zalewscy
Members-
Posts
388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zalewscy
-
Wiem że szczeniaczki są bardzo wazne i kazdemu z nas zależy na tym by ich ratować , ale mogły byście dodać nam otuchy pisząc ze dobrze sie spisałysmy , bo Feluś jest już w nowym doku :multi: :multi: :multi: . To taki miły akcent na koniec dobranoc, jak zwykle zajrze tu o 6,00. papapa
-
Tak ta psinka już jest za TM. Ma brata bliżniaka nie jest z nim najlepij:placz: . Zato Felek już w nowym domku :lol: .
-
Trzy mioty bo jeden to dwa czarne, drugi to ten podpalany piesek( bedzie duzy jak dorosnie) i trzci to taki mieszniec kundla z cocker dspanielem (rudy), wydaje mi sie ze on był nosicielem , reszta mizernieje z dnia na dzień . Wiecie ze jeden czrny juz nie żyje !!! :placz: Najgorsze jest to ze dyrektor mowi ze to parwo a wet że tylko to podejrzewa komu wierzyć ??? Myśle ze umieszczenie zdrowych szczeniąt z chorymi to to co pozwoli nam się dobrać im do d....; ja tego tak nie zostwie .:mad:
-
Bobas to nie problem, problemem są trzy psy i kot. Ja bym umarła gdyby im sie coś stało z mojej winy. Nie wiem co pisać pieków nie chca wydać , a najbardziej boli mnie to ze jak tam byłyśmy to pieski nie załatwiały sie krwią , miały biegunke ale nie krwistą i jeszcze jedno Iza była dziś w schronie gdybym to ja tam pojechała to weta by wynieśli , bo do jednej klatki były wsadzone trzy mioty, jeden szczeniak ten podpalany napewno był zdrowy, teraz pewnie już nie jest. Iza moze do Tozu jutro skoczymy ??? I do Urzedu Miasta ???
-
Przepraszam ze pomyliłam niki ale normalnie pocałym dniu zastanawiania sie jak ratować maluchy po przeczytaniu kilkunastu watków miałam młyn w głowie. Sorki że tak bespośrednio o kasie ale niestety czasami mam zero na koncie zwłaszcza przed wypłatą, a nikt mi nie chciał pozyczyć bo i ja nikomu nie pożyczam. :oops:
-
Teraz ide spac , zajrze tu jutro koło 6,00 rano. Miłej nocy i naprawde mocno trzymajcie kciuki
-
Jest jeszcze jeden problem kasa . Dabrowka zaproponowała żebym pożyczyła od kogoś kase, a potem zrobimy zbiórke i oddam pożyczoną kase, niestety nikt z moich znajomych mi nie pomoze kazdy ma jakieś wazne wydatki , bzdura tak sie poznaje znajomych. Wiec nie wiem czy ktoś nam wyda psy bez kasy skoro z powodu 15 groszy robili problem. Jej nie wiem co robić .
-
Jutro o 11,30 jedziemy do schronu , musza nam wydać szczeniaki.
