bzuma
Members-
Posts
303 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bzuma
-
[quote name='puli']No to zniżka dla dogomanii pewna.....?;) [SIZE=1]Co,nie chce Ci sie juz pichcić?![/SIZE][/quote] ;) znizka pewnie bedzie:eviltong: co do gotowania:eviltong: , ja karmie glownie surowym miesem+ dodatki i nie zamierzam przejsc na sucha ale jedna z moich rudych oszala na punkcie tej karmy( z ryba) i daje jej karme+5 skrzydelek albo kawalek wolowiny:p Ja jestem ``kucharka`` z zamilowania :evil_lol: zawsze wybiore garnek a nie worek z karma ale dla jednej zrobilam wyjatek (karma tez mi sie wydala w ``miare``:eviltong: przyzwoita;)
-
[quote name='Birmanka']a [URL="http://www.wellbeloved.co.uk/"][B]na stronie producenta[/B] [/URL]widnieje, że karma jest w 4 smakach: jagnięciny, indyka, kaczki i ryby - wszystko z ryżem + jako dodatkowe zboże owies/jęczmień. Składy są przyzwoite, ale karma nie jest tania :roll: 15 kg adulta to ok 37 Funtów. Ciekawe jakie ceny byłyby w Polsce :cool3:[/quote] fakt , zapomnialam o smaku kaczki ;) ceny na stronie sa dla zamawiajacych przez neta... dla dystrybutorow sa zupelnie inne:evil_lol:
-
[quote name='Nugatowa']Napisz coś więcej bzyku :evil_lol: :cool3:[/quote] mowisz i masz :eviltong: Karma produkowana w UK. Karma o 3 smakach: biala ryba+ ryz, indyk+ ryz, baranina+ ryz. podam sklad karmy biala ryba+ryz: Ryz,mieso z bialej ryby, siemie lniane,jeczmien,oliwa z oliwek,warzywa,rybi olej, algi morskie,cykoria,wapno,cynk + witaminy
-
[quote name='darek']Moim zdaniem puszkami nie powinno sie karmic ciagle psa-owszem mozna w sytuacjach wyjatkowych(np wyjazd ),ale nie jest to dobry pomysł.W puszkach nie ma(mowa o tych marketowych) odpowiednich składników potrzebnych dla rozwoju psa,jeżeli są,to w minimalnych zawartościach.A co najważniejsze-puszki zawieraja 80 % wilgotności-czyli jest to w bardzo dużej mierze woda(droga woda),a "mieso",które sie w tych puszkach znajduje,to nic innego jak "odpady",plus do tego dochodzą substancje polepszające zapach i smak. Nie ma sie co oszukiwać-jaki producent puszek dla psów sprzedaje gotowy produkt po 4 zł,zapakowany.A gdzie koszty produkcji...Nie warto wydawac pieniędzy-lepiej kupic mieso na wagę w sprawdzonym sklepie miesnym,warzywa i ryz i jest sie przynajmniej pewnym,ze to faktycznie jest mieso.[/quote] Darek, to, ze naturalny sposob karmienia psa jest najzdrowszy to chyba logiczne ale... PANDa1 jak zauwaz karmi tylko sucha karma i pyta czy moze do tego dodawac (a nie zamienic sucha na puszki) puszkowa karme. W takim przypadku jest to wrecz wskazane:roll: chociazby ze wzgledu na ten znikomy % miesa i wode zawarta w puszkach. Wspomnialam rowniez, ze jezeli ma ochote to moze sie pobawic w kucharke i sama przygotowac psu domowe jedzonko:eviltong: ps. Darek a co do tych ``odpadkow`` :) kiedys psy jadly padline i byly zdrowe :) i nawet alergii nie mialy :)
-
czesc:p Jezeli masz ochote podawac psom puszki to jak najbardziej polecam:p Chyba,ze masz troche wolnego czasu i chcesz sie w kucharke pobawic;) Puszki wbrew opiniom niektorych osob nawet w jednym 1% nie sa bardziej szkodliwe od suchej karmy. Jezeli ktos uwaza, ze sucha karma jest cacy a puszki to syf... to polecam zaglebic sie w temat zywienia psow sucha czy mokra(puszkowa) karma :roll:
-
Czy ktos z Was karmil swojego pupila karma JAMES WELLBELOVED? Osobiscie jestem zwolenniczka naturalnego sposobu zywienia swoich psow aczkolwiek dalam sie ostatnio namowic na maly eksperyment z ww karma. Rezultat jest taki, ze jedna z moich suk oszalala na punkcie tej wlasnie karmy o smaku - biala ryba + ryz :roll: Zalozylam ten topik bo jestem ciekawa czy ktos z Was spotkal sie z ww karma.
