-
Posts
2198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasiaprodex
-
[IMG]http://img116.imageshack.us/img116/3867/33597442wd1.jpg[/IMG] a gdzuie te bieluśkie ząbeczki? czy juz cos wiemy?
-
Nielegalne schronisko w Wolce Kozlowskiej
kasiaprodex replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Schroniska
ja tez jestem ciekawa czy sie tam cos zmienilo? Co z suniami? -
a nowe zdjecia beda do allegro?
-
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
krótki:evil_lol: [B][COLOR=#0000a0][FONT=Arial]Historia Willa i Zylla… Kilka miesięcy temu ktoś zobaczył dwa ON-ki biegające po ulicy w Sochaczewie. Psy były przerażone i zdziczałe. Nie podchodziły do człowieka, nie dały się złapać. Szybko okazało się dlaczego. Człowiek, który w ciągu dnia dokarmiał psy, wieczorami rzucał w nie petardami i straszył je. Po prostu tak dla zabawy. Bo fajnie zwiewały przed petardami. Co one mogły sobie wtedy myśleć? Cały czas spotykały się z okrucieństwem człowieka. Cały czas tylko ból i strach.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000a0][FONT=Arial]Co miały w życiu z dobrego? a tylko to że miały siebie. Tylko na sobie mogły polegać.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000a0][FONT=Arial]Przyszedł dzień na polowanie. Udało się złapać jednego z onków. I znowu strach. U jednego jak i u drugiego. Rozłączenie ich spowodowało ze nie miały już nikogo na kim polegały czy jeden czy drugi. Pozostał tylko strach wielki strach. Jeden na wolności a drugi za kratami. Jednak cos drgnęło kiedy do schronu został przyprowadzony drugi onek. Choć za kratami i pełne strachu to jednak miały przy sobie druga bratnia dusze. Tak przytulone do siebie , skulone w budzie siedziały w schronisku przez parę miesięcy. . Siedziały ukryte przed światem, przed ludźmi, przerażone. Z takim zachowaniem nie miały szansy na adopcję, ponieważ żaden z odwiedzających nie był w stanie dostrzec ich urody. Na szczęście znalazły się dobre dusze, które zabrały psy ze schroniska i przewiozły do profesjonalnej szkoły tresury psów. Właściciel szkoły tresury umieścił psy w hotelu i obiecał przeprowadzenie szkolenia na PT (Psa Towarzyszącego). W szkole tresury psy zaczęły się otwierać na ludzi i nowe doznania. Po raz pierwszy od wielu miesięcy wyszły z budy (!). Teraz psy zaczynają ufać ludziom, dają się głaskać, wychodzą na spacery. Niedługo już szkolenie dobiegnie końca. Trwało prawie 5 miesięcy ale warto było. Will i Zyll dzięki pomocy dobrych ludzi zyskały szansę na lepsze życie, bez strachu i poczucia zagrożenia![/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000a0][FONT=Arial]Teraz szukają szansy na dobry domek. Domek który pozwoli im się zaaklimatyzować a co najważniejsze pokaże psiakom że człowiek tez ma serce i pragnie kochać takie fajowe oneczki. One za dana im szanse będą pilnować domu ze wszystkich swoich sił. [/FONT][/COLOR][/B] -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
zaraz zrobie ściage z allegro:evil_lol: -
Panie i Panowie oto moja propozycja: znamy sytuacje zdrowotna Soni i wiemy ze trzecie pietro to nie sa dla niej warunki na ds. Prosze aby wszyscy pomogli w szukaniu domku dla naszej oneczki bo zwady i itp wypowiedzi to suni raczej nie pomogą. Czyli jednym slowem jadna jak i druga strona nerwy i obrazanie sie pozostawia za soba i do tego nie wracamy. Prosze aby opiekunka Soni czyli Kotti informowala na watku co i jak czy sa ewentualne odzewy z ogloszeń a my ciotki staramy sie pomagac jak mozemy. oczywiście informacje wmieniamy na forum aby wszyscy byli poinformowani na bieżąco co i jak. Co Wy na to?
-
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/38/af3f3485aabe49f1.jpg[/IMG][/URL] -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images27.fotosik.pl/109/44d68518bdbff1f5.jpg[/IMG][/URL] -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img116.imageshack.us/img116/8293/willizyllcg4.jpg[/IMG] -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img116.imageshack.us/img116/5240/willizyll1af2.jpg[/IMG] -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
na straży [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/6/6dd2718e59b8db46.jpg[/IMG][/URL] -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
tak biegne do opiekuna [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/4421/omardu6.jpg[/IMG] -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
dla przypomnienia ładnie jeżdzimy samochodem [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/7476/obraz032sn4.jpg[/IMG] -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
kasiaprodex replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
na plebanie juz nie ida ale Leszek cos wymyslil i wcale mi sie ten pomysl nie podoba co do Wroclawia. Ciotka Ziuta tak ostatnio ma wprawe w ogloszeniach ze oooo .Ciotka moze tak kilka ogłoszeń dla naszych oneczkow.Plissssssss -
I co byla?
