Jump to content
Dogomania

bric-a-brac

Members
  • Posts

    13929
  • Joined

  • Days Won

    1

Everything posted by bric-a-brac

  1. [quote name='kasiek.']Miałas sie nie odzywac,wiec szkoda ze tak nie zrobiłas było by z pozytkiem dla wszystkich chyba ,gdybys tylko czytala ten watek .Skoro to wszystko pisala o tych psach ,czyli ze sobie z nimi nie radzi ,dlaczego podsyłane jej byly kolejne psy ,mimo tych wyrażnych sygnałów ze kompletnie sie gubi ,bylas tam widzialas nie powiedziałaś jak jest .Sprawa tej fundacji i tego psa to oddzielny temat .[/QUOTE] POdsyłane były jej kolejne psy? Kasiek, wygląda na to, że nawet tego wątku nie przeczytalaś. No chyba, że 'podsyłaniem psów' nazywasz psy biegające po wsiach i porzucone na drodze Warszawa-Lublin.
  2. [quote name='Alicja']czytam cały czas , miałam się nie odzywać , ale potrzebny tutaj specjalista okulista dla osoby [B]ukrywającej się [/B]pod nickiem [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/8512-bric-a-brac"][B]bric-a-brac[/B][/URL] ..jak można być tak krótkowzrocznym , ba , wręcz niewidzącym tego co tam się działo , [B]co pisała t[/B]a osoba o nicku yumanji ... jak można nadal iść w zaparte i [B]bronić [/B]osoby o nicku yumanji , chyba teraz to tylko już z przekory[/QUOTE] Po pierwsze nie ukrywam się, bo niby czemu. Poza tym co yuma pisała, mam też wiedzę tego co widziałam. Rozumiem, że powinnam to wymazać gumką z pamięci? Nikogo nie bronię. Interesuję się tematem. Kolejny post pisany pod wpływem emocji, a nie faktów. Aż się prosi spytać, czy chodzi o psy czy o besztanie przypadkowych osób?...
  3. [quote name='gameta']A nie, to się zgadza. To idzie tak: o cholera, jak je oddam, to wszyscy zobaczą, w jakim są stanie! Nie oddam więc![/QUOTE] Miałam już nie pisać, ale nie potrafię w świetle takich słów. Yumanji pisała otwarcie o tym, że zgarnięty z ulicy ast nie radzi sobie z warunkami kojcowymi i wygryzał sobie rany. Pisała też, że był wychudzony. Nikt nie zjawił się z magiczną różdżką. Pisała też wielokrotnie o Skinnim, że wymaga opieki behawiorysty, sama też zwracałam na to uwagę na wątku psa, na co fundacja była głucha i nawet nie odpisywała na ten temat na wątku, mimo wyraźnych sygnałów.
  4. [quote name='inka33'] [B]Przecież na wydarzeniu na fb: [URL]https://www.facebook.com/events/264391927073530/264879450358111/?notif_t=event_mall_comment[/URL] jest opis interwencji - kopiuję:[/B][/QUOTE] Przepraszam, że nie jestem biegła w FB.... [I][quote name='inka33']"Interwencja ze strony naszej fundacji rozpoczęła się 19.04.2014 roku, w Wielką Sobotę. Trwała od godziny 18 do godziny 24.00 W Sobotę przy wsparciu osób z fundacji [URL="https://www.facebook.com/zwierzaki.potrzebie"]Zwierzaki W Potrzebie[/URL] odebraliśmy 3 psy, Szamana, Bulla i Freda. Stan pozostałych psów nie wskazywał na głodzenie, niestety ponieważ policja odmówiła nam asysty nie zabraliśmy ich. 21.04.2014 interwencja trwała od godziny 12.30 zaczęłyśmy od składania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na policji. Niestety policja nie była chętna do współpracy z nami, dodatkowo kierowała zeznania w stronę przesłuchania nas w sprawie rzekomej kradzieży psów (opiekunka psów złożyła takie doniesienie na policję w niedziele) Na posesję pojechaliśmy za policją która miała wykonać oględziny z przeszukaniem, pomimo naszego wniosku o udział w czynnościach nie do powtórzenia nam nie wolno było uczestniczyć w rozmowach i oglądaniu psów. Policja wraz z opiekunką psów następnie pojechała na komendę składać zeznania, wróciła z policją i powiatowym lekarzem weterynarii. Powiatowy obejrzał psy i powiedział że 2 przebywające w domu są chude ale do wtorku przeżyją (we wtorek miała być kontrola powiatowa) i że nie ma podstaw do