xxxx52
Members-
Posts
11985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by xxxx52
-
Suczka mix goldena, bez oka z krzywymi zębami. Ostrów Wlkp.
xxxx52 replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina87']Komu komu? Jak się ją wykąpie, podkarmi to będzie wypasionym psem.[/QUOTE Odpowiedzialnym opiekunom do cieplego domku -
BM-jakiej rasy , mieszanki jest Twoj piesek? ja oduczylam zebrania ,ze zamontowalam takie drewniane drzwiczki miedzy kuchnia i korytarzem(takie jak sie montuje , dla zabezpieczenia dzieci przed wejsciem na schody) moge jesc i przygotowywac posilki w spokoju.
-
UWAGA!!! Informacja o złym traktowaniu DOGA!!!
xxxx52 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Czy cos wiadomo o piesku? -
SOS dla rocznego pieska, mieszkajacego w szafce toaletowej. Ma nowy dom.
xxxx52 replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
dalam dane strazy dla zwierzat,toz-owi,ale jeszcze komu mam podac prosze napisac?Poza tym dopiero dzisiaj moge odpowiadac ,gdyz mialam 3 dni zepsuty leptop i dopiero dzisiaj odebralam od naprawy.Wysylamam do podanych na tym watku e-maile ale niktore wracaly spowrotem.teraz powinno byc okey,dlatego podaj jeszcze raz e-mail gdzie mam adres podac -
Obejrzalam zdjecia pomieszczen dla psow, takie warunki psy powinny miec w schroniskach,ale warunki to jedno,ale to co najwazniejsze jest ,nie ograniczanie sie opiekunow do odwiedzin tylko 2x dziennie w celu podania karmy ,ale wielogodzinny kontakt psa z czlowiekiem.Samsung nie bedzie niszczyl jak dostanie zajecie i bedzie zmeczony.Bo czy bedzie mial w pomieszczeniu kumpla czy nie ,to nie wiem czy ochroni przed zapedami do niszczenia.Poza tym tabu sa psy ktore przybywaja ze swoimi towarzyszami we futerku,bo jeden piesek z pchelkami a zrobi sie w tych kanapach pelna wylegarnia. Oby wreszcie ktos go przygotowal wlasciwie psa do adopcji,moze tam dokonaja cudu?
-
SOS dla rocznego pieska, mieszkajacego w szafce toaletowej. Ma nowy dom.
xxxx52 replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
juz oczyscilam -
SOS dla rocznego pieska, mieszkajacego w szafce toaletowej. Ma nowy dom.
xxxx52 replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kajusza']czy ktoś już przeprowadził interwencję w sprawie tego pieska?[/QUOTE] tez jestem ciekawa -
[quote name='LadyS']Zapytaj prawodawców ;) Teoretycznie można wziąć na DT mówiac, że na DS, ale jednocześnie bardzo wiele osób regularnie bierze psy z jednego schroniska - a potem na jedno nazwisko jest wziętych np. 20 czy 30 psów.[/QUOTE] Taka procedura powinna byc zabroniona. To nie lepiej zeby schroniska mialy do dyspozycji swoje Dt dla psow chorych ,trudnych,szczeniakow? Przeciez wiele org.prozwierzecych bazuje tylko na Dt i to bardzo dobrze.
