Jump to content
Dogomania

Ewa i flatki

Members
  • Posts

    2569
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa i flatki

  1. Dzisaj Ajaksik niechętnie wstawał z posłanka i był dość apatyczny. Myślę, że ta pogoda mu dokucza, on musi mieć reumatyzm, wetka przebakiwała coś o dysplazji. Nie ciągnęłam go więc na spacer po deszczu, tylko posiedziałam koło niego na brodziku, zostawiłam wałówkę, pogadałam z wetką. Dostaje dalej kupę leków, leczenie potrwa czas jakiś. No ale teraz to inaczej wygląda :lol: Na forum fcr zmieniłam tytuł wątku Ajaksa już wczoraj :eviltong:
  2. [B]Agnie_koty [/B]-popatrzę na kudłaczka ;) Muszę jeszcze gończą obadać i zabrać (?) i poszukać rudzielca w typie novej scotii. Z moich ustaleń wynika, że wszystkie trzy są w domu BW. Mam więc następną szansę, że mi Fred dupsko przetrzepie - nie jestem w jego typie :evil_lol:
  3. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Ja zawsze wierzyłam w cuda a w tym wypadku moja kobieca intuicja mi szeptała, że nie jest tak zle. Ale i tak się poryczałam, jak Zofia zadzwoniła z wiadomością :oops:
  4. Też popytam o domek. Gdyby trafiła do mądrych, odpowiedzialnych ludzi, sterylka nie byłaby taka niezbędna. W jej stanie właściwie jedyna opcja.
  5. [quote name='donacja']Obejdzie się bez łapanki, jestem chętna.[/quote] Dzięki Ci, dobra Kobieto :loveu:
  6. Tak jakby :shake:mam nadzieję, że Siwa mądra jest i w spór z Dakotą wchodzić nie będzie.
  7. Mogę wszystkiego spróbować się dowiedzieć w sobotę o kudłaczku :lol: Również w sobotę mogę, powinnam, muszę zabrać gończą polską do DT w okolicach Żyrardowa. To hotelik prowadzony przez znaną w świecie hodowców ogarów i gończych koleżankę z mojej fundacji dogoterpeutycznej, wetkę, hodowczynię wyżej wymienionych ras. Suczkę sponsoruje AniaW. Mój problem polega na tym, że nie mam własnego transportu, więc będę musiała prosić kogoś ze zmotoryzowanych wolontariuszy o podwiezienie ze mną suczki. To prawie po trasie do W-wy będzie. Będę miała dla niej "uprząż", to znaczy smycz, obrożę. Na upartego mogę mieć nawet klatkę, jezeli ktoś sobie tego będzie życzył, tylko muszę wiedzieć wcześniej. To co? - są chetni, czy z łapanki będę musiała znalezć ? :cool3:
  8. Wiecie...facet nie przyjeżdża, bo boi się, że pies mu zawróci w głowie. Jakaś szansa jest - mój mąż Levisa przez pół roku ignorował a potem była miłość do grobowej deski :cool3:
  9. Zaglądam, cieszę się, że małe mają dobre tymczasy i szykują im się fajne stałe domki. Kibicuję :lol:
  10. Odwiedziałam dziś naszego bohatera z wałówką, no i byliśmy na spacerze. Według mnie obrzęk jest znacznie mniejszy, szczególnie na klejnotach. Humorek dopisuje, grzeczny jak zawsze. Niecierpliwie czekam na wynik USG a z wizytą będę w czwartek znowu. Dziś mają mu podać jakiś nowy, rewelacyjny środek na tasiemca dla dużych psów.
  11. Ja zgłaszam się do szorowania drugiej pooperacyjnej w sobotę, wezmę też przedłużacz, bo ostatnio go nam brakowało. Muszę też dokończyć łazienkę dziedziczki, bo przylega do sali operacyjnej, więc trzeba ją doszorować a potem ciągle sprzątać. Podpowiedzcie, co zabrać jeszcze?
  12. [quote name='Ania W'] Dziewczyny dajcie mi proszę znać kiedy będę mogła uzyskać wiarygodne informacje na temat tej suki. Dwie suki mają szansę na dom a ja po prostu muszę mieć czas na zaplanowanie tego wszystkiego.[/quote] Aniu - najdalej w sobotę! Będę tam i od razu doiem się wszystkiego, po czym wykonam telefon do Ciebie. Jeżeli dasz hasło, przywiozę ja do Warszawy albo do Hani, to dużo bliżej. Suce na Paluchu nie grozi zagryzienie, myślę, a tu wszystko może się zdarzyć.