-
Tych maluszków juz niema tych co teraz wrzuciłaś . Zostały tylko te dwa czarne te w opłkanym stanie sa maleńkie wielkości dłoni , brzuszki zapadniete wymiotują i mają biegunke. Te silniejsze już mają domki. Oprócz tych dwóch czrnych mleństw jest taki rudzielec jek coli mały wyglada długa mardka , ale on tez nie da rady w schronie już nawet nie podchodzi bo nie ma siły. Pytałam kilka razy czy nie ma szans na adopcje , ale oni każa sie dowiadywać w poniedziałek. Nie wiem co robić bo przecież sie nie włamie do schroniska , dziś nie czynne , nawet jak sie zgodzą na adopcje to nie mam kasy zeby zapłacić 120 zł za cztery szczeniaki , bo jak wiecie robią problem nawet z 15 groszami :-( , co mam robić ????????:placz:
-
Sama tego nie rozumiem podobno podano im dziś antybiotyk i zeby pytać w poniedziałek . Moim zdaniem do poniedziałku to one nie mająszans. Gdyby je zabrać dziś i gdyby trafiły do weta który ma serce dla psów miały by jakieś szanse . Mają biegunke to widać, napewno są odwodnione. Naprawde maleństwa
-
Właśnie wróciłam ze schroniska, powiem że mile zaskoczona sytuacja nie jest może super ale przynajmniej zadowalająca. Dowiedziałam się że od jakiegoś czasu jest tam dziewczyna która wyprowadza psy niestety pracuje i jest tam tylko czasami. Felka pozwolili nam wyprowadzić baz żadnego ale:lol: . Jest cudowny, nie gryzie nawet jak mu Magda reke do miski wsadziła i jak zabierałyśmy mu zabawki też nam nic nie robił, straszny pieszczoch można miziać i miziać. Mam nadzieje że znajdzie swojego człowieka. Jest tam śliczna sznaucerka olbrzymia, kochana czarnulka jak by mogła to by przez kraty do nas wyszła. Niestety sa tam też szczeniaki chudziny chore malenkie zmiesciły by sie na dłoni. Chore i nie można ich zabrać:-( . Moim zdaniem nie mają szans a zwłaszcza jeden, czekam na Ize ona ma foteczki.
-
A może w dzień wolny od pracy weżmiesz Fidela i jak Magda wyjdzie z Felkiem na spacer to do nich dołączysz narazie na smyczy i zobaczysz jak psy sie zachowuja ;) . Podejżewam ze na drugim spacerku bedą szły koło siebie jakby nigdy nic. A to ze Felek sie zmieni to tylko tyle znaczy dla Ciebie ze bedziesz miała dwa rozbrykane potforki :evil_lol: . Uwież mi że pies ze schroniska naprawde potrafi się odwdzięczyć, ja adoptowałam bokserke mając boksera i sznaucerke miniaturkę . Było cieżko ale było warto.
-
Planuje koło 12, ale zaś wszystko zależy od pogody ?? Zato sobote mam całą wolną i moge troszke podziałać . Chciałabym wiedzieć czy ten mały psiaczek je samodzielnie :-( , takie maleństwo. Widziałyście moze kociaczki ?? Zmiane na lepsze już widać bo kiedyś schron był czynny tylko od poniedziałku do piatku, pamietam jak chciałam adoptować pieska ale pracowałam i błagałam z meżem żeby nas wpuścili niestety nic z tego nie wyszło. No i bardzo prosze nie piszcie mi pani Zalewska , poprostu Ela , oki ??
-
[quote name='madzia i medor']Słuchajcie dziewczyny; byłam dziś z Izą w schronisku. Byłyśmy tylko we dwie, bo Pani Zalewska, niestety dziś nie mogła. Przepraszam ale nie mogłam malucha ciągnąć w taką pogode, to letka psesada. Od jutra ma być ładna pogoda, napewno sie tam wybiore, moj nr to 886871538 , Iza przepraszam ze nie odbieram ale mam uszkodzony głosnik w telefonie , dlatego pisałam ze jak mi naprawią to zadzwonie, teraz nic bys nie słyszała. Napiszcie co teraz proponujecie , ciesze sie ze pozwolili Wam na spacer z piesem moze naprawde coś sie zmieni . ..., a i jeszcze czy ten mały piesek je juz sam ???
-
[quote name='Mek'][IMG]http://img457.imageshack.us/img457/5846/img79835ii.jpg[/IMG] udało sie na chwile siąść :lol: i zdjecie sie pykło :evil_lol:[/quote] Słodziak normalnie słodziak :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
-
Witam ja bede koło schronu o 11.oo tak sie umówiłam z Izą, niestety bede z dzieckiem mam nadzieje ze nie bedzie padałao bo Adaś ma dopiero 10 miesięcy. Jak bedzie bardzo lało to mnienie bedzie. Pytałam wczoraj znajomych (mieszkają blisko schroniska) mówili że zmienił sie dyrektor (chyba bo tam nie byli) oni też słyszeli to od kogoś mam nadzieje ze to nie plotka. Iza dlaczego nie napisałaś mi w czoraj ze tam byłaś ?? Ja bede bordowym wózkiem z dzidzią a jak Was rozpoznam ??
