Jump to content
Dogomania

Beluta

Members
  • Posts

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beluta

  1. Beluta

    Białaczka!

    Lazy, Trzymam kciuki, doktor Jagielski jest swietnym specjalistą od nowotworów.
  2. Można chyba jeszcze spróbować wypryskać mieszkanie specjalnym preparatem zniechecajacym zwierzaki do sikania i qpania w domu. Kupiłam taki w sklepie dla zwierzaków, niestety nie pamietam nazwy, ale był produkcji niemieckiej. Sprawdził się bardzo dobrze. Przez 2 - 3 dni pryskałam nim podłogę w pokoju córki, gdyż sunia tam postanowiła zrobić sobie ubikację. Problem skończył się, choć zdarzyło się jej jeszcze kilka awarii. Suczki potrafią posikiwac w domu nawet do ukończenie 1 roku, ale tylko posikiwać a nie traktować dom jako toaletę.
  3. Istna pantera w locie (a może panter?) !!!!!!! Cuuuuuuuuudo!!!!!!:loveu:
  4. Zgadzam się, że właściciel ma prawo do decydowania czy chce mieć psa zrobionego według wzorca czy nie i właściwie jak go samodzielnie ostrzyze czy wytrymuje to jego sprawa. Jednak niedopuszczalne są sytuacje gdy fryzjer robi z psa "potworka" za pieniądze własciciela, czego dowodem są niektóre zdjęcia (szczególnie sznaucer z włochatym balonem na piersi - zgroooooza!). Moja sznaucerka choć jest zawsze rewelacyjnie przygotowana na wystawy przez fryzjerkę to ja najbardziej lubię wygląd suni mniej więcej ok. miesiąc po trymowaniu a prowadzanie na smyczy - po dwóch, trzech miesiącach od trymowania- małej niedźwiedzicy też mi wcale nie przeszkadza.[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon11.gif[/IMG]
  5. Mnie przekazano taki przepis: siemię uprażyć trochę (nie przypiekać za mocno!) na patelni, po wystudzeniu zmielić w młynku do kawy i podawac codziennie do karmy (może to być tzw. "szczypta" lub tyle ile się mieści na czubku noża). Nie ma potrzeby zachowywania aptekarskiej dokładnosci, przedawkowanie nie grozi. Taką ilość podawałam swojej sredniaczce przez ok. 1 rok od jej 6 miesiąca zycia (bo wtedy ją kupiłam) . Teraz robię to przez okres 1 miesiąca na wiosnę (luty - marzec) i na jesieni (wrzesień - październik), bo i tak nieprzytomnie zarasta w ciągu 2-3 miesięcy, a sierść ma doskonałej jakości.
  6. [quote name='mila_2']hmmmm, wolę "ogólne" fora;)[/quote] Chciałaś się ukryć na ogólnym forum, ale z tego co widzę kto do Ciebie pisze, zostałaś i tak "wywęszona" przez "Sznauceromaniaków" ha, ha, ha:evil_lol:
  7. Włosy na brzuszku też biorą bardzo aktywny udział w procesie biegania i chodzenia, błotko bardzo lubi się tam przyczepiać. Dlatego może być takie samo przebarwienie jak na łapach. Jeżeli nie zamierzasz chodzić na wystawy możesz strzyc ale strzyżenie nie pozbawia dokładnie martwego włosa można to tylko osiągnąć trymowaniem. Wydaje mi się, że przesadzasz troszkę z tym przebarwieniem, w silnym świetle słonecznym nawet nawet najczarniejsza czerń będzie lekko brunatna. Jeśli Cię to tak bardzo drażni możesz spróbować kąpać psiaka w psich szamponach przeznaczonych dla ciemnych i szorstkich sierści. Jednak jest to dość duży wydatek. Twoja fryzjerka może nie chce trymować ponieważ jest to bardzo żmudna praca, szczególnie przy najkorzystniejszym dla sierści, trymowaniu palcami (trymowanie średniaczki nożykiem to ok. 2-3 godzin) i trzeba to jeszcze umieć. Ja nie umiem i dlatego rzecz całą powierzam fachowcom.
  8. To była tylko propozycja. Niedawno rozmawiano tam na temat nożyków trymerskich, a to chyba Cię interesuje.
  9. A w zasadzie moje Panie dobrze zrobicie wchodząc na topik "Sznauceromaniacy" tam jest bardzo dużo sympatycznych "maniaków", ktorzy zawsze chętnie pomogą.[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG][IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG][IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]