-
[quote name='socurek']Ja myślę, że faktycznie powinno się zwracać uwagę adoptującym, że pies może mieć problemy behawioralne. I one niekoniecznie muszą się objawić już w schronisku - mogą się ujawnić dopiero w domu. Ja mojego psa dostałam z metką łagodnego baranka, takiego właśnie psiego aniołka. To był mój pierwszy pies i nie wiedziałam o agresji lękowej, lęku separacyjnym - nie wiedziałam, że w ogóle istnieją. Dlatego drugi raz zdecydowałam się na szczenię. Myślę, że część "dogociotek" ma świra na punkcie "idealnych" domków, a schroniska wydają byle komu - być może stąd ten kontrast. Rozumiem trochę i jedną i drugą stronę - rozumiem obawę, że w razie na przykład skrętu żołądka opiekuni nie będą w stanie zawieźć psa szybko do weterynarza, rozumiem też, że schroniska są przepełnione po brzegi i pracownicy traktują każdego "chętnego" jako dar z niebios. I niestety prawdą jest, że w krajach, gdzie bezdomność zwierząt jest mniejsza nie szuka się domów agresorom, tylko się je usypia. A tutaj często walczy się o życie takich psów. Mnie tylko denerwuje jedno - skoro ktoś potrafi krytykować potencjalny DS i blokować adopcję - czemu nie weźmie psiaka do siebie? Przez internet biadolić potrafi każdy... Każdy chce pomagać i ratować, tylko niewielu ma tak naprawdę jakikolwiek pomysł... Ja też chciałabym kiedyś być DT. Kiedyś, w przyszłości, jeśli będę mieć warunki.[/QUOTE] zapominasz ,ze czesto psy moga w schroniskach zachowywac sie zupelnie inaczej niz w warunkach domowych.Czesto sie zdarza ,ze pies w schronisku pokazuje sie z bardzo dobrej strony ,moze miec depresje ,jest uciszony ,na marginesie innych psow ,a natomiast po wyciagnieciu z kojca pokazuje wlasciwe oblicze,a sa natomiast psy co w schronisku zza krat szczekaja jak najete,bronia wszystkiego co w kojcu sie znajduja szczerza kielki,a w rzeczywistosci po wyciagnieciu go z tego psiego ula dochodza do kommfortu psychicznego ,nie maja czego pilnowac i bronic i sa wzorowymi psami.Dlatego uwazam ,ze najlepszym rozwiazaniem sa Dt ,w ktorych psy sa poznane od podszewki ,bo sa na lonie rodziny.Problem istnieje w szczerosci osob ktore opiekuja sie tymi psami.kazde zatajenie wad psa tylko jemu w przyszlosci szkodzi.Stad nalezy dokladnie bez osolonek okreslic dokladnie psi profil,zeby przyszly adoptujacy wiedzial z jakimi problemami moze sie liczyc i jak pracowac z czworonogiem.
-
SOS dla rocznego pieska, mieszkajacego w szafce toaletowej. Ma nowy dom.
xxxx52 replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
ten biedaczek znajduje sie w gminie Krzeszyce woj.Lubuskie Prosze o pomoc dla pieska,bo najwazniejsze jest,zeby ta skrzynke opuscil.Moge nawet w woj.poznanskim znalezc Dt ale najwazniejsze zeby byl uratowany i ci pseudopiekunowie nie zabrali do takich warunkow zadnej istoty zywej. -
[quote name='ajeczka']Adoptowaliśmy psa ze schroniska w Józefowie. Pierwsza wizyta: rozmowa z wolontariuszką i wybór psa. Kolejne trzy wizyty to spacery z Rino i poznawanie się nawzajem. Po miesiącu zabraliśmy go do domu, podpisaliśmy umowę, pies był zaszczepiony i wysterylizowany. Kontakt z wolontariuszami przez maila - wysyłaliśmy zdjęcia i opisywaliśmy co się u niego dzieje. Pies miał około 1 roku, mix amstaffa. Praca z nim to sama przyjemność, jest inteligentny i chętnie się uczy. Nie zachowuje się jak inne psy schroniskowe.[/QUOTE] z przyjemnoscia sie czyta takie posty,o takich przemyslanych adopcjach i do tego dobrze przygotowanym psie przez schronisko
-
SOS dla rocznego pieska, mieszkajacego w szafce toaletowej. Ma nowy dom.
