Jump to content
Dogomania

filabrasileiro

Members
  • Posts

    97
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by filabrasileiro

  1. Filki wymagają wyrzeczeń, ale..... co najmniej w dwójnasób rekompensują swoim wlaścicielom wszelkie niedogodnosci związane z posiadaniem fileta. Z tego co pisze Diuna o Cezi - Cezia - jest fila "pełna gebą" - czyli posiada własciwy rasie charakter i temperament. W tym równiez - słynną ojerizę, czyli nieufność a wręcz nienawiść wobec obcych. Fila w rodzinie - to pies bezustannie szukający kontaktu ze swoimi właścicielami, to pies, który za dobre słowo, kilka głasków i pełną miskę potrafi oddać życie w obronie tych, których kocha. Ale - każdy "obcy" w ocenie psa - nie będzie mile przez niego widziany. Obcy - to kolega, kolezanka dziecka, bliższa i dalsza - ale rzadko bywająca rodzina. My dla naszych filek zmienilismy nasz styl zycia. Znajomi? Przychodzą do nas bardzo rzadko.... Część z nich po prostu boi się dużych psów.....Jacys jednak przychodzą - wtedy - musimy odizolować psy. I.....nie sprawia nam przyjemności spędzanie czasu z ludźmi, kiedy wiemy, że nasze psy są zamknięte i..... cierpią - bo są bez nas. Mamy też znajomych, którzy mają i kochają fila. Kiedy gościmy ich w naszym domu, nasze psy chodzą między nimi - oczywiście po wczesniejszym "zapoznaniu". Jednak - mimo że wiemy, iz nasi przyjaciele znają rasę i nie zrobią nic głupiego (np gwałtowny ruch w naszą stronę) to i tak mamy oczy dookoła głowy - pilnując zarówno ludzi, jak i psów. Nasi synowie wiedzą, że nie wolno im przyprowadzać do domu żadnych znajomych podczas naszej nieobecności. Fila owszem - kocha dzieci - ale te, które należą do rodziny. Zresztą - dzieci bawią się różnie..... Jakies przepychanki i pies - nawet jesli akceptuje kolegę bo jest to "kolega stały" - może zareagować. Przeciez pies nie wie, że oni się tylko tak głupio bawią. Wyjazdy.... Nie wyjeżdżamy nigdzie bez naszych fila. Czyli - mozliwości mamy znacznie ograniczone. Owszem - można przyzwyczaić filkę do kogoś, kto później z nią zostanie - to wykonalne - potrzebna jest tylko cierpliwość. Fila prawidłowo prowadzona - mimo swojej ojerizy - będzie jednak normalnie funkcjonować w mieście. To nie jest potwór, który rzuca sie na wszystko co się rusza. Moje - zabierane są do miasta, na starówkę i chodzą (na smyczach i w kagańcach) miedzy ludźmi. Bywają rowniez w restauracjach.... Jest śmiesznie.... Bo siedzą spokojnie kiedy kelner cos przynosi, natomiast chętnie pożarłyby kelnera, który zbiera ze stołu. Oczy dookoła głowy.... To bardzo ważne dla właściciela fileta. Ktos biegnący w nasza stronę (spieszy się na przystanek, trenuje jogging itp) - może zostać odebrany przez naszego psa jako osoba nam zagrażająca, dlatego - widząc kogos takiego - warto zejść z drogi lub smakołykami i komendami odwrócić uwagę psa. Celowo piszę o uciązliwosci posiadania fila.... Ceza powinna trafić do domu, który będzie jej ostatnim domem. Fila - to rasa wyjatkowa, o wielkim sercu - ale - tylko dla swoich, członkowie jej ludzkiej rodziny mogą zrobić z nią wszystko - obcym - nie da się często nawet pogłaskać. To psy bardzo inteligentne, wierne i kochające. Wierny jak fila - mówią w Brazylii i..... mają rację. Raz fila - zawsze fila! To również prawda. My - dumni i bladzi właścciiele tych pięknych psów często mówimy, że od jednej fili lepsze sa tylko dwie....By jednak przekonać się jaka naprawdę jest fila - trzeba ją mieć :lol: Ja - nie umiem zachwalać, zresztą - nawet nie chcę - wolę pisać i mówić o trudnościach, o większych i mniejszych problemach związanych z posiadaniem psa tej rasy. Dla dobra psów :) Ceza powinna - tak jak pisałam gdzieś na poczatku jej wątku znaleźć dom jak najszybciej. Rozstanie z Diuna będzie dla niej bardzo bolesne :shake: Będzie jej również znacznie trudniej zaakceptować nową rodzinę. Ona przecież nie wie, że u Diuny jest tylko na chFilę.....