-
[quote name='Kotti']Oj... Ja nie miałam pojęcia kim jest ElMan jak wszedł na forum. Dowiedziałm się na drugi dzień. Faktycznie cała sprawa załamała mnie do tego stopnia, że padło i stwierdzenie (na PW) że być może schron? Zreszta tak mi podpowiadała koleżanka- coż... bierze sie wszelkie możliwości pod uwagę - jeśli ktoś doradza różne rozwiązania. Rozwiązanie to - dzięki takim ludziom jak Luka czy Epe- oczywiście upadło w zalążku. Z czego bardzo się cieszę. Ja - jak wspominałm- nie umiem szukać domu psu- zreszta wogóle nie wiem jakimi metodami się to robi- Luka pokazała mi gdize można zamieszczać ogłoszenia, Epe podpowiedziała o możliwościach z płatnymi DT... Co do funduszy- Tak- Kasia przysłała mi 100 zł z czego wydane zostało 2x po 40 zł i chcialm oddać Kasi reszte. Jak pisałam jakiś czas temu- ja nie umiem brać kasy od ludzi- nawet na leczenie psa- dla jego dobra- czuję się z tym jak nieswojo... Dlatego też, że faktycznie w tym momencie nie mam kasy na diagnozowanie (i nie byłam przygotowana na takie niespodzianki - od samejgo początku wzięcia suni) pytałam o możliwość badań u lekarza ze schroniska (ponoć w ciągu 14-dni lekarz ten miał obowiązek ją zbadać)- po to, by nie żebrać o grosz np. na zastrzyki czy rtg. Kasia sama wybrałaś rozwiązanie, że wolisz mi przysłać kasę i polecić lekarza. Za co dziękuję. I... faktycznie poczułam sie opuszczona w "problemie" Soni choroby- nie w sęsie finansowym- a czysto merytorycznym- przez Kasię i Ziutę. Rozłożyłam ręce i nie wiedzialm co począć- okres 14 dni kiedy mogłam robić badania w schronisku- przeszedł i znikneły dziewczyny... Zero maila, zero telefonu z zapytaniem "jak Sonia"... No ale jak mówiłam i powtarzać będę po 100-kroć - NIE OCENIAM NIKOGO, BO NIKT ŚWIĘTY NIE JEST- ŁĄCZNIE ZE MNĄ A przecież zadawałm pytanie "co by było gdyby adopcja nie wyszła" - "to wtedy bedziemy myśleć"... i tyle. Na badanie RTG Ania-Sonia przelała 85 zł- i tyleż to badanie kosztowało. Do Ani skieruję po zeskanowaniu rachunek na PW. Dzięki w imieniu Soni.[/quote] prosze oto moja wypowiedz na pytania Katti z 12.11.07 [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Piszesz że wet powiedział że może to być zwyrodnienie stawów albo reumatyzm. Jeżeli on ja badał to dlaczego nie przedstawił diagnozy co jej jest? [/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Pytasz się o weta współpracującego z Azorkiem oczywiście jak to jest napisane w umowie można się udać do niego jak najbardziej .Wet przyjmuje w Sochaczewie.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]W Warszawie koleżanka od X lat chodzi do jednego sprawdzonego weta. Jej suka (owczarek niemiecki 14 lat) to ma wszystkie możliwe choroby poczynawszy od alergii, wad serca, przez trzustke i duże problemy z chodzeniem. (gubi nogi tylne). Może warto do niego iść. On ma duże doświadczenie a przede wszystkim zaufanie i nie naciągacz. Jeżeli będziesz chciała namiar to zapytać.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Jak pisałaś wet kazał obserwować czy oprócz tego nic nie zalecił?[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Czekamy z niecierpliwościa na wieści o Soni ( mam nadzieje że tylko będą już dobre )[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]to pytanie to było nie po dwóch tygodniach a po paro dniach. Sama sie przestraszyłaś dojazdów do Sochaczewa.. Ja poleciłam mojego weta a nie wybierałam miedzy jednym a drugim. Do była twoja decyzja[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Kotti']Oj... Ja nie miałam pojęcia kim jest ElMan jak wszedł na forum. Dowiedziałm się na drugi dzień. Faktycznie cała sprawa załamała mnie do tego stopnia, że padło i stwierdzenie (na PW) że być może schron? Zreszta tak mi podpowiadała koleżanka- coż... bierze sie wszelkie możliwości pod uwagę - jeśli ktoś doradza różne rozwiązania. Rozwiązanie to - dzięki takim ludziom jak Luka czy Epe- oczywiście upadło w zalążku. Z czego bardzo się cieszę. Ja - jak wspominałm- nie umiem szukać domu psu- zreszta wogóle nie wiem jakimi