Jump to content
Dogomania

PiterW

Members
  • Posts

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PiterW

  1. Cóż mogę się tylko:oops::oops::oops:..... Fotki są i to cała masa zrzucone na komputer, który nie jest wpięty do internetu i rzadko używany. Jeśli tylko dzisiaj nie zasnę wfotelu po powrocie do domu, to chociaż kilka wkleję. Bo to normalnie :oops:.... Przepraszam wszystkich zainteresowanych dalszymi losami Doriego, u nas jest mu naprawdę dobrze (zobaczycie na zdjęciach:sleep2: ) i po tylu miesiącach z nami jest już naprawdę nasz - wystarczy spojrzeć w oczka :loveu::).... Żałujemy, że nie mogliśmy uczestniczyć w dzisiejszej imprezie dla Ostrowa - odległość to nawet nie problem ale ja pracuję w tym tygodniu aż do 20tej :placz:. Daj znać Asiu jak się udało.
  2. Czytałam o małym Brunciu :lol:, 3 cm? to naprawdę dużo :crazyeye: Dziś zrobimy zdjęcia Doriego w plenerze, to jutro załączymy. Nie ma Doriego w metamorfozach-spróbujemy tam dołączyć. Choć naszym zdaniem, bardzo się zewnętrznie (odkąd u nas jest) nie zmienił: trochę obrósł sierścią , ,,podtuczył się" :evil_lol:, no i broda mu urosła. Łapy ma wciąż jak nie na sznaucera przystało nieobrośnięte-bo sierść na łapach ma jak labrador :lol:. No nam to wcale nie przeszkadza, sznaucer, czy labrador, co za różnica? Zmienił się natomiast ,,wewnętrznie", ze smutnego psa zrobił się z niego radosny, rozkoszny, skory do zabaw i biegania po łączkach olbrzym. Aż pysk mu się śmieje :eviltong: Kate i zwierzaki
  3. Najpierw będą zdjęcia przed, a potem po wizycie w salonie. Wizytę planujemy za tydzień. Zdjęcia zrobimy w weekend i zamieścimy na dogo. Doriemu boczki się zaokrągliły, ale nie jest za gruby. Teraz to jest śmiesznie :lol: dori nie lubił warzyw, ale jak zobaczył, że mały zjada ze smakiem, to teraz tak wcina aż mu się uszy trzęsą. Psy są fajne :p Co do kąpieli, to jeszcze zobaczymy, spytamy w salonie lub wykąpiemy go na dworze, bo pod prysznic się nie zmieści :evil_lol:
  4. To doprawdy niesamowita historia, chyba seniorek to sprawił. Dzięki małemu z pewnością wszystko nabrało ponownie sensu i radości. I Rudi jaki szcześliwy :multi: Kate i zwierzaki
  5. U Doriego wszystko dobrze :lol: Teraz bedziemy go chcieli wykapac. A potem chyba do fryzjera na strzyzenie. Mam pytanie, czy Doriana mozna ostrzyc? Bo to nie jest czysty sznaucer, wiec moze nie kazdego psa sie tnie. Mamy wrazenie, ze to mieszanka sznaucera i labradora (patrzac na ksztalt glowy). Z Muffinkiem sie jakos dogaduja, na spacerze jak jakis pies podejdzie i warknie, to muffinek zaraz sie denerwuje i szczeka, no i Dori wtedy robi wielkie hau. Dori wiec tylko czeka na sygnal malego... Teraz musimy uwazac. Nie mozemy przyzwyczaic Doriego do kaganca.