  2. Mała wygląda cudnie!!!!:loveu: Boczki jej się pięknie zaokrąglają :) Diuna - naprawdę - Twoja opieka działa cuda! A Ceziulec - po prostu jest piękny!
  3. Beniu - jak będziesz budować płot, to nie popełnij mojego błędu! Chociaż - pewnie nie popełnisz, bo bulwy w stadku posiadasz! Ja mój płot robiłam "pod fille", niestety potem dostawałam zawału, czy aby wolno biegająca jamniczka sąsiadów nie przeciśnie się miedzy prętami :roll: No cóz - jamnisia się nie wciśnie - ale na wszelki wypadek obsadziłam od zewnątrz berberysem kolczastym.
  4. [quote name='Benia-b']Brakuje.....i będę miała filę-bo to moje marzenie....ale za jakis czas-najpierw muszę się przygotowac;)[/quote] Beniu - Ty troszkę przeze mnie nie masz filki :( Jeszcze :evil_lol: Ale wierzę, że kiedyś spełnisz swoje marzenie. Diuna - szkoda, że mała nie może u Ciebie zostać :-( Podam Ci sposób na mamę (wypróbowany na mojej własnej i 3 filetach): mama powinna zacząć gotować - najpierw przy Tobie i filce, najlepiej cóś mięsnego na zasadzie: kawałeczek do gara, kawałeczek dla filusi :lol: No i jak najczęściej dawać filce łapówy z ręki.
  5. [quote name='Diuna B.'] Wogóle to moje maleństwo furorę w mieście robi.Co i rusz ktoś mi się pyta inteligentnie ,,co to jest"-więc mu odpowiadam ,że młody lew ,tylko mu grzywka nie urosła:evil_lol:[/quote] Diuna zapomniałam Ci napisać, ze fila jest bardzo dobra na lansa! :lol:
  6. Diuna - bo fila uczą porządku! :evil_lol: Dwie moje sunie potrafią też otwierać szafki..... Nawet te zamykane na klucz....Tylko mój pies - Jeff - z tytułem profesora (a może psa-ogrodnika?), nie dość że sam nie ruszy niczego co leży na blacie, to jeszcze dziewczynom nie pozwoli! :lol: Moniko - bardzo się cieszę, że tu zaglądasz, może uda Ci się znaleźć kogoś godnego filci :loveu:
  7. Beniu.... ja wiem....:shake: I serce mi pęka, że przez Amber despotkę nie mogę jej zabrać do siebie :-( Cezia musi mieć swojego człowieka, takiego dla którego będzie całym światem - i wierzę, ze ktoś taki wypatrzy Ceziulca :loveu:
  8. [quote name='Diuna B.']Cezia zadomowia się u mnie coraz bardziej,na pukanie do drzwi zaczyna poszczekiwać. Chodzi grzecznie w kagańcu na 3 spacerki ,jak byliśmy dzisiaj w domu z kotem,to zamiast ,,zająć się" Mruczkiem....wystartowała do jego miseczek;). Ja mogę z nią zrobić wszystko,dzisiaj wydarłam jej z pyska indyczą kość znalezioną na spacerze. Jednego nie mogę oduczyć-wchodzenia do kuchni-wyrzucenie jej z tego pomieszczenia jest dla mnie rzeczą niemożliwą:shake: Apetyt w dalszym ciągu extra -je tyle co 2 moje briardy.Preferuje jednak jedzonko gotowane,myślę,że nigdy nie była przyzwyczajona do suchej karmy.[/quote] Ha! Wyrzucenie fila z kuchni - graniczy naprawdę z cudem! Moja adoptowana Anabelka potrafi wleźć na.... blat kuchenny by dostać się właśnie do kocich miseczek, stojących na wysokościach :cool3: Diuna - Cezia Cię kocha! Beniu - dobrze Cię tu widzieć :)
  9. Ja zaglądam! Tylko - boję się pytać, co u Cezi, by nie zostać uznaną za namolną ;) - dlatego - cierpliwie czekam :lol: A Cezia.... będzie pilnować - ten typ tak ma! :loveu: A jak jej apetycik? Nadal zjadłaby wiadro z kopytami?