odebrania. Odjechał.Policja też odjechała. Zostaliśmy my i kilkugodzinne negocjacje aby odebrać 4 psa, Skinniego. Wychudzonego który miał nie umrzeć do kontroli. Prosimy o wsparcie Fundacja Zwierzęca Polana ul. Gwiaździsta 15a m. 257 01-651 Warszawa nr konta ogólnego ze zgodą (nr 121/2014) na zbiórkę publiczną: 59 1160 2202 0000 0002 2475 6114 PayPal: [EMAIL="fundacja@zwierzecapolana.org"]fundacja@zwierzecapolana.org[/EMAIL] tytułem: interwencja Opis interwencji Kontrola przeprowadzona na podstawie art. 34a ust 3 Ustawy o Ochrowy. nie Zwierząt oraz art. 7 ust 3 w/w ustawy Po wejściu na posesję za zgodą właścicielki posesji Pani Katarzyny S. na miejscu stwierdzono: po prawej stronie w zabudowaniach gospodarskich znajdują się boksy z psami. Pomieszczenie pierwsze dwa boksy w których znajdowały się psy dwa psy w stanie kacheksji Szaman i Fred oraz psie podrostki w stanie na oko dobrym. Zwierzęta nie miały dostępu do wody ani pożywienia. Podłoże stanowiła kilku a miejscami kilkucentymetrowa warstwa odchodów. Zwierzęta miały przerośnięte pazury, co świadczyło o nie wyprowadzaniu psów po za boksy. W pomieszczeniu drugim w rogu budynku znajdowały się 4 boksy w których zwierzęta były trzymane w takich samych warunkach. Z zeznań właścicielki posesji wynikało że w mieszkaniu na piętrze od 4 dni są zamknięte bez wody psy w ilości 6 sztuk. 4 z nich należą do Joanny L., psy są zadbane wyczesane. Dwa pozostałe były w stanie zagrożenia życia. Pies w typie owczarka z kopiowanym ogonem w stanie kacheksji, odwodniony, przerośnięte pazury, liczne pasożyty m.in. pchły, zapadnięte boki, widoczne kości kręgosłupa, żeber, widoczne odstające kości miednicy. Pies mix czarny w stanie kacheksji odwodniony. Podczas kontroli właścicielka wprowadzała inspektorów w błąd informując że pies jest chory i ma dokumenty weterynaryjne wskazujące na fakt, że wychodzenie spowodowane jest chorobą. W rozmowie z Panią Lekarz Wet. Wyszło na jaw że podejrzana nie dysponuje dokumentacją, bo nigdy nie robiła badań w.w psom. W związku z tym została podjęta decyzja o odebraniu wskazanych wyżej psów, które były w stanie zagrożenia życia. Wobec pozostawionych na posesji psów, który stan nie wskazywał na zagrożenie zdrowia lub życia został skierowany wniosek o odebranie Joannie L. pozostałych psów. Joanna L. z pozostawionych psów, które są w dobrym stanie czerpie korzyści majątkowe w postaci oddawania przez te zwierzęta krwi do banku. Miejscowa Policja z Garwolina numery służbowe policjantów 578808 i 856851 nie znała podstaw prawa, jasno powiedziała że nie odbierzemy żadnych psów, ponadto wobec naszych inspektorów płci żeńskiej w/w policjanci kierowali stwierdzenia „ ( Ja to bym z Panią poszedł za stodołę (…)” W związku z nagannym , plebejskim wręcz urągającym w dobry wizerunek mundur zachowaniem policjantów będzie składane zawiadomienie o możliwości podejrzenia popełnienia przestępstwa przez policjantów. Całe zajście zostało nagrane. Biorąc pod uwagę nie tylko zastaną sytuację tj. nieodpowiednie warunki bytowania, oraz skrajne wychudzenie zwierząt, które zagrażało ich życiu i zdrowiu podjęto decyzję o odbiorze psów w trybie art. 7.3 Ustawy o Ochronie Zwierząt z dnia 21.08.1997 r. "[/QUOTE][/I][quote name='inka33'] (Ola Grynczewska)[/QUOTE] Dziękuję za przekopiowanie. Fundacjo interwenująca, czy dobrze rozumiem z tej treści, że psy zostały skutecznie wydane w obecności yumy? Wcześniej na wątku były tylko informacje, o tym, że była odmowa wydania psów... i że zostały "wykradnięte". Albo ktoś tu przekłamuje i przerysowuje fakty, albo coś się nie zgadza. Tu nie chodzi o semantykę, ale o rzetelne opisywanie faktów... W końcu nie piszemy o prześcieradłach w domu handlowym, tylko o żywych psach i żywych ludziach...
