Jump to content
Dogomania

kasiaprodex

Members
  • Posts

    2198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasiaprodex

  1. taka 206 z silnikiem 1.1 na trasie to ok 6l/100. wszystko zalezy od silnika bo S16 to pewnie 12l/100 km
  2. wpływy ze zbiórki pieniążków 46 zl bazarek soni 75 zl bazarek soni 100 zl wpłata sochaczew 15 zl fona 200 zl allegro p.Sadowski 50 zł allegro p.Piotr Gronek ----486,00 --razem wydatki: 143,32 -karma z dn.04.11.07 (38 kg) 63,9 karma z dn 17.10.07 (20kg) 95,85 karma z dn. 14.10.07 (30kg) 100,00 tabletki przeciw robakom 17.10.07 50,00 veterynarz (bez rachunku) --- 453.07---- rzem wydatki pozostało 486 - 453,07 =[SIZE=6] 32,93[/SIZE] tyle pozostało na wydatki dla psów. Zaraz na dniach trzeba kupic karme oraz widaminy oraz zapłacić za przeswietlenia psa i wizyte u weta. karma 140 zł ( na 2 tyg.) witaminy 20 zł - na miesiac - wet nie wiem ile wziął ostatnio 50,/ a teraz miały być przeswietlenia to jeszcz z 80 zł czylu = 290 zł potrzebne na ten tydzien
  3. [quote name='enia']Idalia proponujac tymczas zapewne przeczytała cały wątek. Nigdy nie jest tak ,że dom tymczasowy zostawia sie bez pomocy (?) no tak mi sie wydaje. Chyba po to był założony wątek Goldiemu, jesli macie tyle wątpliwości to po co to ciągnąć? skoro jest tak poważnie chory i bez szans na cokolwiek to może lepsza byłaby eutanazja? Póki co same minusy wymieniacie. Idalia chce pomóci mam nadzieje, że jest świadoma co robi. Czy Goldi nie zasłuzył na pomoc? bo jest chory, zaniedbany itp.? to po co go pokazywałyście na dogo? ile kosztuje adopcja Goldiego w schronisku? czy nie ma szans na karte choroby i wsparcie w lekach ze strony schroniska, przeciez nie są ślepi i widzą ,że wydają chorego psa. Szukamy i szukamy tego tymczasu- pojawił sie i co? same wątpliwości. Wątek dla Goldiego był własnie dlatego założony aby mu pomóc .Dlatego został pokazany na dogo bo same nie damy rady mu pomóc.Czy ja gdzies napisałam że Goldi jest bez szans?Gdybym tak myslała to napewno nie był by na dogo pokazany tylko podjeta by zostala decyzja o przejściu za TM. Napisalam wczesniej iz nie jestesmy (przynajmniej ja i Ziuta) w stanie pomóc finansowo.Sprawe przedstawiam jasno aby póżniej nie bylo żadnych niedomówień typu "ja nie wiedziałam lub ja myslałam" Wymieniam te złe rzeczy które sa aby ktoś pózniej nie miał do mnie pretensji że czegos nie powiedziałam a wiedziałam.Co mam napisac że pies jest troche chory i wystarczy mu przecierac oczka czy uszki woda utlenioną.? Pies był badany na miejscu przez weta .Watpie aby miał robione badania typu morfologia itd. Czy jest poważnie chory czy nie to mozna bedzie powiedziec dokładnym zbadaniu przez weta i pewnie po badaniach. Przedstawiam sprawy tak jak stoja.Mamy na utrzymaniu inne psy i na nastepnego nas nie stac. Niestety mam złe doswiadczenia typu "wezcie jakos pomożemy" i co zostałam sama z problemem bo raptownie niektórzy stwierdzili że jak został pies wyciagniety ze schronu to mozna sie juz nim tak bardzo nie interesowac. I z problemami zostaje sie samemu Na wsparcie w lekach ze strony schroniska? Zabierasz psa ze schronu to jest już Twój. oczywiście możesz chodzic do lekarza przez nastepne dwa tygodnie na koszt schronu ale to jest lekarz w Sochaczewie i tylko u niego nie płacisz w tym okresie. Oczywiście nie są ślepi że to jest pies chory ale jeżeli ktoś decydyje sie na adopcje psa w takim stanie to musi miec pełna świadomośc że leczenie spada na niego.