xxxx52 replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
Otrzymalam straszne zdjecia,moge przeslac na e-mail.z prosba o wklejenie na watku. Czy znajdzie w tym wojewodztwie organizacja prozwierzeca co by temu psu pomogla.Mam dokladny adres tych potwornych ludzi -
Zwracam sie z prosba do Organizacji Prozwierzecych albo osob prywatnych -milosnikow zwierzat o uratowanie psa sredniej wielkosci miajacego zaledwie jeden roczek.Piesek jest bardzo lagodny ,pragnacy pieszczszot ,a uwiazano go na krociutkim lancuchu ,nie ortrzymujacy wody do picia i czesto glodujacy.Rodzina ta dala mu schronienie w postaci szafki toaletowej.Ta sama rodzina pragnie jeszcze posiadac owczarka niemieckiego. Prosze w imieniu tego biedalka o pomoc,gdyz ten piesek nie miesci sie w tej szafce ,a przychodza zimne deszczowe dni ,to mozemy sobie wyobrazic jaki los go czeka Ps dostane zdjecia i adres pseudo-piekunow tej sierotki:-(
-
[quote name='PaulinaBemol']ja po prostu uważam że wszystko należy robić po kolei a nie od razu na hura wszystko bo w ten sposób nie zmienimy nic. I tak jak piszesz z pieniędzmi tak tez jest i z czasem znam ludzi co maja dużo czasu a pies biega tylko po podwórku bo się wyjść na spacer nie chce a znam i dziewczynę która pracuje dużo i ma mało czasu ale ona jak tylko wraca bierze psa na porządny spacer a nauką etc. Sama zarzucasz uogólnianie innym a sama to robisz. Z drugiej strony rozumiem że można sobie czegoś odmówić ale [B]wymagania [/B]tego nie mamy prawa. Niestety ale realnie ma duże znaczenie gdzie sie mieszka w polsce jest znacznie wiecej psów ludzie zarabiają mniej ja nie mówię o wydawaniu psów na łańcuch etc. ale nie popadajmy w skrajności że pies nie może zostać 8h w domu. Chciałabym zauważyć że np. w Niemczech psów jest mało schroniska to nie mordownie więc można szukać domków idealnych pomijając fakt że to w tych państwach gdzie juz zwalczoną tą "przerazającą rzeczywistość" usypia się naprawdę dużo psów więc to wcale takie kolorowe nie jest. PS: rozumiem że sznaucer miniaturka którego miałaś na DT wyszedł z agresji i juz nie musisz go w kagańcu kąpać[/QUOTE] przyklady usypian psow prosze podac gdzie sie odbywaja?to mnie ciekawi wiodze ,ze nie trzymasz sie dobrego tematu adopcji ,a schodzisz na tematy qaniozyjne innych narodow.To nie ten watek
-
moze troche zasmiece ale mam problemy t moim leptopem ,musze kupic nowy gdyz nie moge korygowac ,np.chcialam napisac 2000tysiace ,a wyszlo 2 .mam wielkie problemy stad sie wycofuje z tego ciekawego watku ,gdyz mam bezustanne problemy i zanikanie co slowo postu i watku. Na zakonczenie (moze sie jeszcze uda)to pragne napisac ,ze adoptujacy nie moze ukrywac wad psa,szczegolnie w przypadku kiedy w rodzinych sa dzieci.nalezy bardzo krytycznie spojrzec na adopcje. ja np.dostalam takie go aniolka ,ktorego mialam 1,5 roku .Okazal sie gryzaczkiem ,bal sie rak ,glaskania i gryzl,a le przy pomocy, konsultacji z psychologiem znalazl z ponad 20 rodzin chetnych na psa, odpowiednia rodzine okolo 50 letnia,ktorzy do mnie przyjechali automobilem i zaparkowali przy moim domu.Zabierali psa o godzinie 6 rano,a otrzymywalam psa wieczorem Po 3 dniach biwakowania stwierdzili ,ze sobie dadza rade z psem.Podpisali umowe z org i juz miesiac jest w nowym domu.Rodzina ta ma ciagly kontakt z psychologiem ,ktory zalecil prowadzic codzienny opis ,sprawozdnie jak sie pies zachowuje.