  5. Proszę o uważne czytanie tego co napisałam, bez nadinterpretacji. [quote name='aida']Przede wszystkim pomóc przy odebraniu psów żyjących w takich warunkach. [/QUOTE] Nikt z fundacji interweniującej o to nie prosił. Padały jedynie pomysły użytkowników forum, którzy ze sprawą mają tyle wspólnego ile wyczytali w internecie. [quote name='aida']Jeżeli uważasz że zdjęcia to subiektywne wrażenia to co w takim razie dla Ciebie będzie obiektywne. [/QUOTE] Nie mówię, że zdjęcia są subiektywnymi wrażeniami.... Mówię o wnioskach na podstawie tych zdjęć. Jest różnica? Inaczej może wyglądać pies dopiero co zgarnięty z ulicy, a inaczej ten, który mieszka od lat w jednym miejscu. Inaczej może wyglądać chory pies, inaczej zdrowy. Dla mnie to wszystko ma znaczenie, ale nie dla wszystkich ma. [quote name='aida'] Proszę Cię popatrz jak one wyglądają czy chociaż przez moment nie zrobiło Ci się żal tych stworzeń[/QUOTE] Zrobiło się, dłużej niż przez moment... Ale jestem w innej sytuacji, bo byłam na miejscu parę razy i warunki były inne (znacznie lepsze). Dla mnie liczą się fakty.
  6. [quote name='rozi']natomiast nie zgadza mi się z tym odmowa wydania zwierząt.[/QUOTE] Dlatego pytałam o przebieg interwencji, to ważne. A odmowa wydawania zwierząt pojawiła się dopiero po wybuchu afery, wcześniej yuma sama prosiła o ogłoszenia, i wydawała psy do adopcji. Sama robiłam wielu jej psom ogłoszenia, z których część znalazła dom.
  7. Nie chodzi o polemikę o semantykę. Chodzi o to, że przy takiej aferze, takich zarzutach, i takich zaniedbaniach, należy być precyzyjnym w słowach. Wiele osób tu na wątku pisze wyłącznie o subiektywnych wrażeniach na podstawie zdjęć z internetu. I na tej podstawie trudno mówić o obiektywnej dyskusji na temat rzeczywistej sytuacji. Dobrze, że pojawili się przedstawiciele organizacji przeprowadzającej interwencję, może padną jakieś informacje o przebiegu interwencji. Parę osób pytało jak może pomóc. Też chciałabym wiedzieć jak można pomóc, oprócz wspomnianej pomocy finansowej.
  8. [quote name='Ola Grynczewska']Dzień dobry, chciałabym Państwa poinformować iż zostały zabrane od Pani Joanny 4 psy, psy są w stanie kaheksji. Są diagnozowane i leczone. Interwencję przeprowadziła fundacja Zwierzęca Polana. Jeśli ktoś chciałby nam pomóc (nie ukrywam iż koszty są znaczne) bardzo proszę [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Fundacja Zwierzęca Polana[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ul. Gwiaździsta 15a m. 257[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]01-651 Warszawa[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]nr konta ogólnego ze zgodą (nr 121/2014) na zbiórkę publiczną: [/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]59 1160 2202 0000 0002 2475 6114[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]PayPal: fundacja@zwierzecapolana.o[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]rg[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]tytułem: [/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]interwencja postaram się umieścić zdjęcia z interwencji ale niestety nie jestem mocna w obsłudze forum. [/FONT][/COLOR][/QUOTE] Padło słowo kacheksja, pewnie wielu osobom obce. Na jakie nowotwory chorują psy i czy można prosić o potwierdzenie tej informacji badaniami? Czy poza zdjęciami z interwencji, możemy liczyć na informację o jej przebiegu? Tzn. jakiś krótki opis jak cała sytuacja przebiegała, czy ktoś utrudniał odebranie czy przeciwnie, umożliwiano Państwu działanie? Tu na wątku padła tylko lakoniczna informacja o "odebraniu/kradzieży" psów.