  6. Dzis juz lepiej :multi:, zobaczymy dalej.... Nie moglismy dopuscic do takiej sytuacji, bo to w tym przypadku wygladalo bardzo groznie... Na male powarkiwania, to i my nie zwracamy uwagi.... Ale to bylo straszne-bo Dori tez byl potwornie zdenerwowany i zial jadem na odleglosc, poprostu bylaby akcja... W piatek psy zostaly zabrane na przyjecie urodzinowe, Dori super sie zachowywal, nawet nie wymiotowal w samochodzie (pierwszy raz) i pojechal winda, w sobote byla ,,psia wojna", a wczoraj spadly nam w kuchni szafki i potlukly sie wszystkie krysztaly i porcelana :-(, ale na szczescie domownikom nic sie nie stalo. W ramach odreagowania, zabralismy psy na ranczo.. Dori pierwszy raz w nowym miejscu, poczul sie odpowiedzialny za towarzystwo i jak zobaczyl bezdomnego psa za ogrodzeniem, to ziemia zadrzala.... A jak on szczeka :-o Pobiegl do betonowego ogrodzenia i wszyscy sie bali, ze albo przeskoczy, albo przewroci.... bo zrobil sie z niego kawal psa :crazyeye:... Zrobimy zdjecia, jak tylko posprzatamy dom z potluczonego szkla (sprzatamy od wczoraj i konca nie widac, bo to byly krysztaly, wiec jest pelno drobinek szkla)...
  7. Dziś pojawił się problem :shake:, a mianowicie: Muffinek biegł do nas pewnie obok Doriego, Dori w tym momencie wstał i coś zrobił małemu niechcąco, bo ten zapiszczał znacząco. Ale następnie mały zawarczał, bo nie mógł się wydostać z pułapki, no i Dori się zdenerwował i dopiero zaczął warczeć. Teraz jest w domu taka sytuacja, że jak Muffin pojawi się w pobliżu, to Dori warczy (pomimo, że mały mu nic nie mówi pierwszy).... W efekcie jak Dori warczy na małego, to mały warczy na Doriego... Na spacerze jest ok, ale co będzie w domu????? Jak da się załagodzić taki konflikt? Pomóżcie......
  8. A oto obiecane zdjęcia: Na początek kulinaria - czyli jak jada nasz Dori, wygodnie na stojaczku (Muffinek też doczekał takiego zestawu, bo ciągle zaglądał do miseczek Doriego... i tak zagląda nadal :): [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%3Cimg%20src=%22http://img136.imageshack.us/img136/1552/00001810gr.jpg%22%20alt=%22Image%20Hosted%20by%20ImageShack.us%22%20/%3E[/IMG][IMG]http://img133.imageshack.us/img133/1530/00001372ds.jpg[/IMG] I kilka zdjęć jeszcze przed zabiegiem (jak widać głównie wypoczynkowe :): [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/184/00001434kn.jpg[/IMG] i posłanko Doriego - nie rozstaje się z nim, chyba że do prania ale wtedy jest bardzo niepocieszony i musi mieć w tym samym miejscu swój kocyk lub chociaż ręczniczek...: [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/9807/00001527uq.jpg[/IMG] a gdzie sypia? głównie na przedpokoju... bo po pierwsze nikt po nim nie chodzi i nie zaczepia jak śpi (Muffinek:diabloti:), a po drugie i trzecie to zawsze w pogotowiu do wyjścia - "zeby ktoś o mnie nie zapomniał" i do kuchni - "miseczka największym przyjacielem psa", dodajmy - pełna:loveu:. Jak widać na powyższych zdjęciach to i w progu :), czasem i w pokoju ale to gdy domownicy śpią i mały kolega też... czyli w nocy. [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/7779/00001587cg.jpg[/IMG] nie uwierzyłem jak nie zobaczyłem w jaki sposób taki wielki pies mieści się na posłanku (dodajmy cały, znaczy się z łapami!), ale uwierzę we wszystko odkąd widziałem śpiącego (!) Doriego na posłanku (taki materac-kojec) małego Muffinka (jak się można domyślać, mały nie byl specjalnie szczęśliwy:shake:). A tu juz po zabiegu wycięcia sutka - teraz jest "suwaczek". Widoczne na zdjęciu skarpetki (dodajmy, moje) to ochrona przed drapaniem się po ranie pooperacyjnej: [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/3489/00001683uu.jpg[/IMG] Tak wygląda śpiąca paszcza Doriego: [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/8020/00001752my.jpg[/IMG] A tak Dori w koszulce (żeby nie drapał rany, podobnie jak skarpetki) na poduszce pod balkonem. Obok na posłanku śpi Muffin i do chwili pojawienia się Doriego to była jego poduszka, a teraz musi się dzielić... (dodam, że to kiedyś była Moja poduszka ale jak przyszły zimne dni, oddałem Muffinkowi, teraz sypiam bez i jest mi znacznie wygodniej: [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/112/00001764qg.jpg[/IMG] No i Dori na pokojach: [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6889/00001778cn.jpg[/IMG] A tak wygląda teraz kochana, kosmata morda psia :):loveu::loveu::loveu: [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/1552/00001810gr.jpg[/IMG] Obiecuję zamieścić zdjęcia ze spaceru, to będzie Doriego widać w pełnej krasie, ale jak jest pogoda, to zwyczajnie w ferworze przygotowań do spaceru zapominam zabrać aparat cyfrowy (nadmienię, że kupiony specjalnie dla uwiecznienia i upublicznienia zdjęć Doriego, prościutki w obsłudze ale robiący przyzwoite zdjęcia - w planach był zakup aparatu wyższej klasy, ale został odłożony bo cały czas powoli urządzamy nasze własne mieszkanko...).