-
[quote name='PaulinaBemol']buhahahahaha no tak ciepłe mieszkanko to psatwa losu nie bierz tych psów zostaw je w kojcach w schronie. Zdecydowanie wole DT gdzie pies zostaje więcej sam ale się z nim potem pracuje albo chociaż czegos przyucza niż ten wspaniały DT o którym ty piszesz już na innym wątku mówiłaś że psa którego masz nie krótki czas możesz kąpać tylko w kagańcu...i o takich DT pisałam jak ludzie pieski kofffajaaa i "on tak ma:" "jest po przejściach" "trzeba to zaakceptować" zamiast spróbować psu pomóc i zwiększyć jego szanse na adopcje xxxx52 czy ty odwiedzasz Polskę? znasz realia?? bo mi się wydaje że nie masz o nich pojęcia piszesz o ideałach niedostępnych na ten czas..... druga sprawa jak ci ludzie pracują max 6h to za co kupują tą dobrą karmę i zapewniają opiekę weterynaryjną??[/QUOTE] co ma piernik do wiatraka,albo sie chce ,zeby psy mialy lepiej albo sie akceptuje polskie tradycje i rzeczywistosc ,ktora jest przerazajaca.Nalezy robic wszystko i isc do przodu ,a nie stac w miejscu i sie cofac. Co do uzaleznienia czy ktos pracuje lub nie ,do tego jaka karme pies otrzyma ,zo nie zalezy czy ma sie worki pieniedzy ,czy mala rente.bo znam seniorow co odmowia sobie od ust jedzenia byle piesek byl dobrze odzywiony,a znam bogaczy co psa trzymaja w kojcach i budach i psy otrzymywaly resztki ze stolu.na szczescie pies zostal polubownie zabrany ,a drugi biega na dzialce 2 metrowej za murem i dostaje dobre jedzenie.walka polubowna trwala 2 lata. Czy te realia chcesz utwierdzic ,czy zmienic?Bo plakanie i narzekanie bez zmian nic psom nie pomoze.Czy sie mieszka zagranica czy w polsce nie ma znaczenia,nalezy czynic tak zeby psy byly dobrze adoptowane,dawac wymagania opiekujacym ,to zyslaja psyi moze sie ta tragiczna sytuacja zapsionego kraju zmieni.
-
[quote name='filodendron']Jako zewnętrzny obserwator - miałam bardzo pozytywne zdanie na temat przygarniania psiaków ze schroniska bezpośrednio lub (choć to już statystycznie mniej) za pośrednictwem osób zaangażowanych w wolontariat. Zdanie wyrobione na podstawie znajomych przygarniętych psiaków spotykanych w rodzinie, u przyjaciół, na spacerach z psem itp. Dogomania zupełnie przewartościowała mój stosunek do adopcji psa - zdecydowanie in minus. Szczególnie bolesne jest obserwowane tu niekiedy silne parcie na wyadoptowanie agresywnych psów, które pogryzły ludzi. Osobiście nie zdecydowałabym się na szukanie psa za pośrednictwem dogomanii. Tu jest za dużo hiphiphurraizmu i oczekiwań, że każdy adoptujący będzie przynajmniej malutką Zosią Mrzewińską ;) Dobrze byłoby, żeby miłość do psów nie zamydlała aż tak oczu osobom, które starają się znaleźć im dom. Niektóre propozycje w wątkach w dziale "przygarnę psa" - biorąc pod uwagę oczekiwania założyciela wątku - są żenująco niemerytoryczne.[/QUOTE] chcialam adoptowac psa ze schroniska x ,to tylko wolno bylo mnie z pracownikiem podejsc do brudnego smierdzacego kojca ,wskazac palcem ,powiedziec numer ktory mial na obrozy i......pracownik wszedl do kojca ,na petle zabral na sile psa go strangulujac,podal mnie mowiac idziemy do biura zaplaci oplate. W biurze ani slowa ddokad pies idzie ,itd psa wydano ,a wlasciwie sprzedano gorzej jak smiec. W biurze weterynarz przekazal mnie i prosil ,czy nie moglabym adoptowac agresywnego jamnika(mial zapis w kartotece ,ze gryzl sego niezywego opiekuna)oczywiscie zabralam ,gdyz grozil psu morbital.Pies w moim domu okazal sie psym aniolkiem.Poza tym wiele psow w schroniskach staje sie agresywnymi,gryza ze strachu ,lub maja depresje. Co do ludzi oddajacy psy ,99% tych super opiekunow oddaje psy stwierdzajac ,ze sa agresywne bo sami przylozyli sie do tego stanu psa,albo psy byly maltretowane psychicznie i fizycznie,albo zapomniano ze psy nalezy wychowac.czesto psy gryza ze strachu ,ale w warunkach domowych ,po czasie stan psychiki dochodzi do rownowagi i psy sa wspanialymi towarzyszami ,o ile sie z nimi cale psie zycie pracuje.