  10. Dorzucę i ja swoje trzy grosze. Mam sznaucerkę czarną, średniaczkę i problem sierści trochę znam. Brązowy włos jest wadą, ale występuje ona bardzo rzadko. najczęściej u młodych psiaków jest to jeszcze szczenięcy puch, który należy usunąć. Można to uzyskać tylko regularnym trymowaniem (co 3 - 4 miesiące), nigdy strzyżeniem. Jeżeli sunia ma być wystawiana to już teraz należy zdecydować sie wyłącznie na trymowanie. U większości sznaucerów strzyżenie powoduje odrastanie miekkiego i falistego włosa i to jest bardzo poważny minus na wystawach. Sędziowie (szczególnie zagraniczni) przywiązują ogromną wagę do jakości włosa i w zasadzie pies ostrzyżony nie ma wielkich szans na ringu. Najbardziej naturalne jest brązowienie sierści na wąsach i brodzie oraz na stopach ponieważ mordziaki wszędzie są wtykane (miska, dziura w ziemi), a łapki wędrują po zasolonych i brudnych chodnikach i znajduje sie na nich cała tablica Mendelejewa. Najlepszą metodą na czarną mordkę jest jej mycie, a szczególnie po jedzeniu. Sama oczywiście tego wszystkiego nie wymyśliłam, bardzo, bardzo pomogła mi świetna trymerka, która przygotowuje moją sunię na wystawy. Jeżeli jednak nie mamy zamiaru psiaka wystawiać można go strzyc bo jest to szybsza i tansza metoda utrzymania sierści w jako takim porządku. Aha, na swojej suni sprawdziłam rewelacyjne działanie na jakość sierści siemienia lnianego. Po prostu sama rośnie!!![IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon12.gif[/IMG]
  11. Przez pare lat uzuwałam dla mojej suni Frontline, jwdnak weterynarz namówił mnie na Adventix (f-my Bayer). Te wszystkie kropelki nie rozprowadzają się na skórze , tylko przenikaja do krwioobiegu psiaka. Kleszcze owszem sie wkręcają, opijają, ale po kilkunastu godzinach umierają i wtedy można je bezpiecznie wyciągnąć. Trzeba jeszcze pamiętać o tym, że nie w każdym rejonie kraju występująca tam populacja kleszczy przenosi bebeszjozę.
  12. Ja jestem bardzo zgodna osobą i przyznaję Ci rację. Chciałam tylko zasygnalizowac, że ocena moze byc pewnym wskaźnkiem dla kupującego.A co do mojej wiary w oceny?Zawsze pamiętam, że jesteśmy tylko ludzmi, istotami omylnymi (sędziowie - choć nie powinno tak być - też).Wystawy uważam za fajną zabawę, mogącą dawać satysfakcj, ale tylko właścicielom. Psiakom jest to najzupełniej obojętne czy są "showami" czy "petami". Ostatecznie tych medali i pucharów nie zdobywają dla siebie, chcą być poprosty kochane i potrzebne,na pewno od blichtru Interczempiona wolą fajna zabawę z piłką, mizianie za uszami i wieeeeeeeeeelką kość.[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]
  13. ale ja jestem uparty jak sznaucer :P[/quote] To znaczy, że masz bardzo dobry charakter.[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon12.gif[/IMG] [B]Ka-Vanga [/B]masz absolutnie rację, ale to był z mojej strony taki "kamyk do ogródka". Wydaje mi się, że nie ma jednoznacznego rozwiązania. Tak jak w którymś poście już pisałam, dopiero komputerowe stworzenie ideału sznaucera i "przepuszczanie" każdego psiaka przez ten program, może dałoby obiektywny wynik. Na razie cały czas mamy do czynienia z tzw. czynnikiem ludzkim, ze wszystkimi tego plusami i minusami. Dlatego ocena psa ma w sobie trochę loterii i jest jak patrzenie na dzieło sztuki (jakimi niewątpliwie są nasze psiaki), jednemu się podoba a drugiemu nie.[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]
  14. [B]Czarne Gwiazdy,[/B] bardzo podobają mi się twoje spokojne i wyważone wypowiedzi. Zrobiła się tutaj chwilami nieprzyjemna dyskusja. Zgadzam się, że hodowca może podać cenę nawet tzw. "sufitową", póki co nie ma cenników obowiązujących, są tylko ceny umowne. Jest tylko kwestia uczciwości sprzedającego i sporządzenia odpowiadającej stronom transakcji umowy. Natomiast co do rokowań sprzedawanych szczeniąt, wydaje mi się, że są to trochę gruszki na wierzbie. Przecież nowy właściciel szczeniaka "showa" może źle go poprowadzić, szczególnie jeżeli nie ma doświadczenia i nici z wielkich planów wystawowych (myślę tu głównie o sierści, dbaniu o prawidłowy rozwój kośćca, psychikę). Wydaje mi się, że bardzo uczciwie dokonałam zakupy swojej suni. Trafiła do mnie w wieku 6 miesięcy, ale już była po 2 wystawach w klasie "baby" z ocenami "wybitnie obiecującymi". W związku z tym nie kupowałam przysłowiowego "kota w worku" i wysoka cena jaką za nią zapłaciłam jest absolutnie adekwatna do (brzydko i niezręcznie to zabrzmi) jakości psa. Może powinno się pójść takim właśnie wariantem, że potencjalnego "showa" sprzedaje się dopiero po pierwszej ocenie wystawowej w klasie "baby"? Wtedy zarówno sprzedający jak i kupujący rozmawiają już o bardzo konkretnych walorach psiaka.