  9. [quote name='Freya73'][quote name='Donvitow']Wiesz co Ty jesteś po prostu [B]totalną , niereformowalną idiotką[/B]. Poroszę moda by taką [B]kretenkę [/B]dożywotni [B] wykluczyć [/B]z Dogomanii[/QUOTE] Poziom wypowiedzi powinien byc zachowany niezaleznie od sytuacji i niezaleznie, po ktorej stronie barykady sie stoi. Jak do tej pory, kazdy tego w miare przestrzega z wyjatkiem Ciebie. Jako jedyny na tym watku rzucasz bazkarnie epitetami. Szacunek nalezy sie kazdemu czlowiekowi, nawet temu, ktory nie reprezentuje Twoich pogladow i jest Twoim przeciwnikiem, tudziez wrogiem - z samego faktu, ze jest czlowiekiem (!). Twardym to trzeba byc w pogladach, argumentach, a nie chamskim jezyku. [/QUOTE] Donvitow zachowuje się tu tak, jakby czuł się sędzią ostatecznym. Z dobrem psów takie jego wypowiedzi nie mają NIC wspólnego... Dziwię się, że takie wypowiedzi są tolerowane na wątku. Obrażanie, segregowanie użytkowników forum na dobrych i złych... Ja pozwoliłam sobie na napisanie, jak wyglądały warunki u yumanji wtedy, gdy u niej byłam (dawno), a w zamian zostało mi zarzucone "kłamstwo, obłuda , niekompetencja i kompletny brak szacunku dla zwierząt". Czyli według tego Pana powinnam chyba skłamać, żeby być osobą przyjętą do grona akceptowanego. Świadome nakręcanie zadymy i próba zabłyśnięcia poprzez krytykę innych... [quote name='kajtek']Nie znam bohaterki wątku, ale nasuwa mi się przykra myśl: tyle osób wyraża swoje oburzenie w bardziej czy mniej powściągliwy sposób; wszyscy kierują się empatią dla zaniedbywanych psów, ale pomyślcie zanim znów posypią się epitety - ona ma dwóch synów/ jeden prawie dorosły/. Jak oni będą się czuć, gdy przeczytają sami lub dowiedzą się od kolegów itp. że ich matka jest /....../?.[/QUOTE] Kajtek, słuszna i ludzka reakcja. Niestety sporo osób na tym wątku zapomina, że pomoc psom nie musi być jednoznaczna z obrażaniem i gnojeniem ludzi... [quote name='Ewa i flatki']A yumanii zawsze miała lepsze zajęcia, jak sprzątanie kojców. Jeżeli nie robił tego Maks to nie robił nikt.[/QUOTE] Odważne stwierdzenie. Zawsze? Pytam retorycznie, bo oczywiście tego Pani nie wie, ale przy poklasku innych taki definitywny post może umknąć uwagi... ___________ Pomijając wszystko. Szanujmy się jako ludzie tu na wątku, bez względu kto co pisze, kto czym zawinił. Nie musimy się obrażać. Nie musimy nikogo odsuwać od możliwości pomocy... Nie musimy celowo podkręcać atmosfery, psom jest obojętne jak bardzo będziemy wzburzeni i ile epitetów padnie. Trzymajmy poziom ludzi myślących i empatycznych... Nie piszmy o czymś o czym nie mamy pojęcia... To tak wiele? :roll:
  10. [quote name='Donvitow']Pani posty które można określić jako mataczenie w obronie patologii.[/QUOTE] To już kolejny zarzut... Proszę się liczyć ze słowami...
