-
Posts
2569 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewa i flatki
-
No proszę, flat niedaleko a my nic nie wiemy. Czy udzielacie się na forum fcr? A zdjęcia Luny z kotem to jest miód na moje serce :loveu:
-
Co tam słychać u naszej suni?
-
Nie dziwcie się dziewczyny- ta pani ma wierszówkę płatną, więc dwoi się i troi :evil_lol: Ja postanowiłam ignorować wszelkie jej napaści i dywagacje bo aż się prosi o zacytowanie motta, które mają emirowi ludzie w podpisach :cool3:
-
Byłyśmy z Vantą u netoperka :evil_lol: Fajne fotki powinny byc z tego spotkania :cool3: Mała jest słodka, spędziłam większość czasu trzymając ją na rękach. Mała zjadła podwieczorek gerberkowy a na deser trochę morelki z mojej rączki :multi: Potem pojechałyśmy razem do śródmieścia, gdzie z moja słodką delfinką opuściłyśmy autobusik a Kasia z Zuzią pognały na masażyk :lol:
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Dać jej popalić -jestem za :angryy: Ale pies do nich wrócić nie powinien bo mu po cichu łeb ukręcą. Swoją drogą ...też nie chciałbym mieć psa, który morduje inne. Jednakowoż jest prostu sposób - kaganiec na spacerach. -
A może imię by dziewczynie zmienić :razz: Rotka się społeczeństwu z rottweilerami mordercami kojarzy chyba ?
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Ewa i flatki replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Biafra']Brutus nie jest kaukazem . Jest tylko ogromny i nie wiem do czego podobny :evil_lol: Może ma jakiś procent niufa. [/quote] o ja głupia - myślałam o Fredzie :oops: Jasne, że połowa Brutusa to niufek i będzie dużo łatwiejszy jak kaukazy. Uprasza się o wyrozumiałość dla pląsawicy mózgu :p -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33'] Gratuluje Ewa i flatki :-)[/quote] Na razie nie ma czego - pies jest w totalnym szoku, chyba nigdy nic dobrego go nie spotkało ani od ludzi ani od zwierząt :-( -
[quote name='Biafra'][B]Wczoraj w godzinach wieczornych, Fundacja For Animals o/Częstochowa mając na uwadze dobro psów i w trosce o ich dalszą przyszłość przekazała zwierzęta pod opiekę Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą".[/B] Prawnie, protokolarnie zostały nam przekazane cztery dorosłe Bernardyny, które [B]wymagają czasu, opieki, leczenia[/B] i jak już pisała zuzlikowa przede wszystkim [B]socjalizacji i pomocy psiego psychologa[/B]. Obecnie psy są w bardzo złej kondycji psychicznej i fizycznej. [B]Nie nadają się do adopcji[/B]. [/quote] To jest bardzo dobra wiadomość dla wszystkich, którym zależy na dobru psów :multi:
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Ewa i flatki replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Biafra']Brutus cały czas garnie się do głaskania. Chodzi przy nodze i namolnie wpycha łeb. On musi znaleźć jakiś domek :shake: Czy ktoś ma czas, żeby zrobić mu ogłoszenia i allegro :modla: Jest cudownym psem, trochę sie jeszcze wyczesze i bedzie jak nowy.Tylko ta karma wątrobowa cały czas potrzebna i essentiale forte. Domek musi być na to przygotowany. Cały czas dostaje jeszcze oridermyl do uszu bo ma tam lekkie bagienko.[/quote] Mam nadzieję, że domek będzie przygotowany na to, że to jednak kaukaz, który choćby z racji swojej wagi musi być traktowany z pewną rezerwą :cool3: I chyba powinien być tam jedynym psem... -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Ewa i flatki replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia, zdjęcia !!! Kto to widział obrządzać kaukazy w spódniczce:eviltong:tu ludowy strój z gór Kaukazu potrzebny, jakieś góralskie motywy na pewno a w ręku ...ciupaga, coby się od maluszków oganiać :lol: Sraczka może przejdzie, jak nowy etap życia mu się spodoba ... -
No to część pierwsza planu została dziś zrealizowana: przewiozłyśmy z ciotką [B]Donacją [/B]Tolka do Wiskitek do Hani i Ani. Psiak przy łapaniu go na wybiegu pełnym psów doznał stresu i nasza nieoceniona [B]Cool Caty [/B]( dzięki, dzięki, dzięki) zaordynowała mu środek uspokajający. Założyłyśmy mu szelki z adesówką, smycz, kaganiec i został zataszczony przez panią Marzenę do auta. Podróż zniósł spokojnie, przekładał się tylko z boku na bok. Po wjezdzie na teren hoteliku i otwarciu klapy, wyskoczył i zaszył się w trawkę. Dopięłyśmy do smyczy jeszcze 10 metrów linki i zostawiłyśmy biedaka w spokoju, żeby doszedł do siebie po tym całym potwornie stresującym go popołudniu. Trzymajcie kciuki, pies boi się i ludzi i psów, miał w Boguszycach naprawdę marnie.