  15. Bardzo się cieszę, że Niko ma się dobrze[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon14.gif[/IMG]. Myślę, że wszystko pomalutku się ułoży, bo jesteś w tej całej sytuacji bardzo dzielna i wytrwała. Co do psów na osiedlu biegających luzem, pobądź sobie czasem "wredną babą" i dzwoń do Straży Miejskiej. Po kilku ich interwencjach i mandatach właściciele zaczną prowadzać psiaki na smyczy lub zastanowią się czy mogą to zrobić w tym czasie i miejscu. Nie daj się zwariować. Nie musisz ciągle uciekać przed innymi psami, masz absolutne prawo do spokojnego spaceru z Nico, tym bardziej, że on grzecznie drepcze na smyczy i nie musi być narażany na ataki innych luźno biegających psów. [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]
  16. Moja suczka jest sznaucerką średnią, a jak wiadomo sznaucerki lubią zamieniać się w sznycelki. Przed każdą wystawą musiałam ją odchudzać. Ostatnio jest jednak bardzo dobrze. Weterynarz powiedział mi, że karma typu light tylko utrzymuje psa w danej wadze, natomiast nie odchudzi. Polecił mi (zresztą z wyśmienitym skutkiem dla psicy) suchą karmę "Royal Canin Obesity 34". Jest ona dostępna tylko u weterynarzy i mimo, że trochę droższa od tych w sklepach, daje swietne efekty. Jest smaczna i dostarcza wszystkich niezbędnych składników. Pies chudnie metodycznie i bez żadnej szkody dla zdrowia. Dopiero po uzyskaniu przez psiaka optymalnej wagi podaje się karmę light. Natomiast jeżeli chodzi o gotowane w domu jedzenie musiałam zupełnie zrezygnować z dodawania ryżu, makaronu itp. [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]
  17. Bardzo się cieszę, że wszystko poszło dobrze. Serdeczne "lizy" od Belki dla Niko.
  18. Także trzymam kciuki i cieplutko o Was myślę.[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon14.gif[/IMG]
  19. Martulka 22, nie tylko Tobie trafił sie taki piesek. Moja Belka (3 letnia obecnie, średniaczka, wreeeednie czarna) też rzucała się na dzieci i dorosłych przechodniów. Każdy spacer z nią to była i radość i udręka. Jednak zupełnie spokojnie zachowywała się w dużych skupiskach ludzkich (chodzę z nią często po zakupy na ruchliwy bazar, jeżdzimy na wystawy), tam nigdy nie spotkałam się z jej agresją. Innym suczkom natomiast lubi od czasu do czasu "przetrzepać futerko". Nie tylko samce lubią dominować i bronić swojego terytorium. Tak samo zmęczona, jak Ty swoim psiakiem, zachowaniem Belki w stosunku do ludzi na spacerach zadzwoniłam do tresera. Gdy opowiedziałam o moim problemie, uzyskałam od niego sporo wyjaśnień. 1) ponieważ dla Belki jestem "samicą alfa" ona bardzo stara się wczuwać w moje nastroje, 2) gdy ja się denerwowałam już przed wyjściem "co dzisiaj piesek zmaluje" ona wyczuwając mój nastrój kombinowała tak : moja pani się denerwuje to ja ja obronię przed całym światem. Im ja byłam bardziej zdenerwowana jej zachowaniem tym bardziej ona agresywna. 3) treser nakazał mi wręcz, jak hinduski guru, odrzucać przed wyjściem wszystkie złe myśli czyli tzw. "siła spokoju" 3) Belka zaczęła chodzić w kolczatce i to nie dlatego żeby ją katować, tylko po to żebym miała nad nią lepszą kontrolę (niby piesek nieduży ale ma siłę konia jak ciągnie), 4) bardzo uważnie obserwowałam jej zmiany zachowania na spacerze na widok ludzi (wyżej uniesiony ogon, tzw. "sztywne łapy", głośniejszy oddech) wtedy wyprzedzając jej atak mówię kategorycznie "nie" i krótkie zacięcie kolczatką. 