-
[quote name='jambi']Piękna Viki, piękny ogród ale... [B]która???[/B] i uprzedzam że to było publiczne wyznanie więc nieładnie byłoby się teraz wycofać! ;)[/quote] Zastanawialiśmy się nad czarną sunią ma dwa lata, teraz jest chyba jako pierwsz na tej stronie. Zastanawialiśmy sie równiez nad 5 letnią sunią pieprz i sól, Jest tam tez sunia która była bardzo pogryziona chcieliśmy ją zabrać ale jak zadzwonilismy pani nam powiedziała ze ona sie nie nadaje do adopcji ponieważ, całyczas sie boji i sika dod siebie i ze ona sie nie nadaje i zaczeła nas namawiać na dwa szczeniaki sznałcerów olbrzymów. Byłam wściekała no ale skoro nie to zostają nam do wyboru dwie śliczne mordy, musimy sie o nich czegoś wiecej dowiedzieć i wtedy podejmiemy decyzię.
-
Super, ze tyle Was się odzywa brawo, od czwartku zaczynam nową prace teraz pracuje od 7 do 17, od czwartku bede w pracy tylko pięć godzin :multi: . Wiec możę w czwartek pojedziemy do chroniska co myślisz Iza ??? Dokładnnie o której bede mogła napsze Ci smska jak tylko sama bede wiedziała. A potem , myśle ze dobrze było by maltretować, (tylko kogo ?) oto by schronisko było czynne w soboty i aby zmieniły sie godziny pracy . Myśle, że władze miasta mogą to zrobić , a Wy jak myślicie ??
-
Hej, wielkie dzieki dla Agnieszka-Małekobiecuje ze roześle majle do tych osób jeszcze dziś, może ktoś sie odezwie. Ania-tygrysiczka czy to mozliwe że my nie mamy TOZu ?? Przejrzałam książki telefoniczne i strony na necie i nie znalazłam:crazyeye: . A co do schroniska to pracownicy wyglądają jak zule i czestą sa pod wpływem alkoholu, ostnio jak tam byłam to wetbył narąbany albo świeżo po przepicju.
-
Dzieki że sie odezwałaś, ja zadzwonie do Ciebie jak tylko naprawia mi tel. moze nawet dziś . Teraz najwazniejsze to chyba najważniejsze to tam pojechać, ocenic zdrowie zwierzków i ewentualnie ratować te najbardziej potrzebujące. A potem sie zobaczy . Teraz moze sie udać co ja plote teraz musi sie udac , a tak na marginesie to my tozu w Legnicy nie mamy ??? Najbliżej Wrocław, myle się ???
-
Te dwa boksie mieszkaja ze mną , fajnie jest w nocy przytulić sie do wielkiego brata , hihihi [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/3124/p52700318vi.jpg[/IMG] Mamy duzy domek i duzy ogród tu nie widać całego , "mama" mówiła ze u malawszki na stronie adopcyjnej jest fajna sunia ciekawe kiedy bedziemy biegać razem ??? Tylko "tata" taki nie zdecydowany , :cool3:
-
Nie lubie fotek wszedzie sie chowam, ten błysk, eehhhh [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/6771/p52700328ln.jpg[/IMG]
-
Wabie się Viki :* [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/910/hpim17082db.jpg[/IMG]
-
[url]http://img118.imageshack.us/img118/1402/imag04702ra.jpg[/url] Tytuł : Znam wiele innych fajnych minek, hehehehe :* autor : Zalewscy Na fotce od lewej: Sonia, Ela ( psia mama), Roki !!!