  10. [quote name='Potter']Na razie Ceza ma zapewniony godziwy wikt i opierunek i jest bezpieczna. Na pewno zostanie pod naszą opieką przynajmniej do czasu zdjęcia szwów i pełnego wyzdrowienia. Muszę jeszcze skontaktować się z ZK - nie miałam na to czasu z powodu świąt i sytuacji w azylu, i całą tę sprawę jeszcze przemyśleć, ale na to potrzebuję choć chwili spokoju . [B]Na pewno nie podejmę żadnej decyzji niekorzystnej dla Cezarii[/B] i szybciej narażę na szwank Stowarzyszenie niż psa.[/quote] :multi::loveu::multi: Dziękuję! Daj znać, kiedy trzeba będzie zacząć jej szukać domu. A po co chcesz kontaktować się z ZK? Ten "pan" nie ma zarejestrowanej hodowli. To pseudohodowca. Wziął Cezę - dorosłą, odchowaną sukę, by na niej zarobić :angryy: Obie fila: pies i Cezia - nie uczestniczyły w wystawach. Tego akurat jestem pewna w 100%. Wystawiam swoje, a oprócz tego na filowym forum wklejamy od lat stawki i wyniki z wystaw. Wiem, że żadno szczenię z Amigo del Alma ani piesek z drugiej hodowli nie były wystawiane. Więc nie sądzę, by ten "pan" chciał płacić składki niejako w próżnię. Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! By wszelkie problemy udało się rozwiązać, a piechy znalazły nowe, dobre domy!
  11. [quote name='Diuna B.'] Oj chyba nam będzie ciasno w nocy:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Nie ciasno, tylko ciepło! :lol: Ja czasami sypiam z czterema, więc cóż znaczy jedna, mała chuda filka! :evil_lol: A poważnie - to ogromne, ogromne DZIĘKUJĘ - za opiekę nad bidulinką :loveu: Diuna, czy Ty oprócz Cezi masz jakieś inne psiaki? Chodzi mi o stosunek suni do innych zwierzaków. I jeszcze jedno - ważne jest, by sunia po posiłku nie schodziła ze schodów przez co najmniej 2 godziny - z uwagi na ryzyko skrętu. [B]Potter[/B] - jak znajdziesz chFilkę - bo czytałam na wątku Stowarzyszenia, że macie straszne problemy w azylu :-(, to czy możesz napisać, co dalej będzie z Cezarią? Konkretnie chodzi mi o to, czy jest do adopcji. Jeśli tak, to rozumiem, że potencjalnie zainteresowanym podawać telefon widniejący w temacie Stowarzyszenia?
  12. :shake::shake::shake::shake: to po prostu straszne :shake::shake::shake::shake:
  13. Pewnie masz rację. Ale - najważniejsze, że Cezaria dochodzi do siebie! :)
  14. Łomatko!!!! Potter - bardzo, bardzo mi przykro :shake: Mam nadzieję, że Cezaria przeszła pomyślnie operację/zabieg.... Jakoś nie zdążyłam napisać, że fila mają dosyć słabe serca i trzeba bardzo uważać z narkozą. W sierpniu jedna z moich suniek - Anabelka była sterylizowana, przy wadze 45 kg dostała narkozę jak dla 38 kg psa. Diuna - proszę, ucałuj ode mnie Cezarię :loveu: i powiedz jej, że teraz już wszystko będzie dobrze - bo przecież nie może być inaczej.
