-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akucha
-
Gabi, Ty sekutnico jedna :mad: Ja się przecież czasem szarpnę na ambitną twórczość... ale nie tym razem :diabloti: Brązowa pięknie go opisala:(kropki i przecinki były!!!) 10 lat temu Bajka-ON (bo to jest chłopiec) miał pół roku życia za sobą, dom ,pana i inne psy do towarzystwa. Jego pan nie potrafił zając się swoimi zwierzętami, zbierał je, a potem lądowały w schronisku. Tak też stało się z Bajką. Wszystkie psy, które przyszły razem z nim znalazły prędzej lub później dom. Bajka został. Nietrudno się domyślić, dlaczego tak się stało. Bajka prezentował się jak pies "nieadopcyjny", "dzikus", szczekał zaciekle, nie miał w sobie słodyczy, był wystraszony, uciekał od ludzi a założenie smyczy traktował jako zamach na swoje życie. Nie przyciągnął wobec tego niczyjej uwagi. A lata mijały. Parę tygodni temu wzięłam Bajkę do czesania i zrobiło mi się głupio, że ten pies spędził cale życie w schronie, bez ani jednej próby adopcji. Nie jest złym psem. Jest grubaskiem o pięknym kolorze sierści, delikatnym w kontakcie z człowiekiem. Płochliwy, ale człowiek cierpliwy i wyrozumiały wydobędzie jego prawdziwą psią naturę, która została stworzona do współpracy z człowiekiem. Jednak nie oczekujmy cudów; są rzeczy, których nie da się nadrobić w tydzień. Nie oczekujmy, że pies, który wylądował w schronisku jako szczeniak, nagle w domu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stanie się otwarty, będzie podwal łapę, pięknie bawił się z dziećmi i aportował na komendę. Bajka dobrze dogaduje z innymi psami (w końcu to cale jego życie), nie jest psem agresywnym, dominującym. Jest przede wszystkim biednym, małym nieszczęśliwym kundelkiem, którego tak naprawdę nigdy nikt nie kochał. Nieszczęśliwy, samotny, schroniskowy pies. Może się uda znaleźć mu dom, a przynajmniej warto dać mu szanse. Szukamy jej poprzez to ogłoszenie! Tyle razy już nam się udało, tyle psów znalazło dzięki nim wspaniałe domy. Niech Bajce też się uda! Kontakt: wolontariuszka Wiola, tel. 505 378 195. Bajka jest wykastrowany.
-
Wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam :multi: :multi: :multi: Celinko, zaczęło się!!!! Chłopaki tracą głowę :diabloti: Nawet się już całują, no patrzcie tylko!!!! Wujaszku, oddawaj naszą Dumkę, ona celinkowa jest!!!!!!!!!!!!!!!! Pięknie razem wyglądacie, to fakt :lol: A malutka robi takie cudne minki, rany, jaka ona słodka :loveu: :loveu: :loveu: Fotomodelka!
-
Niewidoma Rudzia juz czuje zapach DOMU :) :) :) Udało sie Rudzi!
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Muszę wstawić i tu fotki, które zrobiłam Rudzi. Ona taka właśnie jest, cudowna pieska Brązowej. I ja nic a nic się nie kapnęłam się, że ona niewidoma... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/40/366a04ca7eb50cc9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/14/109a50581fbe50f9.jpg[/IMG][/URL] Niech znajdzie kochający dom!!! -
No patrzajcie, jaki wybredny :evil_lol: Stara się, żeby Pancia pamiętała, że chłopaka w domu ma. A co, teraz trzeba dogadzać, miętolić, pieścić i szeptać do ucha same miłe słówka - zasłużył sobie!!!! Szczeżuj nam jeszcze pookaże, jakie z niego panisko... mikrokawałeczki :diabloti:, jakie wymagania...
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
akucha replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja cieszę się, że Tinka trochę narozrabiała :razz: to znaczy, że już trochę śmielsza jest, silna i ma swoje zdanie. Teraz czekam na jej uśmiech i same dobre wieści. Pozdrawiam krakowski dom Tiny i jego mieszkańców!!! -
Zawsze będę pamiętać Serwo i to, co dla niego zrobiłaś Irmo. Bardzo mi przykro...
-
Beksa-Czarnula zaadaptowana i jest dobrze !!!
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Podnoszę!!! -
Alaska-czeka na cud ,czy zdąży dla kogos zatańczyc?3miasto
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Tyle dni nikt nie zajrzał, nikt nie dostrzegł nowy zdjęć :-( :-( :-( Biedne Alaska i Hektor, skazane na zawsze na stare kojce i zapomnienie... -
Nie daj!!!! Olenko, Bercik z Sopotu, 17 letni pies, którego przygarnęłi moi rodzice, miał w poniedzialek zapaść. Padł jak nieżywy, wet nawt się nie zdziwił, no cóż starość, pewnie wszystko chore, może wylew, zawał... Rodzice kazali leczyć. Dostał zastrzyki; jakies wzmacniajace, przeciwzapalne, przeciwbólowe. Leżał cały dzień, nic nie jadł, nie pil, nie załatwiał się. Dziś jest jak zawsze, żarty, ruchliwy, towarzyski, żywy, ze ach. Ten pies chce żyć, cieszyć się życiem; spacerkami, obiadkiem, ludżmi, którzy go kochają. Dopóki nie cierpi, bedzie zył, oby jak najdłużej! Jeśli Figa nie cierpi, jesli chce żyć, to niech ma taką szansę.... Tak myślę, chociaż może się mylę...
-
Witajcie cioteczki!!! Olenko, w naszym regionie panuje taki wirus, na który choruje bardzo duzo psów. Weci mówią, że to odmiana grypy żołądkowej. Objawy są takie jak opisujesz; wymioty, osłabienie. Figa była wcześniej chora, słabiutka, może też to jej się przyplątało??? Poza pozostałymi przypadłościami oczywiście... Byłam 2 dni temu u weta, kilka zwierząt pod kroplówkami...
-
Potwornie skrzywdzony Rolf zaadoptowany.Trzymajcie kciuki.
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Nowy Rolf :loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/97/9793e7fdb596041f.jpg[/IMG][/URL] -
Józek nie trawi kotów!!!
-
Napisz mu, że w schronisku poświcają Józkowi dużo czasu i uwagi, znają swoje psy. To jest opinia wolontariuszy i pracowników, którzy obcują z nim codziennie. No i ten Pan mieszka tak daleko, że nie można ryzykować... Co zrobi jeśli się okaże, że jednak nie toleruje innych samców???