Mrówa, mam w domu 3 psy i sunie wzięta z Wołomina.
Ona miała nużycę. Leczenie jest dość długie i [B]zależy[/B] od zaawansowania choroby. U nas twalło to 8 tygodni i polegało na wizycie u weta raz na tydzień. Jeden zastrzyk i wcierka w skórę. Koszt wizyty 20 zł. Dostawała inwermectynę która jest zarejestrowana do leczenia bydła, ale psom tez bardzo pomaga. Nie wolno stosować u colli. Jest teraz nowy preparat do leczenia m.i. nużycy. Advocat bayera. Kropelki na skóre i gotowe.....
Mój wet powiedział że nużyca nie jest zarażliwa dla innych psów. Jest to choroba która sie ujawnia w przypadki silnego spadku odporności zwierzaka, a nużeniec pasożyt, który ja wywołuje jest mieszkańcem każdego psa.