Jump to content
Dogomania

Asia & Ginger

Members
  • Posts

    14931
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asia & Ginger

  1. [quote name='Ss']a jakis tekst czy cus? ja psa nie znam wiec co mam napisac? Tekst do ogłoszenia: OGŁOSZENIE Do pilnej adopcji pies w typie cocker spaniela !!! śląskie Poszukujemy pilnie nowego domu dla psa rasy cocker spaniel. U obecnych właścicieli pies nie może pozostać, ponieważ nie dają sobie rady z jego charakterem. Z powodu zaniedbań wychowawczych i rozpieszczania psa zaczął on przejawiać dominację i "podgryzać" domowników. Piesek ma na imię Kuba i ma 2 lata. Pomimo problemów wychowawczych jest uroczym i bardzo przyjaznym pieskiem, bez problemów akceptuje nowe otoczenie i "obcych" ludzi. Dobrze dogaduje się z innymi psami, ma też przyjazny stosunek do dzieci. Jest zdrowy i zaszczepiony. Kuba na pewno będzie wymagał pracy i cierpliwości nowych opiekunów. Osoby, które będą chciały go przygarnąć muszą mieć pojęcie o specyficznym charakterze rasy, tak aby dały sobie radę z wychowaniem psa i likwidacją nieodpowiednich zachowań u niego. Potrzebny jest pilnie dom stały lub tymczasowy !!! W przeciwnym wypadku piesek najprawdopodobniej pod koniec tygodnia zostanie uśpiony !!! Wszystkich, którzy są w stanie pomóc Kubie, prosimy o jak najszybszy KONTAKT: tel.: 509208277 I link do jednego z ogłoszeń: http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Do-pilnej-adopcji-2-letni-cocker-spaniel-W0QQAdIdZ221153904 A tu link do wątku na forum beaglowym (trzeba usunąć spację): http://e- beagle.pl/forum/viewtopic.php?t=9168&postdays=0&postorder=asc&start=0
  2. Skopiuję może z beaglowego forum wypowiedź znajomej włascicielki psa: "Pisałam wiadomość, że nic nie wiem, a tu nagle zadzwoniła moja koleżanka z informacjami. Więc już wiem, że - otrzymała mnóstwo telefonów i smsów, ludzie są zainteresowani - i za to jeszcze raz Wam dziękuję, moje koleżanki Mrówki. Nasze ogłoszenia działają. Tyle, że... Moja koleżanka rzetelnie informuje ludzi, którzy pytają, dlaczego oddaje psa, że pogryzł właściciela I na tym generalnie się sprawa kończy Rozmawiałam z koleżanką, prosiła, aby bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy włożyli swój wkład w ogłoszenia, ale mówiła, że nie może kłamać, bo nie wybaczyła by sobie, gdyby się dowiedziała, że Kuba kogoś pogryzł. A ja sama nie wiem, co mam Jej doradzić Zataić? Kuba już pewnie miałby nowy dom... Ale, czy tak wolno? Chyba nie... DORADŹCIE COŚ! Ja się do tego chyba nie nadaję " "Tak, ja wiem, oczywiście, że trzeba o tym mówić otwarcie. Napisałam to już chyba w akcie desperacji. Bo ja się obawiam, że Kuba tego domu nie doczeka. Wydaje mi się, że 80% "winy" ponosi tu weterynarz, który sprawuje teraz pieczę nad psem, przyjeżdża doglądać, jak się Kuba zachowuje. Powiedział, że jeżeli do końca kwarantanny nie znajdzie się dom, to w piątek przyjeżdża, i maja mieć przygotowaną dziurę... Weterynarz też