  4. zabrac Goldego ze schronu to nie problem. Jeżeli będzie trzeba to schron nawet o 3 w nocy otworzą. ja juz zmieniam tytul na transportowy
  5. Tymczas tymczasem a co potem. Jak każdy z nas tu obecnych wie, że Goldi nie jest psem zdrowym...zapewne będzie potrzebował zabiegu na uszy...na wycięcie z nich brodawek, które ma i sprawiają mu wielki ból. Jego skóra też jest chora - na co to nie wiemy niestety....oczy hmm...zapewne też muszą być przebadane. Goldiego czeka szereg badań jeśli by poszedł do DT...bo wziąć psa na DT chorego i go nie leczyć to przecież było by dziwne, które trzeba by było mu zrobić...w schronisku to jest niemożliwe a co za tym idzie...KASA...nas niestety nie stać na jakiekolwiek leczenie Goldiego gdyż zapewne będzie kosztowne...nie będziemy owijać w bawełnę...a musimy płacić za adopcję psów ze swojej kasy więc..a poza tym pod naszą opieką są dwa ONki na szkoleniu i musimy mieć na bierzące opłaty....a i jeszcze jeden problem...dom stały...nie wiadomo co z domem stałym Goldiego....a jeśli będzie szukał domu długo...i Idalio przerosną Cię opłaty za leczenie lub np. jedzenie.... Boimy się wydać Goldiego do DT gdyż nie wiadomo ile czasu będzie trwało szukanie dla niego domu a nie oszukujmy się - nie każdy chce adoptować chorego psa. A jeśli przez dłuższy czas nie znajdzie domu stałego...a Ciebie Idalio przerośnie to wszystko to co potem ??? Napiszesz nam, że np. mamy zabierać psa...bo jest za długo u Ciebie na tymczasie....a te pieniążki, które oferuje Niufek i Diana nie starczą zapewne na długo....i co potem, skąd je wziąć.....Dlatego chcemy żeby wszystko było jasno i klarownie pisane tu na wątku...żeby potem nie było to czy tamto - mówimy, że nie mamy kasy i chcemy żeby każdy wiedział, że nie będziemy w stanie pomóc finansowo... takie jest moje skromne zdanie a pewnie także i Ziuty.
  6. Garfild jest przestraszony .Caly dzien leży pod kaloryferem i spi.Wychodzi dopiero wieczorkiem. Nie jest "agresywny" nie pokazal pazurkow gdy zostal zlapany przez mojego siostrzeńca. Nie zalatwil sie do kuwety tylko niestety na chodniczek zarowno jedno jak i drugie.Poczekamy do jutra moze sie troche oswoi z nowa sytuacja i zaliczy kuwetke jak prawdziwy dobrze wychowany kot.
  7. Goldi siedzi nadal w schronie.
  8. Ziuta dostala na dzis zadanie bojowe więc bedzie troche pózniej.
  9. [quote name='Kotti']dam dam.. jak tylko ktos mi naprawi aparat po paintballu- ktoś mi go wtedy przestawił :/ i strasznie długo łapie "odległość" a, że Sońka ma awersję do foto- mam tonę fotrk- drzwi, podług... itd... :/ a inne - "uciekające" nie nadają sie do publikacji Heh btw. KASIULU! masz maila. ja mam wirucha- więc nie odbieram maili. piszę gościnnie, ale jak by co to sms :)[/quote] a czy o mnie myslisz? jezeli tak to ja nic nie dostałam:shake:
  10. tak najtańszy hotelik to 15 zl za dobe. to deklarowane 200 zl raczej nie starczy na opłaty a co dalej? jak Godi bedzie nie miesiąc albo dwa lub wiecej kto pokryje koszty? na bazarki czy cegielki nie mozna w 100% liczyc. jeżeli sie zadeklarujesz że bedzie dopłacac brakujace kwoty co miesiąc to nie ma problemu Godi juz może trafic do hotelu. Niestety wiem jak to sie kończy typu akcje wezcie na hotela pózniej pomyslimy. kto bedzie sie martwił ?Niestety osoba która wsadziła psa do hotelu. Na niej to pozostaje bo wiekszoc to mówi w tonie " w tym miesiącu nie moge bo ..." a Ty pozostajesz z problemem nie zapłaconego rachunku
  11. i czekamy na zdjecia:mad:
  12. Ziuta Ty juz mnie w to nie mieszaj ja z nikim nie bede grała w karty:evil_lol:. powiem tylko tyle iz jeżeli mamy psiaka wyleczyc to niestety widze tylko i wyłacznie DS lub DT . Przypomnijcie sobie Zylla i Willa . Poszly tylko na szkolenie bo wzięlam i adoptowalam na siebie chociaz mowilam ze one nie przyjada po szkoleniu do Azorka. Zgody nie bylo wiec musialam wziąść adopcje oczywiście płatna. jaka one miały sznase na adopcje bez szkolenia . Wg mnie mniej niz "0" może ja też *******a i nie umiem gadac. zapraszam inne ciotki może wiecej cos wytarguja . ja nie potrafie