  9. Witamy! Dlugo nie pisalismy, bo leczylismy z nieodzowna pomoca Pancia, nasze kochane zwierzaki: Doriego i Muffinka. Dori mial wlasnie operacje usuniecia powiekszonego sutka, zrobilismy patologie, aby zorientowac sie, co tam ,,siedzialo" i chyba wszystko bedzie dobrze :multi:. Teraz czekamy na zagojenie sie rany po operacji. Przed operacja przyplatalo sie zapalenie 3 powieki oka z zacma, ale na szczescie lekarz szybko sobie z tym poradzil. Dori wazy - moze nie duzo, jak na tak duzego psa - 42 kg (jak do nas trafil 38 kg) i wyglada jak maly lew, co potwierdza swoim warknieciem :loveu:. Jak warknie, aby odstraszyc, to uciekaja wszystkie psy w okolicy. To jest dopiero glos.. Maly Muffinek ma obronce:crazyeye:. Dori wciaz chodzi w kubraczku, aby nie drapal rany... Jest bardzo przyjacielski i uwielbia glaskanie. Profesjonalne szkolenie przynioslo super efekty, bo jest posluszny i grzeczny... Niebawem zdjecia...
  10. bardzo dziekujemy za informacje, rowniez przepraszamy, ze w tym watku-poprostu sledzimy watek wyzelka :roll:
  11. Witamy! Znaleźliśmy tutaj informację o możliwości przekazania 1% podatku na zwierzątka w Mielcu, czy moglibyście nam coś więcej na ten temat powiedzieć, np. czy w tytule przekazania trzeba coś wpisać i czy te pieniądze trafią do Was czy do jakiś innych osób (może pytanie trochę głupie i niestosowane, ale z doświadczenia niestety wiemy, że w schroniskach (oczywiście tylko niektórych) różnie to z pieniędzmi na psiaki bywa.... Przepraszamy za pytanie.... ;) Pozdrawiamy
  12. Witam Wszystkich Zainteresowanych Doriankiem :lol: Długo się nie odzywaliśmy, bo nawał spraw codziennych nas przytłoczył... Dorianek ma się dobrze, chyba nawet trochę przytył (ani śladu po wystającym kręgosłupie i żeberkach - pamiętacie Asiu i Milady?). Ciekawe ile więcej kg ma teraz, przy okazji wizyty w lecznicy sprawdzimy. Ogólnie się poprawił w wyglądzie, piękny futrzany ogonek, czarna, błyszcząca sierść... no i niestety się rozpuścił trochę. Czasem pobryka po domu ze szczęścia:loveu:. Mały kolega Muffin ma czasem o to do niego pretensje i go pogryza:evil_lol:, ale Doriego to wcale nie rusza :razz: A zdjęcia będą, może jeszcze dziś coś wrzucimy? cdn pozdrawiam PiterW
  13. Dorianek zmienił się nie do poznania :-o:-o:-o Uwielbia biegać, może lepiej powiedzieć brykać na spacerach jak konik po łąkach, w zabawie łapie nas za ręce czyniąc małe szkody (musimy jeszcze nad tym popracować) i bawi się zabawkami jak szczeniak .... On chyba naprawdę ma niewiele lat... Umie już siad, waruj, zostań i nawet chodzić czasami przy nodze bez smyczy (ale to też wymaga jeszcze treningu). Porośnięty futerkiem naprawdę robi imponujące wrażenie... :oops::oops::oops:
  14. My też chcemy dołączyć się do gratulacji, bo również od samego początku śledzimy wątek Bordie :multi::multi::multi:. To naprawdę cudowne, że wróciła do domku :loveu:. Co do dwóch psów w domu, to my też od miesiąca mamy 2 psy (jednego sznaucerka i adoptowanego Dorianka)... Dorian jest u nas miesiąc i też jesteśmy z niego dumni: wciąż macha ogonkiem na nasz widok jak Bordie i na spacerkach jest bardzo posłuszny.... Niestety większość spacerów psy odbywają osobno, bo jednej osobie trudno opanować rozbrykanego sznaucerka średniego i wielkiego Dorianka... ale to jakoś funkcjonuje... I tak w naszym domku są 2 psy i tak już zostanie :loveu: Pozdrawiamy Kasia, Piotrek i 2 sznucerki
  15. Dori (Dorian) to piesek nie suczka i wychodzi na spacery 4-5 razy dziennie, wiec naszym zdaniem zle nie ma :roll: Mamy nadzieje, ze wycie mu przejdzie, jak pozna ,,sposob zycia" w naszym domku... Dori chodzi do ,,psiej szkoly", a konkretnie na lekcje indywidualne i widzimy, ze naprawde to przynosi efekty :multi::multi::multi::multi::multi: Juz nie mowiac o tym, ze pokochala go cala rodzina i musimy to kontrolowac bo ,,rozniunialiby" jak nie wiem, co... My sie oczywiscie bardzo cieszymy, ze rodzinie sie spodobal i to bardzo... Co do tej brodawki, to sytuacja wyglada tak, ze jest to powiekszony sutek (nie twardy, nie miekki), jego wielkosc sie nie zmienia (do tej pory) i nic sie nie saczy i nie zmienia tez sutek koloru.... Lekarz powiedzial, zeby nic nie robic, poki jest taki stan rzeczy... My nie wiemy, co zrobic bo wiedzy medycznej nam brak....
  16. Hmmmmmm moze, ale to sie zdarza zawsze w tych samych porach codziennie, po kolejnych spacerach juz nie :diabloti: Nie mamy pomyslu, jak go tego oduczyc, ale oczywiscie go za nic nie oddamy :lol:
  17. Mamy jeszcze jedna prosbe o pomoc: jak oduczyc Doriego wycia????? Mamy taki klopot, ze Dori przestal wyc w nocy, ale zaczyna wyc rano w godzinach: 7.00 - 9.00, po powrocie z rannego spacerku. Ok. 9.00 przestaje i smacznie sobie spi :evil_lol:
  18. Bylismy z Doriankiem u pani doktor, ktora powiedziala, ze nic sie tam na razie nie dzieje i trzeba obserwowac. Poza tym Dorianek czuje sie dobrze, ma sliczna blyszczaca siersc i robi sie kosmaty, jak na sznaucerka przystalo.... To wielki pieszczoch i faktycznie trzeba go temperowac i wymagac od niego, bo sadzac jak szybko przyzwyczail sie do nas i do domu, to chcialby wiecej (np. jesc ze stolu itp...) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie lubi byc sam (z Muffinkiem, ale bez nas) w domu i wtedy zdarza mu wyc.... ;)
  19. Z ta biopsja roznie bywa. Nasz ukochany sznaucer olbrzym mial robiona biopsje guza - nic nie wyszlo, a potem jak pod narkoza guza rozskroili to sie okazalo to najgorsze. Do tego potworna rana i zerowe szanse na zagojenie. Wiec roznie z tym jest. Lekarka wczesniej nam powiedziala, ze jak sie z tym nic nie dzieje to najlepiej nie ruszac. Zobaczymy...