5) gdy przchodzi spokojnie obok ludzi i dzieci zawsze ale to zawsze jest chwalona i dostaje smakołyk 6) po dwóch miesiącach zamieniłam jej kolczatkę na półkolczatkę ze skórzanym zapięciem (jest przyjemniejsza dla psiaka bo kolce krótsze a na karku nie czuć okropnego łańcuszka). Po mniej więcej pół roku takiej pracy mogę ją spuszczać ze smyczy na spacerze. Nie zwraca już uwagi na przechodniów (chyba że biegną lub jadą na rowerze a wtedy staram się odwrócić jej uwagę lub przywołać do nogi i przytrzymać bo instynkt gonienia może przeważyć). Natomiast gdy widzę dziecko zawsze z wyprzedzeniem (tak żeby nie kojarzyła faktów) przypinam jej smycz. To nie dlatego , że jej tak nie ufam tylko boję się dzieci, które są nieobliczalne!!!! Mając sznaucera musimy sie pogodzić z faktem,że sa to psy stróżujące. Zawsze mają napiętą uwagę, wszystko je interesuje no i koniecznie w każdej niepokojącej dla nich sytuacji czują się zobowiązane tak czy inaczej bronić właściciela lub przynajmniej go ostrzec. Tak została ukształtowana ta rasa, ale nie mają w sobie typowej agresji (gryzienie). Z tego co piszesz wnioskuję, że Twój psiak też nikogo nie pogryzł. Chyba są to raczej tylko manifestacje siły (ja to nazywam metodą "na huki"), jednak rzeczywiście dla atakowanych niezbyt przyjemne. Mam nadzieję, że moje wypociny troszkę Cię pocieszyły i uspokoiły. Oczywiście porada specjalisty będzie bardzo cenna. Myślę jednak, że powinnaś trochę spokojniej podchodzić do swojego problemu. Nie wierzę, że wszyscy mają idealne psy a tylko Tobie trafił się urwis (innym psiakom też sie zdarzają wpadki). Kochaj go takim jakim jest, zachowaj dużo spokoju, miej ogromne pokłady cierpliwości "boć to tylko źwierzątko"[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]
  20. Biedny , biedny piesek, jak on się kolegom pokaże! Wygląda jakby mu coś wyrosło na piersi lub nosił ze sobą poduszkę do spania.
  21. Uroda tych maluchów jest znie-wa-la-ją-ca!!!!!!!
  22. [quote name='Romas']Dusic jej nie chce zedecydowanie ,ten sznurek z kolkie to tylko domowy patent :-) A moze Orsini mozesz polecic firme lub ew. stronki gdzie sa ringowki i ja sobie popatrze.Twoj Wiktorek to juz doswiadczony wystawowo piesek, to z pewnoscia patrzysz inaczej na ringowki niz ja ,nowicjusz :-)Ale widze ,ze pamietasz takie same ringowki jak ja czyli samo- otwierajace sie.Nie raz patrzylam na ludzi jak caly czas wystawiajac psa walczyliz tym cholerstwem :-) Znowu lancuszek troche mi nie pasuje ,choc jest dobra opcja( bezpieczna ) , bo moze wygladac na to ,ze nie umiem psa opanowac.A moze za bardzo sie przejmuje :-) ale milo tak poplanowac. A czy do czarnego psa moge miec czarne spodnie czy powinno byc kontrastowo ?[/quote] Napisałam Ci o ringówkach, bo jest to lepiej widziane przez sędziów. Ale młodym psiakom jak zauważyłam wiele rzeczy uchodzi. Jeżeli maszochotę zajrzyj na stronę warszawskiego psiego salonu piękności [URL="http://www.psistyl.pnet.pl"]www.psistyl.pnet.pl[/URL] . Przemiła właścicielka tego przybytku p. Magda udzieli Ci bardzo chętnie wszelkich rad i co do pilęgnacji "sierściucha" jak i ringówek lub łańcuszków.
  23. [quote name='Romas']A glowy Ci nie wyrywa ?Tego sie boje ,ze cos jej odpali ,cofnie sie i ...wstyd,bo ucieknac to nie ucieknie .[/quote] Sądzę, że Twoje rozterki są słuszne. Bądź jednak dobrej myśli i raczej zdecyduj sie na ringówkę. Ja też miałam takie kłopoty przed pierwsza wystawą, ale dobrzy ludzie pomogli. Jeżeli pies jest wystawiany na ringówce już ten sam fakt daje sędziemu sygnał, że pies jest dobrze ułozony i przygotowany do występu. Kolor ringówki powinien być jak najbardziej zblizony do koloru sierści. Kontrastowy kolor przecina optycznie szyję i skraca ją. Z mojego doświadczenia (sznauceromaniaka średniego) wiem, że najlepsze są ringówki płaskie (plecione), które tylko o parę złotych są droższe. Okrągły sznurek zbyt wpija się w szyję. Bardzo ważny jest metalowy zacisk ringówki, musi dobrze ją blokować, wtedy nie ma ryzyka rozsunięcia się i psia mordka nie wyłazi przez nią. Trochę cierpliwości i ćwiczeń nagradzanych smakołykiem i będzie bardzo, bardzo dobrze.
  24. Beluta