-
[quote name='necianeta89']Ja się spotkałam osobiście z osobami, którym przeszkadza to, że potencjalny DS będzie nieobecny w domu przez te 8h ;) Mimo iż sama mam psiaka i prowadzę DT, myślę, że z kręgu osób które mnie nie znają na dogo, nie wyadoptowali by mi psa, bo pracuje, a jakże, nawet i po 11h.[/QUOTE] oczywiscie maja racje ,bo jak mozesz byc Dt zostawiajac na pastwe losu powierzone pod Twoja opieke psy nawet do 11 godziny?to sie w glowie nie miesci.Biedne psy I to ma byc Dt? ja od 20 lat adoptuje psy i robie kontrole nowych opiekunow,ale nie adoptujemy np.szczeniaka nikomu co pracuje.jeden z czlonkow rodziny musi byc w domu. Co do doroslych psow np.piesek 10-letni moze byc zaadoptowany do rodziny pracujacej 8 godzin.Nie wchodza adopcje do rodzin pracujacych 8 godzin,(dwojka osob pracuje po 8 godzin),chyba ,ze w domu mieszka babcia ,albo inna osoba co sie zajmie psem,albo mila sasiadka co na czas pracy wezmie psa do swego mieszkania. Przyklad: adoptowalam psa do aptekarki co pracuje 4 godziny przed poludniem ,przychodzi do domu na 2 godziny i idzie spowrotem na 4 godziny do apteki.ta pani przyjechala do nas celem adopcji psa z para malzenska(seniorow),gdyz oni tez mieli tez zaakceptowac adopcje psa ,gdyz mieli sie zajac podczas nieobecnosci p.aptekarki pieskiem. Zapomnialam dodac ,zeadoptujemy psy tylko rodzinom pracujacym do max 6 godzin ,ale nie szczeniaki ,bardzo mlode psy ktore potrzebuja zajc ,bo z nudow staja sie wewnetrznymi architektami,do kojcow ,bud,czy do tzw klatek drucianych kwarantannowych ,ktore wsadzane sa na 8 godzin podczas nieobecnosci opiekunow "Klatka tak ,ale gdy sluzy jako schronienie ,ale musza byc drzwiczki otwarte. Po za tym my adoptujemy zwierzeta ,istoty zywe czujace myslace ,a nie pluszaczki ,stad mamy ogromna odpowiedzialnosc za adoptowane zwierze i dlatego nam jest wszystko jedno co ludzie mysla .Opinia o adoptujacych i to wymagajacych sie nikt z nas nie przejmuje jest to margines.najwazniejsze jest ze psy sa dobrze adoptowane ,trafiaja do odpowiednich ludzi.My nie jestesmy instytuacja harytatywna ,ale organizacjami prozwierzecymi.Poza tym dobrze adoptowany pies przynosi i szczescie,zdrowie domowi w ktorym przybwa
-
[quote name='tala24']dokładnie :oops:albo sytuacja ,która mnie osobiście bardzo dziwi -ktoś ma dziecko więc automatycznie odpada i najlepiej szukajmy dla wszystkich psów domu bez dzieci[/QUOTE] to te´z jest uogolnienie i wsadzanie wszystkich co nie chca adoptowac do jednego wora. oczywiscie ,ze mozna adoptowac psa do dzieci ,ale nalezy wiedziec : czy ten pies moze byc z dziecmi w jakim wieku sa dzieci jakie sa dzieci,czy same potrzebuja psychologicznej pomocy,albo nie maja zupelnie wychowania ,bo rodzinie wszystko wisi. poznac dokladnie rodzine z dzieckiem ,co moga psu ofiarowac,czy motorem zakupu psa jest zachcianka dziecka,czy zakup jest przemyslany ,zeby do domu przyszedl nowy czlonek rodziny,czy ich zajecie psem nie przerasta,czy mja doswiadczenie zeby zajmowac sie psem czy finansowo sprostaja zadaniu ,zeby zapewnic psu zakup dobrej karmy opieki lekarskiej ,a nie zeby pies byl czworonozna zmywarka talerzy Ja osobiscie nigdy nie wyadoptowalambym psa -szczeniaka ,czy doroslego psa mlodej rodzinie pracujacej z malym dzieckiem (glupie