  15. Hmmmm Widzisz Cezario, chyba same zostałyśmy na tym wątku.... Bardzo jestem ciekawa, co słychać... Zaglądam tu i zaglądam i.... nic :shake:
  16. Święta, Święta i.... po Świętach :lol: A co słychać u Cezarii? Czy jej sytuacja jest już jasna? Swego czasu podobna historia przydarzyła się suni rasy tosa inu: sunia z tatuażem, przygarnięta przez rolnika.... Ustalono hodowlę, następnie pierwszego właściciela suni, ten skontaktował się z kolejnym, który nie zamierzał jej odzyskać. Historia Tary jest też zagmatwana i nikt oprócz Tary i jej drugiego właściciela nie wie, jak było naprawdę: jedna z wersji mówi, że sunia uciekła, inna - że ów "drugi" oddał ją jeszcze komuś...W każdym bądź razie pierwsi właściciele przenieśli prawa do Tary na zupełnie nowych ludzi, u których Tara znalazła prawdziwy dom. Szczegóły na molosach, dział tosa inu, temat "tosa do adopcji ładna sunia". Mam nadzieję, że i Cezaria znajdzie swoich kochających ludzi. :loveu:
  17. Do Związku na pewno nie należy. Ani suka ani pies nie mają uprawnień hodowlanych. Czyli kolejne pseudo produkujące "rasowe bez rodowodu" :angryy: Opiekunom Cezarii życzę wszystkiego dobrego na Święta i na po Świętach! A Tobie Cezario - po prostu Filowych Świąt! :x-mas::tree1::x-mas: I domku z właścicielami - odpowiedzialnymi, kochającymi, takimi którzy czekają właśnie na Ciebie, którzy za Twoją miłość - dadzą właśnie miłość i będziesz dla nich najważniejsza na świecie! PS. A może już dziś o północy, Cezaria opowie swoją historię.....
  18. Ojej Cezario! Nikt do Ciebie nie zagląda w przedświątecznej krzątaninie! Ale nie martw się, ja będę tu zaglądać - nawet w Święta! :loveu:
  19. To podgardle - to łałok - jest rzeczywiście mniejszy. Uchole nie są takie złe! Na zdjęciach sunia jest czymś zainteresowana - dlatego uszyska poszly w górę. Sunia jest płowa. Rezczywiście takich fila jest niewiele. Najwięcej jest złotych w różnych odcieniach i pręgusów. Może nie pisz na razie do tego gościa. Chyba warto poczekać na wiadomości od Potter. Poza tym "pan" z pewnością ma dostęp do internetu - info o rasie do swojego ogłoszenia zerżnął prosto ze strony mojej koleżanki! Być może czyta ten topic i obmyśla własną strategię. Na molosach w topicu Cezarii jest podany link do tego forum. W ciągu kilku dni temat Cezarii obejrzało 1590 osób! (różne IP) A tu... ponad 7000.
  20. Hmmm - ostatnia aukcja została zakończona 30 listopada. Później już nie było. Wedle aukcji były jeszcze 4 szczeniaczki - ale to o niczym nie świadczy. Chociaż.... fila nie sprzedają się jak świeże bułeczki.... Tym bardziej, że różnica w cenie między szczenięciem rodowodowym a tym bezpapiernym jest naprawdę niewielka.
  21. Kora - ja jak najbardziej jestem za tym, żeby suni nie oddawać, chyba, że rzeczywiście coś się stało - np. coś takiego o czym pisała tifet. Według mnie wziął ją z Rynu tylko po to, by na niej zarabiać. :angryy: Po jak najmniejszych kosztach. Ale - decyzja należy do Potter. Ja starałam się tylko ułatwić jej poszukiwania, zarówno hodowców, jak i potencjalnego ostatniego właściciela.
