Tak bardzo mi przykro :placz: . Możemy się jedynie domyslać.....i obawiać niestety najgorszego.
Zawsze się zastanawiam skąd się biorą pracownicy schronisk (z wyjątkami oczywiście) to jakaś selekcja negatywna normalnie jest. Brak słów, ale naprawdę niewiele jest schronisk gdzie pracują ludzie z powołania, ci którzy kochają zwierzęta. Mam wrażenie że tych prawdziwych miłośników zwierząt to my wszyscy znamy , bo są tu na dogo.