Jump to content
Dogomania

Asia & Ginger

Members
  • Posts

    14931
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asia & Ginger

  1. Pozwolę sobie napisać parę zdań gwoli wyjaśnienia, ponieważ nie zgadzam się z Pana zarzutami. :shake: [quote name='Busin']Rafi był u nas niecałe 12 dni. Mamy nieco inne zdanie o nim niż Asia&Ginger. Owszem jest to miły i ogólnie grzeczny piesek. Ale… chodzi przede wszystkim o mówienie prawdy. Po pierwsze: kontaktując się z p. Asią informowałem ją , iż Rafi ma być towarzyszem dla naszego psa i że ma przebywać na stałe na dworze. Pani Asia nie poinformowała nas jednakże , iż Rafi nie nadaje się na mieszkanie w budzie, gdyż nie posiada podszerstka. Spacery z naszą sunią musiały zostać skrócone o połowę, gdyż Rafi drżał z zimna i chciał wracać. Mogła to być też kwestia tego, iż sunia nie chciała się z nim bawić w jego zabawy – czyli ciągłe skakanie Rafiego do jej pyska i na nią.[/QUOTE] Owszem Rafcio miał mieszkać na dworze, ale mówił Pan, że zimą, gdy bedzie mróz będzie przebywał w domu. Rafcio nie wytworzył podszerstka, ponieważ mieszkał w warunkach domowych. Pan podczas odbioru psa też nie widział w tym problemu, sam Pan mówił, że w ciągu 3 tygodni powinien wytworzyć podszerstek. Pech chciał, że akurat wtedy nadeszły te największe mrozy... Poza tym, gdy mówiłam o jego wadach (nieoddawanie przedmiotów, warczenie podczas czesania, itp.) nie widział Pan w tym żadnego problemu, mówił Pan nawet, że się nauczy/oduczy po kilku dniach. A teraz Pan twierdzi, że jednak Rafi potrzebuje 3 lat na naukę. :-o Niestety, ale przecenił Pan swoje możliwości... :shake: [quote name='Busin']Po drugie – nie poinformowała nas, iż Rafi został odebrany z pierwszego domu, gdyż właścicielka nie dawała sobie z nim rady, gdyż terroryzował ją i jej córki. Rozmawiałem o tym z pierwszą właścicielką Rafiego, która powiadomiła mnie, iż zmuszona była go oddać, gdy doszło do tego, że Rafi zaczął załatwiać się na jej łóżku i nie pozwalał posprzątać po sobie. Pierwsza właścicielka przekazała mi, iż Pani Asia została o tym poinformowana, jednakże ona twierdzi, że nic tym nie wiedziała. [/QUOTE] Mówiłam to cały czas i powtarzam po raz kolejny, że Rafi został oddany z powodu agresji, nigdy tego nie ukrywałam. Właścicielka nie powiedziała mi, że Rafi załatwia się na łóżko, tylko że sika, gdy np. zamyka go i wychodzi do innego pokoju. U nas też się taka sytuacja zdarzyła kilka razy. Rafcio nigdy nie załatwił się u nas na łóżko! [quote name='Busin']W przypadku upuszczenia ściereczki do naczyń, gdy pochyliłem się, aby ją podnieść zęby Rafiego (bez ostrzeżenia) wtopiły się w mój kciuk. Podobne sytuacje opowiedziała nam pierwsza właścicielka (czasem atak bez ostrzeżenia, a zawsze warczenie i niechęć oddania przedmiotu). [/QUOTE] Owszem, Rafi nie chce oddawać swoich zdobyczy, mówiłam to od samego początku, dlatego uwazam, że nie nadaje się do domu z małymi dziećmi. Jednak nie raz odbierałam mu różne rzeczy (kapeć, poduszka, chusteczka) i nigdy mnie Rafi nie ugryzł, ani moich współokatorów. Nie ufam psom po jednym dniu, podchodzę do nich ostrożnie i dzięki temu nie miałam nigdy do czynienia z jego zębami. [quote name='Busin']Po drugie – nie życzę sobie mówienia kłamstw i siania plotek. Historię: A jaką ma fajną metodę na oduczanie dominacji. „Chwycić psa za skórę na karku i nad ogonem, podnieść do góry, potrząsnąć, położyć na ziemi i odwrócić brzuchem do góry” - opowiedziałem właścicielce hotelu jako ciekawostkę, jakie metody stosowane były w latach 20 naszego wieku dla krnąbrnych psów. Nigdy nie postąpiłem w ten sposób z żadnym psem.