-
Posts
3044 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BeaC
-
Fajnie im hehehe a ten jeden to nie pywa.....:evil_lol:
-
No to już wiem co może mnie czekać. My mamy sterylkę w sierpniu, wtedy mam urlop. Ucałuj dzielną kobitkę no i chrume też .... niech nie będzie zazdrosna, pańcia obydwie kocha
-
Niewidoma Viktoria-na Tymczasie-zostaje-Viktoria za TM.
BeaC replied to julia.zuzanna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o...........tit titi tit Nie mam słów -
Moja bulka tez marnie pływa ale nurkować za piłką to suuuper. Cały Łeb z uszami wkłada. Mój mąż boi się ze jej się wody do uszu naleje(on osobiście baaaardzo tego nie lubi) Muszę zrobić jakąś sesje wodną bo nie mam co wstawiac:angryy:
-
Czy Amstafy zaliczamy do terierow typu Bull?
BeaC replied to Nela's topic in American Staffordshire Terrier
Hehehe wszystkie bule sa wsaniałe... ale mój jest uparty :cool3: -
Mnie to wygląda na dupkę bobra bez ogonka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A tutaj moja nurkuje za pilką [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8367/img00809gd.jpg[/IMG]
-
Miski już nie pilnuje to fakt bo długo czeka na jedzenie. Natomist często karmi ją moja córka, jest najmlodsza i Leśka czasami próbuje przeskoczyć ją w hioerarchi stada. Nie... ja nigdy nie rezygnuję z wychowania suki bo nie mogę sobie na to pozwolić. Bule mają to do siebie że przez całe swoje życie próbują. Więc musi znać miejsc w szeregu.
-
Super jak patrze na te pozycje a zwłaszca nóżki tylke do tyłu to .... się wzruszyłam :placz: Moja bulka tez lubiala kocicę, niestety przeszło jej i teraz na nią poluje (jak narazie niefortunnie) Duża bużka dla małej topielicy :eviltong:
-
fajowe zdjęcia wodne hehehe zwlaszca to z unoszeniem się nad woda za pomoca uszu :loveu:
-
Tak szkolenie psa wzbudza emocje. Znam wielu ludzi kórzy posiadają psy małe duże ... rózne i tylko ja poszłam na szkolenie.... Bo inni nie maja problemów? Nieprawda... oni twierdzą że to taka rasa, trudny charakter, tej rasy nie da sie wytresowac.. Także nie przejmuj się. Poczytaj troche książek, poszukaj trenera tak jak radzi Zofia. ja z bokserem sama dawałam radę, natomias bulterierka przysparza mi wiele kłopotów więc wolałam sie poradzić fachowca.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Jakie szeleczki kupiłaś? Takie normalne któe przechodzą pod łapkami czy takie jak rogz/rogza (taki koci model-2 pętle połączone 2 taśmami- jedna pod psem jedna na grzbiecie łączy pętle) ?[/quote] Nie wiem. zapinają sie na plecach , i sa dwie regulowane taśmy jedna na obojczyk druga pod przednie łapy. i połączone paskiem na piersi...
-
Myśle że problem z pilnowaniem żarla zarzegnany (oby). Przesunęłam porę karmienia na wieczór, kiedy już wszyscy zjedzą i wrociło do poprzedniej normy, zjadania w 5 minut wszystkiego. Kości narazie nie daję. Zobaczę po paru dniach dam jej po jedzeniu późnym wieczorem. Pozdrawiam wszystkich i dzięki za rady.
-
Kupiłam szelki hehehe najpierw to je przegryzła, nawet nie wiem kiedy, więc teraz ma zszyte. A tak wogóle to spoko. Szybciej reaguje na nacisk smyczy przy komendzie zwolnij, stój. Niezle:crazyeye:
-
Fajne My może tez niedługo (niezapeszać) będziemy wsiowe heheheh
-
chyba kupie tą o agresji... wiele już przeczytałam. Mąż mówi że mam świra na punckie psa....:crazyeye::crazyeye::crazyeye: dzisiaj kupilam jej konga w ksztalcie talerza... psa nie ma od godziny.
-
to ja też wkleję tu moją pieszczochę Wodna panna [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/5094/img00781un.jpg[/IMG]
-
Zofio Problem jest i dlatego cały czas pracuje nasd swoją sucz. A rozmnażać nie mam zamiaru, zresztą sterylka w sierpniu, gdyż wtedy mam urlop. Ona jest tak zmienna w kontaktach z ludzmi że szok. Są okresy że ludz ją nie interesuje idzie , biega itp. Ale ma tez okresy że widząc człeka z oddali obserwuje go jeży sie no i szaleńczo szczeka na koniec. Więc chodz na smyczy, spuszczam ja tylko w ustronnych miejscach . Takich zresztą nie brakuje w mojej okolicy. Z domu wychodzimy w kagańcu, potem go jej ściagam , tak samo jest z powrotem do domu, bo największe problemy były z mijanymi ludzmi na klatce schodowej. Pracuję również nad zwaraciem na mnie uwagi na słowo patrz. narazie idzie nam dobrze ..... w domu, na podwórzu jeszcze nie. Na szczęscie jest suką, ktora się mnie pilnuje. nawet jak ją coś zainteresuje odbiegnie kawałek ale zaraz wraca, zwłaszcza na nieznanych terenach.
