Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. LidkaWejman-pchly to przeciez"male piwo" jest Frontline Combo spreay ,co natychmiast likwiduje zywe osobniki.Pozniej mozesz kropelki na szyjke zastosowac dla szczeniakow.Wazne jest odrobaczenie tego malucha. Poza tym kot przyniesie wiecej pchel do domu niz pies. szczeniaczka mozna od kota oddizolowac i wskazac granice miedzy zwierzetami.
  2. Lizanie jest niczym innym jak socjalna komunikacja i higieniczna czynnoscia.Nalezy to zachowanie porownac do zachowania matki-szczeniakow i szczeniakow.Jako juz dorosle osobniki lizaniem innych ,wskazuja swoja uleglosc ,podporzadkowanie ,zaufanie i prosbe o pomoc. Podczas lizania pies pragnie zwrocic na siebie uwage ,ze jest podporzadkowany swojemu opiekunowi,moze tez wskazac ,ze jest tez glodny. Radykalne,ostre zabronienie lizania jest dla psa duza kara.Mozna jedynie pokierowac ,kontrolowac to lizanie np.zamiast twarzy lizanie rak. Lizanie psa opiekuna ,jak i glaskanie opiekuna psa jest forma przynaleznosci.
  3. [quote name='Kocurek']wystarczy poczytać pare postow wyżej i wiadomo......[/QUOTE] co wiadomo?
  4. Nerra-przyczyna moga byc robaki ,mikroorganizmy,jak i karma
  5. Sa dwa aspekty tej sprawy tzn. jezeli osoba przejmie pod swoj dach psa "bezdomnego" powinna zglosic do schroniska ,gdyz moze sie zdarzyc ,ze opiekunowie prawni psa szukaja. Psa nie potrzeba oddawac do schroniska ,tam i tak duzo za duzo jest psow,oszczedzimy mu nastepnego stressu. Jezeli opiekunowie sie zglosza musza udowowdnic ze to jest ich pies ,musza przedstwic ksiazeczke szczepien ,akt kupna sprzedazy,akt zameldowania psa,zdjecia Nie wiem jak prawnie wyglada w kwesti czasu po jakim mozna uznac psa za swojego ? Bo wszystko zalezy tez czy pies uciekl i nie szukano go ,a obudzili sie po pol roku ,ze chca psa spowrotem? Czy jak pies jest wyrzucony jak smiec ? Czy opiekunowie go szukaja ,ale pies mieszka w warunkach swiadczacych o zupelnym zaniedbyniu ,pies ,jest niedozywiony itd.Dlatego przed oddaniem do osob prawnych nalezy przeprowadzic kontrole.
  6. Czy ta cisza na watku przyniesie zle informacje? Czemu nikt sie nie wypowiada i nie wyjasnia?
  7. [quote name='zioberek87']xxxx52 z tym facetem załatwimy sprawę po 10 lutego bo wtedy będę na miejscu, Karmelcia ma praktykę u weta, ma dostęp do środków nasennych itd ale znam Igora weta i nie dał by jej od tak tych środków od tak. z tego co wiem to Iga była odizolowana od innych psów w innym pokoju sama, hmmm nie wiem nie będę spekulować.[/QUOTE] Trzymam mocno wszystkie kciuki jakie mam, za ratunek tych biedaczyn Co do Igi to izolacja psa dzikiego nie jest dobrym rozwiazaniem ,nie pomaga w socjlaizacji.
  8. [quote name='pinka']xxxx52 zauważ że to tylko film i wilki żyją w stadach u mnie jest jeden pies[/QUOTE] czy nie wiesz ,ze pies widzi ciebie jako osobnika w stadzie?Z regoly wybiera sobie osobe karmiaca,wychodzaca na spacery jako osobnika ALPHA
  9. [quote name='pinka']tak, ją lubię jak mnie liże pytałam tylko czy są jakieś przeciwskazania[/QUOTE] Przeciwskazaniem jest: -zepsute zeby --zarobaczony pies -chory pies (wirusowe,lub bakteryjne choroby)
  10. [quote name='GAJOS']Hola, hola - W stadzie wilków to zachowanie na pewno nie jest nadmierne, czy fiksacyjne. Pinka, czy jesteś w stanie słownie psa zmusić do tego żeby przestał Cię lizać? xxxx52, one lizały człowieka ? Czy swojego ALPHA?[/QUOTE] jezeli masz na mysli grupe wilkow i czlowieka ,ktory sie nimi zajmowal ,to lizaly tego czlowieka i to cala zgraja wilkow. Jezeli nie bylo czlowieka razem w grupie to lizaly przedstwiciela ALPHA. To lizanie bylo zawsze zawsze bardzo intensywne ,szczegolnie po glowie. Po odejsciu czlowieka z wybiegu po czasie zaczely wyc(wycie jest forma komunikacji)
  11. do kogo to schronisko nalezy ? moze by napisac petycje ? moze macie dowody(zdjecia ,swiadkow itd? kto jest miastem partnerskim Raciborza?
  12. jak znasz adres mozesz ex ,i masz zasterzenia to popros o kontrole org.prozwierzeca w twoim miescie, w domu w ktorym mieszka Kira . Jezeli wypadnie negatywnie mozna przeciez psa odebrac. Nastepna droga to droga sadowa. ps.moze napisz do dogomaniaczek Tj .Charly,Rybcia ,gops i moze cos poradza ,gdyz one sa z tego regionu.
  13. [quote name='lika1771']Facet wywozi psy do umieralni w Raciborzu.Tam tez trzeba sprawdzic koniecznie. Psy przestraszone,zaglodzone [URL]http://sioz.pl/Animals.aspx?BID=4&IDG=1[/URL][/QUOTE] Co na to mowia kompetentne org.prozwierzece? Co na to mowi burmistrz ? Ten "facet"komu podlega ,kto oplaca ,z kim ma podpisane umowy o wylapywanie psow?jakie to miasto,Olesnica? Czemu Raciborz to umieralnia? ps lboje sie otworzyc linkow
  14. Wiecie co pospekuluje ,wplynelo na ta spekulacje pewne spostrzezenie jednej bardzo aktywnej milosniczki zwierzat ,ktora nasunela mnie taka mysl, tzn czy Iga nie dostawala srodkow uspakajacych ,usypiajacych lub innej chemi?.Slyszalam ,ze Karmelcia ma dostep do srodkow farmaceutycznych ,gdyz ma cos do czynieniena z gabinetem wet. Iga mogla umrzec w PDT na zawal serca od stressu ,albo z przedawkowania srodkow nasennych,uspakajajacych np.Sedalin.
  15. Szwy po kastracji sie juz po 10 dniach wyciaga o ile wszystko jest okey,nie ma zakazen .Jezeli na ciebie jest ksiazeczka psa wystawiona ,mozesz zadac sadownie odzyskania psa. Czy wiesz czy ona ma dobrze,czy dostaje odpowiednio duzo jedzenia,czy nie jest bita itd.?Czy masz cos ex partnerowi do zarzucenia , zeby bylo podstawa do przeprowadzenia kontroli warunkow w miejscu pobytu psa?
  16. [quote name='xmartix']firma Marmac,firma z Olesnicy ale psy są pod adresem: Solniki Wielkie m-dzy Bierutowem a Oleśnicą, nie mam moich kontaktów w tel więc nr nie mam jak podać ale łatwiej uderzyć od strony gmin.. zobaczyć w papierach po zdjęciach psów... KOlenda nie wszędzie wpuści jeżeli w ogóle wpuści na teren, do pomieszczeń sie nie dostaniesz, chyba że jak czyta to to nagle Cię wpuści bo pousuwa dowody różne... :) w pomieszczeniach sa klatki, a w klatkach poupychane psy jak kury na fermie.. nigdy nie wychodzą..[/QUOTE] Co piszesz to przeciez horor,nie mozna nic dla tych istot zrobic?
  17. [quote name='Iza271089']Pies nie był brany ze schroniska była wzięta z ogłosznia... no i zmusił mnie żeby chip był na niego (potrafil być agresywny- mój były)[/QUOTE] A na kogo jest piesek zarejsestrowany,kto oplaca podatek za psa?Bo z tego co wyczytalam piesek jest zaczipowany na ex przyjaciela .Na kogo jest wystawiona ksiazeczka szczepien?Czy masz w posiadaniu akt kupna sprzedazy z hodowca czy ex posiadaczem? Takie podrzucanie ,zle przeciez wpylwa na psychike psa.
  18. Kto podpisal umowe adopcyjna?
  19. xxxjaxxx-to nie jest jedno schronisko to sa psy z roznych schronisk Wiesz ,o ile sie szybko rozpoznana choroba u psow i szybko podane sa odpowiednie leki, nie prowadzi do smierci.Moja znajoma ma psa beagla juz 12 lat chorego na leishmanioze.Juz od 2 lat nawet juz lekow pies nie otrzymuje.Oczywiscie jak sie psy nie leczy dochodzi do smierci.
  20. [quote name='JamniczaRodzina.']Dirofilarioza jest coraz częściej w Polsce, Leiszmanioza nie, bo nie ma ćmianek. A weterynarze dają radę, nie jest źle.[/QUOTE] oczywiscie ze sa przypadki leishmanozy w Polsce ostatnio otrzymalam psa ze schroniska z ta choroba .
  21. xxxx52

    Agresywny mlodzik?