[/QUOTE] Tego nie wiem, taka informacje została mi przekazana. Ale jakoś się nie zdziwiłam, bo jest Pan tak zachwycony teorią dominacji, że wcale bym się nie zdziwiła, gdyby stosował Pan takie metody, ponieważ podobne są polecane na zdominowanie psa. I nie wiem, czy Pan wie, ale twórca teorii dominacji (Fisher), wycofał się z tej teorii przed śmiercia, ponieważ uznał, że psy za bardzo różnią się od wilków i nie tworzą z człowiekiem stada. [quote name='Busin']Jeśli chodzi o metody wychowawcze pan Asi to zapytaniu się jej jak radzi sobie z Rafim, gdy ten warczy i jest nieposłuszny, otrzymałem odpowiedź: „zamykam go samego w pokoju” . Idealna metoda wychowawcza dla psa, nie dziwota, iż Rafi zestresowany sytuacją, gdy znalazł się u nas chował się pod stół i warczał.[/QUOTE] Pamiętam tą rozmowę i powiedziałam wtedy, że wyprowadzam psa z pokoju, czekam aż się uspokoi i dopiero wpuszczam. I nie widzę związku z warczeniem pod stołem. U nas Rafi nigdy tak nie robił, nie był zestresowany, był psem wesołym, bawił się z wszystkimi innymi psami. [quote name='Busin']Jednocześnie pani Asia zapomniała, iż powtarzałem jej kilkakrotnie, iż Rafi i nasz pies nie „dogadały się” i to był główny powód tego, iż musieliśmy go oddać. Rafi permanentnie skakał na naszą sunię, która mimo iż bardzo łagodna karciła kilkakrotnie Rafiego, jednakże bez skutku. Dlatego też musieliśmy psy trzymać osobno. O tym fakcie pani Asia zapomniała napisać.[/QUOTE] Ten fakt niczego nie zmienia. Rafi nie ma problemów w kontaktach z psami, jest bardzo przyjazny, zachęca do zabawy i nawet psy, które nie lubią innych psów w końcu mu ulegały i wspólnie się ganiali po całym domu. [quote name='Busin']Pani Asia nie dodała również zdarzenia, iż Rafi został oddany przed nami innej parze, która zwróciła go jej z powrotem po 2 dniach , gdyż Rafi warczał na dziecko. Dobrze mieć pamięć wybiórczą.[/QUOTE] Rafi nie warczał na dziecko, a ugryzł jednego z dorosłych (gdy chcieli mu coś zabrać), którym się wydawało, że jeżeli pies spał jedną noc z nimi w łóżku, to już jest przyzwyczajony i wszystko im wolno. A też ich ostrzegałam, że Rafi nie chce oddawać swoich "zdobyczy". Rafi został przez nich zwrócony, ponieważ jak się później okazało w domu było dziecko i obawiali się, że coś może się stać. A gdy pytałam, czy mają dzieci, odpowiedzieli, że nie. Widocznie uznali, że skoro to nie ich dziecko, to nie trzeba o nim wspominać. Mój błąd, już nigdy więcej nie oddam psa bez wizyty przedadopcyjnej! :wallbash: [quote name='Busin']Najważniejsze jednak, iż po prawie 2 tygodniach naszej pracy oraz obecnie Pani behawiorystki w hotelu, Rafi zachowuje się coraz lepiej. Miejmy nadzieję, że po tylu zmianach w jego życiu będzie jeszcze mógł komuś zaufać. [/QUOTE] Proszę