  20. Moze Muffinek nie mial wyjscia i musial zaakceptowac duzego kolege, ale faktem jest, ze to Muffinek przewaznie kladzie sie obok Dorianka :crazyeye:, lize mu uszy i lapy no i ten powiekszony sutek Doriego, ktory nam sie nie podoba :shake:. Pani doktor powiedziala, zeby go obserwowac, czy sie nie powieksza, ale Muffinek ostatnio wciaz go lize i to zaczyna nas niepokoic.... Dori jest wesolym psem, boi sie tylko lopaty i grupek ludzi zwlaszcza glosniej rozmawiajacych. Ostatnio na klatce stalo kilku chlopcow, to wogole nie chcial wejsc po schodach, lapy zrobily mu sie miekkie... To prawda Dori w domu lubi spac, ale zawsze w takim miejscu aby go nie zapomniec, czyli pod drzwiami wejsciowymi :razz:.... I lakomczuszek z niego tez jest, ale to dobrze....
  21. 4 zdjęcie w kolejności zamieszczone przez Veris, to Dorian w hoteliku przed odjazdem do domu, reszta zdjęć to Dori już u nas....:multi::multi::multi::multi::multi: Dori jest u nas 2 tygodnie, więc metamorfozy jeszcze nie widać (na oko) - porównując jego wygląd, gdy go poznaliśmy w hoteliku..... Zagoiły się rany na pyszczku oraz spora rana na głowie, sierść zrobiła się czarna i lśniąca, zaczynają mu wypadać białe kosmyki, których troszkę ma (pewnie od zgryzot). Chociaż biała sierść to też genetyczna przypadłość sznaucerków... No, ale zdecydowanie lepiej chodzi i stawia łapy, może ciepło mu służy.... Czytałam metamorfozy, są naprawdę cudowne :multi::lol::multi: Veris wielkie dzięki za zamieszczenie zdjęć Doriego.
  22. Muffinek to nie jest kobieta, tylko piesek :lol:
  23. [quote name='Veris']Tam tam tararam..oto DORI:p A dokładnie-pierwsze trzy zdjęcia:p Będę robić oddzielne posty..bo tak mi będzie łatwiej się połapać:eviltong: [IMG]http://www.sarmacja.net/psiaki/dori1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sarmacja.net/psiaki/dori2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sarmacja.net/psiaki/dori3.jpg[/IMG][/quote]Dori w nowym domu ... na spacerze
  24. Dori uwielbia mnie, czyli Kate :loveu::loveu::loveu: Psy zostaja w domu na razie osobno i na krotko..... Chyba sie lubia, bo Muffinek lize Doriemu lapy, uszy... (choc nie wiem, czy to oznaki lubienia w psim swiecie), no i oczywiscie nie daje czasem Doriemu spac, bo chce sie bawic... A Dori ne daje spac mnie. Rano po spacerze, jak Piter pojdzie do pracy, Doriemu jest tak zle, ze wyje, abym wstala. Jak wstane, to Dori spokojnie uderza w taka drzemke, ze mozna go chyba wyniesc z domu.... Zaraz zobacze metamorfozy...
  25. Wlasnie wyslalam zdjecia Dorianka do Veris z prosba o ich zamieszczenie na forum :multi::multi::multi: Dorianek poznal juz teren i czuje sie swobodnie, nie lubi tylko jezdzic samochodem :shake:, a szkoda bo samochodem mozna tez pojechac w fajne dla psa miejsca, ale moze sie jeszcze nauczy :lol: Rosnie mu brodka i chyba zaczyna rosnac powolutku grzywka, ale bez tych atrybutow tez jest sliczny... :loveu: I na nasz widok bez przerwy merda ogonem (zlaszcza na mnie :loveu:), bez wzgledu na to, czy widzi nas przez caly czas czy z przerwami macha nieustannie ogonkiem......
×
×
  • Create New...