metodami się to robi- Luka pokazała mi gdize można zamieszczać ogłoszenia, Epe podpowiedziała o możliwościach z płatnymi DT... Co do funduszy- Tak- Kasia przysłała mi 100 zł z czego wydane zostało 2x po 40 zł i chcialm oddać Kasi reszte. Jak pisałam jakiś czas temu- ja nie umiem brać kasy od ludzi- nawet na leczenie psa- dla jego dobra- czuję się z tym jak nieswojo... Dlatego też, że faktycznie w tym momencie nie mam kasy na diagnozowanie (i nie byłam przygotowana na takie niespodzianki - od samejgo początku wzięcia suni) pytałam o możliwość badań u lekarza ze schroniska (ponoć w ciągu 14-dni lekarz ten miał obowiązek ją zbadać)- po to, by nie żebrać o grosz np. na zastrzyki czy rtg. Kasia sama wybrałaś rozwiązanie, że wolisz mi przysłać kasę i polecić lekarza. Za co dziękuję. I... faktycznie poczułam sie opuszczona w "problemie" Soni choroby- nie w sęsie finansowym- a czysto merytorycznym- przez Kasię i Ziutę. Rozłożyłam ręce i nie wiedzialm co począć- okres 14 dni kiedy mogłam robić badania w schronisku- przeszedł i znikneły dziewczyny... Zero maila, zero telefonu z zapytaniem "jak Sonia"... No ale jak mówiłam i powtarzać będę po 100-kroć - NIE OCENIAM NIKOGO, BO NIKT ŚWIĘTY NIE JEST- ŁĄCZNIE ZE MNĄ A przecież zadawałm pytanie "co by było gdyby adopcja nie wyszła" - "to wtedy bedziemy myśleć"... i tyle. Na badanie RTG Ania-Sonia przelała 85 zł- i tyleż to badanie kosztowało. Do Ani skieruję po zeskanowaniu rachunek na PW. Dzięki w imieniu Soni.[/quote] a oto moja wypowidz z tamtego okresu [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Aga[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Super że sunia jest grzeczna i pod względem wychowanym nie dala jeszcze popalic ostro. Zmartwiłas mnie pisząc że może mieć cos z tylnymi łapkami. W azorku nikt nie zauważył aby się miała problemy ani teraz ani na początku. Jest to dla nas duże zaskoczenie. Nigdy nie było widac aby cos ja bolało. Sama widziałaś jak byłyśmy na spacerku ze nawet jakiejkolwiek oznaki ze cos nie tak z tylnymi łapami nie pokazała po sobie. Chodziła i biegała jak każdy pies.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Co do jej zachowania :czyli chowanie się, uciekanie przed człowiekiem to na pewno nie było to spowodowane łapkami gdyz ona na widok człowieka zaraz uciekała a gdy ktos się chował aby nie widziała to wychodziła. Wszystko było w porządku z jej chodzeniem. Ona po prostu się bała. Sunia po kilku miesiącach przebywania w otoczeniu dobrych ludzi w schronie i przychodzących wolontariuszy uwierzyla ze człowiek nie tylko jest zły i robi krzywde ale są tacy którzy kochaj psy. Pragną je tulić , bawić się itp. Nikt wcześniej nie przypuszczał że sunia okaże się taka fajna sunia.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Piszesz że wet powiedział że może to być zwyrodnienie stawów albo reumatyzm. Jeżeli on ja badał to dlaczego nie przedstawił diagnozy co jej jest? [/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Pytasz się o weta współpracującego z Azorkiem oczywiście jak to jest napisane w umowie można się udać do niego jak najbardziej .Wet przyjmuje w Sochaczewie.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]W Warszawie koleżanka od X lat chodzi do jednego sprawdzonego weta. Jej suka (owczarek niemiecki 14 lat) to ma wszystkie możliwe choroby poczynawszy od alergii, wad serca, przez trzustke i duże problemy z chodzeniem. (gubi nogi tylne). Może warto do niego iść. On ma duże doświadczenie a przede wszystkim zaufanie i nie naciągacz. Jeżeli będziesz chciała namiar to zapytać.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Jak pisałaś wet kazał obserwować czy oprócz tego nic nie zalecił?[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Czekamy z niecierpliwościa na wieści o Soni ( mam nadzieje że tylko będą już dobre )[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Pozdr. kasia[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Nikt nie pytał o spanielka a on ma mało czasu na znalezienie domku oj mało.