nie zapominać o ponad 3 tygodniach naszej pracy (uczenie chodzenia na smyczy praktycznie od początku, oduczanie gonienia samochodów, ćwiczenie podstawowych komend, socjalizacja z innymi psami, nauka przywołania, oddawania przedmiotów, nauka jedzenia w towarzystwie innych psów i nie wybrzydzania przy jedzeniu, itp.). [quote name='Busin']Bardzo mocno przestrzegam przed panią Asia wszystkich, którzy chcą przyjąć od niej psa. Proszę się kilka razy zastanowić, gdyż nie mówi ona do końca prawdy o psach, mimo iż nie brakuje jej dobrej woli , aby im pomagać. Pani Asi życzę więcej prawdomówności na Nowy Rok. Często lepsza jest gorsza prawda niż miłe kłamstwo, gdyż może komuś stać się krzywda. Przecież celem jest pomoc psiakom i to zawsze trzeba mieć na uwadze. Dlatego przyszłych potencjalnych właścicieli należy poinformować o zachowaniach psa i jego usposobieniu, oszczędzi to psiakom niepotrzebnego stresu i zmiany właścicieli.[/QUOTE] I nawzajem. Po raz kolejny powtórzę, nie mogłam powiedzieć Panu czegoś, czego nie wiedziałam. Niestety nie jestem wróżką, ani jasnowidzem... :shake: [quote name='Busin']Trzeba pamiętać, iż Rafi nie jest niczemu winny, to dobry piesek, który po prostu był tak wychowany i teraz płaci za to wysoką cenę. Decydując się na adopcję byliśmy pełni wiary i ochoty na to, iż pomożemy drugiemu pieskowi, gdyż nasza sunia adoptowana była ze schroniska prawie rok temu.[/QUOTE] Owszem Rafi to fajny psiak i mam nadzieję, że znajdzie w końcu właściciela, który będzie miał dla niego czas i nie zabraknie mu chęci do nauki przy pierwszych pojawiających się problemach.
  2. [quote name='missieek']no to szukamy kogos na wizyte w Bielsku[/QUOTE] To w końcu w Bielsku, czy w Czechowicach-Dziedzicach? Bo i z tego i z tego miasta kogoś znam. :p Z Allegro cegiełkowego dostałam na razie około 200 zł na spanielki. :multi: Missieek proszę o numer konta to przeleję. :cool3:
  3. [quote name='bea_m']A do mnie Pan z Brudzienia zadzwonił i powiedzia że dziękuje bo za dużo z tym zachodu i jednak coś znajdą bliżej :([/QUOTE] Oby chociaż ten drugi domek wypalił. :kciuki: :kciuki: A tym ludziom z Brudzenia mogę polecić jakieś inne spanielki z okolic Warszawy, jakby byli chętni. :cool3:
  4. [quote name='zerduszko']Jak się okazuje, to z spanielami jest więcej roboty niż ze sznupami. Szok ;)[/QUOTE] Oj jest roboty trochę, nie przeczę. ;) [quote name='malawaszka']myslisz? spanielom skubie się tylko brodę, a sznupok tylko brody się nie skubie :roflt:[/QUOTE] :lol: Spaniele zazwyczaj nie mają brody. :eviltong: [quote name='zerduszko']Oj, kolejne korepetycje się szykują. Spaniele się robi całe. Ze słyszenia tez wiem, że mają tendencje do kołtunienia i mocno się sypią (ale to pewnie te nie robione). Ile w tym prawdy nie wiem ;)[/QUOTE] Owszem, sypią się praktycznie cały rok, ale wystarczy regularnie trymować, a można pozbyć się tego problemu. A tendencja do kołtunienia w sumie zależy od włosa, jego rodzaju i jakości. Moja spanielasta po sterylce dostała sporo kłaka, ale też włosy znacznie szybciej jej się kołtunią. :/ Spaniele się goli (nasada uszu, szyja, pychol), strzyże (łapy, firanka), degażuje, skubie lub trymuje (głowa, grzbiecik). Czyli ogólnie jest co robić. :p
