Jump to content
Dogomania

dianthus

Members
  • Posts

    177
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dianthus

  1. [quote name='ELSING']Jestem tego samego zdania co TY! Ja również nie moczę suchej karmy,nawet 2 mc szczeniaczki jedzą suchą karmę! Zresztą dziwię się jak mogą się wykrzywić zęby od jedzenia suchej karmy? chyba że to jakaś karma dla dużych psów (wielkie granule)Uważam że jedzenie suchej karmy dla piesków jest wskazane nawet dla właściwej kondycji zębów(kamień nazębny).papkowate jedzenia dawałam kiedyś tylko bardzo wiekowemu pieskowi ,ale dlatego że nie miał bidulek żębów!Pozdrawiam[/quote] Święte słowa ELSING ja też daję tylko suchą karmę nawet moja 14-latka je suchą chociaż jest "szczerbata"ostatecznie pies nie gryzie jedzenia siekaczami.Moczoną ale nie w postaci papki dostają u mnie tylko maluchy i tak jak ty 2-cznym też już podaję suchą. Nie wydaje mi się żeby wielkość kulek miała wpływ na zęby wg mnie to kwestia przyzwyczajeń psa-moja pierwsza suka jadała duże kulki i zęby miała do końca. Co do skórek od chleba to moje też bardzo chętnie podjadają.Wydaje mi się,że psy karmione suchą karmą ogólnie chętnie jedzą suchy chlebek bo wielu hodowców o tym mówi. Co do podawania psom z "pańskiego stołu"to jestem wrogiem bo najczęściej są to rzeczy dobrze przyprawione(WĘDLINY!!!) lub całkowicie nieprzyswajalne dla psów i najczęściej te przyprawiane wywołują stany alergiczne(wydrapywanie,wygryzanie,łamanie się włosa). Co do kosmetyków to każdy pies jest inny i inaczej reaguje na dany kosmetyk.Są psiaki,które rzeczywiście można całymi latami kapać w ludzkich szamponach i będą miały piękny wlos ale są takie co się drapią od patrzenia na ludzki szampon. Poza tym stany uczuleniowe może okresowo wywoływać karma z wysokiej półki-po prostu w jakimś przedziale czasowym pies może mieć zmniejszone zapotrzebowanie na białko i jego nadmiar może wywołac tzw.skazę białkową.Wtedy trzeba przestawić psa na karmę o niższej zawartości białka(ale nadal wysokiej jakości) lub przez jakiś czas podawać jedzonko tradycyjne. Często stany uczuleniowe wywołuje nadmierna troska o zdrowie psa,któremu przy dobrze zbilansowanym tradycyjnym pokarmie lub dobrej suchej karmie podaje się preparaty witaminowe.[B]Nadmiar jest bardziej szkodliwy od niedoboru bo niedobór można szybko wyrównać,a nadmiary bardzo cięzko zlikwidować.[/B] Odnośnie "wykrzywiania się zębów"jak to określiła Goja to możliwe,że dotyczy to psiaków,które były niezbyt prawidłowo żywione w szczenięcym wieku.Może być to też uwarunkowane genetycznie,że pies ma po prostu takie,a nie inne ustawienie siekaczy(np.dwa rzędy).Poza tym szybsze gubienie siekaczy może dotyczyć wszystkich psów z przodozgryzami bo ich siekacze są dosyć płytko osadzone i mają w porównaniu z innymi rasami krótsze korzenie.Stąd w tych rasach są tak często spotykane braki w siekaczach u kilkuletnich już psiaków. Ale żeby psu wykrzywiały się zęby od jedzenia suchej karmy:shake: ? Pozdrawiam. PS.GOJA GRUDZIĄDZ JESZCZE PRZYJMUJE PO PROSTU WYŚLIJ JESZCZE RAZ ZGŁOSZENIE.