  22. [quote name='eliza_sk']Ale tak na upartego, jeżeli Cezaria to sunia ze zdjęcia od tego pseudohodowcy, to przecież - jak powiedzieli Ci Państwo z Rynu - nie spisali z nim żadnej umowy, więc na dobrą sprawę to każdy się może upierać, że to jego pies. W jaki sposób będzie mógł to udowodnić ?[/quote] Okazując metrykę, którą prawdopodobnie otrzymał razem z sunią.
  23. Ja wysłałam hodowcom - zdjęcie i link. Jest bardzo podobna! I też bym ją wysterylizowała.... na wszelki wypadek :lol: Istnieje też prawdopodobieństwo, że sunia po sterylce nie będzie już mile widziana. A gdyby chciał ją jednak z powrotem - to czy dostanie ją na podstawie umowy adopcyjnej?
  24. Eliza - nic nie szkodzi!:lol: Obejrzyj lepiej to zdjęcie! I jeśli możesz - daj znać Potter. Ono na pewno nie zostało zrobione w tym roku!
  25. No niestety - aukcje zakończone na allegro obejmują bardzo krótki okres czasu: Ale - to ogłoszenie może warto sprawdzić? [URL="http://www.allegro.pl/item484317544_szczeniaki_fila_brasileiro.html"]SZCZENIAKI FILA BRASILEIRO (484317544) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] [B] Dzis chciałbym przedstawić Państwu szczenięta z pierwszego miotu ktore przyszły na świat 28.08.2008. [/B] Pieski są szczepione i odrobaczone. Posiadamy 3 pieski oraz 3 suczki. Rodzice do wglądu wraz z metrykami. Maść szczeniąt taka jak na zdjęciach. Szczeniaczki będą do odbioru pod koniec paźdżiernika. Zapraszam do zapoznania się z tymi maluchami [CENTER][COLOR=#ff1616]Więcej informacji pod numerem telefonu:[/COLOR] [B]505-435-234[/B][/CENTER] [CENTER][B]lub[/B][/CENTER] [CENTER][B] 793-209-903[/B][/CENTER] [CENTER][B]lub e-mail:[/B][/CENTER] [CENTER][B][EMAIL="tomaszaniol@wp.pl"]tomaszaniol@wp.pl[/EMAIL][/B][/CENTER] ---------------------------------------------------------------------- Facet na pewno ma psa od 2006 roku zdaje się (wiem z jakiej hodowli), mieszka w Cedzynie - czy to daleko od miejsca znalezienia Cezarii? Już sprawdziłam - około 23 km - jeśli na mapie zaznaczyłam właściwą Cedzynę i właściwe Chęciny. Maluchy były sprzedawane po rodowodowych rodzicach - ale bez uprawnień - typowe pseudo. A to mama tych szczeniaków.... Myślę, ze zdjęcie jest z ubiegłego roku. I moim skromnym zdaniem, albo to sunia baaardzo podobna - albo to jest Cezaria! [B] Potter[/B] - czy możesz poprosić tych z Rynu o przesłanie fotki Cezarii, jak jeszcze była u nich? Najlepiej w podobnej pozycji. Albo im wyślij tą fotkę. Czy razem z sunią oddali metrykę? [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/5183/filaxdz5.jpg[/IMG] Jest jeszcze jedno ogłoszenie ze świętokrzyskiego: ale tam na zdjęciach jest i matka półrocznych suniek. [B]Potter [/B]- nie wiedziałam, ze we dwie zajmujecie się psami..... Tym bardziej dziękuję i..... jeszcze bardziej podziwiam. Ja mam tylko cztery i jest nas dwoje a i tak czasem doba wydaje się zbyt krótka. I jeszcze jedno: oddział ZK w Kielcach jest nieczynny od 17-28 grudnia 2008. Ja osobiście nie znam żadnej hodowli fila zarejestrowanej w kieleckim oddziale - ale - to nic nie znaczy, bo hodowle wyrastają jak grzyby po deszczu.
×
×
  • Create New...