    Dentysta!!

    [quote name='lothia']dzieki, a jak znosi psikanie , bo Demon ogólnie panikuje, mozna np na palec albo na szczoteczke i posmarować? sorki że tak magluję ale chciałabym kupic pewniaka:razz: a próbowałaś może żelu tej samej firmy [SIZE=1]tak sobie myśle że może czas zmienić pastę[/SIZE][/quote] Psikanie znosi bardzo dobrze, smak chyba nie jest jakiś obrzydliwy bo tylko intensywnie wylizuje zęby (a to je właśnie czyści) o żadnym toczeniu piany z pyska nie ma mowy ani innych gwałtownych reakcjach. Poleciłam ten preparat znajomej dla jej suczki (też zastanawiała sie nad dentystą.ale koszt ściągnięcia kamienia u pieska wielkości ratlerka ok. 200 zł)na razie jest wszystko bardzo dobrze. Po ok 2 tygodniach stosowania kamień bardzo się zmniejszył. Ona smaruje jej zęby nawilżoną preparatem watką. Być może lepiej będzie się sprawdzał żel. Wydaje mi się, ze warto spróbować wydasz ok. 40 zł. Jeżeli się nie uda zawsze możesz iść do dentysty a preparat komuś odstąpić.
  25. Beluta

    Dentysta!!

    [quote name='lothia']no właśnie dlatego nie chciałam iść do mojego weta, tylko do dentysty a tu wyczytałam że na Bemowie jest dobra pani doktor wiec chyba do niej się udamy bo tam najbliżej mamy, kamienia ma poczatek, raz w tygodniu ma myte zęby ale widać za mało, zresztą grzywki mają słabe uzębienie, martwi mnie za to bardzo ta plamka. I trochę martwi mnie narkoza, bo to nieduży pies , mam nadzieję że obejdzie sie bez[/quote] Możesz spróbować holenderskiego (ale dostępnego w Polsce) preparatu w spray'u "Dog-a-Dent". Moja panna ma tym psikane zęby 1 w tygodniu i nie ma mowy naweto lekkim osadzie na zębach. Można go stosowaćnawet codziennie.
×
×
  • Create New...