  2. [quote name='pumilo']Fotki szitzaczków z Katowic [URL="http://pumilo.pl/s/wystawy/katowice06.html"]http://pumilo.pl/s/wystawy/katowice06.html[/URL][/quote] Świetna fotorelacja. Pumilo masz doskonałego fotografa:lol: .
  3. [quote name='Dzidtka']wybaczcie nie chce mi się czytać wszystkiego ani dokładnie ale czy te pieski (wg mnie maleńkie chociaz nie jak te z linku) dianthus to rodowodowe psy ?????? po rodowodowych psach ????? przepraszam jesli głupio pytam ale serio za dużo czytania a wpadam tu z ciekawości tylko[/quote] Dzitka u mnie takich pokurczów nie ma :cool3: . Te kundelki bo jak tak dobrze poszperać wokół podanego przez Rokitnik linku to można dojść z czym shih został pomieszany.I nawet tzw.normalne shih łącząc z tą rasą od razu w pierwszym pokoleniu jak się okazuje mozna mieć 2 kg zwierzątko udające shih. A jaka to rasa nie napiszę coby nie robić dobrze rozmnarzaczom :mad: ,którzy pewnie tu też zaglądają. Te bidulki o,których pisałam mają ,a jakże "papióry"tyle,że Zw.Hodowców Psa(tfu,tfu podobno)Rasowego czy jak to tam się nazywa.Widziałam bo takiego bidulka 1.80 mniejszego od yorka nabyła sobie sąsiadka mojej kuzynki.Jak se bidul w tej chwili 1,6 roczny drugi raz połamał łapki to kuzynka namówiła ją na spotkanie ze mną i obejrzenie moich psów.Kobieta była "wstrząśnięta,nie mieszana",chociaz trochę nieufna.Nasłuchała się na temat Zw.Kynologicznego i hodowców różnych kretyństw,łącznie z tym co zawsze handlarze gadają---pani,a oni to maja ceny z księżyca,a tu to samo za.... W ramach róznic cenowych to ten kundelek kosztował 1.500zł:angryy: :angryy: :angryy: ,a ile ją kosztuje leczenie,rehabilitacja i itd. to chyba nie trzeba mówić. Ładne zdjęcia Sławku. Dla pytających wyniki są tyle,że podane po wystawie i musicie się dziewczyny cofnąć żeby je przeczytać.Z Bydgoszczy na pewno są zdjęcia 3,4,5,6 i 10 reszta to Gdańsk. Gratulacje dla Magnata!!! Agabass masz priv. Pozdrawiam
  4. [quote name='rokitnik']Ale tak naprawdę to chciałabym wiedzieć na jakiej podstawie Dianthus określa swoje psiaki jako imperiale - po przeczytaniu iluś tam artykułów na temat imperiali sądziłam, że cechą najważniejszą jest maleńki rozmiar. Może więc Dianthus nam powie co wpłynęlo na to, ze ona określa wyhodowane przez siebie shicki jako imperial a nie jako standard. Czy robi to świadomie, czy też ...[/quote] Jako PS Rokitnik pytasz i dajesz odpowiedż-imperial jest [B]mały,nie maleńki i nie rachityczny[/B][B] ![/B] To co urodziło się u mnie po mojej już w tej chwili ponad 14-letniej emerytce zawsze w rozmowach określałam jako imperiale i nikt tego nie negował.Jedyny komentarz ze strony pewnej czeskiej hodowczyni to "CIESZ SIĘ,ŻE NIE TINY!".No więc się cieszyłam i cieszę:lol: .Ona wiedziała co moja sunia ma w rodzinie,a ja dowiedziałam się od niej jakich gabarytów i wagi były sprowadzone kiedyś do Czech Charing Cross`y.Zwłaszcza jeden z nich. Pozdrawiam i do zobaczenia po niedzieli.