  11. [quote name='Donvitow']Wczoraj nie wiedziałem nic. Dziś już wiem tyle :(.!!! .Kilka postów niby tak niewiele a można w nich zawrzeć tyle kłamstwa, obłudy , niekompetencji i kompletny brak szacunku dla zwierząt.:([/QUOTE] Nie obrażaj mnie, nie życzę sobie. Jeśli zarzucasz mi kłamstwo, obłudę, niekompetencję i brak szacunku do zwierząt, to albo to od razu udowodnij, albo znajdź sobie inny obiekt szykan.
  12. [quote name='Donvitow']A co Pani jeszcze tu robi? Już wszyscy wiemy co Pani sobą prezentuje. Wystarczy naprawdę.:([/QUOTE] Pan nie wie o mnie NIC. Ani o moich wątpliwościach, ani o tym co dzisiaj czuję i co robię od kilku dni... Ani o tym co robiłam wcześniej, ani co będę robić potem. Osoba oceniająca człowieka po kilku postach jest dla mnie warta tyleż samo, co jej łatwość oceny. EOT.
  13. [quote name='kasiek.']Nie ..Garwolin woj mazowieckie miejscowośc Samorządki [B]Samorządki – [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wieś"]wieś[/URL] w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska"]Polsce[/URL] położona w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Województwo_mazowieckie"]województwie mazowieckim[/URL], w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Powiat_garwoliński"]powiecie garwolińskim[/URL], w[URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Górzno_(gmina_w_województwie_mazowieckim)"]gminie Górzno[/URL]. [/B][/QUOTE][quote name='Moli@']Nieporozumienie ;)[/QUOTE] To nie nieporozumienie, tylko bezmyślność kasiek. na dogo :) Pisanie zanim się pomyśli i odwieczna jej metoda "kopiuj wklej"... [quote name='kasiek.'][B]Mozna zabrac Szamana i asta bo sa miejsca[/B] ,czy ktos wie jak to zrobić ,ktos moze wpłynąc na ta osobe ,przemówic jej do rozsadku czy cokolwiek innego ....te jej przyjaciołki moze niech z nia porozmawiają ,to najlepsze co moga zrobic teraz w tej sprawie[/QUOTE] Sprawdziłaś to, miejsca, warunki? Czy wystarczą Ci deklaracje chęci złożone na dogo i FB? Przenosiłabyś pewnie psy w ciemno z Twoją rozwagą. Jak zawsze robisz cyrk i spamujesz wątki dotyczące afer. Klepanie postów dla klepania. Gagata Ci już wzróciła słusznie uwagę, a ty dalej swoje...
  14. Najlepsze życzenia dla Pani Joli i jej rodziny, ludzkiej i zwierzęcej :) Dla wszystkich wolontariuszy również :)
  15. [quote name='Kinia1984']a ja się zapytam tak: robiłaś ogłoszenia tym dwóm ładnym małym szorściakom, były telefony? przekazałaś kontakt do niej a ona twierdzi że nikt nie zadzwonił? no to kilka razy tak było u nas. z tym że u Skinniego spodziewałyśmy się że potencjany dom zrezygnuje po opisaniu dokładnych problemów z jego zachowaniem przez osobę która go najlepiej zna..., ale u tych bezproblemowych... hmmm śmiem wątpić... i nie pisz że fundacja chciała wydać psa byle jak bo guzik wiesz w tym momencie... ile razy tam byłaś? śmiało jedź...[/QUOTE] Nie rozumiem skąd tyle agresji w Twoim poście... Chyba nie czytasz dokładnie co napisałam... Zdarzało mi się również, że ogłaszałam psy Aśki, które znalazły domy z ogłoszeń... Więc nie niepokoją mnie sytuacje, gdy ogłaszam, a któryś pies nie ma zapytań. Bywa... O jednego pytają, o innego nie. Kilka razy byłam, czemu pytasz ile razy? To jakaś licytacja?... Za mocny ton wobec mnie, ja Tobie nic nie zrobiłam, ani Waszym psom. Pozwoliłam sobie tylko zauważyć, że z Waszej strony też były zaniedbania. Na tym wątku jest już pełno agresji i mało obiektywizmu. Od wczoraj nie myślę o niczym innym.... Jest mi źle i przykro, że doszło do takiej afery. I nie rozumiem agresji skierowanej wobec mnie od kilku osób na tym wątku. Staram się pisać obiektywnie, na temat i o faktach, nie rozumiem wycieczek emocjonalnych i mam ich dość.
