-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akucha
-
Celinko, tornado przeszłoby przez Twój dom :evil_lol: To żywioł! Ale fakt, kochane te nasze sierściuchy niemożebnie!!!
-
Cudowne masz stadko :loveu: Koniecznie musimy je zobaczyć. Mają szczęśliwe życie, Pańcia się za nic nie gniewa. :evil_lol: Wychodzi na to, że Marutek wyjada wszystkie śliwki, coś takiego!!! Muszę Ci sie przyznać, że u mnie specjalistką od kabelków telefonicznych jest wiewiór (kotka Tina). Też spi na stole, najchętniej na serwecie, zdarza się, że towarzyszy jej w tym avatarkowa Tola :oops: Taką mają sztamę, że wiewiór zrzuca psom na podłogę cukierki i ciasteczka z wszelkich szafek i półeczek. To właśnie Tola lata po domu trzymając w zębach ogon wiewióra, miętoli kotkę strasznie, ale ona to lubi.
-
:evil_lol: Wolno!!! Ale prosiaki mają łaskotki :evil_lol: Tolka podskakuje jak oparzona. Moje lubią w czułko i buziaczki :oops: Pynia jak lubi, jakie oczka robi.... i siada na doopce i łapkami macha,zeby jeszcze :loveu:
-
Prosimy o dom dla tego wspaniałego psa!!!
-
Beksa-Czarnula zaadaptowana i jest dobrze !!!
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
To czekamy na propozycje :cool3: A Beksa czeka na dom!!! -
Beksa-Czarnula zaadaptowana i jest dobrze !!!
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Przecież miałaś jakiś pomysł :razz: Aktualne kursy walut odpadają! -
Ona Ciebie po prostu kocha!!! Tak długo przecież czekała, w takim cierpieniu. Musi się pewnie przyzwyczaić, że jej nie porzucasz i nabrać pewności, że zawsze do nie wrócisz. To powiedzenie, że psy ze schroniska kochają mocniej jest prawdziwe... Gdy kilka dni temu moja Pynia, też z Sopotu, czołgała się do mnie po wysokim, oblodzonym śniegu, tylko po to, żeby być blisko mnie, poryczałam się normalnie. Pozostałe panny czekały aż wrócę. Pomyślałam sobie wtedy, że gdybym szła się topić, to ona pewnie poszłaby ze mną. Może to głupie ale ja to wiem!
-
No tak cioteczki. Tolka wparowała jak burza, ona wita się entuzjastycznie ze wszystkimi i chyba zapomnała, że Bercik delikatny. On przyszedł się do niej przywitać, a ona go obtańcowała i w tym tańcu potrąciła bokiem. Bercik się przewrócił :-( ... i wystraszył. My też... Ale potem biegał dalej z nimi wszystkimi ;)
-
Olenko, czy Ty zdajesz sobie sprawę ile Ty już zrobiłaś???? Jaskier, Figa - czy może być większa pomoc niż podarowanie bezdomnemu i bardzo choremu psu domu i serca??? Jesli chodzi o dogo, to czasmi wystarczy podbić wątek, przypomnieć o jego istnieniu, żeby zauważyła go właściwa osoba i kolejny pies trafia do grona szczęśliwców. To że jestes, opisujesz losy Figi, to bardzo ważne. Dogo codziennie poczytuje więcej gości niż jego użytkowników. Ludzie uczą się na konkretnych przykładach, jak pomagać i że warto to robić. To bardzo dużo!!! Tak się cieszę, że jesteś tu z nami ;)
-
Dopiero wróciłym od Bercika :lol: Pyniulec został w domku, bo cieczkowy jest, a nie chciałam dziadziusia na pokuszenie wodzić :diabloti: Pynia nie płakała, dostała wielkie ucho, kość wędzoną i była taaka szczęśliwa, że nawet specjalnie nas nie witała, bo zajęta była kością :cool3: Wyobraź sobie Celinko, że Bela zamieniła się w stróża Pyni :evil_lol: Pynia, jak na damę przystało, wszystkim facetom-zalotnikom mówi wrrrrrrrr. A Belka... Belka dostaje furii i przegania absztyfikantów, gdzie pieprz rośnie! Już z domu wylatuje pierwsza, robi przegląd terenu i dryp, dryp za Pynią... Alfa czy ochroniarz?! Bercik miał dziś stresa, bo Tola tak się z nim przywitała, że fiknął koziołka :cool1: Boszszsz... dostal aż rozwolnienia, on bardzo nerwowy jest :shake: Sprzątałam potem kilka razy. Ale wszystko wróciło do normy, latał potem jak nakręcony i domagał się JEŚĆ, JEŚĆ, JEŚĆ!!!! O tak minął nam dzień...
-
Wszyscy przez to przechodziliśmy... Ja po pierwszym tygodniu byłam prawie chora - bałam się wchodzić na niektóre wątki. Ale zobacz, ile ludzi pomaga, jacy dogomaniacy są skuteczni. Gdyby nie oni, nikt o tych zwierzętach by nie wiedział, nikt nie upomniałby się o ich prawa. Są na dogo, będzie pomoc. A część ludzi to debile, fakt!
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
akucha replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hmmm, czyżby Tinka była panna obrażalska? Zrobili mi kuku moja Panciu, a Ty im pozwoliłaś... A może wrócił stres? -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Witaj Kamila :lol: Zabierasz Żabę w podróż do lepszego świata :multi: NARESZCIE!!!! -
Józefie, czy ty kiedyś znajdziesz dom???