uważa, że pies absolutnie nie może zostać w tym domu, no i postawił sprawę dość radykalnie. Spróbuję namówić koleżankę, żeby poczekała, bo przecież, skoro telefony dzwonią, to może się uda? Nie wiem, co mi z tego wyjdzie, ponieważ jest zdecydowana posłuchać weterynarza. Z jednej strony się nie dziwię, sytuacja jest nieciekawa, widok psa w kojcu i w ogóle... To męczące. Nie bronię Jej, wiem, że sami są winni tej całej sytuacji, ale nie ulega wątpliwości, że to dla nich trudne chwile. Szkoda, że mnie nie posłuchała, kiedy dawno dawałam telefon do behawiorysty, i kiedy doradzałam kastrację. Pewnie myślała, że się wymądrzam i jestem trochę stuknięta. Wiele osób tak reaguje - patrzą z pobłażaniem, a nawet politowaniem. W tym wszystkim najbardziej szkoda psa. Ja sama chciałam go wziąć, przynajmniej na tymczas, ale mój mąż spojrzał na mnie tak, że dałam spokój. " Proszę umieszczajcie go gdzie się da, mi już pomysłów brak... :modla: :modla: :modla:
  3. Jakie cudne maleństwo! :loveu: Szkoda, że biedulek bez łapki... :-( Może podczas porodu albo zaraz po nim sunia odgryzła łapkę, bo to raczej nie jest świeża sprawa. :shake: Jak będzie wiadomo czy psiaczek jest już w nowym domku, to proszę o info i zmianę tytułu wątku. Trzymam kciuki za wspaniały domek dla tego maluszka! :kciuki: :kciuki:
  4. [CENTER][B][SIZE=3][COLOR=red]2-letni spaniel do oddania, nowy dom albo uśpienie!!! - WODZISŁAW ŚLĄSKI[/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] Wątek psiaka na dogo: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189976-2-letni-spaniel-do-oddania-nowy-dom-albo-uśpienie!!!-WODZISŁAW-ŚLĄSKI?p=15102291#post15102291[/URL] Kopiuję z beaglowego forum: "Zwróciła się do mnie koleżanka, z prośbą o pomoc w znalezieniu nowego domu dla ich spaniela. Konsultowałam sprawę z Kajetanem i zdecydowałam założyć psu wątek. Pies gryzie. Gryzie męża, synów, jedynie koleżankę traktuje "ulgowo". Kilka razy pogryzł męża tak dotkliwie, że konieczne było szycie. Jakieś pół roku temu napisałam do Aniki z naszego forum, bo wiem, że Ona borykała się z problemem agresji, w przypadku swojego Bazyla. Dostałam numer telefonu do behawiorysty, przekazałam Beacie, ale, czy dzwonili? Najprawdopodobniej nie. Aż wreszcie - w ostatni piątek - pies znów rzucił się na męża. Podobno - koleżanka twierdzi - nie było w tym żadnej winy męża, po prostu pies leżał przy drzwiach, a mąż chciał wyjść. No i stało się. Pies wpadł w szał, rzucił się na męża, podobno Go przewrócił, i poharatał mu lewą nogę. Znów wylądowali u lekarza, trzeba było szyć. A pies wylądował w kojcu, i siedzi tam od piątku. Wyje, bo do tej pory mieszkał w domu. Weterynarz orzekł, że pies absolutnie nie może u nich zostać, albo prędko znajdą mu nowy dom (inni ludzie), albo go uśpi. No i koleżanka wczoraj do mnie zadzwoniła z prośbą o pomoc. Bo wie, że ja "obracam się" wśród psiarzy, więc szuka ratunku. Inaczej psa uśpią. Nawet nie wiem, ile mamy