-
Posts
2569 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewa i flatki
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ostatniaszansa']hmmmm... no szczeniaka flatowatego to my nie mielismy /Agnieszka[/QUOTE] I dzięki Bogu, tylko po co pseudohodowcy dali powód do następnych rozmnożeń -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
No niestety - znalezli na Allegro szczeniaki po 100 PLN, pojechali i kupili suczkę :( -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Mam chętnych na psa w typie flata, labradora. Powinna być suczka, młoda bo pani ostatnie lata z psem więcej czasu u wetów była, jak na spacerach. Mamy coś? Myślę o Cygance, chyba że jest coś jeszcze ... -
Dżdżowniś - ile Ty masz lat ? Mamusia i tatuś nie nauczyli kulturalnego sposobu dyskutowania? A może od razu brali się za łby i Ty odreagowujesz trudne sprawy w ten sposób. Wątek gehenny pauchowej to nie miejsce na takie gadki, jak Twoja. Od dziś traktuję Cię jak trolla i jeżeli znów tak głupio pojedziesz, zawiadomię moda.
-
[quote name='Zofia.Sasza']Ponownie gratuluje Dejnarowicz wolontariatu. Dobraliście się z dyrektorką jak w korcu maku. Ta kultura, ten język wysublimowany, ta przenikliwość. Jestem pod głębokim wrażeniem.[/QUOTE] Trudno nie zgodzić się z Zofia.Sasza - wolontariat w schronisku to powinna być działalność poprzedzona nauką behawioru a czytając niektóre wypowiedzi odnoszę wrażenie, że z dziećmi z podstawówki mamy przyjemność ...
-
Mam nadzieję, że weci z Palucha będą bardziej osobami powołanymi do ulżenia jego cierpieniom, jak weci z kliniki, do której go zaprowadziłyście. Najpierw pomagać, potem myśleć o kasie, to powinna być zasada pracy lekarzy i ludzkich i zwierzęcych. Najbardziej mnie dręczy myśl, że on dalej się męczy....
-
Sunia jest bardzo gruba, chora a kobieta ma jej dosyć. Podajcie, proszę, na PW numer telefonu, gdzie moja znajoma zmartwiona sytuacją psa mogłaby zadzwonić i pogadać
-
Po pierwsze, na przyszłość - smoła się cudownie neutralizuje dzięki smarowaniu masłem ( prawdziwym) - schodzi a potem tylko trzeba wykąpać delikwenta :) Po drugie - na cito szukam namiarów na fundację pomagającą labradorom: chodzi o ratunek dla labradorki - przewodnika osoby niewidomej. Snia jest chora a ta kobieta nie che jej pomóc :(
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Te zdjęcia dedykuję osobom, które z góry zakładają, że pies adoptowany za granicę trafia do ...... -
Wczoraj do domku odrzuconego przez państawa Ammy pojechał Tytus - flat z Leśnej Jani. Państwo, którzy go wzięli stanęli na głowie, żeby się przedstawić i dać poznać pod kątem odpowiedzialności za los powierzonego im psa. Szkoda, że Ammie się nie udało, będziemy ją chociaż podrzucać ...
-
Foksterier z mojego postu #163 szuka tymczasu, inaczej zostanie wywieziony do schroniska. Chciałabym coś konstruktywnego przekazać Renacie, proszę ...
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
To też pozytywne, że umarł w cieple rodzinnym a nie na piachu Boguszyc. Haśku - biegaj za TM [*] -
Ode mnie 20 PLN - czerwiec- lipiec, albo lipiec -sierpień :P
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za Dupelka ! Wczoraj w polsatowskich wiadomościach było o adopcjach wirtualnych - najwięcej pokazywali OSz i Agnieszka się mądrze wypowiadała :) -
Dopóki niedouczeni i bezmyślni weterynarze będą głosić takie bzdury, to trudno od prostych ludzi wymagać głębszej wiedzy ...
-
Oj, oj - Soemo-Karino - to nie kwestia wieku, tylko mentalności ... Jutro wpłacę na nowe konto lipcowo-sierpniowe pieniążki :)
-
Dzięki Maliinkaa :)
-
Zle się wyraziłam może, ale generalnie wydzwięk jest ten sam - nie można prawidłowo zaopiekować tak wielkiej ilości psów, bo nie starczy na to czasu, pieniędzy i zdrowia własnego. Nie mówiąc o tym, że nie wyadoptowując szczęśliwców, na których ktoś zawiesił uwagę, zamykamy sobie możliwość pomocy następnym. Wszystko to piszę w kontekście pani, która chciała przyjechać do Was, pobyć, pokazać kwity podatkowe na poprzednie psy itp, itd.
-
Bez sensu - ludzie piszą mądrze, można się pokusić o poproszenie flaciarzy z Berlina o sprawdzenie domku. Czy ma siedzieć do końca życia bez szczepień i miłości, bo mieliście nieudane adopcje? Każdy przypadek jest inny i każdy pies inny...
-
Szkoda wielka
-
Czniać towarzystwo z "warszawki", ważne że ileś tam ( dużo) psów ma domy a te na miejscu, o wiele lepsze warunki. Cały czas Wam libicuję, dziewczyny !!!