  5. Użyłam określenia imperial odnośnie wielkości a nie wagi.Nie będę wnikała w szczegóły dlaczego nie byłam zainteresowana dalszym ciągnięciem tej linii bo nie o to przecież chodzi w tym temacie.Ostateczne to co wychodzi z hodowli obojętnie czyjej to wypadkowa tego co wiemy o rasie,liniach hodowlanych i tego co chcemy osiągnąć w hodowli. Przeczytaj droga Rokitnik co napisałam o tych pseudoimperialach i co napisała Pumilo o"to jest coś jak u nas miniaturowe yorki i shih".To o czym piszesz i jest w podanym linku to tiny,dla mnie imperial to piesek na dolnej granicy wzrostu ale krzepki z mocną(stosownie do wielkości)kością. Sama wiem o rozmnażaczach,którzy chwalą się wagą maksymalnie 3 kg.Ale większośc tych piesków pomijając ich urodę do nadmiernie zdrowych nie należy.Zdarzają się wśród nich nawet takie co łamią sobie łapki przy skoku z kanapy!!! Poza tym chyba handlarze rozbudzili niezdrowe zainteresowanie tymi jak to prawdziwie napisała Pumilo pokurczami bo miałam teraz miot i wiele osób namiętnie wypytywało mnie o docelową wagę szczeniaczków tudzież o WAGĘ RODZICÓW!!!Gdy przy pierwszych takich pytaniach dziwiłam się to dowiedziałam się,że się nie znam bo shih ma być maleńkie i ważyć około 3 kg :angryy: !!! Jako ciekawostkę mogę napisać,że był ale jakoś zniknął z amerykańskich ston czwarty rozmiar ale nie pamiętam jak go określali-to były psiaki w gabarytach prawie teriera tybetańskiego.Widziałam takiego na początku lat 90-tych,sprowadzono go do Czech . Mam nadzieję Rokitnik,że wyjaśniłam tobie i pozostałym forumowiczom co rozumiem pod pojęciem imperiala i nie będzie to już budzić rozterek:lol: . Zjawię się ponownie po niedzieli. Pozdrawiam
  6. Pewnie,że nie wszystkie są takie drobne,ale jak napisałam te nadal krzepkie amerykany są na dolnej granicy wzrostu i te mi się podobają.Imperial wcale nie powinien wyglądać jak gałązka mimozy z ciężką anoreksją.Moja amerykaneczka urodziła po psie z czysto angielskim rodowodem dwa mioty i oba [B]to były imperiale,które przy dolnej granicy wzrostu miały doskonałą grubą kość i mocne główki tudzież wagę jeden w jeden po 5 kg.[/B] Większości ludzi imperial kojarzy się z kurduplem o wadze w granicach 3 kg i łapkach tzw."sarenki",a przecież nie o takiego imperiala chodzi,prawda? Poza tym pisałam już,że kanadyjskie shih jeszcze nadal różnią się od amerykańskich-właśnie kością,a co za tym idzie wagą.Nie wiem kiedy zaczęła się twoja przygoda z shih ale był kiedyś u nas sprowadzony z Kanady piesek z Beswik'a i był piękny ale bardzo drobnej i delikatnej budowy,a przyznasz że to jest doskonała hodowla.Oni po prostu mają to i to.A,że Europa korzysta generalnie z psów kanadyjskich i na dokładkę z konkretnych hodowli, a nie amerykańskich to chyba też o czymś świadczy ;) . Wiem co jest preferowane w Stanach bo kobitka chciała kupić ode mnie sukę na wystawy,ale jak powiedziałam,że będą 6-kilówki to zrezygnowała bo cytuję"u nas pies wystawowy to max 5 kg przy samczyku"czyli te masywniejsze do hodowli tak ale na wystawach to już nie za konieczne. Poza tym obejrzyj jeszcze raz film z Westminster i przyjrzyj się jak im chodzą łapki z en face(i nie mówię tu o tych czterech lokatowych)przyznasz,że daje to trochę do myślenia,prawda? Pozdrawiam