  5. [quote name='malawaszka']a to na pysiu powinno być ogolone maszynką?????[/QUOTE] Najlepiej by było wyskubać paluszkami. Ale wiem z doświadczenia, że nie zawsze kłaczki chcą wychodzić, więc można ogolić maszynką lub wyciąć degażówkami lub zwykłymi nożyczkami (jeśli psiak się boi maszynki). ;)
  6. Kopiuję z forum spanielowego: "01-01-2010 r. w parku Kościuszki w Katowicach znaleziono pieska (samiec) w czerwonej obróżce, bez czipa i identyfikatora, prawdopodobnie przeraził się petard. Obecnie jest w schronisku w Katowicach na Milowickiej. Jest bardzo przerażony, cały się trzęsie, każdy dzień spędzony w schronisku to dla niego wielka trauma. Roześlijcie wśród znajomych (na Dolinie Trzech Stawów nie spotkałam nigdy takiego psiaka)." [IMG]http://images37.fotosik.pl/238/619a1d4d155bfa98med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/243/d930004ea18a7119med.jpg[/IMG][URL="http://images37.fotosik.pl/238/619a1d4d155bfa98med.jpg"][/URL] [IMG]http://images36.fotosik.pl/130/fab4eb9437645c23med.jpg[/IMG][URL="http://images48.fotosik.pl/243/d930004ea18a7119med.jpg"][/URL] [IMG]http://images50.fotosik.pl/243/bb5920ef1a240b1cmed.jpg[/IMG]
  7. [quote name='zerduszko']Dziwne, większość ludzi lubi złote... Trzymamy i za niego! Może ta broda go trochę postarza?[/QUOTE] Być może. Mnie zawsze kuszą takie pycholki zarośnięte, od razu paluszki albo maszynka poszłyby w ruch. :cool3: :evil_lol: [quote name='malawaszka']no a tamci pierwsi się nie odzywają????? bo missieek czeka na ich odpowiedź, a szkoda, żeby domki przepadły jak tamci nie dają znać[/QUOTE] Mi nic nie wiadomo, ale ten Pan, który do mnie napisał czeka na info od Missieek.
  8. [quote name='dog193']A tak na marginesie, to na ogólnopolskim zlocie nikt nie zalatwiał żadnego weta, nikt się nic nie dowiadywał.[/QUOTE] Bardzo rzadko zaglądam na Wasz wątek, ale teraz coś mnie podkusiło i postanowiłam sprostować tę informację. Zarówno na Ogólnopolskim Zlocie organizowanym przeze mnie w Sierakowie jak i przez Esterę w Sulistrowicach jak najbardziej dowiadywaliśmy się w sprawie wetów. Miałam spisaną całą listę wetów z najbliższych okolic oraz lecznic całodobowych. Nie wyobrażam sobie organizować wyjazd z tyloma psami i nie mieć żadnego info o wetach w okolicy. To tak tylko gwoli wyjaśnienia. ;) A że żadnemu psiakowi wet nie był potrzebny, to tylko powinniśmy się cieszyć. :p Nie wiem jak było na wcześniejszych zlotach, bo nie organizowałam, ale wiem, że kiedyś był potrzebny, bo psy się pogryzły i trzeba było szyć jednemu ucho.
  9. Rafciu się przypomina! :multi: To taki kochany psiak, tylko szczęścia mu coś brakuje... :shake:
  10. [B][SIZE=3]TEMPLER - po śmierci właściciela rodzina oddała go do schroniska[/SIZE][/B] [URL]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/templer-po-smierci-wlasciciela-rodzina-oddala-go-do-schroniska-ogl2211973.html[/URL] Cena: 50 zł dane kontaktowe: Fundacja Irasiad-Zagubionym E-mail: [EMAIL="fundacja@irasiad-zagubionym.pl"]fundacja@irasiad-zagubionym.pl[/EMAIL] Miasto: Gdańsk Tel./fax: 513-909-909 Ulica: [URL="http://www.irasiad-zagubionym.pl"]www.irasiad-zagubionym.pl[/URL] opis: Templer-młody, chudy, nikomu nie potrzebny pies trafił do schroniska po śmierci właściciela. Rodzina zmarłego pana pozbyła się psa odpwożąc go do schroniska. Nawet nie wiemy jak pies ma na imię, (w sumie to przecież nie ma znaczenia). Nazwałyśmy go Templer, miałysmy juz Saimona teraz jest Templer. Pierwsze dni w schronisku były dla psiaka prawdziwym koszmarem, wył, szczekał, warczał, nic nie jadł, nie pozwalał do siebie podejść. Udało się psa przenieść do boksów fundacyjnych-mniejszy stres, większa możliwość kontaktu z człowiekiem, spacer i już nie ma przerażonego, warczącego bezimiennego psa. Jest idealny, kontaktowy, przesympatyczny Templer. Templer czeka na nowy dom. Jeżeli jesteś zainteresowana/y adopcją cudownego psa skontaktuj się z nami. Fundacja Irasiad-Zagubionym [URL="http://www.irasiad-zagubionym.pl"]www.irasiad-zagubionym.pl[/URL] Tel: 513-909-909 [IMG]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/foto/608/20100103/204818_223_-_kopia.jpg[/IMG] [IMG]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/foto/608/20100103/204841_223.jpg[/IMG]
  11. Złota spanielka z Jędrzejewa ma już swój wątek na spanielowym. Zrobię jej też Allegro. [quote name='evl']Asiu, zgłosiła się do mnie dziewczyna chętna na jakiegoś rasowiaka, yorka (:roll:) lub cockera... Wiem, że rozstrzał ras, że hoho, ale gdybyś chciała z nią pogadać o adopcji jakiegoś spaniela - mam jej numer GG. Może coś z tego będzie. Edit: jednak okazało się, że nie musi być koniecznie cocker, dziewczyna ma zajrzeć do lubelskiego schronu ;)[/QUOTE] No to czekam na wieści, czy jakiegoś psiaczka wybrała, a jak nie to podeślę jej jakieś spanielki. ;) [quote name='magda z.']A nasz spanielek ze zgorzelca jednak ostatecznie pozostanie u włascicielki, po informacji, że mamy dom, babka przemyslała sprawę i zorganizowała rodzinę. Wczoraj do tego domu trafił spaniel z Bogatyni, około 3-4 latek, tez czarny, koleś oddał psa do punktu, z którego zwierzaki jadą do dłużyny do schronu i powiedział, ze znalazł psa w Wigilie i go nie chce. Jednak jest tam osoba działająca z psiakami i zna spanielka, wyciagnęła go na 2 dni do hotelu i wczoraj zamieszkał w B-cu, tym sposobem jedno futro nie trafiło do schronu. Spryciarz zaliczył już wczoraj jeden desant, okazało się, ze umie klamki otwierać i pokonał przy nas furtke, po 5 minutach został złapany... Zaczął od mocnego wejścia.[/QUOTE] Dzięki za info. Cieszę się, że oba psiaki są bezpiecznie. :)
  12. Wrzuciłam spanielkę na forum spanielowe. Zrobię jej też Allegro.
  13. Dzisiaj jakiś Pan napisał do mnie maila z Allegro: "Witam, przed kilkoma minutami mialem okazje z Pania rozmawiac w sprawie adopcji czarnego cokera spaniela.Mieszkamy w Czechowicach-Dziedzicach w prywatnym domu z duzym ogrodem. Jezeli zdecyduje sie Pani oddac nam pieska,moge zapewnic , ze trafi on w dobre rece.Moj nr. telefonu: .................. serdecznie pozdrawiam" Oczywiście uświadomiłam go, że nie rozmawiał ze mną a z Missieek. ;) Szkoda, że o złotaska nikt nie pyta... :-(
  14. [quote name='Shell']Nowe wieści są takie, że wszystko w porządku ale zdjęć mi nie wysłali.[/QUOTE] Najważniejsze, że wszystko jest ok. :p Ale miłoby było znów zobaczyć Leonka...