  16. [quote name='AGA35'] ale to nie upoważnia "kochającej bez garnicznie" Skinniego opiekunce do zamykania psa w zasranym pomieszczeniu bez dziennego światła ![/QUOTE] Jeśli tak się stało, to się z Tobą zgodzę. Jeśli. Ja tylko pozwoliłam sobie zauważyć, że przez długi czas fundacja nie interesowała się psem wcale. Ogłaszała go byle jak i nierzetelnie, jakby licząc na to, że znajdzie się niedoinformowany ds i kłopot finansowy się skończy. Yuma nie chciała dać psa byle gdzie, poszła na rękę, zmniejszyłyście opłatę, a i tak w kluczowym momencie ignorowałyście ją jako opiekunkę. Dziewczyny, sorry, ale Wy praktycznie wiecie o tym psie tyle, co dogomanki czytające wątek :shake: Sytuacja mocno dziwna... Nie podoba mi się, że piszecie, że macie sobie do zarzucenia wyłącznie to, że "dałyście się omamić"... To nie jest rzetelne pokazanie sytuacji...
  17. Popatrzmy na fakty. Fundacja psa nawet nie odwiedzała... Przez pewien czas nie płaciła za niego, albo płaciła z wielomiesięcznym opóźnieniem, wówczas koszty utrzymania spadły na yumę i ona je ponosiła. Ogłaszany był z tekstem dla mnie totalnie nie oddającym rzeczywistości, w którym nie było słowa o jego problemach behawioralnych, tu przykład: [url]http://www.anonse.pl/podglad_ogloszenia/5828968[/url] . Pies "przyjacielski i kontaktowy" "chętny do nauki i zabaw"... Fundacja wreszcie spisuje umowę adopcyjną bez porozumienia z opiekunem... Czy tak powinno być? Tak się opiekuje fundacyjnym psem?
  18. [quote name='Ewa i flatki']Ale to psy siedzą ze szczurami a nie człowiek, kobieto - spotkajmy się w realu, porozmawiajmy. Zrozum, że pierwszy raz od 2 lat byłam tam w dzień, zweryfikować to, co wiedziałam od właścicielki terenu. Sama zajrzałam w te śmierdzące kąty, sama zrobiłam zdjęcia. Wzrok psa, teraz wiem, że nazywa się Szaman, będzie mnie prześladował długo. Co bym nie napisała i tak skręcicie sytuację na moją niekorzyść.[/QUOTE] Czyli wcześniej bywałaś wieczorem/w nocy. I mimo wiedzy od właścicielki terenu, że psom dzieje się źle, postanowiłaś nie weryfikować jak jest faktycznie, nie zaglądać do kojców, nie brac latarki itd. Spotkanie ze mną w realu nic nie zmieni w sprawie. To wtedy gdy robiłaś zdjęcia, powinna Cię zainteresować rozmowa realna z Aśką. Nie wyobrażam sobie wrzucić zdjęć czyichś psów, nie upewniwszy się wcześniej co ta osoba ma nt. pokazywanych warunków do powiedzenia:shake:
  19. Aśka, ja wiem, że to przeczytasz. Wiem, że tu wiele osób i tak Cię przekreśliło, cokolwiek byś nie napisała. Ale są też osoby, które chcą wiedzieć, co Ty masz do powiedzenia. Uszanuj to, zresztą jesteś nam to winna. Cokolwiek się stało, cokolwiek masz na swoją obronę lub nawet nie, to powinnaś czuć się zobowiązana coś tu napisać... Może większość osób nawet nie interesuje co napiszesz, bo i tak mają swój wyrok, ale nie rozumiem kompletnie Twojego milczenia tutaj. Są osoby, które pomagały Twoim psom tu na dogo i to tu powinnaś się odnieść do całej tej sytuacji. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] To bardzo pewna siebie osoba ...[/QUOTE] Nie odniosłam takiego wrażenia, a poznałam Aśkę. Od siebie mogę tylko dodać, że byłam u Aśki kilka razy. Dawno (nie byłam po tym, jak została zmuszona się wynieść). I zapewniam, że psy miały sprzątnięte kojce, miały wodę, karmę, i nigdy nie było nic co wskazywałoby na zaniedbania (byłam i latem i zimą). Także nieprawdą jest, że warunki pokazane na ostatnich zdjęciach to standard i że tak było zawsze. Wierzę, że yuma nigdy świadomie nie zrobiłaby żadnemu zwierzęciu krzywdy. Przykre jak niskimi pobudkami muszą się kierować niektóre osoby rozdmuchujące