  7. [quote name='pumilo'] A kogo w tych LEMUZYNACH chcecie lansować? Psy czy siebie? :diabloti:[/quote] NO PRZECIEŻ ŻE PSY :evil_lol: . Jest takie stare powiedzonko(PANOWIE NIE CZYTAĆ!!!)uroda mężczyzny rośnie wprost proporcjonalnie do marki samochodu,którym jeżdzi,a wzrost zależy od grubości portfela:lol: . To wiesz może i my trochę dodamy plusów do niezaprzeczalnej urody naszych psów :bigcool: :bigcool: :bigcool: ? Pozdrawiam
  8. [quote name='rokitnik']Ale przyznasz, że mimo trochę zmienionego wyglądu ten pies (w Kanadzie jest on nr 1 za 2005 r - na marginesie, to miotowy brat matki mieszkającego w Polsce LaShalimara) wygrywa wystawy w Szwecji. Jest więc chyba odpowienio mocnej budowy. Chyba trochę trudniej byłoby wygrywać "anglikom" czy też "szwedom" w Kanadzie - pomimo włożenia dużej pracy w przygotowanie włosa, troszkę widać jego minusiki (ale ma on też plusy - ilość!)[/quote] A dlaczego miałby nie wygrywać???Pies jest piękny,a ładne zawsze się obroni nawet jak nie jest dobrze porzygotowane;) . A mi i wydaje się,że i Pumilo chodzi o nadmierne skoncentrowanie się na przygotowaniu włosa co jest oczywiście bardzo ważne bo ostatecznie wystawa to konkurs psiej piękności ale przyznasz,że perfekcyjny włos to nie wszystko.Pod włosem powinno jeszcze coś się znależć. Tak po prawdzie to o czym teraz napiszę to jest podstawa do założenia nowego tematu bo może się to po prostu rozmyć w różnych postach. Coby znowu na mnie nie "napadnięto" zaznaczam,że to moje prywatne gusta i odczucia:lol: . Jak już pisałam moje pierwsze shih było 100% angielką i mam ogromny sentyment do tego typu."Kobitka" była wbrew potocznym opiniom o anglikach w prostokącie i to tym krótszym,miała wspaniałą kość,łeb jak "sagan"no i ta potworna wówczas dla mnie ilość włosa.Angliki i skandynawy mają to czego nie mają pod włosem amerykany-jeśli pies ma 25-26 cm wzrostu i waży wszystkiego 4kg to przyznacie,że pod spodem jest raczej charcik włoski niż shih. Dlatego nie dziwię się,że Skandynawia i Anglia tak ostrożnie wprowadzają linie amerykańskie i kanadyjskie.Zyskają na elegancji i jakości włosa,a stracą coś o czym amerykanie dawno zapomnieli-[B]krzepkość [/B], o której przecież mówi wzorzec. Dla mnie ideałem jest właśnie grubokościsty,krzepki anglik z szyją amerykana i jego prostym."ciężkim" włosem,smukłością i elegancją kanadyjczyka,ale gębusia z wyrazem anglika :loveu: . Druga suka,którą sprowadziłam jest amerykanką w każdym calu.nieduża ale właśnie krzepka przy wzroście 23,5 cm ważyła prawie 5 kg bez "tłustości",króciutka z długą szyją,prościutkim włosie i głową o wyrazie,który na swój prywatny użytek nazywam "słodka idiotka":evil_lol: . Ale cosik zeszłam z tematu(hehe)na pewno byłoby trudno zwłaszcza w Stanach bo jak pisałam jest to kwestia preferowania określonego typu psa. A przecież "Hameryka" zaczynała dokładnie z tego samego żródła i jeszcze na początku lat 80-tych sprowadzali psy z Europy,a zwłaszcza Anglii.Amerykanie potraktowali je jako toy i konsekwentnie poszli w tym kierunku.Zresztą każda rasa(albo prawie każda)w Stanach wygląda jakoś inaczej niż w starej i"konserwowanej" Europie :evil_lol: . Pozdrawiam