    [quote name='Riba']Chodzi o to, ze mowia , ze moze jego zachowanie sie zmieni ,bo w koncu jest jeszcze mlody. Zreszta chyba obawiaja sie komplikacji... Mielismy kiedys kotke, ktora zmarla przez komplikacje po sterylizacjii (chociaz tlumaczylam, ze kastracja to prostszy zabieg) Nie wiem, tak do konca, czemu nie sa przekonani. Mamy dwa kastrowane koty, ktore sa calkowicie zdrowe i wcale nie przytyly. Mowia, ze pies to co inego niz kot itp.Uwazaja, ze wcale nie mamy pewnosci, ze sie uspokoi po kastracji... Porozmawiam jeszcze z nimi na pewno ;) Pozdrawiam![/QUOTE] Kastracja kotek czy suczek jest zabiegiem powznam bardziej skomplikowanym.Wazne jest zeby kastracje psow czy suczek wykonywali doswiadczeni weterynarze.
  22. Sprawa utrzymania psow cierpiacych ,chorych przy zyciu jest sprawa idywidualna.Jezeli dzialanie srodkow farmaceutycznych nie pomaga nalezy psu pozwolic odejsc za teczowy most ,gdyz w innym przypadku nawet mozna uznac za "znecanie sie nad zwierzetami "nie udzielajac mu pomocy,i patrzac jak pies cierpi.
  23. xxxx52

    Agresywny mlodzik?

    Riba,mozesz mnie przekazac dlaczego rodzice wahaja sie wykastrowac pieska cyt"Powiedzieli,zebym jeszcze dala mu szanse" Przeciez kastracja to wykonana przez doswiadczonego wet. jest niegroznym zabiegiem trwajacym z narkoza 20 min.Piesk po kastracji przychodzi szybko do pierwotnego stanu zdrowia ,ale po miesiacach stanie sie psem bardziej zgodnym mniej konfliktowym.Czym wczesniej wykonana kastracja tym lepiej ,nim utrwala sie zle nawyki charakteru.
  24. aduska-podawalam nazwe lekwow we wczesniejszych postach.U psa z rakiem i HD skutkuja.Pieseka juz prawie 5 lat temu, wet chcieli w klinice zostawic podczas operacji na stole operacyjnym nie wybudzajac z narkozy,ale moja mama powiedziela NIE i dostawal lek i dostaje juz tyle lat Metacam. Pytalas sie o lek u wet Metacam ,bo ciagle piszesz ,ze piesek cierpi i podajesz lek ktory nie skutkuje Trocoxil.Duzo czasu uplynelu ,moglas zmienic wet i zmienic lek.
  25. [quote name='lika1771']Piszecie w kolko jedno i to samo,kazdy na tym watku ciagle sie powtarza..... Xmartix napisala cos waznego,facet klamie trzeba sprawdzic wszyscy juz pogrzebali Ige,a moze ona gdzies siedzi.Wczoraj czytalam watek boksera Bono,schronisko utrzymywalo,ze nie maja takiego psa,a chlopak tam byl.Trzeba wszystko sprawdzic osobiscie,tylko chetnych brak...[/QUOTE] Podpisuje sie pod tym postem. Dla przypomnienia juz pisalam,ze uciekla w pazdzierniku ,ze schroniska"DZIKA "suczka nie wykastrowana kilka lat temu ,byla zaczipowana.Uciekla gdyz w nocy, ktos nozycami zniszczyl siatke i 2 pieski uciekly w tym ,ze jedna suczka byla tylko lekliwa,szybko zostala zlapana ,a druga dzika.Szukali ta dzika oczywiscie pracownicy schroniska ,a nie obce osoby nie zwiazane z psem tak jak jest na watku IGI, ponad miesic,poprzez gazety ,radio,wystawianio klatke,zrobiono setki km itd Odnaleziono ja w maju nastepnego roku. Oddalila sie od miejsca ucieczki 800km ,dotarala do gospodarstwa ,ktorej gospodyni dokarmiala ja pare tygodni(wystawiala jedzenie )piesek zawsze przychodzil i zjadal karme.Zlapanie suczki nastapilo w domu tzn suczka dostala cieczke ,a gospodyni miala psa,wiec otworzyla wszystkie drzwi ,przywiazala psa w domu .Suczka weszla do domu.Pies zostal zlapany i zabrano ja do wet ktory odczytal numer czipu.Poniewaz org,ktorej uciekl pies zarejestrowal ja w centrali,weterynarz szybko dostal dane organizacji do ktorej nalezal pies.W schronisku byli zaszokowani ,ze piesek po pol roku sie znalazl. Gospodyni podjela sie socjalizacji suczkií ja adoptowala.
×
×
  • Create New...