-
hehehe oj biedne biedne:loveu: moja Luśka zresztą też A dzisija dostala nowe szeleczki( pierwsze zresztą) i od razu odgryzła kawałek (niewidzialam, to byl moment)...:mad: Ale zszyłam i dobrze jest
-
Musztry używam tylko jako kary, dlatego napisałam że dobrzej jej robi (na uspokojenie :roll:)
-
Przeszłam szkolenie PT suka... nadal głuchnie ale musztra dobrze jej robi. Poza tym obserwowałam jak się uczą inne rasy a jak moja. Treserka powiedziała że i tak zrobilam ogromne postepy , pies mnie slucha przychodzi na zawolanie,robi wszystkie komenty na egzamin PT poza ....aportem.cały czas cwiczymy, że by na jesień podejśc do egzaminu.Już odda Ci wszystko prócz piłki na dworze. Ale nadal nie lubi aportu, nie chce go nosić. No nie jest tak tragicznie, nie warczy, nie gryzie ani się nie rzuca na domowników. Cały zcas jest szkolona. Poza tym nie ma jeszcze roku i nie jest w pełni dojżała. A z posiłkiem to zrobiłam tak, ze przesunęłam go jeszcze o godzinę i teraz jest głodna i od razu zjada tak jak było to wcześniej. Te jej odskoki trwały dwa dni(na szczęście) A tak gwoli wiadomości żeby dostać żarło musi siadać i warowac parę razy.:diabloti: Zofio i chyba trochę przeasdziłaś.... już wiem co to znaczy wychować bulteriera i napewno nie dojdzie do tego żebym JA pytala się swojej suki czy mogę wyjść. Wychodze pierwasz, pierwzsa jem, zrzucam z wyra jak mi przyjdzie ochota, każe zaprzestać szczekania itp. Mam jeszcze oczywiście problem nad którym cały czas pracuję. Ale jest już coraz lepiej i myslę że dojdę do tego że problem zniknie Pozdrawiam i dzięki
-
... hehehe więc co ja jestem... głupia czy odważna:cool1:
-
Romas Mając bulkę do 10 miesiącza nie czytałam wogóle, teraz już tak, paznokcie miałam wiecznie połamane (nareszcei odrosły), psa jako tako wychowałam ale do doskonałości to.... jeszcze nam dalekoo Po pierwzym spotkaniu na Pt czułam się jakbym przerzuciła wagon węgla, bolały mnie ręce brzuch-przepona, a moja suka nawet raz nie zrobiła siad(chociaż z mojego szkolenia umiała w domu siad, waruj i lapa). Miałam taką deprechę, ze pomyślałam ze więcej się nie pokażę, bo wstyd i szkoda forsy. W końcu szkoliłam trzy razy w tygodniu przez trzy miesiące nie opuszczająć ani jednego spotkania. Jak decydowałam się na rase to wiele przeczytałam o"doskonałości" bulterierów To mi się [B]chyba[/B] trafił jakis trefny albo na opak. Lubi psy nie lubi ludzi, szczeka (podobno są ciche), wychowała się z dwoma kotami na które ciągle poluje, ... wszędzie piszą że takie odwazne i gladiatorzy ale że wybitnie uparte to... nie Moglabym mnożyć i mnożyc przykładów. Rozmawiając na forach o bulach tylko raz sie spotkałam, żeby ktoś się przyzanł że ma problem ze swoim bulem w stosunku do ludzi.
-
Masz dobrze hehehe Moja bulterierka jest hipnotyzowana piłką. jak raz rzucisz nie odda. Przyniesie Ci wszystko inne np patyk , plastikową bultelką, rozgryzacz itp, ale piłki nie. Wtedy zaczynam polowanie na nią bo nie rozumie wtedy żadnej komendy, ani siad, stój czy do mnie lub noga (normalnie je robi, zwłaszca jak mam piłkę w kieszeni lub ręce), no i generalnie jak się uczymy to jest od razu znudzona, jakoś ją to nie kręci.Wącha kwiatki, ogląda ptaszki itp:multi:
-
... ona je raz dziennie to proponujecie do następnego dnia??? (chyba mi nie schudnie :lol:) Naraziie przesunęłam posiłek pod wieczór, tak ze jest głodna i od razu zjada, tak było wczoraj. Ale pilnowanie odbywa się np. jak dostanie kośc do lizania - taki deserek, no to wtedy krąży i dyszy szukając potencjalnej ofiary z pól godziny. To co nie dawać jej tych kości? Pozdrwaiam
-
ja nie stosowałam, mówiła mi znajoma z łąki która tak huskiego uczyła....... Ona twierdzi że pomogło. Slyszalam też opinię, że w szelkach pies mniej ciągnie. Chcę to sprawdzić i na 1 urodziny kupić jej szelki. Wtedy napiszę czy to działa :multi::multi::multi: