Jump to content
Dogomania

Lodigezja

Members
  • Posts

    81
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lodigezja

  1. Dobre wieści, Nuniez znalazł domek i bardzo fajnych pańciów w Krakowie, którzy są nim zachwyceni (a on nimi). Tak więc można będzie zamknąć lub przerzucić ten wątek. Ja zmieniam tyluł a reszte zostawiam adminowi. Pozdrawiam wszystkich którzy mnie wspierali.
  2. Dzięki. Udało mi się skontaktować też z Kundlem burym, ale muszę dosłać lepsze zdjęcia.
  3. Dzięki, jeżeli mogłabyś wstawić Nunieza na te strony to będę wdzięczna. Tylko proszę wpisz, że będzie podpisywana umowa adopcyjna. Moje dane: mail: [EMAIL="joannadw@op.pl"]joannadw@op.pl[/EMAIL], kom. 692 333 197.
  4. Skoro nikt tu nie zagląda to dodaję nowe zdjęcia [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8656/anuniez8qs1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img220/anuniez8qs1.jpg/1/"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/anuniez8qs1.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/33/anuniez9wh5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img227/anuniez9wh5.jpg/1/][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/anuniez9wh5.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL]
  5. Na razie nie oddam go do schronu, ale byłam podirytowana że nikt się nie zainteresował wątkiem. Na razie ogłosiłam Nunieza w adopcjach.org i na stronie schroniska, ogłoszenia czekają na akceptacje. Myślałam tez o allegro.
  6. Widzę, że tutaj nikt w ogóle nie zagląda, myślałam że dogomania jest dobrym portalem na znalezienie właściciela dla szczeniaka, ale pozostaje mi oddanie go do schroniska bo trzymanie trzech swoich psów i jeszcze czwartego znalezionego, w małym mieszkaniu jest niemożliwe. Tak przy okazji, gdyby ktoś wiedział o właścicielu który poszukuje swojego szczeniaka, którego znalazłam błąkającego się na placu centralnym w Nowej Hucie w Krakowie, to proszę o wiadomość. Ale biorąc pod uwagę, że szczeniak był brudny,śmierdział, na szyi miał czerwoną sznurówkę i wymiotował sałatką warzywną, to raczej nikt go nie szuka. Głupio mi tak gadać samej do siebie...
  7. O matko nikt się nie interesuje małym Nuniezem, a on jest taki słodziak. Chłopak jest bardzo odwazny, a poza tym to wulkan energii. :diabloti: Zakończyliśmy odrobaczanie, nie widać było żeby miał jakies robaki, został też odpchelutkowany tak na wszelki wypadek. Maluch pilnie szuka ludzi którzy go pokochają, a nie wyrzucą na zimno :placz:
  8. A oto kilka zdjęć Małego [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/7514/rne447mr5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/3264/rne481vy8.jpg[/IMG][/URL] [U][COLOR=#0000ff][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/3310/rne473oh3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff][/COLOR][/U] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/3329/rne489im1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img520/rne489im1.jpg/1/][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/rne489im1.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL]
  9. Nuniez jest szalenie energetycznym psiukiem, ale to pewnie nic szczególnego w przypadku szczeniaka. Jest absolutnie uroczy, ale nadaje sie dla osób lub rodziny w której przez większość czasu ktoś jest w domu, gdyż pomimo faktu, ze umie sie bawić sam ze sobą to jednak wymaga dużo uwagi. Był już u weta i rozpoczeliśmy odrobaczanie (wewnętrzne i zewnętrzne) po swietach zaczniemy szczepienia.
  10. Mały, czarny szczeniaczek, najwyżej 2 miesięczny, znaleziony w Krakowie szuka pilnie domu na Święta, chociażby tymczasowego :placz: Ponieważ jest czarny jak tusz, dostał tymczasowe imię Niuniez, pod bródką ma białą krawatkę, jest przeuroczy. Wygląda jak mieszanka małego sznaucera, myślę że nie będzie duży, chyba nie wyższy jak do połowy łydki. Jest pełny energi, dopiero co wyrżnęły mu się ząbki więc interesuje go do czego takie ząbki mogą służyć. Piesek nadaje się dla rodziny z dziećmi, tak aby nie musiał często i na długo zostawać sam, bo płacze. Jeszcze załatwia się w domu i trzeba go będzie nauczyć siurkania na szmatkę a potem na polu. Trzeba będzie też pilnować żeby nie gryzł niczego z wyjątkiem kostek czy swoich zabawek. Piesek pilnie szuka domu, ja mam u siebie trzy duże psy i małe mieszkanie, nie mogę go długo trzymać. Zdjęcia wstawię jutro/
  11. [FONT=Arial][SIZE=2][B]Maleństwo na łańcuchu woła o DOM![/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Malutka suczka porzucona w okolicach Mszany Dolnej. Ktoś pozbył się kłopotu, bo była ciężarna. Została przygarnięta tymczasowo do wiejskiego gospodarstwa, w którym urodziła szczeniaczki. Maluchy już zostały rozdane, a suni nikt nie chce. Jej tymczasowi opiekunowie trzymają ją na łańcuchu i koniecznie chcą się pozbyć kłopotu. Sprawa jest naprawde pilna, a psinka okropna bidula. [B]Kto przygarnie to skrzywdzone maleństwo? [/B]Jest bardzo wrażliwa i lękliwa, potrzebuje delikatnego traktowania i czasu by zaufać człowiekowi. W mieszkaniu bardzo grzeczna i łagodna wobec dzieci.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]tel. kontaktowy: 784 271 426[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][U][COLOR=#465584][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/5638/sunia3py5.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U][/FONT] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/1205/sunia21kn7.jpg[/IMG][/URL]
  12. Tytuł zmieniłam, a jak przenieść wątek?
  13. Trzeba dopisać na allegro, że zalicytowanie nie oznacza zakupu psa,i że obecni opiekunowie zadecydują o wyborze najlepszego domu dla Murka.
  14. Trzeba w końcu wymyśleć dla psów jakiąś szczepionkę na koty, bo ja też mam ten problem w domu, żaden kot się nie uchowa (ani kuna, królik czy wiewiórka). Ach te psiuki :mad:
  15. Szczenik potrzebuje nawet domu tymczasowego, bo tam gdzie jest nie bedzie mogł zostac zbyt długo.
  16. Witam, po długiej nieobecności. Pani która była zainteresowana Gajką teoretycznie przełożyła sprawę na wakacje bo mają teraz na głowie budowę a potem przeprowadzkę, praktycznie to już się chyba nie odezwie. Ja też kupuje teraz dom z działką i jak postawie ogrodzenie to już Gajka u mnie zostanie. Wygląda na to że nikt nie odważy się zaadoptować tego agresora, demolanta, szczekaczke, podgryzaczke i hiperaktywnego łobuza :diabloti:. Chyba tylko ja jestem w stanie znieść to wszystko :loveu:. Tak więc nie ma co panikować i szukać dalej Gajce domu. Przy dwóch psach i trzeci się wyżywi, a że wyprowadzam się na odludzie, tam gdzie diabeł mówi dobranoc to mi się Gajuszka nada jak znalazł :lol:. Dam znać jak już będę miała chałupę "w garści", to zamkniemy ten wątek.
  17. [FONT=Arial][SIZE=2]MUREK - tak został nazwany, kiedy koleżanka Mariola znalazła go pod murem do Gorczańskiego PN. Samiec, 5 kg wagi, grubej kości, wiek ok. 2-3 miesiące, napewno będzie masywnym psem raczej dużym, sierść gęsta wełnista (może po owczarku), uszy trójkątne w połowie klapnięte - wyglądają jakby mogły się podnieść (na wzór owczarka niemieckiego) odrobaczony i zaszczepiony.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Jest spokojny, zrównoważony, bez przesadnego temperamentu, chociaż jak każde szczenie roznosi i obryza buty i inne domowe przedmioty, bardzo chętny do zabaw z piłeczką - nawet z poszukiwaniem ukrytej. [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Już chwycił że sika się na polu, chociaż w mieszkaniu zdarza się przegapić moment. Generalnie niekłopotliwy, fajnie się bawi ale nie jest natrętny, potrafi zająć się sobą, [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Szukamy kogoś kto polubi tego uroczego kundlika- chyba owczarkopodobnego, najlepiej z ogrodem bo pies spory i już zdradza chęci do stróżowania.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial]Tel. do Marioli 784 271 426[/FONT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/313/murek6kd1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/3962/murek3aj3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/5505/murek5sw3.jpg[/IMG][/URL]
  18. Sorki, że tak dawno tu nie zaglądałam, ale chyba już zwątpiłam w to czy Gajka znajdzie nowy dom, a poza tym byłam strasznie zacharowana. Po powrocie z Gliwic do mnie, Gajka okazała się być zabiedzona: chuda, brzydka sierść, na pysku rany po kagańcu, pazury nie obcinane, smycz i obroża brudne, kocyk też...:angryy:. Stwierdziłysmy z Zofią że chyba przypomniano jej co to są kary cielesne, bo bała się smyczy i kuliła się cała przy podniesionym głosie i ręce. Oczywiscie została rozpuszczona pod względem dyscypliny, przez pierwsze dwa dni rzucała się na wszystko jak wściekły pies, a dodatkowo tez na przejeżdżające auta, skakała chwytając za ciuchy i takie różne. Po kilku dniach ze mną uspokoiła się emocjonalnie, ale odkarmienie suni zajęło 3 tygodnie. Teraz nie widać już żeber i kręgosłupa..., sierść stała się lśniąca i miękka, rany na pysku się zabliźniły (wystarczyło zmienić metalowy kaganiec na kantarek). Nie będę komentowała co o tym wszystkim myslę, bo i tak nie ma sensu. Epizod gliwicki Gajka ma juz za sobą i patrzymy w przyszłość z nadzieją. Generalnie tracę wiare że z tym łobuzem poradzi sobie ktoś inny niz ja z Zofią. No ale na razie nic nie mówie. Od wczoraj Gajka jest w Gorczańskim PN, tzn. wróciła pod opiekę Marioli, która ją znalazła, bo ja juz nie wyrabiam z obowiązkami. Będę jeździła do małej co weekend żeby ją szkolić. No i tyle z nowości. Jak do tej pory wszyscy co się do mnie zgłosili w sprawie Gajki nie nadawali sie na jej opiekunów. Więc szukamy dalej....ale bez paniki. :cool3:
  19. Tak, niestety Gajka znowu szuka domu, nowi Pańciowie nie podołali tak wymagającej rasie. Na razie sunia jest jeszcze w Gliwicach na czas poszukiwania nowego domku. Gajka potrzebuje wymagającego właściciela który pokarze jej co wolno a co nie, wyszkoli, wybiega, zmęczy, znajdzie zajęcie i nie pozwoli się rozwydrzyć.
  20. Jak na razie Gajka jest wystraszona i płacze za mną, więc nie szczeka za bardzo i nie stawia się do nikogo. Myślę że w przeciągu tygodnia powinno się wszystko wyjaśnić, tzn. wyjdzie z Gajki łobuz i pokaże na co ją stać :mad: dziad jeden. Ale miejmy nadzieję że Pani Bożena (nowa Pańcia) poradzi sobie i stłumi w zarodku łobuziarskie wyskoki Gajki. Gajka ma od razu iść na szkolenie żeby nie miała czasu się rozwydżyć. Będę informowała na bieżąco. A tytuł zmieniam i można przerzucić.
  21. Hej. Państwo z Gliwic przyjechali na spotkanie z Jackiem, który połaził z ojcem, synem i Gajką po placu, powiedział co i jak z nią robić a czego nie. Potem pojechaliśmy do Gliwic, też powiedziałyśmy co i jak. A teraz tylko trzeba czekać. W przeciągu tygodnia najdalej okaże się czy nowi Pańciowie poradzą sobie z łobuzem. No i cóż to byłoby na tyle, chyba trzeba przerzucić wątek. Ale będziemy dalej informować o tym jak Gajce idzie w nowym domu.
  22. Nawet najnormalniej, niegroźnie i odpowiedzialnie wyglądający ludzie mogą psu dawać klapsy, w przekonaniu że to jest ok. Stawiam na to że 80 % właścicieli "klapsuje" swoje psy.
  23. Naprawdę, dziekuje Jackowi, że nam pomaga Gajkę wyprostować, facet jest w porządku, a w dodatku robi to dobrze i za darmo. Nie ma to jak znajomość z Zosią :diabloti: która załatwia takie rzeczy gratis. Jutro przyjeżdżają przyszli Pańciowie Gajki, mam nadzieję że pojedziemy już zawieźć naszą księżniczkę do Gliwic. A od wczoraj tak mi się zaczęło nucić....."to ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy, jutro se rozejdziemy, na wieczny czas......" :-( :loveu:
  24. Spotkanie na Juvenii poszło całkiem dobrze, niepotrzebnie się obawiałam, Pan Jacek i Gajka połazili sobie trochę, posiedzieli, poleżeli, ponyziali się, sunka jednak nie wzięła od niego smakoli, ale za to po godzinie troszkę się pobawiła w łapanie rzuconego gryzaka i nawet poprzeciągała się trochę z Jackiem. Tak więc jesteśmy bardzo zadowoleni i już umówiliśmy sie na następne spotkanie tym razem z Państwem z Gliwic, mają jeszcze raz przyjechać i popracować z Gajką i z Jackiem. :lol: Moje obawy były całkowicie nieuzasadnione a spotkanie z Jackiem bardzo się Gajce przydało. Uff.
  25. Jedziemy w niedzielę do Gliwic, ja, Zosia i Gajka, zobaczymy jak bedzie, mam nadzieję że wrócimy bez Gajki.
×
×
  • Create New...