Gadzik, najwyrażniej przypadliście jej do serca. Mnie omijała łukiem dwa dni.
Za ręce łapała po kilku (ale może to i dobrze bo też bym miał ochotę oddać.
Tak lekarstwo jej wyjatkowo pasował, rzadnych problemów. A co do tego piwka to co sie dziwisz, sama pisałąs że jest mądra dziewczynka :diabloti: ).
Cały czas trzymam kciuki za powrót Bongusia i suni dzikuski.