  13. [quote name='ziuta-23'][COLOR=darkorchid]Pamiętam :diabloti:[/COLOR] [COLOR=darkorchid]Ale jak będzie niedobra i będzie chciała jechać sama to powiem jej TZ :evil_lol: i wtedy będę sama jeździła :eviltong:[/COLOR] [/quote] wiedziałam że baby to długie jęzory mają. No poczekajcie:mad::mad::mad: Ziuta a może lepiej dla ciebie abysmy sie w niedziele nie widziały co?????:evil_lol: zastanow sie teraz:angryy:
  14. taka bajka to nie przejdzie. Goldi jest milusińskim psem i napewno nikogo nie zaczepi. więc o zapaznaniu psa z wnuczkiem odpada zreszta wnuczek może przyjechac do schronu w celach zapoznawczych. Co do drugiego psa to jezeli domowy pies jest niezgodny to wiadomo że z kazdym innym bedzie problem.Nikt ze schroniska nie wyda psa w celu sprawdzenia.zreszta co to za sparwdzenia w ciagu paru godzin.ten kto ma do czynienia z psami bedzie wiedzial na odleglośc że cos tu "śmierdzi" Ponadto każda adopcja wiąże sie z opłata za psa. Zreszta jak go sie zabierze na dwa dni to niby gdzie ma mieszkac w lecznicy? Tam psow nie trzymaja więc gdzie? Pewnie może na tymczasie byc leczony tylko gdzie te tymczasy?:placz:
  15. Może by sie udalo go wykraść na wizyte do weta ale to niestety tez wiąże sie z funduszami:-( ja juz nie dam rady finansowac kolejnego psa.
  16. dajcie jej dzis troche spokoju. Niech troche dziewczyna sie oswoi z nowym otoczeniem, A mo ze to jest sposonb zaczepiania tybu jestem bienda daj cukierka. Znam taka suke która jak coś chce to raptownie dostaje paralizu i sie ciagnie i nie może sie podniednieść, a od cukiera jak reęką odjat, Poczekajcie to pierwsze chwile niech polezy odpocznie , przyzwyczaji, nie nie niech nie kładzie sie na twardzej podłodze i końiecznie pazurki przystrzyc dzis niech lezy spokojnie
  17. niestety wsadzily mnie do samochodu. gdzie ja jade? [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/3042/dzina2pk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8253/dzina3kg1.jpg[/IMG]
  18. troche zdjęc (jeszcze Dziny) oooooo nie juz wiecej nie wsiąde do samochodu. Raz mnie z niego juz wywalili [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/768/dzina1ee1.jpg[/IMG]
  19. jutro wieczorem zrobie rozliczenie
  20. do tej pory psiaki nie były do adopcji ze wzgledu na to iz bały sie kazdego człowieka. na dzień dzisiejszy jest już o niebo lepiej. Will jeżdzi do Wolomina na szkolenia grupowe niestety Zyll jest jeszcze nieufny więc sie nie uczy tak pilnie:mad:. To doskonałe psy do pilnowania bardzo czuje. szczekaja najglosniej z całej wsi. Will byl u weta wczoraj bo kuleje na przednia łapke. Niestety musi miec zrobione przeswietlenie. prawdopodobnie jest to jakis uraz jeszcze z dzieciństwa i może sie objawiac na zmiany pogody jesienno- zimowe. Do tej pory nie bylo widac aby go coś bolało.Dostaje zastrzyki przeciwzapalne. Will i Zylll musza trafic do adopcji razem poprostu Zyll bezpiecznie sie czuje w obecności Willa. W nowym domu beda musialy naprac pewności i troche zaufania ale po szkoleniu nie powinno to długo sie ciagnac. Ciotki ogloszenia robic adopcyjne oraz finansowe bo wizyty u weta do zaplacenia sie szykuja.
  21. a ja tylko tyle Bej jest juz w swoim RODZINNYM domu. Znalezli sie opiekunowie.:multi::multi::multi::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::klacz::klacz::bigcool::bigcool::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::hand::hand::multi::bye::sweetCyb::sweetCyb::klacz::klacz::thumbs::kciuki::cunao::knajpa::popcorn::beerchug::cunao: reszte pozostawiam Tobie Becia do napisania;)
  22. kto może pomóc w transporcie z Azorka do W-wy lub chociaz do pociagu w Bloniu
  23. [quote name='kasiaprodex'][IMG]http://img166.imageshack.us/img166/9976/bejijafg3.jpg[/IMG] tu juz leże na glebie:evil_lol:[/quote] pierwsze spotkanie:evil_lol: zalizywanie na śmierć:evil_lol:
  24. [quote name='luka1'][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/6178/p1090666jpgdzina5vw0.jpg[/IMG][/quote] dlaczego tylko tyle
×
×
  • Create New...