czasu, zaskoczyła mnie zupełnie tym telefonem, ale obiecałam, że zapytam. Wiem tylko tyle, że albo psa oddadzą, albo uśpią. O pozostaniu nie ma mowy Macie jakiś pomysł?" "Pies jest zupełnie niewychowany, niestety . I rozpieszczony. Bo, że dbali o niego dobrze (aż za dobrze), tego jestem pewna. Tylko nie pracowali z nim w ogóle. Przykre, że nie skorzystali wtedy z kontaktu z behawiorystą, jak była okazja. A teraz ostateczność - oddanie, lub uśpienie . Gdyby wtedy zechcieli pracować z psem, z pewnością uniknęliby kolejnych pogryzień i całej tej smutnej sytuacji . Teraz jest "za późno", bo oni po prostu tego psa już nie chcą . Już mu nie ufają, i o żadnej pracy nie ma już mowy. Poproszę o jakieś zdjęcia i zapytam, ile mamy czasu." "Zdjęcia będę miała wieczorem. Czasu mamy dwa tygodnie. Pies siedzi w kojcu i jest już cały zachrypnięty od szczekania . Wczoraj był na spacerze, był grzeczny. Ale kiedy znów został zamknięty w kojcu, a po jakimś czasie do kojca podszedł mąż, pies zaczął warczeć i pokazywać zęby." "Pies ma na imię Kuba, ma dwa lata. Mają go od szczeniaka. Że dominuje i gryzie domowników, to już wiemy, ale poprosiłam o informację o stosunek do innych zwierząt (psów, kotów)." "Dalsze informacje o psie: "DROGA PANI BASIU charakterystyka Kubusia: -szybko się zaprzyjaźnia z ludźmi jak ich pozna -lubi przy w swoim otoczeniu psy czyli nasz sąsiad ma psa i on z tym psem bardzo dobrze kontaktuje - koty lubi ale swoje przy domu innych nie lubi. Mamy 7 kotów i Kubuś nie goni ich, po prostu je olewa, nie przeszkadzają mu. -bardzo lubi dzieci tak do 12 roku życia, broni je i nie gryzł ich w ogóle. Jeżeli znalazła by Pani kogoś to bardzo proszę o kontakt i jeszcze raz Panią proszę o pomoc w znalezieniu nowej rodziny dla niego. pozdrowienia" [img]http://www.freeimagehosting.net/uploads/63ed6a67f7.jpg[/img]
  5. . Kopiuję z beaglowego forum: "Zwróciła się do mnie koleżanka, z prośbą o pomoc w znalezieniu nowego domu dla ich spaniela. Konsultowałam sprawę z Kajetanem i zdecydowałam założyć psu wątek. Pies gryzie. Gryzie męża, synów, jedynie koleżankę traktuje "ulgowo". Kilka razy pogryzł męża tak dotkliwie, że konieczne było szycie. Jakieś pół roku temu napisałam do Aniki z naszego forum, bo wiem, że Ona borykała się z problemem agresji, w przypadku swojego Bazyla. Dostałam numer telefonu do behawiorysty, przekazałam Beacie, ale, czy dzwonili? Najprawdopodobniej nie. Aż wreszcie - w ostatni piątek - pies znów rzucił się na męża. Podobno - koleżanka twierdzi - nie było w tym żadnej winy męża, po prostu pies leżał przy drzwiach, a mąż chciał wyjść. No i stało się. Pies wpadł w szał, rzucił się na męża, podobno Go przewrócił, i poharatał mu lewą nogę. Znów wylądowali u lekarza, trzeba było szyć. A pies wylądował w kojcu, i siedzi tam od piątku. Wyje, bo do tej pory mieszkał w domu. Weterynarz orzekł, że pies absolutnie nie może u nich zostać, albo prędko znajdą mu nowy dom (inni ludzie), albo