aferę, niekoniecznie wokół psów... Przecież Ewa i flatki sama napisała, że była na miejscu kilkukrotnie w czasie, gdy yuma nie mieszkała już na miejscu. Gdyby kojce wyglądały tak wcześniej, to już dawno wstawiłaby zdjęcia, czyż nie? Jako obrońca zwierząt powinna była to zrobić, skoro takie warunki są jej zdaniem od 8 miesięcy... A może yuma faktycznie przyjeżdżała do psów i dbała o nie, ale ktoś czekał i czekał na jej słabszy moment, gdy się potknie, i sprytnie to wykorzystał? Nie wiem, jaka jest prawda na 100%, i nie ocenię nigdy gdy nie znam obu wersji. Oczekuję na post yumy i myślę, że uczciwie by było z jej strony coś tu napisać... [quote name='Ewa i flatki']Ktoś wie, jak wyglądają te psy? Też siedzą ze szczurami ?[/QUOTE] Czy taki post popełnia osoba, która myśli o losie psów, a nie o zlinczowaniu człowieka?
  20. [quote name='Donvitow']I nie wpadaj w jakieś histeryczne tony O nagonkach na Dogomani, deptologii. Co jakiś czas pojawia się na tym Forum jakiś złodziej, patologia, zbieraczka, oszustka. Trzeba zgłaszać do interwencji, odbierać zwierzęta by zapewnić im prawdziwą opiekę.[/QUOTE] Przytocz proszę gdzie wpadłam w histerię... :) prawdziwa opieka to prawdziwa opieka, wirtualne sądy osób, które nigdy nie były na miejscu to wirtualne sądy. Tyle w temacie. [quote name='Donvitow']Jak pomyślę że te psy w gównach i śmieciach stoją od 8 miesięcy. Odwiedza je ktoś okazjonalnie. Nie są wypuszczane nie mówiąc o socjalizacji [/QUOTE] No faktycznie, jak sie opiera swoją wiedzę na podstawie tego, co się w necie czyta.... To ja konkretnie spytam, kiedy byłaś u yumy i na jakiej podstawie stwierdzasz, że psy są doglądane okazjonalnie? [quote name='Donvitow'] Zastanów się nad sobą.:([/QUOTE] Na czym dokładnie, skoro mnie diagnozujesz wirtualnie? Może się o sobie czegoś dowiem:/ [quote name='kasiek.']cytat Bonsai [COLOR=#000000]Za każdym razem, gdy byłam u yumanji, psy miały czysto - a nie zawsze były to zapowiedziane wizyty." <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< To teraz widac sie zmieniło i to bardzo na niekorzyść ...[/COLOR][/QUOTE] Kasiek, odradzasz się na dogo po tym, jak dostałaś dość długiego bana po poprzedniej aferze.... Skoro piszesz, że sytuacja zmieniła się na niekorzyść, napisz proszę czy wnosisz tylko na podstawie wirtualnych wpisów, czy byłaś na miejscu? Jeśli fantazjujesz na podstawie postów innych osób na dogo, to nie mam pytań. Jeśli byłaś, to proszę napisz jakie są zmiany i w jakich przestrzeniach czasowych.
  21. [quote name='gagata']Jak zwykle, posłańca należy zabić....Nie ważne, że zwierzęta tam cierpią, ważne że Yumanji "chciała dobrze, tylko jej nie wyszło"...Ludzie, co z Wami?[/QUOTE] To dlaczego jej nie pomożecie, tylko chcecie zdeptać?... W imię obrony zwierząt.... no tak.... a niki "obrończyń" znane z innych wątków deptologii.... Smutne:(
  22. [quote name='Ewa i flatki']Paradne i w stylu właścicielki hoteliku - zakrzyczeć i ośmieszyć. Jeżeli dyskusja będzie na tym poziomie, przestanę tu się odzywać. Czy pokazanie warunków, w jakich żyją od wielu miesięcy te psy to dla ciebie "rozdmuchiwanie afery" ? Kim ty jesteś, bo nie obrończynią zwierząt :-([/QUOTE] [quote name='Ewa i flatki'][COLOR=#000000]Wyprowadzka miała miejsce na jesieni. I zawsze można było ogłosić, że się jest zmuszonym opuścić Samorządki.[/COLOR] [COLOR=#000000]A bluzganie to wasz znak firmowy ?[/COLOR][/QUOTE] Dyskusja merytoryczna polega na tym, by odnosić się do konretnych spraw i pytań. Pseudo-bełkot o ośmieszaniu i znakach firmowych w postaci bluzgania wnosi do wątku tylko tyle, ile dla Ciebie warta jest sprawa tych psów. NIC.
