Kiedyś z tego poznańskiego schroniska chciałam zabrać psinkę. Jestem spod Wrocławia, więc chciałam najpierw uzgodnić wszystko telefonicznie, żeby nie jechać na darmo. Dzwoniłam tam przez kilka dni, bo to albo nie było P. Dr albo nie miał kto pójść sprawdzić czy pies jest. W końcu po paru dniach powiedziano mi że psa już nie ma. Ogólnie bardzo kiepskie wrażenia...Chociaż to było jakieś 2 lata temu, może coś sie zmieniło.
Jednak mimo wszystko uważam, że trzeba podjechać tam osobiście lub załatwiać to przez jakąś dobrą duszę.