  9. [quote name='Dzidtka']czekaj, czekaj bo nie "kumam" ;) skoro w "cienkim" mieszcze POna i 3 lhasa to ile lhasakow zmieszcze w jaguarze ??? 5 x tyle :)[/quote] Eeee ja w maluchu "zmieściłam" wilczarza,2 torby podróżne,yorka i do tego pasażerka i ja jako kierowca:evil_lol: .W drodze powrotnej doszło jeszcze szczeniątko shih worek karmy i paleta puszek:lol: . Nie wiem czy miałaś przyjemność jechać sportowym auteczkiem-ja tak.Dwie osoby + torebka kopertówka to już dużo.Pakowne niestety toto nie jest. Pozdrawiam
  10. [quote name='Dzidtka']kolor to miły dodatek... ale jakże ważny... gdybym miała mieć jaguara (samochód) to tylko czarny ;)[/quote] Przy samochodzie na pewno.Ale Dzitka jak ty w jaguarze zmieścisz lasaki ?! Ja tam uważam,że dla naszych psów najlepsza [B]szpanerska"lemuzyna",za kierownicą szofer w liberii,a dla psów kamerdyner:evil_lol: [/B]. Pozdrawiam
  11. [quote name='pumilo'] ARMA Sun of Tybet [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/9347/arma2z1tb.jpg[/IMG][/quote] Według zdjęcia złoto-biała z przyciemnionymi końcóweczkami włosa. Pozdrawiam
  12. [quote name='pumilo']A ja lubię trochę pośrodku. Te Westminsterowe shih tzu niektóre wyglądają jak plastikowe. Przygotowanie piękne, ale shih tzu musi mieć coś jeszcze oprócz włosów (dla mnie ;) ) Anglikom też nie można odmówić urody. Zwciężczyni Crufta z tego roku ma dopiero rok i 4 mies., nie ma może wąsów do ziemi, ale jeszcze jest młodziutka. Główkę ma śliczną :loveu: I nie można zapominać, że Anglicy pokazują swoje shih w ich utility group :roll: i zawsze bardzo to podkreślają, ze ich shih tzu to nie toy. Patrząc jeszcze z punktu widzenia takiego shih tzu, to wolałabym być wystawowym shih tzu w Anglii :cool3: Tam je można na ulicy spotkać, bo raczej takiego, którego wystawia się na Westminster, to obejrzymy tylko w kenelu. Do loczków jest teraz prostownica i na pierwszy rzut oka widać, że amerykany są pracowicie natarte mleczkiem i wyprasowane. Na nich tyle żelu, że jak trzepną kokiem, to on wraca jak sprężyna na swoje miejsce. :razz:[/quote] Zgadzam się z tobą Pumilo. Ale tu już moznaby założyć całkiem nowy temat;) .Samo umieszczenie shih w innej grupie przez anglików o czymś świadczy. Nie da się ukryć,że ich psy tracą przez "przaśne" przygotowanie ale cóż z modami się nie dyskutuje.To samo jest w Skandynawii-jeden z topowych psów Kanady sprzedany do Szwecji natychmiast przestał być do siebie podobny i pewnie kanadyjczykom chodzą po głowie :mad: :mad: :mad: . I teraz trochę w bok od tematu-moja pierwsza suka była 100% angielką i trzeba dużej wprawy i ogromnej pracy aby ten włos pięknie "położyć".Angliki mają go w ogromnych ilościach(te dobre oczywiście)ale jest to włos -nic innego nie przychodzi mi do głowy na jego określenie-piorun w rabarbar i 2000 volt.Nigdy nie miałam problemów z ilością włosa ale z "powiewnością'to różnie na początku bywało:wallbash:. Więc trochę ich rozumiem,że przygotowują je tak jak przygotowują do wystaw.Poza tym jest "cuś"takiego jak klub i to on decyduje o zmianach w tym względzie.Jak się czyta angielskie topiki to się na razie na zmiany u nich nie zanosi.Chyba,że któryś z ich topowych hodowców się wyłamie. A co do niemieckich hodowców to są już tacy co "odstają"od ichniego standardu;) . Pozdrawiam
