleko Poznania. Od niedawna wychodze z pieskami na spacery i kupuje im psie chrupki;) Staram się tez je czegos nauczyc...głównie to jest komenda "stóóóóój..."ale jak staną to dostaną wzamian chrupka:multi: Dzisiaj bylem z dalmatynczykiem u weterynarza i mial obcinane paznokietki:p uparlem sie mimo obojętnej miny pana Piotra (pracownika schroniska )ktory powiedzial zebym przeszedl sie z pieskiem po asfalcie to niby mu sie same zetrą????!!!?:angryy: bylem tez gotowy zaplacic za obcinanie ale weterynarz okazal sie super koles i powiedzial ze za dobre serce mam za darmo;) Chciałbym zalozyc strone internetową o pieskach w schronisku.Mysle że mogłoby to polepszyć sytuację w jakiej obecnie się znajdują i być może dzieki niej chociaz kilka psiaków znalazłoby swój dom.Byłbym wdzięczny za każdą radę. Za ile, gdzie, jak?? Z góry serdecznie dziekuje!!!:p[/quote] [B] czy naprawde nikt nie moze pomoc mlodemu dogomaniakowi?[/B] bardzo rozsadnie i z sercem podszedl do tematu obszedl zakazy rodzicow i duza radosc przyniosl psiakom BRAWO! to jest rawdziwie dyplomatyczne wyjscie z sytuacji. Rodzice zas w ten sposob poobserwuja, czy ta milosc do spow nie byla slomianym zapalem ciekawa jestem jak te psiaki ze sremu wygladaja moze choc porob im zdjecia! czy masz aparat cyfrowy? jesli nie, moze znajdziemy w Mapie pomocy Dogo kogos, kto ci pomoze [B]co do strony internetowej schroniska[/B]: [B]radze Ci zwrocic sie do [COLOR=Red]Kynnel[/COLOR], ona zna sie na stronkach internetowych i powinna pomoc ci w tym temacie [/B] z innych dogomaniakow, ktory tworzyli strony dla schroniskac jest z Lodzi [B][COLOR=Red]Julia Zuzanna[/COLOR] [/B] - fotografik nadworny lodzkich psiakow, cenne rady da z pewnoscia- przyjrzyj sie stronie internetowej - tez z pewnoscia nie odmowi pomocy [COLOR=Magenta][B] i zawiadamiaj nas co slychac w schronisku. Czy jest jakas szczegolna bieda, oczekujaca natychmiastowej pomocy?[/B][/COLOR] jakis pies, ktory nie radzi sobie w zamknieciu, taki ktorego inne gryza... dowiedz sie nieco wiecej o schronisku..ile jest psow, czy sa wysterylizowane wszystkie, czy pewne wymagaja szczegolnej opieki wszystkie spostrzezenia wazne pozdrawiam i gratuluje pomyslu
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
pixie replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymajcie sie ...musi byc dobrze! Ktoz inny jak nie Ty pokazalas nam wszystkim, ze konsekwencja w dzialaniu daje efekty zadziwiajace -
Radku bedzie dobrze, bo serce macie wieeeelkie, pokochacie Sare a Nora na zawsze pozostanie w Waszych sercach Sara tak bardzo potrzebuje milosci, ze Nora nie bedzie zazdrosna, ona dobrze wie jak wielka miloscia ja darzyliscie i dala teraz to szczescie Sarze, podzielila sie nim z psem w wielkiej potrzebie trzymam mocno kciuki
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
pixie replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
Sabinko bardzo bardzo sie ciesze...ze wracasz do zdrowia...wpadam na watek i wypadam, jak to ja i trzymam kciuki i mysle... a co do pisania to....pisze i pisze i napisac nie moge...jak ta sojka pracy mam po uszy z Mapa Pomocy Dogo...akcja w uciechowie, i innych pomocowych... pozdrawiam serdecznie -
Nasi Bracia Mniejsi potrafią do nas wracać.
pixie replied to al-ka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przecudna historia...tez w to wierze i ciesze sie razem z wami Grom wrocil do was, bo gdziez by mu bylo lepiej... przez piec miesiecy szukal i znalazl swoj dom ja tez czekam...Pusia wroci.... choc tez mam juz wokol siebie kilka wyjatkowych 4lapow -
KORKA w super domku , ma kumpli Tysie i Kabiego !!!! HUUURRRAAAA!!!!!
pixie replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Kora trafilas do raju! Mrucz , mrucz, cioteczce mruczando rano, mruczando wieczorem...opieka zapewniona,glaski murowane a i maluszki trafia w dobre rece, nie martw sie Wandulku wspaniala jestes i Formica zawsze gotowa do pomocy Oj slask, slask...dobrzy tam ludzie... wczoraj dowod na to daliscie Warszawie -
Moja schroniskowa miłość biega za TM :( [*][*][*]
pixie replied to Patikujek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pati bardzo, bardzo mi przykro Zostal z nami w Twoim nicku...na zawsze kochany malutki - sloneczko Kujku, tam juz nie cierpisz...biegaj z innymi...opiekuj sie Berusia - ona nie widzi, jamniczka z Bielan, malutka sunia, tez liczyla na dlugie zycie...tez wskutek sterylizacji... Olaf tez juz Ciebie powital na brak towarzystwa narzekac nie bedziesz...tylko bedzie nam Ciebie tutaj brak, och jak bardzo -
[quote name='nani ni']To dlaczego Air Berlin bierze ? German Wingsami sama lecialam z mala suczka na pokladzie. I chyba jeszcze Ryan Air bierze, albo inna tania linia latajaca do Irlandii- nie pamietam dokladnie, ale znajoma byla.[/quote] ................lecialy SKY EUROPE do Francji w luku bagazowym..nie wiem czy lata do Niemiec
-
ale mnie wystraszylas....ufff przezylam cos bardzo podobnego...specjalisci powiedzieli , ze jesli sie powtorzy to moze padaczka, ale wplywy slonca, przegrzania nie wykluczyli nic madrego tu nie napisalam, tylko, ze serce pewnie stanelo ci jak mnie..tyle ze blizniaki nie czekaly w kolejce...u mnie w tym czasie czy juz dobrze? a pozostale psy w porzadku?
-
Berusiu kochana miala byc radosc... wielka radosc... a tu taki smutek, choc w glebi duszy mysle, ze tak jakbys czekala na ten moment, by byc otoczona kochajacymi Ciebie ludzmi by oddac oddac im Twoje tchnienie... te Twoja milosc do nich i wdziecznosc za serce odpoczywaj za TM - tylu przyjaciol tam na Ciebie czeka
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
pixie replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
otrebusy odpadaja?