-
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
bzuma replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:placz: do gory pieseczku:multi: hop Liskowi sie udalo,Tobie tez musi :placz: wierze w to z calego serca :p bedziesz mial w koncu domek :p -
Straciła życie broniąc dzieci...zostaly 4 sierotki-3 juz w domach
bzuma replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
podnosze koteczki w gore :multi: hop po nowe domki :loveu: :multi: -
[quote name='cisa&fritz'] Odnosnie "glupoty" Irlandow....nie ma takich psow, sa tylko ich niepowazni wlasciciele, ktorzy prosto z kanapy wyciagaja je na proby....pies nie wie o co chodzi, wlasciciel sie wscieka, ze psu nie poszlo i, ze to wszystko wina tych "glupich mysliwych", ze sie uparli i klody pod nogi rzucaja im wystawowym laleczka....kurcze....przeciez seter irlandzki, to swietny pies mysliwski, trzeba mu tylko dac szanse. Kupujac tego psa...miejmy swiadomosc, ze to nie jest pudel.... Wychowanie w przydomowym ogrodzie i parku zupelnie nie wystarcza... A spotkalam juz kilkoro wlascicieli irlandow, ktorzy z oburzeniem komentowali porazki ich psow na probach....problem w tym,ze powinni z oburzeniem komentowac.....ale swoje podejscie do psa.... Jednak tacy ludzie takze robia zla prase Waszej rasie....podobnie jest zreszta z "moja" rasa....wiekszaosc mysliwych twierdzi, ze weimar to pies na kanape....a jak widza moja Cise pracujaca w polu.....szczeki w dol i zero komentarzy wiecej;) Trzeba chciec...alebo...kupic pudla:diabloti: Ania[/quote] Aniu moge sie tylko i wylacznie podpisac pod Twoimi slowami :evil_lol: Jedno przynajmniej mnie cieszy,ze ani Ty ani ja nie przynosimy wstydu naszym rasom :eviltong:
-
[quote name='sylrwia']Po pierwsze tak jak wcześniej wspomniano przeczytajcie regulamin, nawet jeśli tylko zabieracie sie za rady. [/quote] Uwazam,ze regulamin regulaminem ale rady osob ktore uczestniczyly w probach sa rowniez bardzo cenne. Piszac,ze regulamin ,regulaminem mam na mysli glownie to,ze sedzia sedziemu nie rowny i to wlasnie oni najczesciej oceniaja wg wlasnego uznania a regulamin schodzi na drugi plan. Przyklad: PP Garwolin 2006-znajomej suka pieknie weszla do wody,przeplynela kilka metrow(nawet prawie zanurkowala bo to szaleniec i maniak wodny:eviltong: ) a sedzia odjal jej punkty bo stwierdzil,ze ona tak jakby niechetnie do tej wody wchodzila i z taka smutna mina plywala.... :crazyeye: Takie jaja sie dzieja:cool1: Na polu zwierzyny nie bylo wiec psy sie nudzily:shake: a sedziowie skwitowali,ze setery to najglupsze psy mysliwskie i dlatego ich nienawidza:mad: Takich i podobnych przypadkow sa dziesiatki i az szkoda komentowac :roll: Co do rzucania kamieni psu ktory nie chce wejsc do wody to tez roznie bywa-u nas to bylo np.nie dopomyslenia (PP Racot 1999 i 2000) Jak juz pisalam-co sedzia to mozna sie czegos innego spodziewac:cool1:
-
[quote name='opiolusy']cos ci powiem maz jest sokolnikiem, sama psa raczej nie wytresujesz, ani na proby polowe ani tak. pies musi aportowac, nie ma uczenia wchodzenia do wody, on ma aportowac!!! sa szkoly kltorezajmuja sie tresura psow mysliwskich i podsokolich!![/quote] Jest wielka roznica miedzy probami polowymi a konkursami czy FT. Na probach polowych sprawdzane sa cechy wrodzone psa mysliwskiego. Proby skladaja sie z 3 etapow: 1-proba strzalu-jezeli pies sie go wystraszy prob nie zaliczysz 2-proba wody- pies musi wejsc do wody i przeplynac kawalek(iles tam metrow<nie pamietam juz :cool1: ile> ale nie aportowac!!!!!,za kazdy wrzucony kamyk czy patyk do wody odejmowane sa punkty,to samo dotyczy wejscia wlasciciela z psem do wody) 3-zachowanie na polu czyli jak sama nazwa wskazuje-[B]proba