go uśpi. No i koleżanka wczoraj do mnie zadzwoniła z prośbą o pomoc. Bo wie, że ja "obracam się" wśród psiarzy, więc szuka ratunku. Inaczej psa uśpią. Nawet nie wiem, ile mamy czasu, zaskoczyła mnie zupełnie tym telefonem, ale obiecałam, że zapytam. Wiem tylko tyle, że albo psa oddadzą, albo uśpią. O pozostaniu nie ma mowy Macie jakiś pomysł?" "Pies jest zupełnie niewychowany, niestety . I rozpieszczony. Bo, że dbali o niego dobrze (aż za dobrze), tego jestem pewna. Tylko nie pracowali z nim w ogóle. Przykre, że nie skorzystali wtedy z kontaktu z behawiorystą, jak była okazja. A teraz ostateczność - oddanie, lub uśpienie . Gdyby wtedy zechcieli pracować z psem, z pewnością uniknęliby kolejnych pogryzień i całej tej smutnej sytuacji . Teraz jest "za późno", bo oni po prostu tego psa już nie chcą . Już mu nie ufają, i o żadnej pracy nie ma już mowy. Poproszę o jakieś zdjęcia i zapytam, ile mamy czasu." "Zdjęcia będę miała wieczorem. Czasu mamy dwa tygodnie. Pies siedzi w kojcu i jest już cały zachrypnięty od szczekania . Wczoraj był na spacerze, był grzeczny. Ale kiedy znów został zamknięty w kojcu, a po jakimś czasie do kojca podszedł mąż, pies zaczął warczeć i pokazywać zęby." "Pies ma na imię Kuba, ma dwa lata. Mają go od szczeniaka. Że dominuje i gryzie domowników, to już wiemy, ale poprosiłam o informację o stosunek do innych zwierząt (psów, kotów)." "Dalsze informacje o psie: "DROGA PANI BASIU charakterystyka Kubusia: -szybko się zaprzyjaźnia z ludźmi jak ich pozna -lubi przy w swoim otoczeniu psy czyli nasz sąsiad ma psa i on z tym psem bardzo dobrze kontaktuje - koty lubi ale swoje przy domu innych nie lubi. Mamy 7 kotów i Kubuś nie goni ich, po prostu je olewa, nie przeszkadzają mu. -bardzo lubi dzieci tak do 12 roku życia, broni je i nie gryzł ich w ogóle. Jeżeli znalazła by Pani kogoś to bardzo proszę o kontakt i jeszcze raz Panią proszę o pomoc w znalezieniu nowej rodziny dla niego. pozdrowienia"
  6. [quote name='agaton85']Ja z moim psem (owczarek niemiecki) podróżuję pociągami przynajmniej raz w roku. Pierwsza nasza podróż wyglądała tak, że musiałam psa wnosić i wynosić z pociągu, po pierwsze bała się, po drugie musiałam uważać na nią bo była krótko po wypadku. Ostatnio sama pcha się do środka, ale asekuruję ją. Co do opłat to czegoś nie rozumiem, 2 lata temu jechałam przez pół Polski i płaciłam za psa 4 zł (pociągami pośpiesznymi) w zeszłym roku płaciłam 15 zł. Więc jak to w końcu jest?? Co do innych pasażerów PKP to bywa różnie, są ludzie, którzy nie mają nic przeciwko, są też tacy, którzy nie pozwolą wejść do przedziału z psem, ostatnia moja podróż to 9 h na korytarzu. :([/QUOTE] Agaton85 zajrzyj do linka, który podała Alicja, są tam bardzo cenne informacje. A jeśli chodzi o cenę biletu dla psa, to zmieniła się ona w pociągach pośpiesznych (a raczej teraz już TLK), ponieważ zostały one przejęte przez spółkę Intercity, która życzy sobie 15 zł za psi bilet.