  13. [quote name='Dzidtka']a jaki jest Wasz ulubiony kolor shih tzu ? ja przyznaje się że w odróżnieniu od lhasa lubie parti color, bo lhasa lubie jednokolorowe :)[/quote] Każdy ma sentyment do jakiegoś koloru.Ja też ale jeśli chodzi o wystawy to najwazniejsza jest anatomia i iskra boża,a kolor to nawet fioletowy w różowe kwiatki byle wzorzec taki przwidywał :lol:. Generalnie najłatwiejsze do utrzymania i pielęgnacji są "solid gold" włos rośnie szybko,nie przesusza się tak szybko i właśnie przy tym kolorze najrzadziej są problemy z falami i nie daj Boże z lokowatością. Tu informacja dla osób,które są mniej "oblatane po wystawach" Wprawdzie wzorzec jak najbardziej dopuszcza kolor błękitny i wątrobiany to nie są one zbyt dobrze widziane na ringach.Widziałam na żywo oba te umaszczenia i nie chciałabym psa w tym kolorze.A dlaczego? Z prostej przyczyny-osobiście nie widzą mi się rozjaśnione oczy,nosy i pigment wokół oczu i na wargach.Przy wątrobianym umaszczeniu to jeszcze bym się pewnie tak nie krzywiła,ale przy błękitnym te"wyblakłe"oczka i nosek. Pozdrawiam
  14. :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: tak się wstydzę. Lonka już pisałam,że nie mam skanera ani cyfrowego aparatu więc nic nie mam obfotografowanego.Cały czas się zbieram zeby zrobić zdjęcia "zgumkowanych"shih i w wersji papilotowej jak też różne fryzurki dla shih ale ciągle coś mi wypada albo osobie,która ma robić zdjęcia.Bo ja niestety aż taka zdolna nie jestem żeby ustawić psa wziąć aparat do ręki i zrobić [B]DOBRE [/B]zdjęcie.Potrzebna jest druga osoba.a sama wiesz,że "cały w tym ambaras żeby dwoje chciało na raz".Ale jak mi powiercicie odpowiednio długo dziurę w brzuchu to "się wezmę i zrobię". A tak coś mi się wydaje,że Elsing coś pisała o zrobieniu na "po niedzieli" zdjęcia w "rękawku"8) . Pozdrawiam
  15. Mam trochę takich jak "śliniaczkorękawek" podpatrzonych i zmodyfikowanych pomysłów.:diabloti: A ja wogóle mam w tym kierunku uzdolnienia jak ze snu szalonego krawca i moje "dzieła"na ogół są bardziej użytkowe niż estetyczne.No ale chodzi o skutecznośc "fiufraczka",a nie jego urodę. Pozdrawiam
  16. Miałam kiedyś stół zrobiony w całkiem "niskich stanach"cenowych.Miał tylko jeden "subtelny"mankamet ale twórca szybciutko przerobił cały stolik.[B]Blat musi być z bardzo twardej płyty ,bo inaczej kółka,mocowanie do "ciągadełka" i śruba blokująca nózki będą się notoryczne wyrywać z kawałkami blatu.[/B]Kółka najlepsze mają w Castoramie. Tezaz od ponad 10-lat mam czeski stól i jest nie do zdarcia. Pozdrawiam
  17. [quote name='stellanovaa']Trzeba mieć również na uwadze, że niektórzy wlaściciele psów koniecznie chcą, wręcz na silę wtykać pieniążki weterynarzom... Pani Niemczycka kupila ode mnie shih-tzu. I ciągle z tym psem miała wyimaginowane kłopoty. Już na trzeci dzień pojechala z maleńkim szczeniaczkiem do psiego fryzjera. Tam zostala namówiona na szelki dla psa. A wczesniej mówiłam jej, że szelek szczeniakowi shih-tzu się nie zakląda. Szelki są tylko dla psów pracujących. A taki maluch tylko przez to może mieć wykrzywione staw barkowy, wyciera wlos itp. Poprosilam, aby poszla z maluchem do mojego lekarza. Ten powiedzial, że nic psu nie jest nie chcial żadnych pieniedzy - bo i za co... Rozmawialiśmy potem na ten temat... Pani Niemczycka poszła do innego lekarza , który ja namówił nawet na operację. Suczka ma wycietą macicę - nie wiadomo po co. [B][COLOR=blue]Ale ten lekarz brał za każą wizytę dużą kasę i dlatego byl ok.