pracy[/B] -jest to sprawdzanie szybkosci i stylu z jakim pies wytropi i wystawi zwierzyne (ptactwo) przy czym pies nie powinien jej sam wylaszac ani np gonic zajaca bo za to tez odliczane sa punkty. Nie jestem mysliwym ale pisze to na podstawie uczestniczenia w probach polowych z moimi psami. Wiekszosc psow zalicza proby i nie sa one do tego specjalnie szkolone. Wystarcza dobre checi wlasciciela i kawalek pola z kuropatwami np:eviltong: To samo dotyczy wody.Psy mysliwskie same sie do niej pchaja (co geny to geny;) ) ale sa takie,ze trzeba ich tego po prostu nauczyc i z tym rowniez wlasciciel bez problemow sobie poradzi. Wiadomo,ze zawsze przydaje sie pomoc osoby doswiadczonej ale nie musi to byc od razu mysliwy czy oddawanie psa na szkolenie:shake: Wystarczy ktos kto ma o tym pojecie i zechce Ci pomoc;) i widze,ze Ania jest chetna:p
-
[quote name='Godelaine'] A co ma piernik do wiatraka? Jak sama dalej napisałaś, Twój pies przy ulicy, dla jego bezpieczeństwa, chodzi na smyczy. Tak samo powinno być w pociągu i autobusie. I tyle.[/quote] A co ma piernik do wiatraka?? Wlasnie... Przeciez [B]logiczne[/B] jest trzymanie psa na smyczy przy ulicy,w autobusie czy w pociagu.... Nie widze dalszego sensu ciagniecia tej rozmowy ,jak chcesz mozemy dokonczyc na priv. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania.
-
Z jednym macie racje,ludzie bezmyslnie zakladaja niektorym ciagnacym sie psom kolczatki bo sa przekonani,ze to rozwiaze sprawe i pies nagle zacznie pieknie chodzic przy nodze. Malo tego,wiekszosc z nich juz nigdy tych kolczatek nie zamienia na zwykle obroze :-( :shake: Przyklad moich znajomych ktorzy dorastajacemu 5mies. seterkowi zalozyli kolczatke i kaganiec i mysleli,ze pies sam wpadnie na to,ze ma nie zjadac smieci i sie nie ciagnac :cool1: . Obecnie pies ma 10lat i wciaz z tym kagancem i kolczatka :placz: nie raz juz wymieniana bo....kolce sie powyginaly....:cool1: :roll: Nie wspomne o tysiacach strupow na jego szyi :placz: Serce sie normalnie kroi... W wielu krajach zachodnich kolczatki sa SUROWO zabronione,ja ten pomtsl popieram ale niestety mowimy o Polsce gdzie ma ona wielu zwolennikow a przepisy niepredko sie zmienia. Problemem jest wlasnie ta nieswiadomosc niektorych wlascicieli do czego sluzy kolczatka, czy do nauki czy do codziennego uzycia:cool1:
-
[quote name='SuperGosia']A mnie sie wydaje, ze popytu na to "cudo" nie bedzie.[/quote] Ja kciuki za to bede trzymala :cool1: :mad:
-
[quote name='leemonca']dzisiaj byłam z córką w jednym z supermarketów i znalazłam coś takiego [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/1889/kolczatkagy0.png[/IMG] zdjęcie jest z telef. kom. więc może nie nie najlepszej jakości, ale ręka jest dziewczyny ze wzrostem 155 cm i wagi 45 kg, a kolczatka miała na metce namalowanego pinczerka!!! Zgroza!!! to był dosłownie duplikat kolczatki dla dorosłego, groźnego zwierza!!! kolce miały długość 1,5 cm!!!:shake:[/quote] Matyldo....do czego to doszlo :-( W krajach takich jak Anglia,Holandia,Belgia czy Szwecja kolczatki sa surowo zabronione. Czy doczekamy kiedys takiego dnia w Polsce?:shake: :-(
-
[quote name='yokaz']W U.S np. maja specjalne oddziały policji do spraw zwierząt... a nie tylko straż miejską, której z reguły się nie chce...[/quote] niestety strazy miejskiej najlepiej wychodzi wypisywanie mandatow za puszczanie psa bez smyczy czy bez kaganca :shake: :mad:
-
[quote name='Nor(a)']prowadzasz psa zawsze i wszędzie [B]bez[/B] smyczy?? :roll: Nie obawiasz się zwyczajnie o bezpieczeństwo psa?.[/quote] Nora a gdzie napisalam,ze prowadzam psa zawsze i wszedzie bez smyczy? :cool1: Trzymam ja na smyczy blisko ulicy jak kazdy trzezwo myslacy wlasciciel psa :p W 1 moim poscie pisalam o transporcie i o tym,ze mam nadzieje,ze w Polsce kiedys sie przepisy zmienia