  13. Trzymam kciuki za udane operacje i spadam do roboty
  14. Erazm - a na Gagarina pytałaś Bo tak mi mój Czerwiecki odpowiedział: "Na Gagarina jest młoda i ambitna fizykoterapeutka.Niech tam dzwonią tel 022 841 44 40 i powinno być dobrze. ""
  15. Kto dzisiaj może odwiedzić Króla? Ja dopiero jutro mogę :-(
  16. [quote name='Anna_33']Ewa, podaly ) i napisalam, ze wiecej mi nie trzeba) 15 min temu dzwonilam do Iwony, maja z wet sprawdzic, czy ma tatuaz itd. Dzwonil tez pan z ok. Rybnika chyba, ktory mowi, ze pies moze jest z jego hodowli. Jak bedzie tatuaz, to sie wyjasni. Pan prosil zeby psa nie sterylizowac..... Ten gonczy jest po prawej stronie domu Bozeny?jak przodem do niego stoimy?[/quote] Ja ją widziałam na wybiegu do którego się wchodziło z drzwi balkonowych sali pooperacyjnej, więc opiekunką jest babcia tego młodego chłopaka, wejście z wybiegu do pokoju, z którego wychodziła było na prawo. Oj nakręciłam, rozumiecie?
  17. Potrzeba więcej danych o rudym piesku, drugi od lewej na tym zdjęciu: [URL="http://picasaweb.google.pl/kasia.sloniewicz/100SSCAM#5339178413165493378"]Picasa Web Albums - Katarzyna - 100SSCAM[/URL] Tollerkowi ludzie się interesują. Anno? A o gończej z Tobą rozmawiały dziewczyny? Miały mnie podać, jako referencje :oops:
  18. Się popytam po moich "nawiedzonych" psiarzach, a nóż a widelec ...
  19. Zęby ma bardzo przyzwoite, a onki na ogół szybko dorabiają się kamienia i ubytków
  20. A tych "domów" to ja sama nie wiem ile jest. Całość wygląda jak dzieło świrniętego budowlańca, bo nie architekta :angryy: Są tarasiki, schodki jak drabina, klapy w podłodze, jako główne wiejście do Ireny. Oprócz tego pomieszczenia, bo nie pokoje z wybiegami dla psów naokoło. Na górze, na dole, tylko piwnic brak :-( Na większości wybiegów po takim deszczu, jak wczorajszy poranny, błoto powyżej kostek. Na paletach sterty łap (kurzych). Powtarzam, im więcej psów uda się wyadoptować, tym lepiej będzie się żyło pozostałym. A pozostaną tam na pewno duże ilości psów nieadopcyjnych, które będzie łatwiej socjalizować w małych grupkach.
  21. To nie jest OFF, to się wszystko wiąże w jedną paskudną całość. W domu Wahlówny jest pracowników bez liku, w innych domach po jednej, dwie osoby na wielkie stada. Marzena jest sama. To ma się zmienić, słyszałam twardą rozmowę Ewy z pracownicami. Niestety, my wyjeżdżamy a oni zostają z "dziedziczką". Brudna łazienka, w której się te kobiety załatwiały to jakiś znak tego miejsca. Tam się pracuje w tempie marsza żałobnego, sprzątanie chyba zawsze po łebkach, albo wcale. Ewentualnie na nasz przyjazd trochę się ogarnia. Na ganku w domu głównym trawopodobne wycieraczki z toną błota wewnątrz, nigdy chyba nie wytrzepane, bo po co... Z rozmowy z jedną z pracownic dowiedziałam się, że ma w domu kilka psów i bardzo dużo kotów, jak wraca biegną do niej z wszystkich stron. Wnioskuję, że Marzena może mieć choćby stąd stały dopływ "świeżych" kotów.
  22. Erazmiku kochany, słonko świeci - nie daj się, wyskakuj z dołka, już !!!:calus:
  23. [quote name='wiq']czy temat wyżlaka i gonczego zostal juz nadany milosnikom ras czy mam to zrobic?:evil_lol:[/quote] Witam kolejną flaciarę na wątku :lol: Jak już AniaW napisała, suczka jest obserwowana i idą starania w celu wywiezienia jej jak najszybciej. Obserwowałam ją - wygląda na łagodną i bez syndromu kennelowego, ale to się okaże w pełni, jak wyjedzie z tej mordowni.
×
×
  • Create New...