  7. [quote name='alabano'] [B]Wiec tak mysle: czy to nie jest czasem tak, ze producent sprzedal licencje jakims Chinczykom i oni teraz po swojemu trzepia masowke?..[/B] Tak jak kiedys Fiaty na licencji włoskiej produkowane w Polsce coraz mniej przypominaly swoje prototypy, az zabronili wreszcie uzywac nazwy Fiat... Wiec ja mysle, ze to nie jest calkiem nielegalna podroba. Chociaz z tymi Chinczykami to roznie moze byc. Moze postarali sie i tak wszystko przepieknie zrobili, ze jest jak prawdziwy. Zobaczymy jak w uzytkowaniu - tu jeszcze nie moge nic powiedziec. Ale moze ktos uzytkowal i wie? Raczka odpadnie przy trzecim czesaniu? W miesiac stepia sie zeby?... No ciekawe, ciekawe.[/QUOTE] Podobno tak właśnie jest, pisałam to parę postów wcześniej. ;)
  8. [quote name='2spanielki']a nie zgubil sie komus? nie wyglada na strasznie zaniedbanego... niestety nie znam nikogo z tamtych okolic, ja jestem z kuj-pom[/QUOTE] Być może się zgubił, ostatnio były w tamtych okolicach straszne burze, może się przestraszył i uciekł. Magda napisze trochę ogłoszeń i porozwiesza w okolicy. Oby właściciel się odnalazł.
  9. Kopiuję z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189570-Znaleziono-złotego-spanielka-błaka-się-już-kilka-dni-DŹWIRZYNO.-Ma-czas-do-soboty!?p=15067656#post15067656[/URL] Zadzwoniła dzisiaj do mnie Madzik77 (z Pabianic) z informacją, że właśnie znalazła spanielka. Jest na wakacjach w Dźwirzynie (zachodniopomorskie) i zauważyła błakającego się spanielka koło ośrodka, w którym przebywa. Popytała ludzi i okazało się, że psiak błąka się już od kilku dni. Psiaczek jest bardzo sympatyczny, przyjazny zarówno do ludzi jak i do innych psów. Daje się głaskać dzieciom i dorosłym, Madzik karmiła go z ręki, jedzonko brał bardzo delikatnie, powycinała mu też trochę kołtunów, zajrzała w ząbki (jeden kieł ma lekko nadłamany, ząbki trochę starte). Psiaczek jest trochę wychudzony, był też strasznie spragniony. Poza tym coś nie tak jest z jego tylnymi nóżkami, albo dysplazja albo ktoś go kopnął albo potrącił, bo widać, że chodzenie i wstawanie sprawia mu trochę trudności i ból. W miarę możliwości Madzik zabierze go do weta. Z powodu tych nóżek nie sprawdzała jeszcze jakiej płci jest psiaczek, żeby mu nie sprawiać bólu. Psiak ma na pewno ponad 5 lat, może mieć nawet 8. Niestety Madzik będzie w Dźwirzynie tylko do soboty. Co potem stanie się z psiakiem? Już teraz jest problem z przenocowaniem go. :modla: Czy ktoś ma jakiś pomysł, zna kogoś w tamtych okolicach, kto mógłby przechować psiaka? Nie wiem co się z nim stanie, jeśli Madzik wyjedzie... :beczy: Trzeba mu pomóc! Bardzo proszę chociaż o ogłoszenia. <prosi> Nr tel. do Magdy: 501 04 37 28 I na koniec zdjęcie psiaka: [IMG]http://i28.tinypic.com/4grhcp.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Basia i Barni']Czasami warto dac te 50 zl na wykup i zobaczyc w jakich warunkach zyja inne - moze to trzeba zamknac , bo tragedia :-([/QUOTE] Basiu zgadzam się, trzeba jednak mieć najpierw pieniądze i miejsce, gdzie psa można umieścić, a z tym niestety najciężej... [quote name='Paulina87']Napisałam do GoniP.[/QUOTE] Dzięki. :p
  11. [quote name='Paulina87']Ze śremu jest Donvitov i chyba Helga&Ares.[/QUOTE] Chyba tak. Zauważyłam jednak, że w innych aukcjach ma wpisane też inne miejscowości: Dolsk i Drzonek (miejscowości te są w odległości 5 i 10 km od Śremu). Wygląda więc na to, że psy są trzymane w trzech miejscach, być może należą też do 3 różnych osób. A może to taki rodzinny biznes? :mad:
  12. [quote name='2spanielki'][URL]http://allegro.pl/item1149738898_spaniel.html[/URL] gdzie ona jest????[/QUOTE] W jakiejś klatce... :shake: [quote name='Paulina87']Ale straszna bieda. Gdzies w chlewie/kurniku. To niedaleko poznania.[/QUOTE] Spójrzcie na inne przedmioty sprzedającego... :shake: To zwykły pseudohodowca, pewnie pozbywa się suni, bo już nie nadaje się do rozmnażania. Suńka nie wygląda na najmłodszą, ma taki pojaśniały pysio. :-?