[/COLOR] [COLOR=blue]I na tym właśnie bazuje dużo lekarzy . Wykorzystują naiwność właścicieli psów.[/COLOR] [/B]Pani, która pracuje u p. Niemczyckiej w domu również kupila u mnie suczkę shih-tzu. I nie ma z nią żadnych kłopotów... Nie "lata" po lekarzach a suczka jej jest bardzo wesola. Niestety powiedziala mi, że suczka p. Niemczyckiej jest zawsze smutna oraz iż to nic dziwnego skoro tylko chodzi ze swoją panią do lekarza, psiego fryzjera albo jest sama w domu bo domownicy są stale zajęci, podróżują. Ten czas , który marnuje dla lekarza należaloby poświecić psu... Jestem trochę rozżalona :shake: ...[/quote] Strasznie przykre to co piszesz,niestety są ludzie,którym się wydaje,że jak mają pieniądze to wszystko sobie za nie kupią .[B]Z rozumem włącznie!!![/B]Jak kiedyś "pogoniłam" kobietę,która położyła pieniądze na stól ze stwierdzeniem,że to tylko pies,a taki to będzie dobrze pasował do [B]futra i tapicerki w samochodzie!!![/B]Odesłałam ją do sklepu z pluszakami.Suka jest u mnie ma już 10 lat jest naj... ,a i na wystawach też poszalałyśmy nie najgorzej. Stella ludzie z pieniędzmi nie tylko psy tak traktują,ale i własne dzieci.Przeczytaj sobie świetną książkę "Niania w Nowym Yorku".Doskonale przedstawiona mentalność takich ludzi:mad: .Dziecko czy pies to taki dodatek trochę upierdliwy ale wypada toto mieć.Jak przeczytałam tą książkę to stwierdziłam,że czasem lepiej nie być na topie i być [B]normalnym człowiekiem.[/B] Pozdrawiam
  18. Kobitka raczej nie będzie się nazywała OLIVIER TWIST:lol: .A z gębusi to on czysty tatuś.
  19. [quote name='karolayna'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/33/z9bnekrdelolfl2e.jpg[/IMG][/URL][/quote] Przystojny facecik.
  20. Sylwia zdolna z ciebie bestia:loveu: . Z twojego tłumaczenia wiem skąd u brukselki taki temperament.Kto by pomyślał,że taki "krasnal"walczył ze szczurami!!! Pozdrawiam
  21. [quote name='ELSING']Dianthus dzięki za radę,tego jeszcze nie próbowałam,pomysł niezły więc zabieram sie za obcinanie rękawów i jutro próba,Pozdrawiam[/quote] Napisz jak ci wyszło. Taki "ochraniaczyk"można zrobić z lekką gumką u góry i osłonić kucyk i uszy.U mnie to wychodziło bardzo dobrze bo w domu moje psy mają głowy czesane "na płasko" i kucyk kończy się za uszami.Dzięki temu nie miałam wydartego na karku wlosa.A wogole rodziły mi się jakieś genialne szczeniaki nie interesowały się włosem tylko piórami papugi latającej po domu luzem.Papug latał do czasu jak małe postanowiły zrobić sobie z jej ogona pióropusz:diabloti: . Z ogryzionymi papilotami też nie miałam problemów bo ich nigdy nie robiłam.Moje psy chodzą na codzień podwiązane.Na błotko i do lasu kombinezony.Tylko staruszka chodzi w sweterku-golę ją na "łysą pałę"żeby nie czesać,a wiek ma jednak swoje prawa.