tlumaczenie ,ze dziecko musi z psem dorastac) ,gdyz ta rodzina musi wpierw dobrze swoje dziecko wychowac ,a pozniej wychowac psa.W przypadku zakupu psa pies napewno idzie na margines,bo z powodu zajec z dzieckiem czy dziecmi nie maja ludzie czasu na zajeciem sie psem.Ogranicza sie do karmienia,wychodzenia na spacery wkolo bloku,a rola psa u takiej rodziny jest mamkowanie ,czy bawienie sie z dzieckiem .To takie wygodne podejscie ,czemu ma sluzyc pies .Juz lepiej nie myslec jak szczeniak czy dorosly pies klapnie zebami bo ma wszystkie juz dosyc,ze ta rola mamki mu sie nie podoba,to ta super rodzinka psa wysadzi do lasu ,a w najlepszym przypadku zawiezie do schroniska wczesniej psu dajac mocne baty. My piszemy przy kazdym psie :nadaje sie do dzieci :tak ,ale od tego i tego wieku,albo nadaje sie do dzieci:nie
-
[quote name='tala24'][quote name='xxxx52']a to dlaczego uwazasz ze adoptowanie psow przez dogomanie ma zla reputacje? Dlaczego tak uważam? ponieważ jak pisałam mam paru znajomych co tu się udziela i nikt nie adoptował zwierzaka z tej strony i tego nie polecał ,ponieważ te forum ma coraz gorszą opinie wśród internautów co można łatwo sprawdzić[/QUOTE] to jest tylko tylko uogolnienie ,gdyz nie ma konkretow , przykladow nie dajesz przykladow na swoje zarzuty
-
[quote name='PaulinaBemol']LadyS super sprawa. Co do samej "formy" adopcji to wydaje mi sie spoko wizyta przed i po i umowa nie wiele bym tu zmieniała bo jednak wszystko jest zależne od ludzi którzy tym się zajmują a każdego zmienić się nie da. Może ewentualnie ujednolicenie umów, kilka takich wzorów żeby ludzie wiedzieli że to nie jakiś wymysł i nie chce się ich nabić w butelkę jakimiś kruczkami. A tak po za tym marzy mi się by DT byli ludzie co nie tylko koffają psiuli ale realnie z nimi pracują a przynajmniej nie pogłębiają problemu np. ciumciając i tulając psa z lękami :roll: tylko to chyba mało realne... bo psy z dogo często są dla nadludzi a nie ludzi.[/QUOTE] A tak z ciekawosci kto to sa nadludzie ,czy to sa ci normalni i kompeteni zeby psa otrzymac w opieke?a ci inni ludzie nie godni nawet pchly ? Nawez najlepiej skonstuwana umowa nie da sie zeby wygzekwowac kazdego zalecenia.nie bedzie sie stalo z pejczem zeby ludzi dopilnowac przestrzegania np kastracji.Dlatego nie wolno dawac psa nie wykastrowanego.gorzej jest z szczeniakami.Powinni ci co adoptowali szczeniaki po roku ,po adopcji przyslac zaswiadczenie i rachunek ,ze pies byl wykastrowany. Psy idace do Dt to juz zrozumiale ,ze w warunkach domowych psy nie zdziczeja.Natomiast co do ulozenia ,agresywnych psow powinny org.oplacac szkoleniowcow.Oczywiscie Dt z rutyna wiedza jak sie postepuje z lekliwymi psami. najgorsza forma jest umieszczenie psa lekliwego nie do warunkow domowych pomiedzy rodzine ,a umieszczenie w kojcu czy w budzie.to szane na adopcje taki pies ma zerowa.poza tym potrzeba jak z kazdym psem czasu czasu ,a nie szukanie na sile "nowych wspanialych domow"juz po wyciagnieciu psa ze schroniska .Dt powinien byc odpowiedzialny za adopcje ,ale powinien tylko wtedy psa wyadoptowac ,kiedy DT bedzie pewien ,ze pies trafi do odpowiedniej odpowiedzialnej rodziny ,ze rodzina bedzie psaowac do psa i pies do rodziny,bo wyglad psa nie moze byc najistotniejszy ,ale charakter .