  13. [URL]http://lh4.ggpht.com/_5h0kLg0CDdg/TDDPuR2OzLI/AAAAAAAAARc/CLXBPJR9ilo/s512/IMG_0669.jpg[/URL] Ale cudo! :loveu: :loveu: :loveu:
  14. Dziewczyny, czy któraś z Was wybiera się w czwartek do schroniska? Znajoma ze spanielowego znalazła tymczas dla tego młodziutkiego spanielka: [URL]http://www.spaniele.pl/viewtopic.php?t=4990[/URL] Dziewczyna ta pisze tak: "Jadę w czwartek po tego młodziutkiego spanielka,żeby go wykąpać i uczesać,bo znalazł się chłopak co go bierze na tymczas! Trochę boję się sama jechać bo nie znam psiula a muszę przywieźć go tramwajem. A z kimś zawsze lepiej,tym bardziej,że nie wiem jak on się będzie zachowywał." Jeśli ktoś chciałby pomóc, to dajcie znać, przekażę jej.
  15. Podnoszę biedulinki. Ciekawe jak znoszą te okropne upały... :shake:
  16. [URL]http://img687.imageshack.us/img687/6696/dscn3252g.jpg[/URL] Taka młoda sunia, a już taka spasiona... :shake: Wygląda przez to jak starszy psiak. Kateczka skąd masz info o suni? Ma gdzieś swój wątek? Gdzie ona się znajduje? Jest jakiś numer kontaktowy do właściciela? Mogę ją wrzucić na forum spanielowe, zrobić Allegro i Gumtree, tylko potrzebuję dane kontaktowe.
  17. [quote name='emilia2280']lo matko, Atos to spaniel amerykanski. Dziewczyny od spanieli, zalózcie mu wátek plz.[/QUOTE] Ja tam w Atosku nie widzę nic ze spaniela amerykańskiego, za duży jest i za długi pysk ma. Jest tylko koszmarnie ostrzyżony. Wystarczy tylko wyskubać kłaczki na łebku i na kufie, zapuścić włos na uszkach, a będzie z niego piękny spaniel, bo teraz to przypomina trochę połączenie spaniela ze sznaucerem... :shake:
  18. [quote name='rose']jak dobrze, że nie jedziecie sami, bo byście jeszcze z jakąś niespodzianką dojechali :eviltong:[/QUOTE] Bez obaw. :lol:
  19. [quote name='komar']jak go nadmuchasz to może pozwole ci na nim usiąść:D:D albo ponegocjujemy "w Aucie":P[/QUOTE] Wezmę pompkę do materacy. :cool3:
  20. [quote name='komar']o Asia wróciła:D ja sie spoakowałem przed chwilą;P zastanawiam sie nad braniem butli z gazem, chyba że ktoś mi coś ugotuje:D i wygrałem godzine temu taki fotel dmuchany do pływania:D:D[/QUOTE] Butla niepotrzebna, przecież bedą tam kuchenki. ;) Ja też chcę taki fotel! Albo chociaż materacyk!!! :placz:
  21. A ja zaczynam pakowanie! Dopiero... :lol:
  22. Oby już więcej się psiak nie gubił. :kciuki: :kciuki:
×
×
  • Create New...