  23. [quote name='Ewa i flatki']Czy ktoś z Was w podobnej sytuacji pozostawiłby zwierzęta, jak gdyby nigdy nic ?[/QUOTE] Sugerujesz, że gdyby w zimie odcięto Ci ogrzewanie, prąd i wodę, to pozostałabyś w tych warunkach? Może powinna się przenieść do boksu z psami? Nosz k....... jak można tak manipulować!
  24. Miałam jeszcze napisać o kwestii miejsca zamieszkania. Ale nie wiem czy powinnam, nie czuję się upoważniona do pisania o czyichś prywatnych sprawach na forum. Ale bezduszna wobec zwierząt osoba, na miejscu Aśki poszłaby do bloku, a te stworzenia zostawiła na pastwę losu. Nie jeździłaby codziennie zajmować się nimi, ani nie szukałaby innej posesji do kupienia celem przeniesienia psów w poprawne warunki... Nie bądźcie bezduszni, zwłaszcza ci, którzy NIC nie zrobili dla tych psów, poza rozdmuchaniem afery!
  25. Zajrzałam na wątek i oczy przecieram ze zdumienia... Jak niewiele potrzeba, by kogoś zmieszać z błotem... ale dogomania jest z tego znana, że trafi się jedna osoba, która prrzedstawi fakty w swoim świetle i choćby nie wiem co, stado uwierzy i zlinczuje zanim ktokolwiek zdąży usta otworzyć. Jakim prawem piszecie o yumie jako o hotelu czy regularnym dt? Jakim prawem piszcie, że Aśka się utrzymuje na krzywdzie psów? To haniebna bzdura i każdy kto powtarza taką zasłyszaną od wirtualnych ludzi głupotę, powinien się wstydzić! Bo kiedy ma się na 20 psów zgarniętych z ulicy jednego na którego ktoś płaci marne 200zł miesięcznie, to gdzie tu mówicie o jakimś zarobku?!? Wiadomo kto stoi za tą aferą, bo każdy kto zna trochę sprawę wie, jakie piekło sprawiła Aśce osoba, z którą się sądzi. POzwolę sobie tylko dodać, że jeśli ktoś wierzy w wersję jednej strony - osoby nieznanej, a znanej tylko z literek na dogo - to tym samym robi krzywdę innej osobie i zwierzętom pod jej opieką.... pomyślcie... skąd tam się wzięły te dziesiątki albo i setki bustych baniaków po wodzie? Kolejny durny argument "dlaczego opiekunowie psów, właściciele itd. nie reagowali na warunki"? Szalenie dziwne, że nie reagowali. Wyrzucili swoje psy gdzieś przy drodze, Aśka je przygarnęła do takich warunków, jaki miała. Lepsze zapewne niż szosa warszawa-lublin! Nie przekłamujcie faktów, to psy bezdomne! [quote name='Ewa i flatki']Przecież można zwołać pospolite ruszenie i razem posprzątać - koleżanki obrończynie pomogłyby, nieprawdaż ?[/QUOTE] To ja spytam - równie głupio i nieżyczliwie - ile boksów sprzątnęłaś będąc tam? ILE? Z tego co piszesz, byłaś tam parę razy, zapewne Tobie "właścicielka domu" nie uniemożliwiłaby korzystania z wody i prądu, więc miałaś kilkukrotną możliwość. [B]Co zrobiłaś dla tych psów poza wklejeniem tych zdjęć i rozdmuchiwaniem afery?[/B] Co?
×
×
  • Create New...