  15. Domek zapowiada się super! Oby się czarnuszkowi udało! :kciuki: :kciuki:
  16. [quote name='Mysia_']to jest sunia z naszego schroniska, straszna uciekinierka, z poprzedniego domu też uciekała, ale teraz trafiła na bardzo fajnych ludzi, którzy o nią dbają, przynajmniej jak widziałam ją ostatnim razem to wyglądała super... Oczywiście zgłosili nam jej zaginięcie i porozwieszali ogłoszenia. Stąd moje pytanie - czy ona była faktycznie tak mocno zaniedbana i schorowana? Czy raczej to wszystko ją dopadło na tym "gigancie"? Ciesze się, że bidula sie odnalazła, bo nawet ostatnio o niej myślałam.[/QUOTE] A to agentka, dobrze, że chociaż ludzie ją szukali. :p
  17. Dokładnie, ta choroba ma podłoże pdaczkowe i leczy się ją fenobarbituranami. Wychowanie nic nie pomoże. Range syndrom dzięki odpowiedzialnej hodowli został już niemalże całkowicie wyeliminowany u rasowych cocker spanieli. Niestety u pseudorasowców nie, bo ich charakter psów nie interesuje, tylko kasa. I bardzo często można spotkać ogłoszenia rozmnażaczy, w których zachowania agresywne lub brak wychowania tłumaczone są jako "typowy charakter spaniela". No szlag człowieka może trafić, gdy czyta takie rzeczy! I jeszcze takie zapewnienia: "szczeniaczki nie są agresywne, ponieważ są wychowywane z dziećmi". Czy ktoś widział agresywne kilkutygodniowe szczenię? Czy to, że szczeniaczki miały kontakt z dziećmi daje nam gwarancję, że te szczeniaczki nie odziedziczyły agresji w genach po przodkach? Nie! Ponieważ żaden pseudo nie zna przodków swoich psów! No może kilka pokoleń (jeśli prowadzi rozmnażalnię do wielu lat), ale to znacznie za mało...
  18. [quote name='ewatr']Dom wypatrzył Dudunia ponoc ze strony schroniska . W domu jest kot i inny piesek "znajda " . Wszytsko Panstwo wiedza o przeszłości Dudusia ale zdecydowali sie dać mu szanse. W drodze do domu wierciał sie niemiłosiernie w samochodzie ale po dojechaniu na miejsce uspokioł sie . Zaciskamy kciuki za aklimatyzacje .[/QUOTE] Zaciskamy! Zaciskamy! :kciuki: :kciuki:
  19. [quote name='bea_m']Z tego co pamiętam to ja chyba znam weta z tych okolic i chyba od niego zacznę wypytki o poprzednie psy Pana. Dobrze? :razz:[/QUOTE] Pomysłowe. :cool3:
  20. [quote name='Rybc!a']Mam ten sam problem, moje psy nawet jak petard nie słychać, boją się choćby na chwilę z klatki wyjść. Zuza jest straszną panikarą i chyba tym swoim nastrojem częściowo napędza i Figę, bo zeszłego sylwestra pudlica spędziła całkiem spokojnie.. Poza tym Figa traci wzrok.. Po półtorarocznej walce z jej oczami nadal nie mamy żadnych efektów, a próbowaliśmy już chyba wszystkiego i to u przeróżnych, elbląskich weterynarzy.. Na prawe oko prawie nic już nie widzi.. :( No i chyba będziemy zmuszeni wybrać się do Garncarza, do Warszawy. Olu, ile czekałaś na wolny termin? I ile płaciłaś za wizytę? Boję się okropnie, bo ona nie ma nawet 4 lat ..[/QUOTE] A Figa nie ma czasem PRA (postępujący zanik siatkówki)? Ta choroba dotyka właśnie młode psy.
  21. [quote name='malkawil']Tak, nadal jest u nas.[/QUOTE] W takim razie nadal będę mu robić Allegro. ;)
  22. [quote name='missieek']bea_m obiecala przeprowadzic wizyte[/QUOTE] Super! :kciuki: :kciuki:
  23. [URL]http://lh5.ggpht.com/_yJkko6pJUKg/SzzQ_m2q6YI/AAAAAAAABAU/Wpz9DFFmBNo/s512/Klucha.jpg[/URL] Cudeńko! :loveu: :loveu: :loveu: Widze, że szczeniaczki są bardzo spanielkowe. :p ;)
  24. [quote name='marti14']Właśnie o tym mówię :prawdziwy spaniel to ideał dla dzieci:energiczny,przyjazny,wieczny szczeniak:)[/QUOTE] Ale ostatnio coś sporo spotyka się pseudospanieli ze spaczoną psychiką, dlatego nie polecam ich do maleńkich dzieci, chyba że ktoś ma doświadczenie. Poza tym spaniele bardzo łatwo można zepsuć nieumiejetnym szkoleniem lub jego brakiem. A spaniele opanowały do perfekcji sztukę wchodzenia człowiekowi na głowę, ach te oczka...
×
×
  • Create New...