-
[quote name='Agnieszka K.'][FONT=System]Przepraszam, ale to nie jest temat o bieganiu i wyprowadzaniu psów w kagańcu, ale "PIES w POCIĄGU".[/FONT] [FONT=System]A seter to nie pies? I co to ma wspólnego z tematem:crazyeye: ?[/FONT][/quote] witam Pania czepialska ;) dodam tylko,ze pominela Pani w kilka slow w nawiasie :eviltong: tym razem nie bede z Pania dyskutowala bo ja nie przyszlam sie klocic ani czepiac nikogo na tym forum...:cool1:
-
[quote name='Godelaine']Przepraszam, ale ręce mi opadły... A co za problem nauczyc psa chodzenia na smyczy i w kagańcu??? Dobrze dopasowany kaganiec - pozostawiający psu wiele swobody, a więc możliwość wywalenia jeżora, ziewania, a nawet szczekania - wcale nie musi być dla psa karą! Mam wrażenie, że problem w tej kwestii częściej lezy po naszej stronie, bo albo nie potrafilmy, albo nie chcemy psa do kagańca przyzwyczaić. [/quote] przepraszam ale tym razem mi opadly....:shake: Po pierwsze nie widze sensu zakladania kaganca seterowi i mow sobie co chcesz ale on traktuje to jako kare (przyklad mojej starej 10letniej suki ktora mieszka z moja mama-ona sie nawet nie chce zalatwic w kagancu :shake: ) Czy to dla niego przyjemnosc biegac z czyms na pysku wielkosci jego glowy(mozliwosc otwierania pyska,wywalania jezora,ziewania czy szczekania=wiekosc jego glowy) I po drugie....seter na smyczy...:cool3: (zreszta dotyczy to praktycznie kazdego psa) to to samo jakbym go wyniosla w klatce na dwor :shake: Ja mam tylko nadzieje,ze kiedys to sie zmieni i w Polsce (przepisy dotycace trzymania psow na smyczy i w kagancu) (zakaz kolczatek i kagancow metalowych:angryy: ) (sprzatanie po swoich pupilach) (wycofanie oplat za przejazd ze zwierzeciem) (pseudohodowle ) itp... Marzy mi sie aby zwierzeta w Polsce byly traktowane jak te min w Anglii
-
[quote name='marisa'] Wracajac do tematu....po przeczytaniu smsow jakie sobie wysylaly Ania, Agnieszka i Zuzia jestem wsciekla, ze Agnieszka psa jednak uspila.[/quote] Zobacz teraz sama co napisalas.................................................... NIE WIADOMO czy go uspila czy cos innego z nim zrobila:mad: Bedzie wiadomo po zakonczeniu dochodzenia i opublikowaniu wynikow z sekcji . Nie wprowadzajmy zametu,prosze:cool1:
-
Nikt tego nie potrafi zrozumiec:shake: ale Krzysztof wyraznie w jednym ze swoich postow prosil o cierpliwosc:cool1: Wszystko wyjdzie na jaw w swoim czasie,sprawa sie toczy a niektorzy zamiast czekac na jej wyniki wyraznie ``prowokuja`` do dalszej przepychanki i wymyslania..bylo tak a nie tak ...:shake: Ludzie cierpliwosci:cool1:
-
a wiecie o czym ja marze :evil_lol: ? Mieszkam juz kilka lat w Londynie i kupilam sobie pieska:loveu: . Mam jednak zamiar zjechac do Polski w przyszlym roku ale przerazaja mnie polskie przepisy :placz: jak ja naloze mojej suni kaganiec?:shake: przeciez ona sie zaplacze :-( Na dzien dzisiejszy sytuacja wyglada nastepujaco-po zjezdzie do Polski nie bede mogla z nia wychodzic na spacer bo moja sunia chodzi bez smyczy i bez kaganca ,nie bede mogla korzystac z transportu bo..kaganiec..znowu:shake: W Anglii psy maja bardzo ulatwiona sprawe bo po pierwsze nie place za psa biletu ani w metrze ani w autobusie (kiedy po raz 1 chcialam z moja sunia podjechac kilka przystankow do wielkiego parku poprosilam o bilet dla psa i zostala obrzucona dziwnym spojrzeniem;) ale kierowca ladnie wytlumaczyl,ze za psy sie nie placi ),kaganca tez nie trzeba psom zakladac-wystarczy trzymac je na smyczy:lol: Prosze powiedzcie mi-kiedy nasze przepisy sie zmienia?? Czy sa wogole jakies szanse?? :-(