-
Super by bylo gdyby jeszcze pytac z jakiego ogloszenia.wtedy wiadomo gdzie najwiecej ludkow zaglada
-
Elman widze ze i w sparawach finansowych nie jestes poinformowany. Kotti była dwa razy u weta ( odnośnie problemów z łapkami) i obie ja finansowalam. Przesłałam 100 zl a nie 50 . Za wizyty zaplacila 80 a wiec powiedzialam ze reszta tez idzie na Sonie
-
[quote name='kasiaprodex'][quote name='ElMan']:D I tak Dzino szukaj domu bo na klamstwach znaleziono ci jeden przez "mistrzynię" szukania domów i zgadzam sie z tym ciotka najlepiej umie ... moze napisze nam tu bo jakos dziwnie zniknela z tego watku ile czasu spedzila na obiecywaniu pomocy merytorycznej w razie problemow wszelakich wlacznie z problemami z adopcja sonki?? a ile jej pomogla po poinformowaniu jej o problemie z sonka?? powinna tobie odpowiedziec mnie niekoniecznie w koncu dzialacie razem jako wolnotariuszki ... a przynajmniej tak interpretuje wasze podpisy.[/quote] ElMan to odpowiem tu Wszystkim. adopcja suni w schronie odbywala sie oczywiście w mojej obecnosci. Razem wszyscy poszlismy na spacer. Nikt na spacerze (łacznie z nowymi opiekunami)nie zauwazyl aby było cos z łapkami nie tak a nie byl to spacer przez 1 minute. Nigdy nie nalegam ani nie namawiam na sile, nie wciskam psa aby sie go pozbyc ze schronu czy dt. Zawsze mowie aby to byla przemyslana decyzja i w tym przypadku bylo to samo. To ze sunia ma jakies problemy zdrowotne to dopiero wyszlo w nowym domu. Oczywiście zostałam o tym poinformowana a takze ze na wizyte u lekarza nowa opiekunka nie ma funduszy. Wyslałam pieniadze na wizyty oraz kontakt do weta aby zobaczyl co i jak. Oczywiscie ze byly przed adopcja rozmowy telefoniczne i zadeklarowalamsie pomocy w razie problemów z wychowaniem czyli; nauka czystości czy zachowanie wzgledem kotów ( bo padło takie pytanie ale nikt nie wiedzial o jej zachowaniu bo na kotach nie roblismy testu.) Powiedziałm takze ze jezeli sama nie bede umiała poradzic czegos to mam osobe która zajmuje sie szkoleniami psow zawodowo i napewno rad nam udzieli jak z danym problemem sobie radzic. Niestety o problemach finansowych Kotti nas nie informowała a ja ze swojej strony nie deklarowałam pomocy finanowej (pomimo to przesłałam pieniadze) To że nie udzielam sie na watku to nie znaczy ze problem mnie juz nie dotyczy. Szkoda mi suki i jak mowiłam wczesniej trzeba zdjagnozowac jej chorobę aby wiedziec jak dalej postepowac. Jak mam polecac czy szukac domu co mam mowic ze ma cos z łapami? Nie uchylam sie od pomocy i jezeli tylko zostanie podana wiadomość o chorobie Soni i jej ewentualnym leczeniu oczywiscie jak najbradziej deklaruje pomoc w szukaniu domku. O telefonach czy wieściach za pomoca internetu oczuwiście nie bede tu pisać bo to były prywatne rozmowy i nie czuje sie zobowiazana do ich przedstawiania. Elman jak nie wiesz wszystkiego to prosze nie wypowiadaj sie na ten temat.
-
[quote name='ElMan']:D I tak Dzino szukaj domu bo na klamstwach znaleziono ci jeden przez "mistrzynię" szukania domów i zgadzam sie z tym ciotka najlepiej umie ... moze napisze nam tu bo jakos dziwnie zniknela z tego watku ile czasu spedzila na obiecywaniu pomocy merytorycznej w razie problemow wszelakich wlacznie z problemami z adopcja sonki?? a ile jej pomogla po poinformowaniu jej o problemie z sonka?? powinna tobie odpowiedziec mnie niekoniecznie w koncu dzialacie razem jako wolnotariuszki ... a przynajmniej tak interpretuje wasze podpisy.
-
[quote name='auraa']Tytus jest superpsem. Dziś uratował nas od pożaru. Zauwaźył iskrzenie w kontakcie i swoim zachowaniem zwrócił moją uwagę. Nie wiem co by było gdybym tego nie zauważyła. Tylko żeby nie szczekał po północy!!!:razz:[/quote] widocznie to Wasz aniołek do pilnowania
-
dobrze ciotka allegro jest tylko Tytus wystepuje jako dziewczynka:evil_lol: jak by byly nowe zdjecia to tak jakby nowy pies:evil_lol:
-
jak z fotkami? czy mam ze starymi robic ogloszenia?