  22. Taaa... ja też miałam taki numer jak Stellanovaa tyle,że szczenię było żywe ale mocno pododuszone.Nie wiem jakim cudem wyszło wetowi,że suka jest już pusta ale na szczęście dał oksytocynę i urodziła całkiem sporego psiaka.A zastrzyk dostała bo powiedziałam,że zostały dwa nieodklejone łożyska,które zresztą "wyszły" zaraz za szczeniorkiem. To prawda,że dla każdego hodowcy podstawą jest stały [B]dobry [/B]weterynarz.I tytuł nie ma nic do rzeczy.Miałam ci kiedyś bassety-w sumie trzy jeden po drugim-suka jak się okazało była uczulona na penicylinę.Zachorowała na jakieś zjadliwe zapalenie płuc nic nie działało i pan prof zaordynował penicylinkę pomimo moich wręcz wrzasków,że jest uczulona.Pewnie się domyślacie,że ww dostała,ja z lecznicy nie wyszłam i po ok.10 mniutach zaczęła się jazda na maksa!!!Suka na szczęscie wyszła ze wstrząsu.A wiecie czym kierował się człowieczek z tytułami?[B]Psy nie są uczulone na penicylinę![/B]No to się dowiedział,że jednak są,ale co ja przeżyłam to moje! A wiedza starch psiarzy bywa wręcz nieoceniona.Mój wet,którego powinnam chyba na rękach nosić:lol: kiedyś powiedział,że"starzy hodowcy czasem wiedzą więcej niż my".Czasem wystarczy tzw.domowy sposób zamiast faszerowania antybiotykami.Kiedyś tam w zamierzchłych czasach jak jeszcze nie znałam mojego ulubionego weta gdyby nie pewna hodowczyni,która sprowadziła mnie na ziemię stwierdzeniem,że cierpię na "małpia miłość i nadopiekuńczość",a tak wogóle to suce nic nie dolega jeden taki:mad: wyciągnąłby ode mnie kupę forsy,a suka niepotrzebnie by się leczyła.Zresztą do dzisiaj mam skłonność do nadmiernego dmuchania na zimne,ale wet jest porządny i "robi ze mną porządek":oops: .Poza tym te ..dzieścia lat z psami robi swoje.Człowiek nabiera doświadczenia i wie kiedy bezwzględnie trzeba wybrać się do weta,a kiedy radzić sobie samemu czy przy pomocy dobrego hodwocy. Pozdrawiam
  23. Stellanovaa masz rację,że nie należy zaczynać z weterynarzami;) .A właściwie, z tymi co za takich się uważają bo przecież jest wielu wspaniałych wetów z pasją i doskonałą wiedzą.No ale tacy nie będą opowiadać ludziom "bajek",a tym bardziej straszyć wyimaginowanymi problemami. Pozdrawiam
  24. Piszecie o "skalpowaniu"się z włosów na karku.Całkiem niezłym rozwiązaniem jest nakładanie psu na szyję ochraniaczy takich jak widzi się u afganów.Ja swego czasu coś takiego nakładałam suce ze szczeniakami gdyż chciałam ją jeszcze powystawiać.Robiłam taki "rękawek ześliniaczkiem"(bo tak to mniej więcej wyglądało)z rekawów starych bawewłnianych podkoszulków.Dłuższa część rękawa opadała na kark i przyzwoicie osłaniała włos.Doskonale zdawało egzamin. Pozdrawiam
  25. Ja mam tej autorki książkę o shih.Doskonała . Ta o gryfonikach też na pewno dostarczy wam wielu ciekawych wiadomości. W książce o shih jest doskonały rozdział o historii rasy i do tego świetne stare wzorce.Masa wspaniałych zdjęć i porad. GRATULUJĘ ZAKUPU!!! Pozdrawiam
×
×
  • Create New...