-
[quote name='tala24']przykre jest to ,że dogomania ma tak złą reputacje co do adopcji psów :oops:kiedy ja szukałam i pytałam znajomych to sporo osób mi ten portal odradzało mimo ,że sporo się tu udziela[/QUOTE] a to dlaczego uwazasz ze adoptowanie psow przez dogomanie ma zla reputacje? Poza tym ciekawy temat bardzo ciekawy temat ,temat jak rzeka. Co do skojarzen w zawiazku z adopcjami psow to mozna rozroznic skojarzenia z adopcjami byle jakimi i byle gdzie typowo schroniskowymi.adopcje typy upchniecia ,byle tylko miec miejsce dla nastepnego psa,oraz adopcje z DT bezplatnych ale nie wszystkich ,w ktorych adoptujacy przykladaja sie do poznania przyszlych opiekunow.Niestety duzo osob co sa Dt to osoby niedoswiadczone stad stosunkowo duzo jest porazek i zwrotow,gdyz na sile sie adoptuje i tak w wielu przypadkach pierwszemu lepszemu co jest mily i obiecuje co konczy sie dla adoptujacych psow tragedia.Patrzy sie na adopcje z perspektywy terazniejszosci ,a nie bierze sie pod uwage przyszlosic ,adoptowanie tzw z rozsadku.Adoptowanie spontaniczne zywych istot powinna byc tabu! Mitami jest ,ze kazdy pies nadaje sie do kazdego co pieknie mowi i obiecuje Mitami jest to ,ze sie wierzy w pieknie ustawionego psa z kokarda na szyi na poduszce ,ze wspanialy znalazl dom Mitami jest ,ze tylko ten pies jest szczesliwy jak moze spac w lozku albo na kanapie Mitami jest ,ze duze psy mozna adoptowac do bud ,a male tylko do domu Co do adopcji to nie powinno sie zawozic psow pod drzwi adoptujacemu.Osoba pragnaca adoptowac psa czy to psa ze schroniska czy DT powinna ruszyc sie ,i jak na psie zalezy przyjechac wpierw na rozmowy ,wyjsc na spacer z przyszlym czlonkiem rodziny ,zostac pouczona co i jak ,czy zgadza sie na np.wizyte w domu ,itd Pies idacy do adopcji powinien nie opuszczac schroniska czy DT bez szczepien ,kastracji ,dotyczy tez szczeniakow czy kotow. osoba pragnaca adoptowac psa powinna poniesc koszty zwiazane z szczepieniami ,kastracja. Osoby co nie maja kasy zeby poniesc kosztow za psa , nie beda ja mialy dla psa i w pozniejszym czasie. schronisko moze wyadoptowac psa ,ale umowa adoptycna powinna byc podpisana w domu adoptujacego ,zeby skonfrontowac informacje przekazane przez pragnacego adoptowac psa. Kontrole powinni tylko wykonywac pracownicy schroniska ,ale tylko ci kochaja zwierzeta majacy doswiadczebnie i praktyke w pracy ze zwierzetami,a nie urzedasy co z braku innych propozycji biura posrednictwa pracy zalapali sie do schroniska.
-
[quote name='urodzona22czerwca']Mam pewien problem. Piesek strasznie bałagani przy jedzeniu dookoła swojej miski. Nie wiem jak temu zaradzić , proszę o pomoc... Z góry dziękuję[/QUOTE] Ojej ,zeby tylko miec takie problemy z psem? Co to znaczy balagani? Masle ,ze jak balagani nalezy posprzatac po psie.Nie mozna porownywac wychowanie psa z dziecmi,bo pies to nie dziecko.
-
moze napisz do osob adoptujacych boksery i staffotdy.Moze pokaz lepsze zdjecia
-
Jaka to jest mieszanka,czy bokserowata czy mieszanka ze staffordem? Ach jaka ta psineczka jest wystraszona ,jaka jest biedna.Teraz przychodza zimne wilgotne din i noce,a ona nie ma odpowiedniej sierci zeby przebywac na dworze,moze sie szybko przeziebic. Do jakie schroniska miala by trafic? Czy ten sznaucerowaty ze Swarzedza jest w DT?